Miłość.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Miłość.

przez mikra78 06 gru 2013, 15:48
deader,
Patrz, a mnie się udało :twisted:
mikra78
Offline

Miłość.

przez comatom 06 gru 2013, 16:24
kros,
Ja wierzę ze najlepszym lekarstwem jest nowa miłość-wiem ze ona wyciągnie z dołka kazdego-i wierze kross spotka taką kobietę.... Wyglada na spoko kolesia
comatom
Offline

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 gru 2013, 16:30
comatom, i do nowej milosci wniesie garba z poprzedniego zwiazku...bo caly czas go sie nie pozbyl
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miłość.

przez comatom 06 gru 2013, 16:34
Candy14, Myślę ze o niej zapomniał ,teraz rozumie ile już wycierpiał...gdyby naprawdę poznał tę jedyną odmieniłby całe zycie...przynajmniej tego mu życzę.
comatom
Offline

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 gru 2013, 17:25
Nie chodzi o to ze zapomnial ale moze znowu dokonac zlego wyboru... no i nie wiemy co tam sie dzialo w tym zwiazku skoro dziewczyna wybrala innego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość.

przez comatom 06 gru 2013, 17:27
Candy14, Podobno połowa facetów wychowuje nie swoje dzieci....
comatom
Offline

Miłość.

przez monmaria 06 gru 2013, 17:44
comatom napisał(a):Candy14, Podobno połowa facetów wychowuje nie swoje dzieci....

Dobrze, że mój wychowuje swoje dziecko ;)

-- 06 gru 2013, 17:47 --

comatom napisał(a):Candy14, Podobno połowa facetów wychowuje nie swoje dzieci....

Dobrze, że mój wychowuje swoje dziecko ;)
monmaria
Offline

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 gru 2013, 18:10
comatom, to niech nie wychowuja... a na powaznie to przerazajace. Jakos nie potrafie miec szacunku do kobiet ktore bedac w zwiazkach flirtuja z innymi czy skacza na boki :? To samo dotyczy oczywiscie mezczyzn
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość.

przez monmaria 06 gru 2013, 18:15
Candy14 napisał(a):comatom, to niech nie wychowuja... a na powaznie to przerazajace. Jakos nie potrafie miec szacunku do kobiet ktore bedac w zwiazkach flirtuja z innymi czy skacza na boki :? To samo dotyczy oczywiscie mezczyzn

Masz racje ja mam takie samo zdanie, ale takie jest poplątane życie.
monmaria
Offline

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 gru 2013, 19:08
Po przeszlo 2 latach zaszla w ciazy, niestety nie ze mna, z moim kumplem, niewiem jak do tego doszlo, zostawila mnie,

Kross , naprawdę nie chciałbym się czepiac słówek , ale mnie najbardziej uderzyło w Twojej smutnej histori to ,że jak piszesz stało sie to tak nagle. Nie mówię ,że tak nie było ,,,ale jak znam życie to takie sprawy sie wyczuwa , one wiszą w powietrzu , "dojrzewają ",,, by potem uderzyć, że niby niespodziewanie.
Nie napisałes wszystkiego , czy rzeczywiście było między wami tak sielankowo , a dziewczyna raz wyskoczyła na bok itd . A może od dłuższego czasu nieukladało się wam , a Ona znowu znalazła sobie" powiernika " - Twojego kolegę i dawaj z nim na całego . Jednak , najważniejsze ,że sie wygadaleś . ;)
Tak apropo to fajny ten Twój koleś ,,, jebał go ( pomimo wszystko ) pies i cała ruska wieś.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Miłość.

przez jazzowa 11 gru 2013, 12:02
comatom napisał(a):kros,
Ja wierzę ze najlepszym lekarstwem jest nowa miłość-wiem ze ona wyciągnie z dołka kazdego-i wierze kross spotka taką kobietę.... Wyglada na spoko kolesia



zgadzam się, forever and ever, nowa miłość zastąpi starą ;)) true story :lol:
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 11 gru 2013, 16:32
jazzowa napisał(a):
comatom napisał(a):kros,
Ja wierzę ze najlepszym lekarstwem jest nowa miłość-wiem ze ona wyciągnie z dołka kazdego-i wierze kross spotka taką kobietę.... Wyglada na spoko kolesia



zgadzam się, forever and ever, nowa miłość zastąpi starą ;)) true story :lol:

A ja tam polemizowałbym. Próbowałem tego i niestety za dobrze sie nie skończyło. Tej co kochałem nie zapomniałem i chyba nie przestałem kochac. A w międzyczasie unieszczęśliwiłem i zraniłem osobę której naprawdę na mnie zależało. Już taki jestem zimny drań Jednak NIE jest mi z tym dobrze bez dwóch zdań.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Jeszoswiesz 11 lut 2014, 00:22
Ja się zgadzam z Maćkiem, że polemizowałbym.

Dobra, nie mam jakiegoś szalonego stażu w związkach, jedna ręka do policzenia to aż za dużo. Doświadczenia jakie mam wystarczą jednak mi już sądzić by zostawić tą całą miłość w cholerę. Po co mi to. Tak fajnie jest, ale do pewnego momentu kiedy się wszystko knoci, rozpada i upada ostatecznie. Nie mówię, że tak jest zawsze, ale mnie już nie stać na to ryzyko. Wystarczy że teraz muszę żyć z tą świadomością zdrady, nie jedyną zresztą, ba! Wiecie jak nieprzyjemnie jest dostać od ukochanej HPV w prezencie? Super, serio. Ciekawe czy coś jeszcze dostałem? My już nawet przez 3 lata razem mieszkaliśmy, a teraz eks połówka parę miesięcy temu wróciła do naszej wspólnej przyjaciółki, z którą razem kiedyś wynajmowaliśmy pokoje. I teraz świetnie się razem bawią, a mnie porzucili. Musze obecnie mieszkać sam w tym durnym mieście, bez nikogo, zmagając się z tym. Fajnie było przez te parę lat, no ale co z tego. I jak, teraz znowu miałbym się w coś angażować po to tylko by znów się wszystko powtórzyło. Serio, ale ja pasuje z tym.
Z drugiej strony, nie wiem, czy ja właściwie cokolwiek wiem. Co to jest miłość, jak się odczuwa miłość. Może nie jestem w stanie odczuwać tego poprawnie? Może za dużo sobie wyobrażałem. Zmęczyło mnie to już dostatecznie i chyba mi starczy.
Show me the way to Copacabana, I want to dance samba tropicana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
08 gru 2013, 15:32

Miłość.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 11 lut 2014, 00:44
Marzę o miłości, szacunku, zaufaniu. O tym żeby kłaść się spać obok męskiego ramienia. Tylko za cholerę nie potrafię stworzyć takiego związku. W tej chwili i tak nie mogłabym wiele dać. Nie mam pracy, terapia wypełnia mi życie i problemy ze sobą i rodziną. Terapeutka zapytała mnie na czym polega związek - nie tak ujęła to zdanie ale w tym kontekście. No i powiedziałam szczerze, że nie bardzo wiem. Coś przebąkiwałam o szacunku, zaufaniu... ale w sumie to nie wiem jak to powinno być mimo że byłam w kilku związkach (najdłuższy 1,5 roku). Może wiecie jak powinien wyglądać zdrowy związek?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do