Problemy w sferze seksualnej

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sty 2016, 22:04
Szukałam działu gdzie mogłabym skierować swój problem, chciałam zakładać nowy ale może tutaj ktoś mi doradzi.

Moje życie seksualne padło... Nie wiem nawet od czego zacząć. Kocham męża, chcę z nim być, itd. Chodzi o to, że nie umiem okazywać mu uczuć w cywilizowany sposób. "Normalne" okazanie uczuć kojarzy mi się z czymś wstydliwym i poniżającym. Wolę się powydurniać, tym samym doprowadzając go do nerwów. Nie przechodzi mi przez gardło pieszczotliwe powiedzenie "kochanie", "skarbie". Nie mam ochoty na pocałunki, straciłam zainteresowanie seksem. Robimy to, owszem, ale ja nie czerpię z tego przyjemności. Kocham się z nim z poczucia obowiązku, żeby nie oglądał pornografii, itp. Ale nie oszukujmy się, kochanką roku bym nie została. Zachowuję się jak kłoda. Na koniec cieszę się, że jemu było przyjemnie i zawsze tak było. We wszystkich poprzednich związkach <z mężem też>, grałam napaloną kocicę i w sumie tak było ale zawsze chodziło mi o zadowolenie mężczyzny. Ja nie byłam ważna. Ja, moja przyjemność, mój orgazm. Gdy mężczyźni mdleli niemal pod moim wpływem, to powodowało we mnie radość i dowartościowanie, że chociaż tyle potrafię... Od jakiegoś czasu jednak, coraz mniej się staram w relacji z mężem i nie wiem co zrobić. Całowanie wydaje mi się "głupie". Gdy on jeszcze próbował pocałunków, to zaraz zaczynałam się wygłupiać albo śmiać i wprawiałam go tym samym w zakłopotanie.
O co w tym wszystkim chodzi? :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sty 2016, 22:17
Czesc Psycho:)
Jak długo to trwa? Brzmi to jak opis wkradajacej sie nudy, jakiegos przesilenia czy cos ale wazna jest w tym i chyba bardziej istotna druga czesc tekstu. Z opisu tego wynika jakbys nie odkryla do konca swojej seksualnosci, nie umiala czerpac zadowolenia/zaspokojenia co w seksie jednak z racji pelnienia jego roli ,,zywieniowej ego'' jest bardzo istotne. Trzeba byc troche egoista, jakby.
Okazywanie uczuc - wedlug mojej interpretacji tego co napisalas to splaszczasz ich role, dewaluujesz, tak jakby sie ich wstydzisz, byc moze nawet kojarzy ci sie to ze slaboscia, pozycja embrionalna i dlatego wolisz niejako przeksztalcic ich pierwotny sens w zabawe, a nie w cos co rzeczywiscie posiadasz. uczucia=slabosc. Pozdro
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sty 2016, 22:24
Kontrast, no myślę, że bardzo trafnie zinterpretowałeś to co napisałam.
Problem trwa od kilku miesięcy z tendencją do nasilania.
Był taki moment, że mąż <wtedy jeszcze nie mąż> bardzo mnie zawiódł. Mnie i moje zaufanie. Z perspektywy czasu to bzdura, pierdoła, głupota ale ukłuła mnie na tyle, że się zamknęłam i autentycznie moje stanowisko stało się: uczucia=słabość. Ja lubiłam pieszczoty, lubiłam orgazmy. Teraz jakoś mi się nie chce... Mąż pyta, czy mam ochotę, albo zabiera się do rzeczy, a ja go odpycham. Dosłownie mi się nie chce...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sty 2016, 22:33
Czyli rozumiem, ze od tego czasu cos nie gra.
Uraza - domyslam sie, ze juz ,,przeszla'' slowa zostaly powiedziane, jest ok i wszystko niby sie wyjasnilo? No wlasnie wyjasnilo, na plaszczyznie komunikacyjnej moze, bo wydaje sie, ze emocje temu towarzyszące gdzies tam daleko w podswiadomosci jedna pozostaly.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sty 2016, 22:56
Kontrast, to zdarzenie miało miejsce 6 lat temu. Wtedy się zblokowałam psychicznie ale z seksem było dobrze. To jest dla mnie też temat odległy ale gdzieś tam chyba rysa została. Ciężko mi powiedzieć. To jest niemądre z mojej strony i dla mnie osobiście po prostu nielogiczne. No bo fizycznie jesteśmy blisko, jesteśmy dla siebie również przyjaciółmi, ale takie zwykłe gesty wywołują u mnie blokadę.
Da się coś z tym zrobić?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sty 2016, 23:22
Wydaje mi sie ze przez to, ze ,,to jest niemądre z mojej strony i dla mnie osobiście po prostu nielogiczne'' niejako blokujesz ten proces, nie dajac mu sie rozwinac i poprzez to nie wiesz z czego to i co to. Pewnie jakas kobitka z czyms takim sie juz mierzyla i lepiej doradzi.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Problemy w sferze seksualnej

przez Kot_ 21 sty 2016, 23:39
Psychotropka`89 a Twoi rodzice umieli okazywać Ci uczucia? To ważne jest bardzo. Mój ojciec zawsze był zewetrznie bardzo zimny i nigdy nie rozmawiał przy rodzinie o uczuciach, zawsze gdy jakaś rozmowa kierowała się np. w stronę miłości czy seksu, to on od razu zmieniał temat i NIGDY takich tematów nie poruszał. Ja sobie uświadomiłem, że też mam przez to problemy z okazywaniem uczuć. Zresztą w domu rodzinnym mojefo ojca było tak samo, moj dziadek był taki sam i to tak przedhodzi z pokolenia na pokolenie.

Co do pukanka, to nie wiem czy to słabe libido czy też jakaś emocjonalna blokada. Stosujesz antykoncepcje hormonalną? Bierzesz/bralas jakieś ssri/tlpd?
Kot_
Offline

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 22 sty 2016, 13:36
Kot_, Mój tata nie umiał okazywać mi uczuć. Dużo pił i źle mnie traktował. Faworyzował brata bardzo, porównywał mnie do niego... Pamiętam, że jako dziecko chciałam się do niego przytulić albo pytałam czy mnie kocha, to odpychał mnie wtedy i mówił, żebym nie gadała głupot.

Hormonów nie biorę i nie brałam, Sertralinę odstawiłam całkowicie 2 miesiące temu. Myślę, że to psychiczna blokada. Po alkoholu zawsze byłam demonem seksu. Na trzeźwo już gorzej. Po procentach puszczają mi zahamowania. O ironio, mój brat i tata też stają się bardziej "ludzcy" i skłonni do okazywania uczuć <i pozytywnych i negatywnych> po paru głębszych. Przypadek? Nie sądzę... Nawet mój mąż to zauważył.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do