Czy Was też to wkurza ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy Was też to wkurza ?

przez Schwarzi 25 paź 2013, 13:25
Zastanawia mnie,czy wkurza Was jak inni ludzie usilnie próbują wam wmówić nieistnienie pewnych emocji,albo raczej-ignorują wasze problemy i twierdzą,że w danym momencie nie powinniście pewnych emocji odczuwać ?
To trochę zagmatwane ale ogólnie zaraz wyjaśnię o co chodzi i sądzę,że każdy się z tym spotkał w swoim życiu.
Mam na myśli sytuacje,że np. ktoś ma jakiś egzamin i bardzo się stresuje. Inni ludzie,którzy widzą,że dana osoba jest zdenerwowana podchodzą do niej i mówią "nie stresuj się!".
Niem wiem jak was ale mnie takie zachowanie okropnie irytuje. Gdyby powiedzenie "nie odczuwaj" było takie proste to chyba normalne,że nikt by się nie stresował,nie bał, nie wkurzał,nie smucił itp. Już tam pół biedy samo gadanie ale miałam sytuacje np. w rodzinie,gdzie szykanowano mnie za odczuwanie negatywnych emocji. Np. zazdrościłam komuś czegoś (na co przypominam- NIE MAM wpływu) to już zaraz byłam złem i diabłem wcielonym w oczach mojej rodziny,bo "zazdroszczę". Poza tym,zawsze myślałam,że człowiek nie ma wpływu na pojawiające się emocje, może tylko nauczyć się panować nad nimi.
Pytanie do Was : czy wkurza Was też tego typu zachowanie ? Czy osoby,które często dawały wam takie "rady" w rzeczywistości same były mega odporne,niezniszczalne, odczuwające małą gamę negatywnych emocji,czy raczej to zwykli hipokryci,którzy sami przejmowali się byle gównem ?
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 26 paź 2013, 06:41
Schwarzi napisał(a): widzą,że dana osoba jest zdenerwowana podchodzą do niej i mówią "nie stresuj się!".
A skąd masz pewność, czy ludzie nie mówią tego z troski dając do zrozumienia, abyś podszedł do sprawy bardziej racjonalnie z korzyścią dla własnego zdrowia psychicznego?
Niem wiem jak was ale mnie takie zachowanie okropnie irytuje.
A tu akurat wypadałoby się zastanowić nad Tobą, a nie nad otoczeniem :D Ciągle narastająca frustracja jest odzwierciedleniem tego jak równoważysz własne prawa wyrażania swoich emocji w stosunku do praw jakie również posiadają inni ludzie.
Gdyby powiedzenie "nie odczuwaj" było takie proste to chyba normalne,że nikt by się nie stresował,nie bał, nie wkurzał,nie smucił itp.
A czy ktoś Ci kiedyś powiedział abyś niczego nie odczuwał? Myślę, że bardzo mylisz pojęcia. Natężenie bowiem to zupełnie inna bajka.
Już tam pół biedy samo gadanie ale miałam sytuacje np. w rodzinie,gdzie szykanowano mnie za odczuwanie negatywnych emocji. Np. zazdrościłam komuś czegoś
Zazdrość bywa destrukcyjna dla człowieka. Funkcjonując pod jej wpływem człowiek przestaje koncentrować się na sobie, zakrzywia mu się postrzeganie prawdziwej struktury osobowości innych ludzi. To może doprowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości lub, co gorsze do zamknięcia się przed światem w otoczce egoistycznego jadu.
czy raczej to zwykli hipokryci
Równie dobrze Ciebie można na tej samej zasadzie nazwać hipokrytą. Najchętniej zakazałbyś rodzinie odczuwania negatywnego względem swojej zazdrości, pozostawiając jednocześnie dla siebie możliwość kierowania równie negatywnego odczucia ku osobom mającym więcej dobra np. materialnego niż Ty. Tylko, że w tym przypadku to rodzina jest w lepszym położeniu, bo jej działania mogły być spowodowane tym, że chciała abyś był po prostu lepszym człowiekiem(pozbawionym próżnych pobudek, który nie koncentruje się na życiu innych), a w Twoim przypadku rządził Tobą jedynie sam negatyw.
Nie piszesz o żadnych aspiracjach, za to uwidacznia się w Tobie agresja emocjonalna. Dlatego właśnie uważam, iż powinieneś nad sobą popracować. Nie nad innymi, ale właśnie nad samym sobą.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 paź 2013, 12:46
Mnie jakoś specjalnie to nie wkurza, gdy usłyszę, że ktoś tak do kogoś powie, ale uważam, że powiedzenia "nie stresuj się" itp. są kompletnie bez sensu, bo nie sprawią, że dana osoba będzie się mniej stresować.
No chyba, że w przypadku, gdy ktoś do mnie powie, żebym się nie stresował, gdy jestem bardzo mocno zestresowany, wtedy taka gadka mnie wkurza.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 12:53
A skąd masz pewność, czy ludzie nie mówią tego z troski dając do zrozumienia, abyś podszedł do sprawy bardziej racjonalnie z korzyścią dla własnego zdrowia psychicznego?

to samo chcialam napisac.. przeciez nikt nie mowi "nie stresuj sie" zeby dokopac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 paź 2013, 22:43
Gdy ktoś do mnie mówi coś w stylu "nie stresuj się" w chwili, gdy jestem mocno zestresowany, to odbieram to trochę jak brak zrozumienia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 27 paź 2013, 03:25
Schwarzi napisał(a):Zastanawia mnie,czy wkurza Was jak inni ludzie usilnie próbują wam wmówić nieistnienie pewnych emocji,

Nie Obrazek

Schwarzi napisał(a):albo raczej-ignorują wasze problemy i twierdzą,że w danym momencie nie powinniście pewnych emocji odczuwać ?

Nie w pewnych - wg. mnie genetycznie to raczej we wszystkich :D

Schwarzi napisał(a):To trochę zagmatwane ale ogólnie zaraz wyjaśnię o co chodzi i sądzę,że każdy się z tym spotkał w swoim życiu.

Nie jest zagmatwane jakkolwiek - a to co piszesz jest alegorią powiedzenia "jeśli wejdziesz między wrony - kracz jak i one"

Schwarzi napisał(a):Mam na myśli sytuacje,że np. ktoś ma jakiś egzamin i bardzo się stresuje.

W teorii nie jesteś sama w takim momencie...

Schwarzi napisał(a):Inni ludzie,którzy widzą,że dana osoba jest zdenerwowana podchodzą do niej i mówią "nie stresuj się!".

(bo są już "po" pewnie Obrazek)

Schwarzi napisał(a):Niem wiem jak was ale mnie takie zachowanie okropnie irytuje.

Mnie irytuje czasem usilny i celowy (lub nie) brak logiki.

Schwarzi napisał(a):Gdyby powiedzenie "nie odczuwaj" było takie proste to chyba normalne,że nikt by się nie stresował,nie bał, nie wkurzał,nie smucił itp.

Racja.

Schwarzi napisał(a):Już tam pół biedy samo gadanie ale miałam sytuacje np. w rodzinie,gdzie szykanowano mnie za odczuwanie negatywnych emocji.

A jak Cię nagradzano za pozytywne?

Schwarzi napisał(a):Np. zazdrościłam komuś czegoś (na co przypominam- NIE MAM wpływu) to już zaraz byłam złem i diabłem wcielonym w oczach mojej rodziny,bo "zazdroszczę".

Zazdrość z każdej pozycji logicznej jest faktycznie czymś na wzór regresu np. raka

Schwarzi napisał(a):Poza tym,zawsze myślałam,że człowiek nie ma wpływu na pojawiające się emocje, może tylko nauczyć się panować nad nimi.

Nie? Zawsze sądziłem, że ma :D

Schwarzi napisał(a):Pytanie do Was : czy wkurza Was też tego typu zachowanie ?

Po raz kolejny - nie.

Schwarzi napisał(a):Czy osoby,które często dawały wam takie "rady" w rzeczywistości same były mega odporne,niezniszczalne, odczuwające małą gamę negatywnych emocji,czy raczej to zwykli hipokryci,którzy sami przejmowali się byle gównem ?

Nikt mi nie dawał w życiu takich rad (a już z pewnością bym zapamiętał coś takiego)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2119
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Semir 27 paź 2013, 10:06
osobę "pod napięciem" łatwo wychwycić wśród innych dlatego jeśli ktoś Ci mówi "nie stresuj się" wyczuwa to szczególnie jak się zachowujesz w stylu bez kija nie podchodź :D a drugie to się także i mnie. tyczy jeśli kimś rządzą emocje zawsze łatwo coś przeoczyć w owej denerwującej sprawie i ktoś może tak mówić bo się "nakręcasz" a rozwiązanie jest tuż obok a denerwować może tylko jak jakiś obcy co. go 1 raz widzisz ot. tak do Ciebie mówi co nie wie jak zacząć.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez brum 27 paź 2013, 19:48
Zwykle nie mam za złe, ze ktoś mówi coś w stylu, że nie ma powodu do stresu np., ale ostatnio jak się denerwuję i ktoś mi mówi, żebym się uspokoiła mówię: "właśnie, że będę się denerwować, bo mam powody i prawo do tego :P"
Ale to nie tylko nerwów się tyczy, to wmawianie, żeby nie czuć. Jak się zakochałam, partnerka ojca powiedziała mi "nie angażuj się tak mocno, żebyś potem nie cierpiała" - wkur*iłam się i pierwszy raz podniosłam na nią głos i właśnie mniej więcej to jej powiedziałam, że nie planowałam tego, co będę czuć i nie mogę ot tak sobie przestać to czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Semir 27 paź 2013, 22:09
brum, też mam w zwyczaju kierować. się tylko sobą ale często tego żałuję nikt mi nie mówił co mam mówić ale nauka na błędach jest jeszcze gorsza często żałuję że ktoś nie zbada gruntu a wyszło że uczę się życia na. nowo
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 paź 2013, 23:40
"nie angażuj się tak mocno, żebyś potem nie cierpiała" - wkur*iłam się i pierwszy raz podniosłam na nią głos i właśnie mniej więcej to jej powiedziałam, że nie planowałam tego, co będę czuć i nie mogę ot tak sobie przestać to czuć.

no ale co bylo wkurwiajacego w tym co powiedziala? Moglas to samo co powiedzialas powiedziec bez krzyku
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy Was też to wkurza ?

przez Schwarzi 28 paź 2013, 11:40
Candy14

no ale co bylo wkurwiajacego w tym co powiedziala? Moglas to samo co powiedzialas powiedziec bez krzyku


Wiesz co najbardziej w tym wkurza ? To,że taka osoba zdaje się nie traktować twoich problemów na poważnie. Ciebie zżera np. stres,a ona sobie myśli,że to po prostu takie lekkie zdrenowanie i,że "przesadzasz". Właśnie, słowo "przesadzasz" zawsze pojawia się w pewnym momencie podczas dawania tych jakże błyskotliwych rad. Może ogólnie źle się wyraziłam w tym wpisie,bo faktycznie są osoby,które z dobrego serca pocieszają innych poprzez zwroty "nie stresuj się", "nie martw się" itp. i tyle. Ale są też takie typy,które dają takie rady dlatego,że ich najzwyczajniej w świecie wkurwiasz,a że nie mogą (po prostu nie mogą) bezczynnie siedzieć i zamknąć pysków to MUSZĄ ci dopiec. Przykładem jest właśnie moja kochana siostrzyczka,której chyba nigdy tego nie wybaczę. "To nic,że gnębi cię cała szkoła. Nie stresuj się, to minie :evil: Nie pomogłam ci,a teraz reagujesz agresją na zaczepki ? Oj,znowu przesadzasz. Nie złość się i zachowuj normalnie !" To jest przykład sytuacji,którą chciałam tutaj opisać. Tak,bo ja nie mam,nie miałam i najprawdopodobniej nie będę mieć uczuć. Ale cóż.. czym jest przykładowe gnębienie w oczach osoby,która w moim wieku miała multum znajomych i była rozchwytywana przez facetów ? Głupim wymysłem i "przesadzaniem".
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2013, 12:26
Schwarzi, a przyszlo Ci do glowy ze moze reagujesz zbyt przesadnie i nieadekwatnie do sytuacji? Dlatego takie komunikaty od otoczenia dostajesz? To teoria bo nie widzialam tego ale moze warto sie nad tym zastanowic?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez brum 28 paź 2013, 12:39
Candy14, wkurzające jest to właśnie, że ktoś mówi co masz czuć, a czego nie. Ktoś Ci mówi nie denerwuj się, a wiesz, że nie możesz się ot tak przestać denerwować. Nie martw się, a wiesz, że nie ma opcji, żeby ot tak przestać się martwić. I to samo tyczy się innych uczuć. Nie kochaj, nie przeżywaj, nie czuj się głodny i nie jedz. Może "normalne" osoby maja taki skill, że na pstryknięcie palca wyłączają emocje, ale ja niestety tego nie mam.
Dawanie dobrych rad to jedno, ale wmawianie, jak masz czuć już wkurza.

-- 28 paź 2013, 12:43 --

i tez czasami tak to odbieram, ze ktoś chce mi przypomnieć, że moje emocje są nieważne. A rada typu "nie angażuj się tak" znaczy dla mnie tyle samo co "nie angażuj się tak, nigdy Ci nie wychodziło, to nie wyjdzie i tym razem". To nie jest wsparcie, tylko dokopywanie., a to już naprawdę wkurza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

Czy Was też to wkurza ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2013, 12:53
Może "normalne" osoby maja taki skill, że na pstryknięcie palca wyłączają emocje, ale ja niestety tego nie mam.

A ja mysle, ze normalne osoby po prostu sie tym nie przejmuja i nie biora do siebie jako nakaz zqprzeczania emocjom. Rozumieja , ze to z troski o nie .
A rada typu "nie angażuj się tak" znaczy dla mnie tyle samo co "nie angażuj się tak, nigdy Ci nie wychodziło, to nie wyjdzie i tym razem".

amoze "nie angazuj sie tak bo martwie sie , ze bedziesz cierpiec"?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do