Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 sty 2014, 14:49
kokos84, z mojego doswiadczenia tak..szczegolnie jezweli matka jest zaburzona. Czesto niespelnione milosci przelewa na syna i robi z niego emocjonalna kaleke
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez wielbłądzica 06 sty 2014, 02:07
Nigdy nie było "idealnie", bo zawsze gdzieś za winklem czyhały problemy. Idealna na odległość.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 sty 2014, 10:55
ja mam za dobrą mamę, aż mi wstyd że ona tak się starała i wciąż stara i troszczy o nas a ja się tak beznadziejnym życiem odwdzięczam. Inni mieli 100 razy gorszych rodziców a na lepszych i bardziej wdzięcznych rodzicom wyrośli.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez mark123 06 sty 2014, 13:56
Mnie nie jest za bardzo wstyd, bardziej wkurzam się, że urodziła takie dno, jak ja. Może by mnie usunęła, gdyby nie jej matka, bo zasłyszałem coś kiedyś, że chciała usunąć ciążę tylko jej matka ją powstrzymała.
I w ogóle często się na rodziców wkurzam i wyzywam w myślach bardzo wulgarnie, a kiedyś miewałem fantazje w myślach o fizycznej agresji wobec rodziców.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez Lola Rose 14 sty 2014, 17:09
Ogólnie moją mamę kocham, ale czasem jest nie do wytrzymania. Choćby dziś wchodzę do domu i z miejsca słyszę narzekania, że ona musi jechać na wywiadówkę, bo na poprzednich nie była i tak jakby to była moja wina. Albo normalnie zawsze mnie zapewnia jakie to szczęście, że mnie ma a po chwili tym co mówi mi daje do zrozumienia, że gdyby nie ja to nie musiałaby się użerać z moim ojcem i dawno by się wyniosła.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Avatar użytkownika
przez Aneczak 14 sty 2014, 17:36
Ja swojej matki nie kocham, przynajmniej na ten moment nic o tym nie wiem. Nie potrafię na nią spojrzeć jak na chorą osobę, że wszystko co wyprawiała ze mną to dlatego, że była chora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez comatom 14 sty 2014, 20:55
Ja miałem wspaniałą matkę -i cholernie żałuję ze jej już nie ma bo mógłbym jej spróbować zrekompensować cały ból i nieszczęścia w jej życiu-mógłbym zabrać ją na wakacje zabierać ją do najbliższychktorych kochała by zaznała trochę szczęścia -codziennie o niej myślę
comatom
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez comatom 14 sty 2014, 20:55
Ja miałem wspaniałą matkę -i cholernie żałuję ze jej już nie ma bo mógłbym jej spróbować zrekompensować cały ból i nieszczęścia w jej życiu-mógłbym zabrać ją na wakacje zabierać ją do najbliższychktorych kochała by zaznała trochę szczęścia -codziennie o niej myślę
comatom
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez lul 25 sty 2014, 16:40
Za to, że jest.. Że kochamy się "pomimo" tego wszystkiego..:D pomimo miliona przykrych słów, zdarzyły się cukiereczki dla serduszka.. Za każdy rozbrajający tekst... :P Za to, że się stara i chce dobrze... Szkoda, że dochodzi to do mnie z takim opóźnieniem...
lul
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
07 sty 2014, 01:01

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez Lola Rose 19 lut 2014, 22:50
''Bardzo miło'' było mi niedawno usłyszeć od mojej mamy, że uważa iż nie nadaję się do liceum i sobie tam nie poradzę. Co z tego, że jestem jedną z najlepszych w klasie, zawsze mam świadectwo z paskiem, ale w jej oczach jestem do niczego. Niby to tylko jej opinia, ale i tak zrobiła swoje. Co bym nie zrobiła i jak się nie starała, nigdy nie będę dla Niej dosyć dobra.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Laura. 23 lut 2014, 22:38
Ja natomiast mialam bardzo dobre relacje z moja matka...przed choroba...ogolnie jest ona przeciwniczka lekow i nie potrafi tego u mnie zaakceptowac obecnie...w ogole traktuje mnie jak zdrowa osobe i tez duzo ode mnie wymaga. Mowi ze np musze skonczyc szkole, bo w obecnej sytuacji nie mam innego wyjscia (to wywoluje u mnie presje). Jest tez zdania ze musze pracowac (najlepiej byloby gdybym oddawala jej jeszcze cala wyplate)...a jak jej powiedzialam ze chce zmienic robote na zwiazana bardziej z moimi aspiracjami to stwierdzila ze "wydziwiam". Nie potrafimy ze soba rozmawiac juz...poza tym jeszcze mi rozkazuje i ogolnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami widac...w ogole chcialabym sie wyprowadzic, ale obecna sytuacja mi nie pozwala...moj kot jest mi blizszy...
~~~~~~~~~~~~~~~
Abilify-7,5mg
+ Hydroxyzinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
15 lut 2014, 00:15

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez warrior11 24 lut 2014, 15:46
Laura.,
pamiętaj,jesteś wolna i dorosła,to Ty powinnaś zacząć decydować o swoim życiu a nie mama,
ta presja ze strony Twojej mamy nie jest zdrowa,
jeżeli chcesz zmienić robotę,to zrób to,
jeżeli chcesz się wyprowadzić,to dąż do tego
nie rób nic wbrew sobie,bo to prowadzi tylko do konfliktów wewnętrznych,
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Abbey 24 lut 2014, 16:09
Lola Rose napisał(a):''Bardzo miło'' było mi niedawno usłyszeć od mojej mamy, że uważa iż nie nadaję się do liceum i sobie tam nie poradzę. Co z tego, że jestem jedną z najlepszych w klasie, zawsze mam świadectwo z paskiem, ale w jej oczach jestem do niczego. Niby to tylko jej opinia, ale i tak zrobiła swoje. Co bym nie zrobiła i jak się nie starała, nigdy nie będę dla Niej dosyć dobra.

Mam ten sam problem. Zawsze jestem zbyt głupia, zbyt brzydka by żyć. Swoje niepowodzenia życiowe często chce odpracować na mnie, pierw udaje znakomitą mamusię, wydobywa ze mnie zwierzenia, a potem wykorzystuje je przeciwko mnie. Zachowuje się jak jakiś prymityw, dla którego jestem konkurencją, którą chce zniszczyć.
Może faktycznie tak jest, może jest zazdrosna o to, że byłam córeczką tatusia swego czasu, może dlatego w kółko groziła mi rozwodem, który miał być tylko z mojej winy.
Samooceny już nigdy nie naprawię.
Blizn, które sobie przez nią zadałam też nic nie wymaże.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lut 2014, 17:43
Co bym nie zrobiła i jak się nie starała, nigdy nie będę dla Niej dosyć dobra.

Lola Rose, im szybciej przestaniesz zabiegac o jej aprobate tym lepiej dla Ciebie. Sa typy matek ktorych NIGDY nie zadowolisz. Mialam taka sama... kazdy moj sukces byl kwitowany "udalo ci sie"... 5 z obrony "najpierw z niedowierzaniem "napewno dostalas 5? " a potem "pewnie wszyscy dostali piatki" zeby tylko umniejszyc moja prace. Po jakims czasie mialam wrazenie ze wkurza ja to ze sobie radze i zaprzeczam jej opinii o mnie. Przyszedl moment ze olalam i przestala mnie interesowac jej opinia.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do