Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:24
AnYa88, a czy te siostry są jakoś zależne od tego kata finansowo?
U mnie matka od ojca nie odeszła bo mieli i mają nadal firmę i ma matka chajs. Jak twierdzi, gdyby odeszła od niego jak mówię to bym studiów nie skończyła tylko pracowała na kasie w biedronce (swoją drogą widać jak we mnie wierzy), brat też nie postawi się ojcu bo u niego pracuje i utrzymuje z tego rodzinę i dzieci. Więc skurwiel uważa się za króla dżungli i jak ma ochotę kogoś zeszmacić słownie z rodziny to to robi a jak ma ochotę to nawet przypierdoli, po pijaku czy na trzeźwo - nie ma znaczenia.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:26
Luktar, wiesz moja terapeutka powiedziała mi, żebym nie dała sobie tego wmówić..że on uprawiając seks z moją matką liczył się z konsekwencjami...chyba że był na tyle niedojrzały i głupi, że nie wiedział czym się to może skończyć...Powiedziała mi też, że nie spadłam nikomu z nieba na głowę; nie można mnie obwiniać, że zyję..a jednak to ja niestety ponoszę konsekwencje tego wszystkiego..

Dziękuję za wsparcie i słowa otuchy..

Nie wiem czy jestem mądrzejsza, nie mnie to oceniać; też byłam w dwóch toksycznych związkach..modliłam się, by pojawił się ktoś i mnie pokochał; i zjawił się w moim życiu moj narzeczony.Też dokonywałam wcześniej złych wyborów; mam szczęście,że mój narzeczony zna temat DDA, bo powiedziałam mu od początku jak jest, żeby wiedział czego może się spodziewać. I stara mi się pomagać.

-- 18 gru 2013, 01:28 --

Kestrel nie wybieramy rodzicow, jednak ponosimy konsekwencje ich nieodpowiedzialności i niedojrzałości.
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:30
AnYa88, wszystkiego dobrego. Wierzę, że sobie poradzisz, widać że mądra z Ciebie dziewczyna. Trzymam kciuki :)
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:30
Luktar, u mnie jest tak, że stary nie pracuje od 25 lat, czyli od moich narodzin. Stwierdził, że nie będzie robił na bachora. jest na utrzymaniu swojej matki i sióstr, on jest zależny od nich.

-- 18 gru 2013, 01:33 --

Luktar, Dziękuję, również życzę Ci wszystkiego dobrego. Też jesteś mądrą i wartościową dziewczyną, pamiętaj o tym. Też trzymam za Ciebie kciuki:)
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 gru 2013, 01:38
AnYa88, To owszem i niestety prawda..
Trzymaj się,staraj wytrwać,któregoś dnia musi być lepiej chyba..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:39
Kestrel, dzięki.. choć być może mnie wcześniej choroba zabije i będę mieć spokój. Bo w to, że będzie lepiej już nie wierzę.
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 gru 2013, 01:47
AnYa88, może choć bardziej znośnie,nie lepiej,byle się dało żyć,we względnym spokoju,nie wiecznie j**anym stresie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez comatom 18 gru 2013, 01:48
Szczerze jak czytam te posty to płakać się chce...jeszcze sobie przypominam jak było u mnie w domu...a nie było miło-posrane to wszystko
comatom
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez coma 20 gru 2013, 10:57
dziękuję za to, że jestem emocjonalnym inwalidą, debilem...mam dość mojego ojca, wolałabym chyba go nie znać, wychowywać się bez niego :(
coma
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kokos7 20 gru 2013, 14:13
niektórych ojców przerasta zadanie, kiedys nie uczylo sie jakbyc dobrem ojcem, ojcostwa, nie bylo tak duzo psychologow
ojcowie mieli utarte schematy tam gdzie sie wychowali, w pracy
jezeli pracowali na budowie, robotnicy, to wiadomo ze raz na jakis czas musza wypic, bo wyleca z towarzystwa
w ich domu rodzinnym nie uczono rozmowy, tylko zeby z problemami radzic sobie poprzez picie
wychowanie katolickie polegało zazwyczaj na tym ,żeby "chodzić do kościoła" nie zagłeebiając sie w prawdy wiary
widze, ze glownie kobiety maja zal do swoich ojców, ale wy nie zrozumiecie mezczyzn, trzeba przeczytac powyzszy tekst i pewne rzeczy po prostu zrozumiec.

-- 20 gru 2013, 13:15 --

inna sprawa dlaczego "kochane" mamusie wybierało takich mężów, bo pewnie wszyscy byli podobnie
ponadto było większe parcie na małżeństwo niźli teraz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez tahela 20 gru 2013, 15:09
kokos84,
ty chyba nie wiesz co mowisz, żal sie ma za zjebanie zycia bo sie ciagnie przez całe zycie nawet jak sie wydaje ,ze zamkniete to sie ma juz, pare dni temu przeczytany przypadkowy wywiad z psychologiem w gazecie o dzieciach , które nie miały za szczesliwego dzieciństwa i bach znowu wszystko wraca, takie zwyczajne sytuacje sa to w stanie otworzyc i podejrzewam,ze żadna terapia na to mi nie pomoze a wspomnienia sa tak mocne jakby to bylo wczoraj a nie 30 lat temu, rozumienie psychola nie jest mi potrzebne a moze nawet niemozliwe a tak pozatym to on zachowywał sie niewłasciwie i nie zamierzam go tłumaczyc ani wybielac bo nie zasłuzył sobie na to , na miłosć też nie zasłuzył, był po prostu kawałem gnoja jak wielu innych gnoi a przyzwoitosc nie ma nic do wykształecenia czy innych czynników, przyzwoitosc to przyzwoitosc
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 gru 2013, 16:24
w ich domu rodzinnym nie uczono rozmowy, tylko zeby z problemami radzic sobie poprzez picie

no i? Kobiety wychowywa;ly sie w takich samych domach a jednak nie kazda ciagnela ten schemat dalej i zdarzaly soie dobre matki z beznadziejnych domow. Problem polega na tym ze malej ilosci facetow chce sie rozwijac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Lola Rose 20 gru 2013, 16:27
Za święta prawie zawsze pełne wrzasków.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kokos7 20 gru 2013, 18:52
tahela napisał(a):kokos84,
na to mi nie pomoze a wspomnienia sa tak mocne


byc może facetowi jest łatwiej utrzymac dobre relacje, niz kobiecie
tahela, tak naprawdę pewnie nigdy sie nie dowiesz dlaczego Twój ojciec taki był i nie ma co kolejne 30 lat zatruwać sobie życia
jest terapia oraz przepraszam za dosłowność, z łaską Chrystusa wszystko jest możliwe, wiem to po sobie, tu tez swiadectwo

"Chciałam dzisiaj powiedzieć o doświadczeniu zeszłego roku, kiedy osoby ze wspólnoty prowadziły nade mną modlitwę o uzdrowienie wspomnień, miałam trudne dzieciństwo, tata nadużywał alkoholu, depresja też towarzyszyła. Na tej modlitwie naprawdę doświadczyłam uzdrowienia tych wspomnień, takich złych związanych z tymi wydarzeniami. Był też na tej modlitwie moment wybaczenia tacie tego zachowania. Ja po prostu wybaczyłam mu i od tamtej pory też mój tata się zmienił, od kiedy mu wybaczyłam, jest o wiele lepszym człowiekiem. I za to chwała Panu!"
Ania, styczeń 2012
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do