Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez *Ai* 16 lis 2013, 16:21
mark123 napisał(a):Za to, że mnie urodziła, ja się na świat nie prosiłem.

to moja kwestia 8)
*Ai*
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez Kokojoko 16 lis 2013, 16:26
Candy14, też zauważyłam podobieństwo. Moja leczyła się z nerwicy lękowej. Jak miała ataki nie wiedziałam co się dzieje (po co mówić cokolwiek dziecku...) i musiałam jeździć windą (bałam się wchodzić sama do windy, bo często się zacinała między piętrami) po sąsiadkę, żeby jej pomogła a później czekać w drugim pokoju aż przyjedzie pogotowie. Myślałam, że ona umiera a później słyszałam, ze to przeze mnie bo ją denerwuję. Ciekawe czym ją tak denerwowałam mając 6-10 lat :roll:
Kokojoko
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez zujzuj 16 lis 2013, 16:29
Luktar napisał(a):zujzuj, chyba sie K*rwa naogladales za duzo telewizji. Tam teraz problemy z kozetki zaczely byc modne i wykorzystywane jako wabik przyciagajacy widzow. Tylko ze tu masz doczynienia z zaburzonymi ludzmi, to jest forum NERWICA a nie bravo girl radzi. Idz piernicz glupoty gdzie indziej.


no nie wiem. Podobno ponad 50% klientów gabinetów terapeutycznych w ogóle nie nadaje sie na terapię.... do tego ta głośna sprawa "molestowania pamięci" gdzie ilość osób oskarżanych o molestowanie szła w setki...a potem sie okazywało że wszystko byłi nie tyle zmyślone, ale powstawało w oparciu o książki psychologiczne i kontakty terapeutyczne

S co do tego forum to sry...ale co znaczy "ludzmi zaburzonymi"? To oznacza że ludzmi z fundamentu skrzywdzonymi? Ludzmi niekochanymi itd...?

-- 16 lis 2013, 15:34 --

Jeszcze jedna kwestia. Podobno nie ma znaczenia jakie było twoje dzieciństwo...znaczenie ma jakie masz do niego nastawienie. Człowiek mógł być obiektywnie bardzo zle traktowany, mógł mieć cięzkie dzieciństwo....inny mógł mieć w miarę średnie, może nawet względnie dobre. Pierwszy może nie miec poczucia krzywdy, a drugi wręcz przeciwnie.....i ten stosunek ma wpływna twoje pozniejsze zycie

Kolejna sprawa. Porównanie badań. Zadawano dzieciom pytania
1 Czy rodzice sie toba zajmują
2. Czy czujesz siekochany

Porównanie czasów terażniejszych z czasami sprzed kilku dekad. Kiedyś dzieci bardziej odpowiadały na 1NIE, na 2 TAK. Dzisiaj na 1 TAK, a na 2 NIE...jak to wyjaśnić? tym bardziej że klapsy i przemoc(tak jak pisała Candy) maleją
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez Kokojoko 16 lis 2013, 16:41
zujzuj napisał(a):Jeszcze jedna kwestia. Podobno nie ma znaczenia jakie było twoje dzieciństwo...znaczenie ma jakie masz do niego nastawienie. Człowiek mógł być obiektywnie bardzo zle traktowany, mógł mieć cięzkie dzieciństwo....inny mógł mieć w miarę średnie, może nawet względnie dobre. Pierwszy może nie miec poczucia krzywdy, a drugi wręcz przeciwnie.....i ten stosunek ma wpływna twoje pozniejsze zycie


Na to ma wpływ charakter dziecka i jego osobowość. Poza tym to, że ktoś twierdzi, że był źle traktowany a nie ma poczucia krzywdy, nie oznacza, że nie ma przez to traktowanie problemów z psychiką. Czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, że pewne rzeczy są efektem tego jak byliśmy wychowywani.

-- 16 lis 2013, 15:43 --

zujzuj napisał(a):ływna twoje pozniejsze zycie

Kolejna sprawa. Porównanie badań. Zadawano dzieciom pytania
1 Czy rodzice sie toba zajmują
2. Czy czujesz siekochany

Porównanie czasów terażniejszych z czasami sprzed kilku dekad. Kiedyś dzieci bardziej odpowiadały na 1NIE, na 2 TAK. Dzisiaj na 1 TAK, a na 2 NIE...jak to wyjaśnić? tym bardziej że klapsy i przemoc(tak jak pisała Candy) maleją


Kiedyś panował kult rodzica i zasada "nie mów nikomu, co dzieje się w domu". Teraz ludzie mają większą świadomość i nie zgadzają się na to co kiedyś uchodziło za normalne np. zabronione jest prawnie bicie dzieci.
Kokojoko
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lis 2013, 16:52
no nie wiem. Podobno ponad 50% klientów gabinetów terapeutycznych w ogóle nie nadaje sie na terapię.... do tego ta głośna sprawa "molestowania pamięci" gdzie ilość osób oskarżanych o molestowanie szła w setki...a potem sie okazywało że wszystko byłi nie tyle zmyślone, ale powstawało w oparciu o książki psychologiczne i kontakty terapeutyczne

Nie slyszalam o tym. Moja terapeutka zupelnie mnie nie prowadzila, w zasadzie nie odzywala sie do mnie przez kilka pierwszych miesiecy. To ja wywalalam z siebie to co pamietam.

Jeszcze jedna kwestia. Podobno nie ma znaczenia jakie było twoje dzieciństwo...znaczenie ma jakie masz do niego nastawienie. Człowiek mógł być obiektywnie bardzo zle traktowany, mógł mieć cięzkie dzieciństwo....inny mógł mieć w miarę średnie, może nawet względnie dobre. Pierwszy może nie miec poczucia krzywdy, a drugi wręcz przeciwnie.....i ten stosunek ma wpływna twoje pozniejsze zycie

dziecko ma prosty system warosci. Cierpi albo nie.... jezeli cierpi tak bardzo, ze jego psychika nie moze sobie z tym poradzic wypiera z pamieci ( mam cale lata czarnej dziury) albo tworzy osobowosc rownolegla gdzie nie cierpi, nie czuje.
Ja juz nie mam od dawna poczucia krzywdy bo doroslam i poradzilam sobie z tym co nie zmienia faktu ze to co przezylam uksztaltowalo mnie tak a nie inaczej.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez zujzuj 16 lis 2013, 17:26
Tego nie wytłumaczysz kultem rodzica, bo dzieci odpowiadały by " rodzice sie mną zajmują"....to nawet nie trzeba daleko szukać. Zbigniew Boniek mówi..."jako dzieciak miałem niewiele ale niczego mi nie brakowało". Może to nie chodzi o rodziców, a o czasy...może dzieci na pytanie o miłość w ogóle go nie rozumieją a dopowiadają w rzeczywistości "jestem szczęśliwszy"...nie wiem...

Candy...jesteś na psycho-dynamicznej. Mam wrażenie że oni nawet jak byś powiedział że boli cie lewa rękia, to podeszli by do ciebiena100% poważnie. To oznaczałoby bólpsychogenny, najprawdopodobniej rodzic cie kiedyś za nią szarpnął i trzeba odblokować emocje wtedy narosłe itd....
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lis 2013, 17:41
Mam wrażenie że oni nawet jak byś powiedział że boli cie lewa rękia, to podeszli by do ciebiena100% poważnie. To oznaczałoby bólpsychogenny, najprawdopodobniej rodzic cie kiedyś za nią szarpnął i trzeba odblokować emocje wtedy narosłe itd....

Gdyby bolala mnie reka poszlabym do lekarza pierwszego kontaktu :) Ale to prawda ze tlumione emocje potrafia wywolywac bol fizyczny.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez mark123 16 lis 2013, 17:46
Supernova napisał(a):
mark123 napisał(a):Za to, że mnie urodziła, ja się na świat nie prosiłem.

to moja kwestia 8)

Może by mnie nie rodziła, gdyby nie moja babcia, bo podobno matka chciała mnie usunąć, bo nie wiedziała czy da sobie radę, ale jej matka ją powstrzymała, a szkoda.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

przez Kokojoko 16 lis 2013, 17:46
Zujzuj, a co ma Boniek do tego tematu? Jest DDA albo DDD? Był wychowywany w rodzinie z przemocą psychiczną lub fizyczną? Matka krzyczała mu w twarz: "nienawidzę cię!" i biła po głowie metalowym wieszakiem?
:?:
Wiesz to, że ktoś niewiele miał, nie oznacza, że nie był kochany. Pieniądze tu nie mają nic do rzeczy... W biednej rodzinie może być wiele miłości. Można mieć, też pełno kasy, a być niekochanym i nieszczęśliwym. Znam takie dzieci. Zupełnie nie rozumiem tego przykładu.
Kokojoko
Offline

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 21:21
Jeśli mam już narzekać na starych...pomyślmy...matce?
Za jej niekonsekwencje,że w kwestiach które były dla mnie ważne - leczenie,psychika, spierdoliła na całej linii przez jej zbyt zmienną naturę,niby niewiele zrobiła,ale czułem się jakby ktoś mi wjebał siekierę w plecy i wyjął rdzeń kręgowy,wsadził do mordy i kazał się udławić wciskając go do żołądka.
Za to że ojebała gównem mnie i brata,wyprowadzając się i zostawiając na pastwę losu 2 debili,ojca i przede wszystkim starego zgreda.
No ale patrząc przez pryzmat teścia,i męża - też bym spier**(&*&,także aż tak jej nie potępiam,głównie za ostatnie półtora roku.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Lunaria 17 lis 2013, 12:50
Za to że nie słuchała co do niej mówię. Za to że osaczała, nie dając żadnej intymności. Za szantaże emocjonalne, za to że musiałam pasować do jej wizji. Za mówienie "jesteś taka sam jak ojciec" gdy robił nam awantury. Za to że miała i ma mnie po to by jej było łatwiej, bo od tego są dzieci.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez true 17 lis 2013, 15:20
za zjebane zycie , za krzyki , wyzwiska , za bicie , za psyche zrypana , za obwinianie , za uciszanie , za niszczenie moich rzeczy , za brak wzorca , za brak przytulania , za brak slowa- kocham .........eh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez Ferrel 17 lis 2013, 20:04
Niby że "kocham", za te chwile gdy chcę tylko porozmawiać, a ona wytyka mi moje błędy. Za krytykę w moją stronę. Za to, że z góry wie, że nie zdam egzaminów na koniec szkoły. Że przeszkadzają jej moje poglądy. Kocham. (:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 cze 2013, 21:36

Za co "kochamy" nasze "wspaniałe" mamusie.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2013, 20:10
Ja mam prawdopodobnie najlepsza mamę na świecie, zdecydowanie za dobrą, wszystko by dla mnie i innych zrobiła ale na zdrowie mi to nie wychodzi. Ona nie ma własnego życia tylko poświęca się wiecznie dla innych.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do