Moja żona ma depresję...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja żona ma depresję...

przez Kokojoko 07 gru 2013, 23:02
zima napisał(a):idzcie do psychiatry mężczyzny.mniejsze ryzyko pomyłki w diagnozie.


???

Nie rozumiem jaka to różnica... Lekarz to lekarz...
Kokojoko
Offline

Moja żona ma depresję...

przez Desperados76 07 gru 2013, 23:07
MalaMi1001 napisał(a):Ale rad żadnych nie otrzymasz, bo nikt z nas nie jest psychiatrą. Wybielanie siebie przez internet jest wiesz jakie? Dziecinne. Ani my ciebie nie znamy, ani ty nas. Czytam posty i mówię jak cię odbieram, to tyle. Zamiast siedzieć na forum powinieneś poszukać innego psychiatry dla żony, bo oczywiście o ile jest to prawdą, ona szuka sposobów za zabicie/pozbycie się dziecka to już nie jest zwykła depresja, na którą bierze się antydepresanty. A ty sobie siedzisz w domku i czytasz fora zamiast szukać pomocy w REALNYM świecie, u lekarzy, a nie u obcych osób. Masz nadzieję, że Dr Google Ci pomoże? No to gratuluję odpowiedzialności za rodzinę. Jeśli potrzebujesz się wygadać, idź do psychologa, tam ci pomogą. Tutaj możesz znaleźć więcej podpowiedzi jak NIE postępować z osobą chorą na depresję. A zwlekając z dłużej z konsultacją u innego specjalisty żonie w ogóle nie pomagasz.

Pytałeś o opinię, dostajesz ją. Dla mnie nie jest naturalne, że kobieta zaraz po porodzie chce iść do pracy, bo dla mnie to jest zwykła ucieczka. Nawet największe pracoholiczki po porodzie zwalniają tempo życia, byle być jak najczęściej z dzieckiem, a jeśli nie to są to przypadki dość odosobnione. Ale na pewno żadna z nich nie szuka sposobów na pozbycie się własnego dziecka, zwłaszcza jeśli z pierwszym dzieckiem było wszystko ok. Więc coś musiało się stać, a co prędzej będziesz wiedział ty niż obce osoby. Jak rozumiem masz 2 dzieci, więc skoro po urodzeniu pierwszego wszystko grało w trymiga powinieneś poruszyć niebo i ziemię, żeby znaleźć lekarza, który zrobi cokolwiek więcej niż przepisanie wenlafaksyny. A pójście do szpitala twojej żony to nie ostateczność, ale powinno być wykonane w pierwszej kolejności, bo taka nagła zmiana charakteru nie jest normalna i nie wróży dobrze. Nie wszyscy ludzie szanują swoje dzieci, są tacy którzy piorą je aż krew się leje, ale nikt kto w miarę racjonalnie myśli nie zaczyna planować oddania/sprzedania czy zabicia dziecka.


I tu się zgodzę nie szukam na forach co robić tylko staram się zrozumieć myślenie osoby chorej. Moja żona nie chciała wrócić od razu po porodzie do pracy tylko podzieliliśmy roczny urlop na pół i wróciła po 6 miesiącach od narodzin a ja ją zmieniłam i od 2 miesięcy jesteśmy razem na urlopie ja na bezpłatnym, a żona była dalej na rodzicielskim tylko cały czas szukała pracy mimo że miała zatrudnienie. I stało się tak jak się stało rozwiązała umowę za porozumieniem stron, a w domu oznajmiła, że do nowej pracy nie pójdzie. I tu po niekąd jest mój błąd jak bym zamknął w domu nie puścił komputer schował telefon to do marca byśmy się próbowałi z tego podźwignąć ale czy to o to chodzi? Co do lekarzy pierwszy lekarz nie trafił leku wydaje mi sie bo dał leki na pobudzenie( cital) i lęki lorafen tego raczej nie dawałem bo miałem podawać doraźnie i nasenne nie pamiętam nazwy ale napewno działały. Później zmieniłem lekarza bo zachowanie sie zmieniło inne leki napewno wyciszenie i narazie kontynuje spotkania we wtorek będę sie widział ale mam zamiar spotykać się raz w tygodniu a nie co dwa tygodnie jak do tej pory. Mój problem nie polega na tym, że się wybielam czy coś porostu moim pytaniem i tym co mnie nurtuje to jest to czy jeżeli żona znalazła pracę, bierze leki i będzie chciała pójść to może to zadziałać jak terapia czy poprostu uspokoić poradzić żonie nie musisz zostań w domu i zajmij się sobą.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 gru 2013, 11:03

Moja żona ma depresję...

przez 0Rh+ 07 gru 2013, 23:09
Desperados76, Wiesz już ,że depresja nie jest chorobą którą łatwo wyleczyć. Dotyka nie tylko chorą osobę ,ale jej otoczenie . Poszukaj informacji u źródła : lekarzy , psychologów ,psychoterapeutów .(Jak widzisz każdy z nas ma swoje doświadczenia ). Duża odpowiedzialność spoczywa na Twoich barkach . Poszukaj stowarzyszeń rodzin osób chorób na depresję . Życzę Ci wytrwałości i powodzenia.
Ostatnio edytowano 07 gru 2013, 23:14 przez 0Rh+, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez pysiunia 07 gru 2013, 23:12
Desperados76 napisał(a):Spoko idę do pracy!!! Jak w ten sposób mam pomóc żonie to lece


Desperados76, Tak jak pisały osoby powyżej - depresja nie bierze się znikąd. Za portalem abczdrowie.pl - "Silny stres już sam w sobie jest jednym z czynników ryzyka zachorowania na depresję. Jest on niebezpieczny, szczególnie gdy utrzymuje się przez długi okres, chociaż nie musi być koniecznie związany z jakimś konkretnym, jednostkowym wydarzeniem. [...]
Czynnikami ryzyka depresji są także takie sytuacje w życiu, jak brak wsparcia bliskich osób oraz bezrobocie. Badania dowiodły, że związek z drugą osobą chroni przed depresją. Bycie bezrobotnym oznacza często bycie nieużytecznym społecznie. Co najmniej 16% osób bez zatrudnienia przeżyło epizod depresyjny, czując się nieprzydatnym, bezużytecznym i beznadziejnym w przypadku, gdy poszukiwania nowej pracy kończyły się fiaskiem.

Czynniki somatyczne jako przyczyny depresji to czynniki fizyczne, zmiany w organizmie, które powodują rozwinięcie się choroby. U kobiet bardzo silnym wyzwalaczem depresji jest poród. Jest to bardzo ważne, ale również silnie stresujące dla kobiety wydarzenie. W jej organizmie zachodzi wówczas bardzo wiele zmian. Poród jest przeżyciem, które jest najczęstszą przyczyną pojawienia się pierwszego epizodu depresji u kobiety".

Desperados76, nie wystarczy tylko iść do pracy i to rozwiąże problem w Waszej rodzinie !
Twoja żona potrzebuje odpoczynku, leczenia farmakologicznego i psychoterapii - a przede wszystkim Twojej miłości, poczucia bezpieczeństwa i wsparcia.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Moja żona ma depresję...

przez Kokojoko 07 gru 2013, 23:14
Desperados76 napisał(a): I tu po niekąd jest mój błąd jak bym zamknął w domu nie puścił komputer schował telefon to do marca byśmy się próbowałi z tego podźwignąć ale czy to o to chodzi?


???

Tabletki i praca nie zastąpią profesjonalnej terapii i nie rozwiążą problemu, który gdzieś pewnie jest. Sam napisałeś, że zona już wcześniej miała lęki. Pewnie nowe obowiązki a i szalejące hormony po ciąży tylko pogłębiły ten stan.
Kokojoko
Offline

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 23:17
Świat się zmienia .Internet ,przy odpowiedniej selekcji jest potężnym źródłem informacji .

zgadza sie.. o depresji jest mnostwo informacji

I w dalszym ciągu wątpię, że to "zwykła" depresja...

ja tez.. cos sie w tym domu dzieje

zima, szybko wyciagasz wnioski... po co ta agresja? To samo mozna napisac na spokojnie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez zima 07 gru 2013, 23:17
ten problem rozwiąże tylko inny mężczyzna. bo jak widac ten sobie nie radzi ze sobą. siedzi w domu i się wyzywa na zonie. Kokojoko, roznica kolosalna. sama sie przekonaj.

-- 07 gru 2013, 22:18 --

Candy14, jak to, przeciez nie jestem agresywna.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Moja żona ma depresję...

przez Kokojoko 07 gru 2013, 23:23
Zima, byłam w swoim życiu u 3 psychiatrów: dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Nie widziałam różnicy, u wszystkich ta sama diagnoza, dlatego też pytam.
Kokojoko
Offline

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 23:29
zima, tak odebralam Twoje posty.. byc moze blednie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moja żona ma depresję...

przez Desperados76 07 gru 2013, 23:32
Ok dzięki za kilka cennych rad przede wszystkim muszę uśwaidomić żonie,żę musi spróbować się leczyć świadomie i Ona musi chcieć a nie ja.
Napewno zwieksze ilość wizyt skoro nie pracuję mam czas na wszystko. Miałbym możliwośc umieścic żonę w szpitalu ale musi być jej zgoda i tu jest problem. I chyba spróbuję lekarza chłopa. DZieki znikam zajmuję sie domem nie będę karmił niektórych troli.



Pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 gru 2013, 11:03

Moja żona ma depresję...

przez Kokojoko 07 gru 2013, 23:34
Desperados76 napisał(a):Miałbym możliwośc umieścic żonę w szpitalu ale musi być jej zgoda i tu jest problem.


Jej zgoda musi być póki nie jest niebezpieczna dla siebie i otoczenia a z tego co piszesz jest z nią kiepsko... Ja bym się bała, że zrobi coś dzieciom...
Kokojoko
Offline

Moja żona ma depresję...

przez 0Rh+ 08 gru 2013, 00:02
Desperados76,
DZieki znikam zajmuję sie domem nie będę karmił niektórych troli.

Będąc w szczegolności na forum psychologicznym byłbym ostrożny w rozgraniczaniu trollowania od pełnego ekspresji wyrażaniu własnego zdania .
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Moja żona ma depresję...

Avatar użytkownika
przez zima 08 gru 2013, 00:08
0Rh+, :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Moja żona ma depresję...

przez 070882jm 08 gru 2013, 01:32
Desperados 76 . Mój mąż od września też zaczął zle sypiać nie jesc , stracił wiarę w siebie i w to co robi praca którą lubił stała sie nie satysfakcjonujaca (prowadził swoja firmę), myślelismy że to jakiś kryzys załamanie nerwowe bo nigdy wcześniej tak nie miał i teraz tez nic co mogłoby go załamać sie nie stało, byliśmy u psychiatry dostał leki ale stwierdził po 2 tabletkach że mu lepiej i odstawił ale wszystko wróciło z potrójną mocą od początku listopada i sam stwierdził ze wróci do leków 8 listopada pojechał do pracy bo twierdził że jak jest w pracy to mu lepiej i nie wrócił szukalismy go 3 dni , policja,znajomi,fundacja Itaka dopiero jasnowidz wskazał miejsce gdzie się powiesił.................................. zostałam sama z 3 letnim synkiem i w 7-mcu ciązy. do końca życia bede żałowała ze nie zawiozłam go do szpitala, że powinnam więcej zrobić, że to moja wina, że tak się stało .................do końca moich dni ................... Dlatego Walcz ................
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2013, 09:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do