Odejść czy zostać

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Odejść czy zostać

przez Demeterr 15 lis 2013, 18:58
Jestem w związku od 1,5 roku. Zamieszkaliśmy razem po 3 miesiącach. Było fajnie, pojawiały się kłótnie ale wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć. Miałam go za rozsądnego faceta z zasadami, któremu oszukiwanie mnie nawet nie przyszłoby do głowy. Owszem zdarzały się drobne kłamstwa i późne powroty z firmowych imprez, ale nigdy o to nie pytałam, nie uważałam, że to cos strasznego. Zdarzało się, że po kłótni wychodził z domu na 2-3 godziny, pojeździć autem żeby się uspokoić. Postanowiliśmy kupić mieszkanie, bardzo nalegał, snuł plany,i wtedy dowiedziałam się że mnie zdradził. Było mi bardzo ciężko, do tej pory nie mogę sobie z tym poradzić ale jest już lepiej. Chciałam odejść ale zostałam, obiecał zmianę, stał się cudowny, starał się. Ale mnie to zmieniło, bywało, że wracałam do tego,pytałam czemu to zrobił, bo nadal twierdzi, że nie wie. Tak jak kiedyś mu ufałam i nie wnikałam co robi, gdzie wychodzi z kim pisze, teraz pytałam. i chyba dobrze bo po jakimś miesiącu od zdrady przyłapałam go na pisaniu z inną dziewczyną, dokładnie to pomylił się i zamiast do niej napisał do mnie. Oczywiście znów moja rozpacz i cierpienie, dopytywanie,dociekanie i jego prośby o to żebym została, że pojdziemy na terapię.Oczekiwałam od niego skruchy i poświęcenia przynajmniej przez jakiś czas, żeby mi udowodnił że to ja jestem ważna, chciałam żeby czasem zrezygnował z imprezy firmowej czy innego wyjścia, tak żebym wiedziała, że jego skrucha jest prawdziwa. A on wręcz przeciwnie, nie czuł się winny, zrobił co zrobił ale ja nie powinnam do tego wracacć (owszem ale on mi nie ułatwiał), twierdził że go inwigiluje, że ma dosyć, że nie będzie mi się tłumaczył. Ze to ja wszystko psuje. a wydaje mi się ze ja zachowywałam się jak kazda zdradzona i oszukana osoba. Nie można wszystkiego zapomnieć tak od razu, tymbardziej że nie wiem czemu to się stało.Zawsze twierdzil,ze jestem idealna. Od dwóch miesięcy jy jest badzo ciężko,ciagle chodzi zly,praiwe ze mna nie rozmawia. w międzyczasie stracil dwie bliskie osoby. Kilka dni temu stwierdził ze to koniec,odchodzi że go zniszczyłam,spakował się i wyszedł.Wrócił następnego dnia, raz mowi ze chce się rozstać jak cywilizowani ludzie, za chwile kaze mi oddawc pieniądze. Powiedziałam ze skoro chce się rozstać to poszukam sobie mieszkania, on na to ze szybko się z tym pogodizłam.Nadal mieszkamy razem bo on jednak nie wie co zrobić,wierdzi,ze nie wybaczy mi tego ze go znisczylam. Wraca po pracy albo siedzi i pije,robi awantury, dochodzi nawet do rekoczynow,szarpiemy się, mowi ze o niego nie dbam, a ja po prostu nie mam już sily . Albo wychodzi i wraca w nocy.. Proszę zebysmy cos postanowili, ze wytrzymam to bo wiem ze ma teraz trudny okres bo zmarły mu dwie bliskie osoby ale nie może się wyzywac na mnie bo to nie moja wina. Jestem ciagle zestresowana, spięta, zawalam pracę, nie potrafię normalnie funkcjonować w tej sytauacji ale sama nie umiem odejść, kocham go. Doradzcie coś proszę.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 lis 2013, 18:31

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez Destrudo 15 lis 2013, 19:12
Rozstań się z tym patologiem, bo zniszczy Ci psychikę totalnie...
Portal psychologiczny - W portalu między innymi skrajne i drastyczne obszary psychologii, nie dla każdego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 lis 2011, 21:39

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez pysiunia 15 lis 2013, 19:54
Demeterr napisał(a):Doradzcie coś proszę.


Demeterr, dawałaś mu już tyle szans. On obiecywał, że się poprawi i tak się nie stało.
Teraz Ciebie obwinia za zaistniałą sytuację. Dochodzi do rękoczynów.

Wiem, że trudno będzie Ci podjąć decyzję o rozstaniu z nim, ale życie z takim człowiekiem nie ma sensu.
On Cię nie poszanuje. Więc po co Ci taki facet ?!

Lepiej teraz odejść niż zmarnować sobie ŻYCIE i ZDROWIE z takim "faciem" ;)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lis 2013, 20:14
a wydaje mi się ze ja zachowywałam się jak kazda zdradzona i oszukana osoba.

zdradzona i oszukana osoba pokazuje drzwi. Skoro zdecydowalas sie ze zaczynacie od nowa a on
obiecał zmianę, stał się cudowny, starał się.
nie powinnas do tego wracac. Podjelas decyzje zeby wybaczyc to trzeba sie bylo tego trzymac. Nie wiedzialas czy dasz rade wybaczyc trzeba sie bylo rozstac a nie meczyc jego i siebie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Odejść czy zostać

przez Demeterr 15 lis 2013, 20:26
Uważasz, ze nie miałam prawa wiedzieć czemu to zrobił? Moim celem nie było wypominanie tylko chciałam znać powód, żeby mi to wytłumaczył, czy to ja popełniłam gdzieś błąd. Poza tym on oczekiwał ode mnie że zapomnę od razu, następnego dnia. Ja potrzebowałam tylko czasu żeby dojść do siebie, przeboleć to przecierpieć, a on mi go nie dawał. Ciągle chciał żebym była już w tej chwili wesoła i radosna jak kiedyś. On się starał ale szybko przestał się wywiązywać z obietnic, miała być terapia ale jak tylko poczuł, że zostanę powiedział, ze nie potrzebujemy terapii, że sami sobie z tym poradzimy.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 lis 2013, 18:31

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lis 2013, 20:46
Uważasz, ze nie miałam prawa wiedzieć czemu to zrobił?

alez jak najbardziej mialas prawo. Tylko trzeba to bylo ustalic zanim zgodzilas sie zostac i wiecej nie drazyc tematu
On się starał ale szybko przestał się wywiązywać z obietnic, miała być terapia ale jak tylko poczuł, że zostanę powiedział, ze nie potrzebujemy terapii, że sami sobie z tym poradzimy.


terapia to chyba duzo pozniej z tego co wyczytalam.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Odejść czy zostać

przez alicja_31 15 lis 2013, 21:08
bardzo szybko ze sobą zamieszkaliście...taki narwany facet chyba, i szybko się nudzi i szuka nowej atrakcji... i tak to już może być, bo niektórzy tak mają po prostu. to nie Twoja wina raczej, taki charakter i już
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Odejść czy zostać

przez Variable 15 lis 2013, 21:14
Zdradził i oszukał raz więc będzie robił to ponownie. Dać kopa i niech leci na księżyc.
Variable
Offline

Odejść czy zostać

przez alicja_31 15 lis 2013, 21:17
a pomyśl Demeterr, co zrobisz, jak będziesz mieć z nim dziecko i historia się powtórzy... będzie tylko trudniej
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lis 2013, 21:23
a pomyśl Demeterr, co zrobisz, jak będziesz mieć z nim dziecko i historia się powtórzy...

Na to chyba nie ma szans. Facet w zalobie meczony zazdroscia raczej nie w glowie seksu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Odejść czy zostać

przez alicja_31 15 lis 2013, 21:28
Candy14 napisał(a):
a pomyśl Demeterr, co zrobisz, jak będziesz mieć z nim dziecko i historia się powtórzy...

Na to chyba nie ma szans. Facet w zalobie meczony zazdroscia raczej nie w glowie seksu


żałoba nie trwa wiecznie, zazdrosnej kobiecie też w końcu bzykania zabraknie, ja piszę w kontekście czy związek ma przyszłość długą i jak ta przyszłość ma szansę wyglądać, oczywiście to takie gdybanie....
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Odejść czy zostać

przez Demeterr 15 lis 2013, 21:49
W obecnej chwili seks i czułości są tylko wtedy kiedy on tego potrzebuje, jak ja mówię że brakuje mi bliskości i czułości on mówi, że on teraz nie potrzebuje. Pytam co z moimi potrzebami, on na to "nie wiem". Nie chce rozmawiać bo jest zmęczony, zły, zdenerwowany, nie ma ochoty, nie chce mu się, nie teraz, póxniej i problemy się piętrzą. Sam chciałby prowadzić normalne życie, wychodzić i nie mówić gdzie jak i z kim. Ale jak ja wychodzę z domu jest panika,on czuje się niepewnie bo podobam się innym facetom. Problem jest też taki że on czuje, że nic nie musi robić, tak naprawdę nawet nigdy nie widział mnie w obecności innego faceta, nie widział jak inni faceci się mną interesują. Czasem jak dopadnie go szczerość mówi, że on nie rozumie czemu nie docenia jak piękną i mądrą kobietą jestem. Mam wrażenie, że zaczął się też buntować jak zaczęłam pytać jak widzi naszą przyszłość, czy to co jest między nami odpowiada mu, jak widzi nasz związek za kilka lat, ale on oczywiście na każde pytanie ma jedną odpowiedź "nie wiem". Generalnie problem jest też u niego w domu, on jest DDD, ma zaborczą matkę, jest niedowartościowany, nie radzi sobie w życiu, pracy ze stresem, napięciem. Dopóki nie dowiedziałam się o zdradzie wszystko trzymałam w garści, nasze "życie emocjonalne", podtrzymywałam go na duchu, budowałam na nowo jego poczucie własnej wartości, ale po wszystkim powiedziałam, ze teraz nie będę już tak silna i musi mi pomóc ale jego to przerasta.

Wiecie ja widzę jeszcze nadzieję bo poszarpiemy się nie raz, pokłócimy, a mimo to potrafimy się do siebie uśmiechnąć.
Moim zdaniem nasze problemy to kwestia komunikacji, musimy się nauczyć ze sobą rozmawiać ale jego tak ciężko do czegokolwiek przekonać...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 lis 2013, 18:31

Odejść czy zostać

przez alicja_31 15 lis 2013, 21:53
Demeterr, a nie jest tak, że troszkę żyjesz złudzeniami? no jeśli facet na pytanie o przyszłość odpowiada "nie wiem" ... zero deklaracji, ja nie rozumiem tylko tego szybkiego zamieszkania razem, a teraz jakby zobojętnienia? Nie jest tak, że jesteś dla niego taką ciepłą przystanią? Wygodną i bezpieczną, ale jak się trafi lepsza to bye bye Cristine?
c
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Odejść czy zostać

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lis 2013, 22:00
Demeterr, wiec dlaczego tak kurczowo sie go trzymasz? Istnieja terapie dla par. Idzie albo nie i sprawa jasna
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do