Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 lis 2013, 02:43
ja mojemu ojcu moge podziekowac za jego impulsywność (ktora niestety po nim odziedziczylam),

raczej przejelas ten typ zachowania
na serio, wspiera mnie teraz i moge na niego liczyc aczkolwiek jak wywinę jakis numer po raz kolejny to jest np. zdolny do rozwalenia akwarium z rybami albo do zdeptania telefonu, ale musi miec prawdziwy powod, np. jak przychodze schlana do domu do tego stopnia ze nie potrafie ustac na nogach

to raczej akt rozpaczy i bezsilnosci
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 29 lis 2013, 09:39
Paletka napisał(a):leczony?

Nie nie leczony.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Paletka 29 lis 2013, 09:49
Po prostu maciek napisał(a):
Paletka napisał(a):leczony?

Nie nie leczony.


no to na bakutil z nim :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 29 lis 2013, 09:53
Paletka napisał(a):
Po prostu maciek napisał(a):
Paletka napisał(a):leczony?

Nie nie leczony.


no to na bakutil z nim :pirate:

Nie jest do konca taki zly. Jednak nalog niszczy rodzine.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Paletka 29 lis 2013, 10:24
Po prostu maciek napisał(a):Nie jest do konca taki zly. Jednak nalog niszczy rodzine.


no to tym bardziej szkoda ,że się nie leczy....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez coma 29 lis 2013, 11:04
Candy14 napisał(a):
ja mojemu ojcu moge podziekowac za jego impulsywność (ktora niestety po nim odziedziczylam),

raczej przejelas ten typ zachowania
na serio, wspiera mnie teraz i moge na niego liczyc aczkolwiek jak wywinę jakis numer po raz kolejny to jest np. zdolny do rozwalenia akwarium z rybami albo do zdeptania telefonu, ale musi miec prawdziwy powod, np. jak przychodze schlana do domu do tego stopnia ze nie potrafie ustac na nogach

to raczej akt rozpaczy i bezsilnosci


tak , tylko te akty rozpaczy są dla mnie zagrozeniem, jak mnie wywalili ze szpitala to jechal samochodem tak szybko i tak brawurowo, ze prawie bysmy sie rozwalili, wiec niema co go usprawiedliwiac, czasami boje sie o moje zycie, zawsze taki byl dlatego ja jestem taka popie..dolona
coma
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 29 lis 2013, 15:22
Za nic .. nie czuje nic wobec mojego ojca :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10279
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez NieznanySprawca 29 lis 2013, 15:39
ja mojemu ojcu moge podziekowac za jego impulsywność (ktora niestety po nim odziedziczylam),

raczej przejelas ten typ zachowania

raczej odziedziczyła. ;)
NieznanySprawca
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Reiben 29 lis 2013, 15:51
Co nie co spuścił mi wpierdolu grubym pasem wojskowym w dzieciństwie za nic, np. krzywo stawiane pierwsze literki :> ale ogólnie narzekać nie mogę, zwłaszcza obecnie, mam z nim dobre stosunki.
Reiben
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Autodestrukcja 29 lis 2013, 17:03
,tatuś" tak bardzo dziwnie brzmi...
Autodestrukcja
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez mark123 29 lis 2013, 19:43
Ja po moim ojcu nic nie odziedziczyłem, wręcz chyba jestem jego zaprzeczeniem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 00:15
Za to, że obwinia mnie o swoje picie, wyzywa od dziwki,wrzoda i gówna i życzy mi jak najgorzej. Jest śmieciem i zerem. Na dodatek cała rodzinka go wspiera, bo on jest chory przecież. Ja z tego wszystkiego się pochorowałam, ale to nikogo nie obchodzi. Myślę nad wybawieniem ostatecznym...bo ja już nie moge wytrzymać.
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 00:23
/cenzura/, dziś wróciłam po terapii do domu. Siadam, chce zjeść zupę. Ojciec zaczął od tego jak dobrze jest mieć firmę, ja mu na to że no pewnie (on ma swoją małą) a on na to, że ja nie jestem odpowiedzialna i takiej mieć nie będę, ja mu na to, że nie pozwolę sobie by mi mówił całe życie jaka to beznadziejna jestem bo później muszę chodzić do psychologa by ten mi powiedział, że tak nie jest i że sobie poradzę. Ten na to, że jestem pojebana, ja mu na to że jest /cenzura/ (wiem, że nie powinnam dać się sprowokować ale przy nim nie wytrzymuje). Poleciały kolejne bluzgi z obu stron, kazał mi wypierdalać grożąc że mi zaraz zajebie i chwycił za metalowy pręt od kominka. Brat stał i tylko patrzył. Matka go trzymała bo by mi zajebał. Ja do brata, że dlaczego nie reaguje - odpowiedział tylko, że przeklinam do ojca. Uciekłam w końcu bo matka ledwo go trzymała...
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 00:33
Luktar, wiem,że słowo "współczuje" nic nie da..powiem inaczej- nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem. Mi też by dziś zajebał, babka go trzymała. Powiedziałam mu, nie zaczynaj jak nie chcesz źle skończyć. Wyszedł.

Najgorsze jest to, że nie powinno się przejmować słowami takiemgo smiecia...a jednak...ryje to psyche, później człowiek uważa sie za zero i nieudacznika..też chodzę na terapię. Mam zalecone powtarzanie mantry: Nigdy nie dostanę od mojego ojca tego czego oczekuję. Muszę przestać się łudzić. trochę pomaga.
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do