Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 00:43
AnYa88, a czy Ty w chwili złości kiedy ojciec na Ciebie bluzga i Cię upokarza Ty też go wyzywasz? Ja powiem szczerze, że tak dlatego matka mówi, że jestem taka sama jak on. Kurna niby wiem, że to powielanie jego patologicznego zachowania, ale ja wobec niego nie umiem inaczej.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 00:57
Luktar, wiesz..różnie to bywa...tak jak dziś nie wyzywałam go,nie reagowałam agresją, a mimo to on mnie zaatakował.. zauważyłam taką prawidłowość, że jak ja jestem agresywna w stosunku do niego podczas takich "akcji", to on się wycofuje..ale niestety-ja teraz nie mogę się denerwować ze względu na zdrowie..nie mam sił na krzyki i wyzwiska..bardzo mnie to emecjonalnie wyczerpuje...

Mam zrytą psychikę...chyba dopiero jak ten padalec zdechnie będę się czuć dobrze.

Wiesz co do tego porównywania do ojca- olej to. Reagujesz tak, bo to Twój system obronny. Rozumiem to.

U mnie to wygląda tak, że "cudowna rodzinka mojego starego" wmawia mi, że on jest wspaniałym człowiekiem, tylko ja jestem taka podła i wredna i powinnam była sie nie urodzić, bo on przeze mnie pije.

Przykro mi to słuchać...czasem bardzo boli, a czasem olewam..

Nie daj sobie wmówić,że cokolwiek jest Twoją winą i że jesteś złym człowiekiem.
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 gru 2013, 01:04
AnYa88, A wyprowadzka do narzeczonego,czy cokolwiek? Nie da się odciąć?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:05
AnYa88, strasznie Ci współczuje :(
Ja jak odpowiadam mu agresją to on się nakręca jeszcze bardziej. Leci od razu do bicia. Ostatnio całe szczęście zawsze był ktoś kto go powstrzymał. Jakby się zdarzyło tak, że nikogo przy tym nie będzie to na bank wpierdoli mi czymś.
Kiedyś jak miałam 14 lat to jak wykręcał matce ręce to go z całych sił wzięłam za bety i jebnęłam o podłogę.
Też jestem zryta. Z facetami mi się nie układa, najprawdopodobniej projektuje to całe chujostwo które dostałam od rodziny na nich.
Kończe studia i boję się iść do pracy, że sobie nie poradzę. Całe życie pierniczyli, że jestem taka a taka, że leniwa, nieudacznik...
Po dzisiejszej akcji zadzwoniłam do znajomego który chce wynająć mieszkanie, będzie w mieście w przyszłym tyg. to się dogadamy i się wyprowadzę od tyrana. Nie umiem już nawet oddychać tym samym powietrzem.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:08
Kestrel, hej; mam nadzieję, że na wiosnę się uda...ja już naprawdę nie daję rady psychicznie...fajnie jest pójść na terapię, pogadać, wypłakać żale...a później wracasz do piekła zwanego potocznie domem...gdzie pijany padalec wysysa z Ciebie energię..wyzywa Cię, poniża, obwinia o wszystko..a jego mamusia i siostry go umacniają w przekonaniu , że z nim jeste wszystko ok, że musi się pozbyć wrzoda, przez którego pije. Czyli mnie.

Narazie odliczam czas do weekendu, ciesze się, że chociaż święta spędze z narzeczonym i jego rodzicami. Moja mama też zajrzy..

Dziś po tej akcji miałam myśli samobójcze...
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:08
AnYa88, generalnie na terapii ciągle ryczę, dziś wyszło dlaczego - ciągle miałam wrażenie że terapeutka chce mi powiedzieć, że to moja wina. Ja nie umiałam się bronić tylko ciągle ryczałam na terapii. Acha co ciekawe jestem rzadkim przypadkiem, który to co mówi terapeuta przyjmuje bezkrytycznie jakbym nie miała własnego zdania - jakiś system obronny przed ukazaniem wewnętrznych demonów - takie które wychodzą kiedy ojciec mnie atakuje - gniew, nienawiść, agresja słowna.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez comatom 18 gru 2013, 01:09
Dzięki za nerwicę i deprechę--choć nie mam siły i ochoty życzyć śmierci...bo i tak jest teraz samotny ...i tak mu pomagam choć zjebał mi dzieciństwo-i mojej matce i rodzenstwu
comatom
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:10
AnYa88, Też miewam myśli samobójcze po takich akcjach.
ŻE NIBY DLACZEGO ON PRZEZ CIEBIE PIJE? O CO MU W OGOLE CHODZI?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:13
Luktar, ja też nie potrafię byc pod jednym dachem z tym potworem..mam nadzieję, że kiedyś choć 1/3 tej krzywdy i tego zła, które mi wyrządził wróci do niego..

Ja mam narzeczonego, wiem, że jest moim wybawicielem, kocham go i dziękuję Bogu, że go mam.

Ja kiedyś miałam taką akcję, że stary loeci do mnie i mówi, że w końcu mi da porządanie wpierdol. A ja w kuchni byłam, złapałam nóż i mówie- ja się bić nie dam, zabiję Cię w obronie własnej. Wystraszył się..wie, że stawiam wszystko na jedną kartę. Jak mnie zaatakuje, będę się bronić. Zawsze staram się mieć w pobliżu jakies ostre narzędzie i telefon.

Już nie wytrzymuje tgo wszystkiego....zaczynam wierzyć, że jestem beznadziejna..
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 gru 2013, 01:15
AnYa88, Wytrzymaj,staraj się wytrzymać...i uciec stamtąd,czym prędzej,bo tak się nie da żyć.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:16
Luktar, pije, bo się urodziłam; jakby matka mnie wyskrobała to by nie pił. od małego słyszałam że mnie nie chciał, że spierdoliłam mu życie..nie wiem jak można w dorosłym życiu być normalnym słysząc takie słowa od dziecka..
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 gru 2013, 01:17
AnYa88, NIE JESTEŚ BEZNADZIEJNA! Na dowód tego masz faceta który Cię kocha taką jaka jesteś.
Swoją drogą musisz być ode mnie mądrzejsza, lepsza skoro jesteś w stanie mieć kochający związek. Ja sobie wybieram toksycznych facetów albo sama jestem w jakiś sposób dla nich zołzą... Ostatni jak byliśmy po winie powiedział mi, że jestem za gruba, to poleciały bluzgi, ech...

-- 18 gru 2013, 01:19 --

AnYa88, a to złamas pieprzony. Dziecko mu życie zmarnowało bo się w ogóle pojawiło na ziemi. Ja bym za kare takiego gnoja wykastrowała i jajami gębę zakneblowała, żeby więcej się nie odezwał.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez AnYa88 18 gru 2013, 01:20
Kestrel, wiesz..każdy ma granice jakiejś wytrzymałości..nie dość, że stary mi dopierdala, to od paru lat jego siostry mnie gnoją dodatkowo..wpierd**lają się do wszystkiego, a nawet nie mieszakają blisko nas! dzwonią, obgadują, nakręcają awantury.. stary wprost powiedział, że ma mnie i mame w dupie, bo on ma mamusie i siostry co zawsze zeznają na jego korzyść "jak coś".. Jak żyć w takim piekle???

Naprawdę już nie mam sił..dziś okazało się, że jestem poważnie chora..załamałam się...nie chcę już żyć...bo to nie życie...to podła wegetacja...
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.
Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.
Bo możesz nie zdążyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
478
Dołączył(a)
29 sie 2013, 22:29
Lokalizacja
łódzkie/Kociabamba

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 gru 2013, 01:23
AnYa88, Zdaje sobie sprawę,że każdy ma swoje granice,wiecznie nie da się znosić...
Co do twojego starego,pełna klęska,ale niestety,rodziców się nie wybiera ;/
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do