Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 lis 2013, 04:21
- za obsrany kibel mimo ze szczotka wisi obok tronu
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez rotten soul 16 lis 2013, 04:28
Luktar,
To chyba jeszcze nie tak źle. Mój spał najebany na kiblu całą noc, że musiałem lać do umywalki w łazience. Yeah. Mój tato. :yeah:
rotten soul
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 lis 2013, 04:33
rotten soul, gratuluje tatusia. Biedny narkolepsja go dopadla nad tronem.

-- 16 lis 2013, 04:37 --

Ja swojego kocham za to, że nie uznaje innej muzyki niż disco polo. Jak sluucham swojej to potrafi po pijaku wpasc i zdemolowac klawiature i monitor.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez rotten soul 16 lis 2013, 04:46
Luktar,
A dziękuję, dziękuję, ale muszę uściślić, że to miało miejsce w dzieciństwie, bo teraz jak przeczytałem to wygląda to tak jakbym opisywał bieżącą sytuację . To stare dzieje na szczęście, bo teraz to bym go cisnął jak szmatę z tego sracza.

To słuchaj gdy jest pijany na słuchawkach skoro, ma taki wysublimowany gust. Alkohol dobra rzecz , nie? A uzależnienie od niego to już bajka.
rotten soul
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kokos7 16 lis 2013, 09:47
Widzę że w tym temacie raczej nie będzie dużo słodzenia tatusiom
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 16 lis 2013, 09:49
za darcie ryja, wyzwiska i że potrafi zlac sie do łóżka jebaniec
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6834
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez NieznanySprawca 16 lis 2013, 12:12
Za to, gdy wracał do domu, to zrywał matkę w nocy, gdy była w zaawansowanej ciąży i kopał po brzuchu wrzeszcząc "zabiję tę dziewuchę!".
Tatuś. :105: A urodził się chłopiec, czyli jego antyżeńska taktyka może jednak poskutkowała?
NieznanySprawca
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lis 2013, 12:24
Nie wypowiem sie. Ojca mam w porzadku. O "mamusi" moglabym gadac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez UnityMitford 16 lis 2013, 13:33
ojciec jest psycholem, który od dziecka katował mnie nie pasem, a słowami i zachowaniami
ojczym niby chciał grać rolę tego lepszego, ale uczucia jakie od niego odbieram to tylko brak akceptacji, nienawiść i poirytowanie
długie historie

jak jest aktualnie?
ani jeden ani drugi nie chce dawać pieniędzy na moje leczenie
uważają, że nic mi nie jest lub 'jeśli chcesz sobie pogadać to możesz ze mną i to za darmo'
niestety, nie jest to dolegliwość w której pomoże mi picie syropku, jak obydwaj by chcieli
gdy chorował mój jebany pies, ojczym wyciągał kwoty idące w tysiącach na jego leczenie
czuję się taka kochana i doceniana :mrgreen:
kasę na terapię będę chyba pożyczać

i wydaje mi się, że to relacje z nimi stały się fundamentem moich aktualnych problemów

ah, jeszcze plusik dla mojego tatusia za zostawianie mnie w samochodzie na przejeździe kolejowym jako kilkulatkę i krzyczenie, że teraz umrę i pociąg mnie zabije, za uprawianie seksu przez telefon z kobietami/facetami gdy myślał, że śpię, a ja wciskałam głowę w poduszkę i przez następne kilka lat nie umiałam sobie z tym poradzić, za wyzwiska, za nienawiść, której od żadnego innego człowieka na świecie nie doświadczyłam
UnityMitford
Offline

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 lis 2013, 13:40
UnityMitford, co za jebany frajer!
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 lis 2013, 13:45
UnityMitford- współczuję

Ja mam to szczęście że mam w porządku ojca
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez mark123 16 lis 2013, 13:47
Za to, że przyczynił się do zrobienia mnie oraz za akcje po pijaku w moich pierwszych kilku latach życia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10125
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 21:25
Ojciec to debil,który jako priorytety widzi babską dupę,kasę i swojego tatusia...oj tak,frajer nigdy nie potrafił odciąć pępowiny,jego kochany tatuś zrył beret mojemu bratu ( a może nie?),mi spierdolił samoocenę w takim stopniu i psychę że trafiłem tu,odciąłem się od świata, i łażę po lekarzach od łba co jakiś czas jak pojeb,rozj*bał (częściowo) całą tą pseudo rodzinę, za jego pośrednictwem tak mi najebał autodestrukcyjnych schematów do głowy...
Wszystko przez to że nie potrafił dorosnąć i odciąć się od "tatusia".
Sam będzie podobny,pojebaństwo,agresja.
Ale to w większości na starą leciało.
Tacy to udani rodziciele :angel: :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez rotten soul 16 lis 2013, 21:48
Sarcastic mode on :twisted:

rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do