co dalej? rozwód?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 gru 2013, 18:10
Candy14, a to?
Anna1986 napisał(a): Pojechałam do jego matki, bo wiedziałam ,że on tam będzie, W ogóle nie chciał ze mną rozmawiać! Wkręcił sobie ze z kimś się spotykam, jak powiedziała jego mama!
Na drugi dzień, we wigilie zadzwoniłam do niej - bo miała imieniny pogadałyśmy o tym wszystkim, mówi że zaprasza mnie na wigilię i w pierwsze święto, mało tego gdy zapytałam się jej czy on dziś ze mną porozmawia, poszła go zawołała ale też nie chciał ze mną rozmawiać, powiedział, że on mi już wszystko co miał mi do powiedzenia powiedział! powiedziałam jej ze w takiej sytuacji wnoszę pozew do sądu ! poza tym dodałam,że gdyby on nie miał nic na sumieniu, to by zszedł na doł i jeszcze mi nawyrzucał, a tak się bał, to jest naprawdę duży tchórz!

"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 18:14
Anna1986, no wlasnie dlaczego Cie tak nie traktowal? Moze to Ty po slubie sie zmienilas a nie on? Za bardzo skupiasz sie na jego rodzinie zamiast na was... zamiast byc ze soba robisz tlum wciagajac jego rodzine w wasz zwiazek. Kiedy zrozumiesz ze milosc do rodziny a milosc do partnera to dwie rozne rzeczy moze w koncu dojdziecie do porozumienia

-- 27 gru 2013, 18:15 --

khaleesi, jego mama powiedziala ze on sobie wkrecil a nie jego mama mu wkrecila.. ja tak to zrozumialam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 gru 2013, 18:19
Candy14, dokładnie czyli miesza się w małzeństwo syna swojego.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez aptasia 27 gru 2013, 18:26
ogólnie, jeśli wciąż wam na sobie zalezy to może warto iść na terapię par albo skorzystać z pomocy mediatora?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 18:27
dlaczego miesza... gdyby mnie ziec zapytal dlaczego moja corka chce sie wyprowadzic tez bym odpowiedziala zgodnie z prawda ..to byloby mieszanie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

co dalej? rozwód?

przez Anna1986 27 gru 2013, 18:52
Jego siostra jest straszną egositką i wiedziała , że on jej ulega.. i robiła to też specjalnie..wykorzystywała ...
bo wiedziała że mogła.. a oni jak tam jeździłam, nigdy nie mówili "o przyjechaliście" tylko "o przyjechales".. ja sie z kazdym dogadam, i tam tez sie starałam, byłam miła ,uprzejma, nie dawałam im odczuć że cos jest nie tak..
czułam się tam strasznie wyobcowana..
a to z nimi jest cos nie tak, gdyz jego siostra tez nie ma normalnego małżeństwa.. przy gosciach ostatnio tak sie do niego odezwała typu "zamknij r*j bo jak nie to dowidzenia" a on tylko mówił swojej córce żeby czegoś nie ruszała bo to zbije.. także ich małzeństwo to też fikcja..
ale ja przynajmniej skakałam jak on chciał wokól niego .. byłam uczuciowa, romantyczna..
nie docenił...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
27 gru 2013, 17:07

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 19:05
poprosila go o pomoc..to jest wykorzystywanie? To chyba normalne ze rodzenstwo sobie pomaga? Jaka Ty masz rodzine? Nie pomagacie sobie, nie prosicie o pomoc?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

co dalej? rozwód?

przez Anna1986 27 gru 2013, 19:21
gdybyś była na moim miejscu też by się wkurzała :) 10 telefonów dziennie i to z bzdurami... totalnymi bzdurami.. np. co zrobić jak się oparzyłam gorącą wodą, albo opuchlizna mi wyszła bo coś mi spadło na nogę ,albo do jakiego denstysty ona ma iść ze swoim dzieckiem ! to każdy chyba wie co się robi! poza tym ona ma męża a nawet z nim konsultowała jaki samochód oni mają sobie kupić , a męża od wszystkiego odsuwa!
to jest trochę chore..jak dla mnie...
on stwierdził, że terapia jest nie potrzebna, bo nie będziemy publicznie prać brudów! ze on sobie poradzi bez terapii
a swoją drogą zostawił mnie dzień przed wigilią, wszedł do kościola, i przy ludziach stojących za mna w kolejce polozył mi klucze i uciekl!
tak się nie robi! bo ja mu nic takiego nie zrobiłam zeby się tak zachował
jak coś mu nie pasowało, a wszystko po naszej wymianie zdań bylo ok -nawet w łóżku -to kazdy normalny człowiek mowi odchodze i się normalnie pakuje ! a nie jak jest sam i ucieka jak tchórz!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
27 gru 2013, 17:07

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez aptasia 27 gru 2013, 19:24
Kochasz go?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 19:25
Anna1986, nie bronie go ... mowie tylko ze strasznie uczepilas sie jego rodziny. I juz po faz drugi nie odpowiedzialas mi na pytanie o Twoja rodzine
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

co dalej? rozwód?

przez Kokojoko 27 gru 2013, 19:30
Anna1986 napisał(a):on stwierdził, że terapia jest nie potrzebna, bo nie będziemy publicznie prać brudów! ze on sobie poradzi bez terapii
a swoją drogą zostawił mnie dzień przed wigilią, wszedł do kościola, i przy ludziach stojących za mna w kolejce polozył mi klucze i uciekl!

Zostaw go póki jesteś jeszcze młoda, nie zniszczona psychicznie przez to wszystko i nie macie dzieci. Taki typ (awanturnik, agresor, zazdrośnik) rzadko kiedy się zmienia. Z resztą jakby chciał zmian poszedłby na terapię, ale woli załatwiać sprawy w 4 ścianach szarpiąc Cię, bo ma przewagę fizyczną...

Jak dla mnie (t tego co tu pisałaś oczywiście) ten związek ma więcej minusów, niż plusów. Toksyczny związek i tyle.
Kokojoko
Offline

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 19:42
ale ja przynajmniej skakałam jak on chciał wokól niego .. byłam uczuciowa, romantyczna..

i zastanawia mnie dlaczego uwazasz, ze tak powinna sie zachowywac kobieta w zwiazku?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

co dalej? rozwód?

przez Kokojoko 27 gru 2013, 20:00
Candy14 napisał(a):
ale ja przynajmniej skakałam jak on chciał wokól niego .. byłam uczuciowa, romantyczna..

i zastanawia mnie dlaczego uwazasz, ze tak powinna sie zachowywac kobieta w zwiazku?

Pewnie tak była nauczona w rodzinnym domu... Prawda jest taka, że im więcej kobieta "skacze wokół faceta", tym bardziej on przestaje to doceniać, bo wie, że ma ją na każde skinienie. Poza tym kotka, też można zagłaskać na śmierć...
Kokojoko
Offline

co dalej? rozwód?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 20:11
Kokojoko, dlatego probuje sie dowiedziec jaka byla jej rodzina, ze tak bardzo kluje ja w oczy bliskosc pomiedzy rodzenstwem i rodzicami
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do