Lęk przed związkami i bliskością

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 07 lut 2014, 01:13
soccoro napisał(a):Ciebie nie znam, ale znam się na ludziach
a gdzie ich tak poznałaś?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 07 lut 2014, 01:20
vifi,
uważnie obserwuję, wszędzie gdzie jestem
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 07 lut 2014, 20:51
Też jestem typem obserwatora, tylko że u mnie to jest w dużej mierze ucieczka, a na ludziach się i tak jakoś specjalnie nie znam.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Rebelia 07 lut 2014, 21:25
Obserwowanie to jedno, a co z emocjami wytworzonymi na podstawie obserwacji się zrobi to drugie. Ja mam lęki przed angażowaniem, pomimo tego że i tak to robię bardziej lub mniej świadomie. A ucieczki, cóż, tyle razy już w życiu zwiałam z różnych relacji, że mnie to raczej już nie zdziwi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez aptasia 08 lut 2014, 15:28
znów spanikowałam, myślę, że powinnam sobie na zawsze odpuścić związki bo nigdy nie będę normalna.
Zraniłam siebie i jego. boli. To już koniec.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez macieywwa 08 lut 2014, 15:59
dream*, Dziwne byłoby, gdybyś rozstała się z kimś, z kim dzieliłeś czas, pieniądze, łóżko i swoje ciało i nie towarzyszyłyby temu żadne emocje..Gdybyś nie czuła żadnej nostalgii lub choćby chwilowej melancholii. Oznaczałoby to, że albo jesteś wykastrowana z uczuć, albo… jesteś robotem
Bądź singlem. Bądź romantyczka. Bądź zimną suką. Bądź kim chcesz, ale najpierw zrób porządek ze sobą,znajdź sens życia w sobie, a potem szukaj ludzi z którymi będziesz się nim dzieliła. Nigdy na odwrót, okej?....
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez aptasia 08 lut 2014, 16:05
nie szukam sensu życia, ale masz rację, wierw powinnam zrobić porządek ze sobą a nie wciągać innych w mój burdel.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

przez lunatic 08 lut 2014, 19:52
macieywwa napisał(a):dream*, Dziwne byłoby, gdybyś rozstała się z kimś, z kim dzieliłeś czas, pieniądze, łóżko i swoje ciało i nie towarzyszyłyby temu żadne emocje..Gdybyś nie czuła żadnej nostalgii lub choćby chwilowej melancholii. Oznaczałoby to, że albo jesteś wykastrowana z uczuć, albo… jesteś robotem
Bądź singlem. Bądź romantyczka. Bądź zimną suką. Bądź kim chcesz, ale najpierw zrób porządek ze sobą,znajdź sens życia w sobie, a potem szukaj ludzi z którymi będziesz się nim dzieliła. Nigdy na odwrót, okej?....

problemem nie jest uświadomić to sobie tylko znaleźć sposób jak to wykonać
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez aptasia 09 lut 2014, 04:41
si. samoświadomość nie pomaga w walce ze swoimi słabościami.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 09 lut 2014, 11:48
MI terapeutka raczej odradzała coś takiego, że zamknę się w pokoju i "zrobię ze sobą porządek", a potem wyjdę do innych. Poza tym wydaje mi się że samoświadomość może pomóc w rozwiązaniu problemów. Przede wszystkim dzięki niej się je widzi, a to że nie wszystko się od razu rozwiąże to inna sprawa.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 09 lut 2014, 11:55
si. samoświadomość nie pomaga w walce ze swoimi słabościami.

moim zdaniem- może pomagać. jeśli chcemy coś zmienić.
jeśli wiemy co jest z nami nie halo, możemy szukać sposobów żeby to naprawić, zmienić, próbować, próbować, próbować..
a jeśli wiemy, że coś jest nie tak, a nie wiemy dokładnie co, to jak działać, żeby z tym walczyć? tracimy więcej energii na próby zwalczenia rzeczy i gdy już to ogarniemy, to coś innego się pieprzy, i tak w kółko..

to tak jakbyśmy brali nospe z powodów skurczowych bóli brzucha. pomoże doraźnie, ale jeśli nie odkryjemy, że to somatyzacja nerwicy i nie będziemy leczyli jednocześnie przyczyny, to nospę możemy szamać w nieskończoność, a i tak skurcze będą powracać.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 lut 2014, 18:49
Jestem taka zdruzgotana. Rozbita w milion drobnych części z których każda z osobna boli i uwiera.
Wiedziałam, że igram z ogniem wchodząc ponownie w ten związek. No i doigrałam się.
Cierpię, płaczę, leżę w łóżku... nie czuję się smutna, w sumie to czuję się bezsilna, bezradna, mała, żałosna i nic nie warta.
Dałam się ponieść emocjom, spanikowałam, że może być między nami dobrze, nawtykałam mu, powiedziałam milion przykrych słów. to już koniec. nie dziwię się. i nie jest mi nawet smutno z powodu tego, że to koniec mimo, że go kochałam, ale tego, że od tygodnia czy nawet dłużej uruchomiły się we mnie wszystkie destrukcyjne zachowania nad którymi odkąd zaczęłam terapię tak starałam się panować. Zdałam sobie sprawę, jak nigdy dotąd, wyraźnie, że to we mnie tkwi problem i że jestem bardzo chora. Nie chcę tak przeżyć życia..
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez warrior11 16 lut 2014, 18:52
dream*, tulę Cię Piękna
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1000
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 lut 2014, 19:04
warrior11 napisał(a):dream*, tulę Cię Piękna

dziękuję :(
Cały ból polega na tym, że wewnętrznie jestem brzydka, krzywa, tak małostkowa i niemogąca przeskoczyć swoich słabości, że aż karykaturalnie karłowata emocjonalnie.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do