Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Kokojoko 24 lis 2013, 23:00
Aurora, współczuję Ci "ojca" :( . Niektórzy ludzie nie zasługują na to, żeby być rodzicami...
Kokojoko
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez NieznanySprawca 24 lis 2013, 23:02
Niektórzy ludzie nie zasługują na to, żeby być rodzicami...

Ani nawet na to, by żyć.
NieznanySprawca
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Kokojoko 24 lis 2013, 23:03
NieznanySprawca napisał(a):
Niektórzy ludzie nie zasługują na to, żeby być rodzicami...

Ani nawet na to, by żyć.


To prawda...
Kokojoko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lis 2013, 23:21
Aurora92, zglaszacie to gdzies? wzywacie policje? Chodzicie na terapie dla wspoluzalezionych? Dlaczego mama wciaz z nim jest?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Paletka 24 lis 2013, 23:36
Aurora szczerze mam nadzieje,że Twój ojciec niedługo umrze i doznasz wreszcie ulgi. I mam nadzieje,że się będzie w piekle smarzył.

No chyba ,że sie zacznie leczyc i zmieni o 180 stopni,ale w to nie wierze... :(

Trzymaj się dziewczyno, a najlepiej uciekaj gdzie pieprz rośnie,albo jeszcze lepiej spraw by ojciec wylądował w więzieniu, bo tam jego miejsce
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 24 lis 2013, 23:57
Candy14 wiele razy numer był nabity w telefonie, ale to tylko w razie absolutnej konieczności. No i mama też wiele razy go straszyła, że pozwie go o alimenty, jak nie będzie dawał na mnie pieniędzy (wciąż się uczę, więc jest to jego obowiązkiem). Na terapię nie chodzimy, ale mama nie jest już tak głupia jak kiedyś, nie boi się już go i otwarcie mówi wszystkim o tym, jaki jest. Żałuje, ze nie rozwiodła się z nim wcześniej, był to też po części wpływ właśnie strachu, a po części mojej babci, dla której rozwód byłby chyba "zamachem na świętość rodziny". :x

Paletka wiele razy tego mu życzę, ale z drugiej strony odkąd mama jest na rencie, nie mamy zbyt wiele pieniędzy... To on zarabia najwięcej... Jak na razie, tzn, póki go nie zwolnią, bo zdarza mu się pić w pracy. Już 2 razy był zwolniony z pracy za picie, ale obciach. Ten debil nie rozumie, że czasy komuny już minęły i nikt nie będzie przymykał oka na piwko w robocie/ :evil:


A tak poza tym, dziękuję wam wszystkim za wsparcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 lis 2013, 12:11
Aurora92, tzn rodzice nie są rozwiedzeni ? dalej mieszkacie z ojcem ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 26 lis 2013, 22:04
bittersweet nadal są małżeństwem. Ale z drugiej strony rozwód nic by nie dał, bo nie miałybyśmy z mamą gdzie się podziać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Lola Rose 27 lis 2013, 22:53
Za to, że w ogóle żyje.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Tyrr 28 lis 2013, 02:58
Chciałem napisać jaki to mój ojciec jest be i w ogóle ale czytając posta od Aurora92 po prostu zwątpiłem :shock: Współczuję i podziwiam zarazem, ja bym nie wytrzymał takiego stanu.
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
22 sie 2013, 14:30
Lokalizacja
Śląsk

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez mark123 28 lis 2013, 18:50
Ja na swojego ojca nie mam co narzekać; czytając posty tutaj, mogę stwierdzić, że mój ojciec to alkoholik-aniołek.

Tyrr napisał(a):Chciałem napisać jaki to mój ojciec jest be i w ogóle ale czytając posta od Aurora92 po prostu zwątpiłem :shock: Współczuję i podziwiam zarazem, ja bym nie wytrzymał takiego stanu.

Mnie w sytuacji Aurory92 to by prawdopodobnie szybko pikawka odmówiła posłuszeństwa.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 28 lis 2013, 20:25
Za alkoholizm.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Paletka 28 lis 2013, 20:27
Po prostu maciek napisał(a):Za alkoholizm.


leczony?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez coma 29 lis 2013, 00:14
ja mojemu ojcu moge podziekowac za jego impulsywność (ktora niestety po nim odziedziczylam), za awantury, za spieprzone dzieciństwo i za moja zrytą banie, poza tym moj ojciec jest spoko :P na serio, wspiera mnie teraz i moge na niego liczyc aczkolwiek jak wywinę jakis numer po raz kolejny to jest np. zdolny do rozwalenia akwarium z rybami albo do zdeptania telefonu, ale musi miec prawdziwy powod, np. jak przychodze schlana do domu do tego stopnia ze nie potrafie ustac na nogach
coma
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do