Życie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Życie

Avatar użytkownika
przez kros 07 lis 2013, 22:46
Nie moj klimat.
Myslisz ze czlowiek z osobowoscia lekliwa pojdzie na dyske?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Życie

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 07 lis 2013, 22:47
Pojdzie ale watpie zeby dobrze tam sie czul. To inna bajka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Życie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 08 lis 2013, 14:24
Kros , spróbuj wyczaic taki klimat/ miejsce gdzie przychodzą kobiety , a faceci w te miejsca nie zachodzą. Nie wiem co to może być , jakieś studia treningowe typu aerobic , czy jada na rowerach( cos takiego ) , biblioteka też jest dobrym miejscem . Inna sprawa to to ,że mówimy tu o wiekszych miastach , a nie o wioskach .
W sumie każde miejsce jest dobre , nawet przystanek tranwajowy ,,, ale jeśli paralizuje Cie lęk.
Bierzesz proszki i nic nie pomagają Ci w zdobyciu odwagi?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Życie

Avatar użytkownika
przez kros 08 lis 2013, 21:20
Kalebx3, no mozna tak tez poznac, tyle ze malo z domu wychodze bo niby gdzie mam isc, jedynie do sklepu skocze cos kupic.
Biore caly czas, pomagaja troche ale nie az tyle zebym stanol na nogi pozadnie.

Ciagle mysle jak ruszyc to zycie moje, od czego zaczac zeby zyc jak inni miec dziewczyne isc do roboty i w koncu czuc ze zyje i tym najbardziej sie dobijam az nie wytrzymuje i siegam bo butle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Życie

przez aardvark3 09 lis 2013, 04:04
No wlasnie! Odwieczny problem jak i gdzie kogos poznac...
Przed laty (i przez wiele lat) bylam osoba bardzo towarzyska, znalam mnostwo ludzi, bywalam w roznych srodowiskach - czy to z racji zainteresowan, prac spolecznych czy pracy zawodowej.
Niestety - to sie zmienilo. Mam dosc trudna sytuacje rodzinna - opiekuje sie osoba niepelnosprawna - i nie moge ot, tak sobie wyjsc "do ludzi" kiedy mam ochote.
Moze to i wymowka a moze nie.
Nie jest mi zle w stanie nieparzystym ale czasami brakuje kogos do pogadania, zwierzenia o tym, co lezy na sercu - i dobre, i zle; do pomocy w domu - ale z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazic, ze jakis obcy osobnik szarogesi sie w moich czterech scianach (mam zle doswiadczenia i oceniam a priori).
Nie znam pojecia "nudzi mi sie" bo zawsze jest kupa do zrobienia :wink: ale przychodzi czasami taka refleksja: chcialabym nawet te swoja odpowiedzialnosc, opieke, cokolwiek mam na liscie - podzielic. Zeby nie byc z tym samej. OK, sa instytucje. Jak odloze troche grosza to moge sobie na tydzien czy 10 dni pojechac na wakacje sama - a syn ma opieke pozadomowa, ktora tez kosztuje.
Mam pelna swiadomosc ze to znacznie ogranicza moje mozliwosci poznania kogos bo kto chcialby brac sobie na kark dodatkowa odpowiedzialnosc w postaci cudzego, niepelnosprawnego dziecka? Zreszta i tutaj mam zle doswiadczenia - mniejsza o szczegoly.
Portale randkowe chyba nie dla mnie - napisze maila, dwa i czuje, ze nie ma o czym gadac. Ta forma jakos mnie nie rajcuje.
Ale badzmy szczerzy - spora w tym moja zasluga. Po przeprowadzce ponad dwa lata temu - utknelam w domu. To nowe miejsce. Na osiedlu ludzie bardzo mili, sympatyczni ale nie mam z nimi tematu - roznica calego pokolenia. Poza tym oni wynajmuja wiec moga w kazdej chwili sie wyprowadzic - nic stabilnego.
Obiecuje sobie od dawna ze bede co jakis czas w weekendy wychodzic do pubu na kilka godzin - nie zeby wypic ale pobyc wsrod ludzi. Ale takie wyjscie to: a ubrac sie jakos trzeba (nie tylko dres, dzinsy, bluza, wlosy zawiniete gumka recepturka), fryzure zrobic, podmalowac (kurde, nie malowalam sie ponad rok!) - i wlacza sie tryb lenia. A w d*pie mam, wole sobie posiedziec w chacie, nie musze zadyniac kilometr do centrum w te i wewte, zapuszcze jakis film albo zajme sie swoim hobby i niby jest satysfakcja... Ale poglebia sie alienacja.
Z ludzmi mam dobry kontakt. Nie boje sie rozmow, publicznych wystapien - nie mam tremy.
Gorzej z kontaktem bardziej osobistym - tu mam spory problem. O pierdolach moge gadac, o hobby, o tym czy tamtym - gorzej gdy przyjdzie mowic o sobie. Wtedy sie zatrzaskuje.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Życie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 09 lis 2013, 05:48
aardvark3, zapisz sie na jakis kurs, cos pożytecznego, takie tam byce w knajpie to nie jest to. chodzi o to żeby byby wspolne tematy. W sumie najepszebylby hobby, ale na sile ciężko coś znaleźć. no i za duzo boisz sie na zapas. i tak bedzie inaczej niz myślisz ze będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Życie

Avatar użytkownika
przez tiktalk 09 lis 2013, 08:55
aardvark3, najwazniejsze że nie masz blokad i trudności psychicznych w kontaktach a przynajmniej tak to odczuwasz reszta to sprawa ustawienia sobie sytuacji gdzie można kogoś poznać - kurs angielskiego, areobik, szydełkowanie:) na forum jest sporo osób w potrzasku pragną kontaktu ludzi i wszystkiego co z tym zwiazane a lęki i ból psychiczny związany z kontaktami powodują wycofanie ;/ to wszystko potrafi ludzi zdolnych inteligentnych i ambitnych pozbawić tego co powinni osiągnąć, zawodowe i prywatne spełnienie
tianeptyna 4x12,5 / wiadro supli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
403
Dołączył(a)
05 mar 2013, 00:08
Lokalizacja
ślaski

Życie

przez aardvark3 09 lis 2013, 11:28
Dzieki za odzew - kurs raczej odpada, pisalam ze opiekuje sie niepelnosprawnym synem i problemem bardziej jest czas, zorganizowanie go sobie dla siebie bez wiekszych wydatkow chociazby.
Na codzien zajmuje sie rekodzielem artystycznym wiec cos tam robie ;) Moglabym np poprowadzic warsztaty w swojej okolicy ale dopiero sie do tego "przelamuje"; nie uwazam sie za profesjonaliste na tyle, by kogos uczyc. Ale chyba samo to nie jest problemem bo znam mnostwo osob o krotszym stazu, wezszej znajomosci tematu (tzn roznych technik) - i one bryluja, czyli to bardziej kwestia myslenia niz rzeczywistych umiejetnosci i znajomosci tematu. Jest tow kazdym razie na mojej liscie "to do".
Wszelkiego rodzaju robotki reczne odpadaja - nie dla mnie.
Angielski znam na rowni z polskim (mieszka za granica od kilkunastu lat). Troche sie poduczam hiszpanskiego ale z wlasnej inicjatywy i traktuje to jako rozrywke. Przydaje mi sie tych pare slowek jak jade na wakacje.
I teraz kwestia logistyczna - mieszkam w malej miejscowosci, samochod mam tylko do dyspozycji w weekendy. Mam nadzieje ze od stycznia juz na codzien bo mlodszy syn idzie mieszkac do akademika, ma dosc dojezdzania.
Trzecia kwestia - wiek. Jak sie ma 50 z plusem to nie tak latwo wejsc w nowe srodowiska, poznac kogos. Zaprzyjaznic sie. Stare przyjaznie zostaly w Polsce - te z dziecinstwa i wczesnej mlodosci, ktore nadal kontynuuje. Mam nawet jedna taka osobe, ktora sama z siebie zadzwoni do mnie nie czekajac ze ja zadzwonie (mam bardzo tanie rozmowy zagraniczne) i to jest mile (pomimo roznic, jakie nas czasem dziela ale w tym przypadku moge z czystym sumieniem powiedziec: niewazne to co nas dzieli, ale to co nas laczy). Znamy sie od najmlodszych lat.
W tym wieku nie ma takiej latwosci w nawiazywaniu kontaktow, kazdy dzwiga swoj bagaz i nie kazdy chce sie nim dzielic, niektorych on przytlacza.
Wiele osob w moim wieku pomaga dzieciom, bawi wnuki. Ja dzieci nie lubie, wnukow nie mam i chyba dlugo miec nie bede. Nie jestem typem rodzinnym zreszta. I jak taka jedna z druga zacznie cwierkac o wnusiach to mnie krew zalewa, jak w mlodosci te slynne kupki i zupki. Mam kolege w moim wieku, syn moich dobrych znajomych - i fajnie sie nam gadalo jak sie spotkalismy ponownie na FB ale on ma odpal na rodzine; ma juz kilkoro wnukow i w kolko o nich. Nie ma tematu.
Ja slucham metalu, ogladam horrory (i skandynawskie seriale kryminalne np "Forbrydelsen" czy "Broen" - ale dobrym dramatem nie pogardze) i mam zwichrowane poczucie humoru. Trudno mi znalezc srodowisko, w ktorym nie bede sie czula jak outsider (syndrom: "co ja tu, k*a, robie!? i mam ochote wyjsc natychmiast ale z szacunku do innych zostaje ;) ). Poza tym jestem indywidualistka do kwadratu - co jest i dobre, i zle.
W ostatnim czasie nachodza mnie jakies takie dziwne frustracje nie wiadomo skad - czego owocem jest wlasnie wejscie na to forum. Ma to swoje dobre strony bo widze, ze jest tu cale mnostwo fajnych ludzi.
Kiedys nalezalam do takiej grupy wolontariatu - przez niezlych kilka lat. Zrezygnowalam bo za daleko dojezdzac i jakos przestalo mnie to bawic. Nie czulam komunikacji w grupie. I nie chcialo mi sie nic robic - zreszta przypadlo to na okres kiedy mialam przemozna potrzebe zajecia sie swoimi sprawami bo czyimis zajmowalam sie zbyt dlugo i zaniedbalam siebie. Co zreszta widac i czuc, niestety...

-- 09 lis 2013, 10:31 --

wieslawpas napisał(a):aardvark3, zapisz sie na jakis kurs, cos pożytecznego, takie tam byce w knajpie to nie jest to. chodzi o to żeby byby wspolne tematy. W sumie najepszebylby hobby, ale na sile ciężko coś znaleźć. no i za duzo boisz sie na zapas. i tak bedzie inaczej niz myślisz ze będzie.

A co sie tyczy wyjscia do knajpy - tutaj jest to "centrum kulturalno-towarzyskie" (co kraj to obyczaj) - mozna poznac ludzi ze swojego otoczenia, dowiedziec sie np kto jest dobrym elektrykiem (w razie czego) i stac sie osoba mniej anonimowa. U nas do pubu chodzi kazdy.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Życie

Avatar użytkownika
przez kros 13 lis 2013, 21:05
Stwierdzilem ze chchialbym kobiete poznac z zaburzeniami bo nie chchialbym zeby sie meczyla ze mna a ja z nia, tak to jedno drugie wesprze wrazie co i zrozumie. Przerabialem juz zwiazek ze zdrowa kobieta nie wyszlo bo sie meczylismy nawzajem, ale potrafilem sie dla niej podniesc poszedlem do pracy, przez caly okres co bylismy razem nie sieglem po alko, zamieszkalismy razem, nawet firme otworzylem niestety nie dawalem rady psychicznie, nie rozumiala mnie co mi jest i nie chciala zrozumiec.
Dobry pomysl mam zeby taka kobiete poznac, ma szanse taki zwiazek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Życie

Avatar użytkownika
przez jetodik 13 lis 2013, 21:14
ja w podobnej sytuacji, ale nie pije, leki biore i czekam na efekt a pozniej dalsza realizacja planu.
jak sie uda super nie uda trudno. nie mam nic do stracenia. na pewno w zwiazki bym sie nie pakowal w takim stanie.

-- 13 lis 2013, 21:18 --

kros, doczytałem, że leki bierzesz, możesz napisać jakie?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Życie

Avatar użytkownika
przez kros 13 lis 2013, 21:18
Tylko ze ja w takim stanie juz 8 rok jestem, na co mam czekac?
Mozarin, Absenor i Relanium.
Ostatnio edytowano 13 lis 2013, 21:20 przez kros, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Życie

Avatar użytkownika
przez jetodik 13 lis 2013, 21:19
kros, no ale nie leczyłeś tego?
możesz napisać jaki lek bierzesz?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Życie

Avatar użytkownika
przez kros 13 lis 2013, 21:21
4 lata sie leczylem i lecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Życie

Avatar użytkownika
przez jetodik 13 lis 2013, 21:23
o mozarin też biore, może przez to alko nie działa.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do