zniszczone życie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 14:29
ciężko to trochę wytłumaczyć... jak już mówiłem jestem osobą bardzo specyficzną, trudną. Mieszanką introwertyka i neurotyka. Nigdy nie lubiłem ludzi (przynajmniej większości z nich)

I pewnie dlatego oni nie lubili Ciebie
Do tego stany depresyjne, nerwica, unikanie szkoły, nie przykładanie się do nauki, gnojenie przez rówieśników oraz uwzięcie co poniektórych nauczycieli.

rozumiem...ale jednak czesciowo i Ty przyczyniles sie do zawalenia szkoly nie tylko czynniki zewnetrzne. Dobrze ze w koncu udalo Ci sie skonczyc :)
mówili mi, że jestem inteligentną osobą.

I pewnie mieli racje ...najwyrazniej przedmioty scisle to nie Twoja domena (moja zreszta tez jestem humanistka raczej)
Nie lubiłem ludzi, lecz jednocześnie chciałem mieć paczkę swoich znajomych z którymi mógłbym się dogadać...

Paradoks nie? Nie lubiles ludzi ale chciales zeby oni lubili Ciebie. To tak nie dziala
Co do szans... nie wiem po prostu. Mówiła, że szanse już miałem ale je zmarnowałem. Ja nawet nie wiem do końca kiedy je dostałem

Jak miales z nich skorzystac skoro nie wiedziales dokladnie co robisz zle? Mowila o tym? Sluchales co mowi? Co dokladnie jej nie pasowalo?
I zgadzam sie z kaja123,
Dziewczyna Cię rzuciła to boli i musisz odczekać ale niepokojące jest to że Ty bez niej znowu nie istniejesz.

Nie mozesz istniec tylko przy kims... masz byc wartoscia sama w sobie. Pewnie sporo masz do przepracowania. Rozejrzyj sie za najblizsza poradnia zdrowia psychicznego. Pracujesz wiec jestes ubezpieczony i terapia na NFZ Ci przysluguje. Nie sluchaj bzdur ze jak na NFZ to do dupy. MNiejsze zaufanie mam do prywaciarzy bo trudno sprawdzic ich kompetencje a partacz tez moze otworzyc gabinet
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zniszczone życie...

przez FadesAway 07 gru 2013, 16:25
Witam

Dziękuję za odpowiedzi i rady.

Candy14 - nie lubiłem ludzi, ponieważ byli dla mnie niemili, znęcali się itd a nie na odwrót. A chciałem mieć paczkę znajomych to chyba normalne. Takich prawdziwych z którymi mógłbym porozmawiać na podobne tematy itd (nie chciałem, żeby to byli ludzie z tej szkoły, tam takich osób nie było).

Dodam tu jeszcze, że nigdy nie lubiłem (wręcz nie mogłem nawet) uczyć się rzeczy które mnie nie interesowały. Tak już miałem. Bradzo problematyczna dolegliwość. Jeśli czytałem o czymś, co mnie nie interesowało błyskawicznie byłem rozkojarzony, nie mogłem się skupić, moje myśli uciekały gdzie indziej. Mogłem natomiast godzinami siedzieć i czytać na wikipedii o rzeczach, które mnie interesują. Nie chodzi tutaj nawet, o coś konkretnego. Po prostu widziałem jakieś hasło, coś czego jeszcze nie znałem, stwierdzałem, że to interesujące i zaczynałem o tym czytać...
Tak samo z książkami - nie czytałem szkolnych lektur tylko swoje pozycje...

Nigdy nie mówiłem, że oblane klasy to wina wszystkich innych poza mną. Natomiast dużo odegrała tu moja psychika, a nie tak jak inni chcieli by to widzieć - leń/głupol.

"Jak miales z nich skorzystac skoro nie wiedziales dokladnie co robisz zle? Mowila o tym? Sluchales co mowi? Co dokladnie jej nie pasowalo?
I zgadzam sie z kaja123, "

Może za mało się wsłuchiwałem w to co mówiła?... Zawaliłem wszystko...

"Rozejrzyj sie za najblizsza poradnia zdrowia psychicznego. Pracujesz wiec jestes ubezpieczony i terapia na NFZ Ci przysluguje. Nie sluchaj bzdur ze jak na NFZ to do dupy." - jest dokładnie na odwrót. Jak się uczę, to jestem ubezpieczony u mamy. W momencie kiedy podejmuję jakąkolwiek pracę dorywczą, system IRKA wykazuje, że jestem nieubezpieczony i nie mogę się leczyć na NFZ...
Po każdym takim anulowaniu moja mama musi znów iść do szkoły i mnie ubezpieczać(?) ["przywracać" to ubezpieczenie]. Wychodzi dużo lepiej, gdy nie podejmuję prac...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 gru 2013, 18:56

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 gru 2013, 17:07
FadesAway napisał(a): W momencie kiedy podejmuję jakąkolwiek pracę dorywczą, system IRKA wykazuje, że jestem nieubezpieczony i nie mogę się leczyć na NFZ...
Po każdym takim anulowaniu moja mama musi znów iść do szkoły i mnie ubezpieczać(?) ["przywracać" to ubezpieczenie]. Wychodzi dużo lepiej, gdy nie podejmuję prac...

No to wymówka jest (byłam tylko ciekawa jaka oprócz kasy). Pierwszy krok zawsze jest najtrudniejszy.Jeżeli nie podejmiesz żadnych kroków to nic się nie zmieni na lepsze niestety. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. Jak tego dokonasz :bezradny: Nie wiem po co się usprawiedliwiasz to jest mało istotne ważne jest co zrobisz teraz. Szybko z siebie rezygnujesz i to jest smutne. Jak zrobisz tak będziesz miał. Twój wybór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zniszczone życie...

przez FadesAway 07 gru 2013, 17:41
Ale to nie jest żadna wymówka
Mam również uszkodzone kolano - prawdopodobnie potrzebna będzie operacja (najpierw dostałem jeszcze skierowanie na rezonans magnetyczny, na który nie mogę pójść bo prywatnie kosztuje pół tysiąca a z NFZ nie mogę) I również nie mam jak tego zrobić, moja mama nie potrafi tego załatwić a niestety ale to ona musi to załatwić (w swojej pracy).

Także na razie noszę ściągacz na kolano i jakoś kuśtykam. To nie jest wymówka.

System EWUŚ chyba...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 gru 2013, 18:56

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez zima 07 gru 2013, 17:53
FadesAway, podaj miasto.


no nic dziwnego ze nie lubisz ludzi. i nawet wiecej- nie musisz wszystkich lubic.

z poradnikow Ci polecam "co piją krowy"
bez demagogi.

maciek-zsm,
kogo obchodzi co lubia kobiety? jak autor wyjdzie z marazmu do ludzi to znajdzie taką ktora bedzie mu odpowiadala.

on nie ma sie modyfikowac by odpowiadac standardom, on ma byc soba i znaleźc kogos kto go zaakceptuje.

kaja123,
winą za swoje niepowodzenia obarczasz wszystkich wokół.

moim zdaniem to pierwszy krok do zrozumienia. sam sie nie stworzył przecież.
dalej jest droga uslana przeszkodami, a czasem trzeba upaść by odnaleźć grunt pod nogami.
przełom to degradacja pojecia "poczucie winy" w ogólnym rozumieniu.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

zniszczone życie...

przez TEUFEL 07 gru 2013, 18:00
zima, to chyba pierwszy Twój post, z którym się w pełni zgadzam
TEUFEL
Offline

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez zima 07 gru 2013, 18:10
light, ciekawe czy przeczytales wszystkie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 gru 2013, 18:21
FadesAway, ja Cię doskonale rozumiem ale... ani ja ani nikt inny za Ciebie nic nie zmieni. Na forum dostałeś wskazówki i skorzystasz albo nie. Wiem jedno że samemu Ci będzie trudniej jak nie niemożliwe wprowadzac zmiany. Terapeuta ma narzędzia.

ps. ja też ubezpieczam moje dorosłe już dziecko, które nadal się uczy i również dorywczo pracowało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 18:28
FadesAway, tak pomyslalam a propos ubezpieczenia. Skoro nie masz stalej pracy i sa trudnosci z tym ubezpieczeniem to wykup sobie prywatnie w PZU np pakiet podstawowy czyli opieke lekarska. To nie jest duzy koszt...120 zl co trzy miesiace.
Pracujesz dorywczo wiec jakas kasa wpada. Ja tez ubezpieczam sie prywatnie bo nie jestem na etacie tylko mam dzialalnosc.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zniszczone życie...

przez FadesAway 07 gru 2013, 21:35
Witam

Dziękuję za odpowiedzi i rady.

zima -
jestem z Wrocławia

"no nic dziwnego ze nie lubisz ludzi. i nawet wiecej - nie musisz wszystkich lubic"
"on nie ma sie modyfikowac by odpowiadac standardom, on ma byc soba i znaleźc kogos kto go zaakceptuje." - też tak zawsze uważałem, chyba mamy podobny sposób myślenia;) (pytanie czy słuszny...)

"z poradnikow Ci polecam "co piją krowy"
bez demagogi." - sprawdzę w bibliotece, dzięki

BTW dziewczyna odchodząc pożyczyła mi książkę "7 nawyków skutecznego działania" :shock: no cóż, chyba przeczytam...

kaja123 - tak jak mówiłem, jestem ubezpieczony w jej pracy, ale każdorazowo przy podjęciu pracy dorywczej, system "kasuje" mi ubezpieczenie. Figuruję jako osoba nieubezpieczona. W pracy mojej mamy powiedzieli, że musiałaby za każdym razem biegać do nich i to odnawiać. W chwili obecnej nie mam żadnej pracy, więc spróbujemy to "odnowić" a jeśli się nie uda, lub znów zacznę pracować to chyba faktycznie skorzystamy z pomysłu Candy14 - wykupimy w PZU. Jeśli już uda nam się załatwić z tym NFZ to spróbuję zapisać się do terapeuty...

Dziękuję za rady
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 gru 2013, 18:56

zniszczone życie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 gru 2013, 22:19
FadesAway, Trzymaj sie cieplo i powodzenia :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zniszczone życie...

przez maciek-zsm 07 gru 2013, 22:58
Powodzenia:)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do