Problemy w sferze seksualnej

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy w sferze seksualnej

przez Reiben 11 sty 2014, 19:18
Dziwne są kobiety, mają +1000% do męskiego orgazmu a jeszcze czułości wymagają przed, w trakcie i po. Czułości to sobie ja mogę żądać bo mało co bolcem czuję ;]
Reiben
Offline

Problemy w sferze seksualnej

przez Aranjani 11 sty 2014, 19:20
Aurora92, marudzisz :mrgreen: Wez sie za jakiegoś porządnie ;)

-- 11 sty 2014, 19:21 --

Reiben napisał(a):Dziwne są kobiety, mają +1000% do męskiego orgazmu a jeszcze czułości wymagają przed, w trakcie i po. Czułości to sobie ja mogę żądać bo mało co bolcem czuję ;]


To weź się za facetów :mrgreen:
Aranjani
Offline

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 sty 2014, 19:24
Aranjani, to niech się któryś weźmie za mnie. :lol: Ale musi też odpowiednio wyglądać, co nie znaczy, że odrzucam tych nieodpowiednich, bo tacy też się nie zdarzają. :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy w sferze seksualnej

przez Aranjani 11 sty 2014, 19:26
Aurora92, czasami trzeba wykazać trochę inicjatywy. Nie spodziewaj sie że bedziesz siedziec na tyłku w domu a rycerz w srebrnej zbroi zapuka do Twoich drzwi, parkując białego konia pod Twoim domem :mrgreen:
Aranjani
Offline

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 sty 2014, 19:28
Aranjani, jak wykazuję inicjatywę, to uciekają i odrzucają. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Problemy w sferze seksualnej

przez Aranjani 11 sty 2014, 19:29
Aurora92, oj tam, nie można się poddawac :mrgreen: W końcu jakis nie ucieknie :mrgreen:
Aranjani
Offline

Problemy w sferze seksualnej

przez Marian_Paździoch 11 sty 2014, 19:39
Ja tam mam inny problem - swoje życie seksualne prowadziłem będąc w epizodzie hipo/manii i teraz do seksu pałam wielką niechęcią i obrzydzeniem. I właściwie mógłby dla mnie nie istnieć.
Marian_Paździoch
Offline

Problemy w sferze seksualnej

przez aardvark3 16 sty 2014, 11:11
Powazne. Bardzo. Od lat.
Wlasnie zbieram w sobie mysli zeby odpowiedziec na wiele pytan, ktore mnie drecza.
Nie wiel dlaczego ale niedawno wlasnie odkrylam co bylo przyczyna owych problemow. Ta pierwotna. Ktora przyciagnela pozostale i skonczylo sie blokada i to solidna.
Zastanawiam sie tez, czy bede mogla sie jej pozbyc sama.
W seksie jest bardzo wazna spontanicznosc a niestety, mialam tak beznadziejnycj i toksycznych partnerow ze zabijali owa spontanicznosc nadzwyczaj skutecznie. Do tego stopnia, ze nie mialam juz pozniej ochoty na seks i unikalam tego po prostu.
Zamiast przyjemnosci, relaksu - napiecie i pytanie co bedzie po, jakie przykre konsekwencje.
Cholera, troche mnie to przytloczylo; musze przeanalizowac.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Problemy w sferze seksualnej

przez aguskaguska 22 sty 2014, 01:16
Kestrel napisał(a):
Jako singiel (jak zakładam,raczej permanentny),ta sfera życia mnie cholernie irytuje,jest zbędna,do niczego nie potrzebna,dekoncentruje żywot w innych tematach,które są ważniejsze,mają większe znaczenie,na szczęście jako tako obecnie moje "potrzeby" są dosyć przytępione [...]


Ja widzę plusy tej sytuacji - przynajmniej nie proponujesz mi zarobku naulicy i nie jesteś moim żonatym i dzieciatym pracodawcą który mnie poprosił o zrobienie masażu kiedy żona wyszła a dziecko spało w drugim pokoju;).
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 22 sty 2014, 09:26
Dla mnie sex może nie istnieć. Leki skutecznie zwalczają jakikolwiek popęd, a miałam kiedyś tak, że w trakcie dni płodnych mogłam nie wychodzić z łóżka. Później antykoncepcja hormonalna przytępiła moje potrzeby, a w chwili obecnej sertralina spisuje się w tej roli znakomicie. Jestem z tego faktu bardzo zadowolona. To durne pierwotne instynkty, które mnie akurat nie są potrzebne. Ani nie zamierzam mieć nikogo żeby popęd był mi potrzebny, ani nie zamierzam płodzić dzieci. Dzieci nie mam z kim mieć nawet jakbym chciała i nie chce również nikogo szukać, na siłę tym bardziej, żeby spełnić się w roli matki. Poza tym jeśli mój terapeuta ma rację co do genezy moich zaburzeń nie zamierzam przekazywać tego dalej. Musiałabym być kompletną egoistyczną suką żeby skazać kogokolwiek na takie cierpienie, żeby dla zaspokojenia własnych, pierwotnych instynktów zafundować komuś całe życie w bólu. Wydaje mi się, że byłabym dobrą matką, dzieciaki o dziwo mnie lubią (chociaż one), okres pracy w szkole wspominam najlepiej ze wszystkich moich miejsc zatrudnienia, może dlatego że dzieciaki traktuje jak równe sobie, a nie jak małe bezmózgie kopie rodziców, które mają im do czegoś "służyć". Dlatego chociaż chciałabym obdarzyć kogoś miłością jakiej sama w dzieciństwie nie dostałam sex do tego mi nie posłuży - sumienie by mnie zabiło.
Poza tym patrząc na wszystko z perspektywy własnych doświadczeń popęd i sex w gigantycznej mierze przysłaniają realny obraz danej osoby. Sex bardzo "pomaga" idealizować partnera, skupiamy się na jego cielesności i własnych cielesnych doznaniach, a o wadach czy prawdziwych motywach danej osoby ani nam się śni myśleć. Jest tu i teraz, a co będzie później nie ma żadnego znaczenia. Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy potrafią żyć tak, jakby nie było jutra i godzą się na wszystko co przyniesie los. Oni nawet nie zauważają tej idealizacji partnera, potrafią żyć latami w błędnym przekonaniu o świetności danej osoby, wykreowanej w 80% na podstawie popędu i cielesności. Często jednak potem prawda bywa bardzo bolesna. Dlatego cieszę się, że mnie ten problem już nie dotyczy, boję się tylko tego co będzie kiedy będę kiedyś musiała odstawić SSRI. Popęd wróci i czy będę umiała przeciwstawić mu się?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Problemy w sferze seksualnej

przez Marian_Paździoch 25 sty 2014, 16:19
MalaMi1001 mi jest jedyną osobą, z którą w tym wątku zgadzam się w stu procentach.
Dawniej nie przestawałem oglądać się za młodymi tyłkami i kształtnymi piersiami. Później depresja stępiła wszelkie potrzeby seksualne, a do tego leki, które robią ze mnie istnego kastrata.
Seks uważam za najprostszy i najbardziej prymitywny instynkt. Nie przeczę - też kieruję się instynktami, nieświadomie - jak każdy (jednym z takich jest instynkt samozachowawczy). Ale gdy tylko mogę, staram się, by to rozum, rozsądek i tego typu mechanizmy brały górę nad instynktami. Cóż, zamiast seksu wolę ambitny spektakl w teatrze, całą tą otoczkę i to co najbardziej lubię - interpretacja przekazu. Albo jeszcze lepiej, koncert jakiejś niszowej muzyki. Także uprawianie hobby daje mi więcej satysfakcji i przyjemności, takiej długotrwałej.
Nie lubię dzieci. Wszyscy mówią mi "aaa /cenzura/, zmienisz zdanie jak będziesz mieć swoje". Otóż nie - nie zamierzam ich mieć. Wystarczy, że ojciec przekazał mi swoje zaburzone geny, więc ja nie zamierzam przekazywać dalej tego feleru. To byłby egoizm w czystej postaci. Jeśli ktoś z Was jest naprawdę ciężko zaburzony i przechodził/przechodzi męki, niech zastanowi się, czy chce aby jego dziecko kiedyś przechodziło to samo. Ja swoich akcji nie życzę nawet najgorszemu wrogowi, a co dopiero własnemu potomkowi.
Dawniej też patrzyłem na kobiety i związki przez pryzmat potencjalnego seksu. Teraz gdy brak ochoty na seks, moje zainteresowanie kobietami zmalało niemal do zera. Chyba że trafię na naprawdę ciekawą osobę, z jakimiś pasjami, albo z wieloma wspólnymi upodobaniami. Wtedy z taką kobietą mogę spędzać więcej czasu i rozmawiać. A jeśli jeszcze prócz tych upodobań dzielimy jakieś zaburzenia, to genialnie ;) Ale ile kobiet nie chce seksu? Chyba jakiś odsetek - z urazem albo bez popędu. Dlatego też od długiego czasu nie umawiam się z nikim, bo przyjdzie kiedyś co do czego, a ja nawet nie będę miał ochoty rozebrać partnerkę. Zresztą, ludzie z moim zaburzeniem mają zachwianą umiejętność utrzymywania kontaktu. Na smsy przeważnie odpisuję dlatego, że muszę i dlatego, że wypada to zrobić. Choć nie mam na to najmniejszej ochoty zwykle. Dla mnie najlepszą formą kontaktu jest GG - jeśli chcę wymienić z kimś parę zdań, pokażę się dostępny i tyle. SMS dochodzi do odbiorcy po paru sekundach, a wiadomość na gg tylko po uruchomieniu komunikatora. Dlatego mój numer telefonu ma może 10 osób, albo u mniej. Nikt się nie focha, że mu nie odpisuję.
Marian_Paździoch
Offline

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 sty 2014, 16:32
Cóż, zamiast seksu wolę ambitny spektakl w teatrze, całą tą otoczkę i to co najbardziej lubię - interpretacja przekazu. Albo jeszcze lepiej, koncert jakiejś niszowej muzyki. Także uprawianie hobby daje mi więcej satysfakcji i przyjemności, takiej długotrwałej.

A nie moznauprawiac seksu i miec zainteresowan? Dlaczego zamiast a nie i? W ogole zauwazylam ze jak ktos ma stepione potrzeby seksulne to nagle seks jest be. Tak jak najbardziej przeciwko aborcji krzycza emerytki , stare panny bez szans na poczecie bo to ich nie dotyczy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez elo 25 sty 2014, 16:43
ja w sumie w tej sferze jestem kaleka ale w porownaniu do innych nie powinnam narzekac...
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7664
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Problemy w sferze seksualnej

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 25 sty 2014, 16:58
Ja mam 37 lat i jestem nadal prawiczkiem,to są zahamowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do