Lęk przed związkami i bliskością

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 22 sty 2014, 21:55
aardvark3,
chodzi o holtera? co Ci tam wyszło?

masz rację z tym nagraniem.
Miłość - chwi­lowe obłąka­nie, na które le­kar­stwem jest małżeństwo.

zmodyfikowałabym- nagranie jest lepsze :P
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez aardvark3 22 sty 2014, 23:46
Co do holtera -nic strasznego, jest podwyzszone w dzien w nocy niskie. Tego sie spodziewalam. Jakiejs tragedii wielkiej nie ma.
Ale ten lekarz zawsze panikuje, juz raz u niego bylam i tez mi nakladl do lba a niepotrzebnie.

Oj tak, nagranie otrzezwia jak cala wanna lodu ;)
A tak wogole to boje sie planowac cokolwiek. W tych sprawach.
Zaraz zadzwoni i znow mi w dupie namiesza ;) To sobie wrzuce jakis kabaret, posmieje sie zdrowo, przed snem jeszcze lakier mam polozyc na projekty i takie tam drobne wykonczenia. Robie taki jeden eksperyment i ciekawe jak wyjdzie.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 23 sty 2014, 00:20
aardvark3,
co za eksperyment robisz? wyślesz mi efekt na PW? :P

a co do tego planowania- to chyba dobre podejście. znaczy się słuszne, rozsądne, czasami niewykonalne albo częściowo niewykonalne- bo zawsze jakieś tam myśli się pojawiają. choćby w kontekście najbliższego weekendu :) dobrze jest mieć zdrowe podejście do nich- będzie fajnie jak pójdzie zgodnie z nimi, ale też nie będzie tragedii, jak się zmienią ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed związkami i bliskością

przez aardvark3 23 sty 2014, 02:54
Eksperyment wyszedl i nie... Musze popytac tych ktorzy maja wprawe.
Otoz chodzi o efekt postarzenia przedmiotu przy uzyciu zwyklego cukru na farbach akrylowych. Plus "lamanie" jasnego koloru minimalna iloscia innych kolorow.
Wyszlo mi cos dziwnego - nie tak, jak opisywali - ale tez dosc ciekawe. Cukier sie nie chcial zetrzec choc uzywalam papieru 40. Powinny takie nieregularne kropki powstac.
Sorry za off-top ale pytalas to odpowiadam.

A co do tematu wlasciwego - nastawilam sie na weekend ze bedzie fajnie, ale na nic konkretnego. Moze sie wydarzyc miedzy nami wiele - a moze niewiele. To ze sobie miedzy wierszami cos tam dogadujemy to nic nie znaczy.
Jesli chodzi o cos wiecej to jest przekroczenie pewnej bariery intymnosci i tego nie da sie odwrocic.
Jesli cos sie stanie to sie nie odstanie.
E, qrva, szukam dziury w calym i filozofie dorabiam :twisted:
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 24 sty 2014, 15:47
nastawilam sie na weekend ze bedzie fajnie

ściskam mocno kciuki żeby tak właśnie było!
daj potem znać jak poszło ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez aardvark3 26 sty 2014, 23:57
Dorabianie filozofii to moja specjalnosc. I doszukiwanie sie drugiego dna...
Jest prosta, jasna i wygodna droga. Zadnych niedopowiedzen, dwuznacznikow, manipulacji, kokieterii, krygowania sie.
Prosta, jasna i wygodna droga tam, gdzie mialy byc zakrety, dziury i wertepy.
socorro - PW
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Merridell 29 sty 2014, 00:23
CórkaNocy, takie zablokowanie emocjonalne i wynikający z niego ewentualny brak zaangażowania może niestety doprowadzić do rozpadu tego wszystkiego. Niemal każdy, kto kiedyś został skrzywdzony stara się nie angażować, a niektórym idealnie to wychodzi. Niestety taka blokada może w końcu rozwalić związek nawet z najbardziej wytrwałym partnerem, ponieważ samemu nie da się tego pociągnąć. Tak więc jeśli Ci zależy na tym partnerze to nie zniechęcaj go.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Lęk przed związkami i bliskością

przez magnolia84 29 sty 2014, 18:36
Merridell napisał(a):CórkaNocy, takie zablokowanie emocjonalne i wynikający z niego ewentualny brak zaangażowania może niestety doprowadzić do rozpadu tego wszystkiego. Niemal każdy, kto kiedyś został skrzywdzony stara się nie angażować, a niektórym idealnie to wychodzi. Niestety taka blokada może w końcu rozwalić związek nawet z najbardziej wytrwałym partnerem, ponieważ samemu nie da się tego pociągnąć. Tak więc jeśli Ci zależy na tym partnerze to nie zniechęcaj go.



Znam to z własnego doświadczenia :/
W miarę upływu czasu coraz trudniej jest się odblokować i zaufać komuś na tyle, żeby stworzyć z tym kimś związek
magnolia84
Offline

Lęk przed związkami i bliskością

przez oka22 29 sty 2014, 18:50
relacji ż drugim człowiekiem trzeba się uczyć przez całe życie,to trudna sztuka tworzenia związku,musi być dużo dotyku bliskości fizycznej nie koniecznie seksu ale przede wszystkim czułego dotyku bo to łączy .

-- Śr sty 29, 2014 6:01 pm --

dziewczyny przytulajcie się do swoich mężów chłopaków a będziecie się czuły kochane akceptowane i szczęsliwe ,nic tak nie leczy naszego skołatanego serca jak bliskość i ciepłó kochanej osoby
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Lęk przed związkami i bliskością

przez magnolia84 30 sty 2014, 00:11
oka22 napisał(a):dziewczyny przytulajcie się do swoich mężów chłopaków a będziecie się czuły kochane akceptowane i szczęsliwe ,nic tak nie leczy naszego skołatanego serca jak bliskość i ciepłó kochanej osoby


Trzeba najpierw przezwyciężyć strach przed bliskością emocjonalną i uzewnętrznieniem się, żeby w ogóle móc się do kogoś zbliżyć, czy też pozwolić komuś na zbliżenie się
magnolia84
Offline

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 30 sty 2014, 00:32
CórkaNocy,
staram się go nie zniechęcać, nie pokazywać moich humorów, lęków

i tak przez cały czas jak przebywasz z nim? non stop na zaciągniętym hamulcu?
to niedziwne że nie sprawia Ci przyjemności spędzanie z nim czasu :/
spotykanie się z nim obciąża mnie mocno psychicznie

ała :( to czemu jednak się z nim spotykasz?
wiesz że to fajny facet i nie chcesz żeby taka 'okazja' przeszła Ci koło nosa? czy coś innego?
i samotność mi już nie przeszkadza jak kiedyś, brak ludzi wokół mnie, wręcz potrzebuję tego, zeby się wyciszyć.

hej, skoro masz taką potrzebę samotności to czemu jej nie zrealizujesz? czemu nie dasz sobie czasu?
samotność może być konstruktywna, jeśli się ją odpowiednio 'wykorzysta'.

trzymaj się ciepło ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 30 sty 2014, 00:52
CórkaNocy,
a ile masz lat?
ale myślisz, że mimo Twoich oporów, mimo tych hamulców, całego konglomeratu negatywnych odczuć, będziesz potrafiła trwać w takim układzie z nim?
dusić się i się uśmiechać?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez aardvark3 30 sty 2014, 10:57
I prosze!
A mialo byc tak pieknie - wywiady, zdjecia...
Zaczely mnie dopadac k*rewskie watpliwosci co do sensu tego wszystkiego.
Moze to wynik zle przespanej nocy a moze niedojedzenia bo wczoraj za cholere apetytu nie mialam a jak juz zasiadlam do zarcia to przyjechala kolesia z dziecmi.
Moze to stres przed pierwsza wizyta pana mojego w moim domu?
Pewnie i jedno, i drugie, i trzecie.
Okropna mam hustawke nastrojow, boje sie, ciesze sie i nie wiem co jeszcze.
Dokladnie jak w temacie - lek przed zwiazkami i bliskoscia.
Niby ta bliskosc jest ale ona byla u niego w domu i w miejscu neutralnym a u mnie nigdy. Zreszta w moim domu nigdy nie bylo zadnego mezczyzny. A jednak to jakies znaczace jest ze ktos bedzie, przetrze szlak, zostawi szczoteczke do zebow w lazience...
Jestesmy sobie bardzo bliscy i wciaz sie do siebie zblizamy, nie ma tematu na ktory nie bylibysmy w stanie rozmawiac otwarcie - nawet o tych bolesnych, przykrych sprawach o ktorych nie chce sie zwykle mowic ale postanowilam sobie ze juz niczego pod dywan zamiatac nie bede. Z nim jest to latwe, pod tym wzgledem mu ufam. Ufam emocjonalnie ale jeszcze nie na tyle by dac mu swoj pin do karty bankowej :twisted:
Bo tak zawsze sobie mowilam - jesli zaufam to wlasnie tak. I sie nie zawiode. Ale to sie rozwija wiec jakas szansa jest.
Boje sie jednak, ze moje leki wiele moga zepsuc.
Wiele nie trace. W najgorszym razie zostana mi mile wspomnienia i doswiadczenie. To nie jest rak zeby zabil.
Jesli nie zlamie i nie wyrabie jakiegos numeru prima sort to wciaz mamy marzec rozlaki i to bedzie bardzo dobre. Potrzeba mi dystansu. Nie moge go uzyskac bo raz jest w prawo raz w lewo.
Tak to jest jak zebrakowi zamiast wody i suchego chleba dadza szampana i dewolaje. Niestrawnosc...
Za duzo tego wszystkiego. Stanowczo za duzo jak na mnie.

OK, nie bede rozkminiac teraz bo trzeba sniadanie zjesc porzadne i jechac do tego mechanika.
A potem sie zobaczy.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 30 sty 2014, 22:04
CórkaNocy,
zależy co bardziej Cię 'fiksuje'
ściskam mocno kciuki ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do