Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 13:42
elo napisał(a):czemu odwracasz kota ogonem i na sile sie doszukujesz swojej winy? :great:


Bo wszyscy twierdzą tutaj, że wszystko odbyło sie zupełnie normalnie i nic się nie stało, powinnam przejść obok tego jak obok psiej kupy na trawniku, niby brzydki widok, ale za chwile o tym zapominamy. Więc czyja to wina? No moja, skoro nie miałam prawa niczego oczekiwać po wszystkich słowach, wyjazdach i rozmowach do rana.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez tahela 29 paź 2013, 13:48
Teksty typu jesteś ładna ,podobasz mi się itp. to są raczej normalnością a najlepsze,ze faceci jak to mówią to zawsze myślą,, ze są tymi jedynymi, którzy to myślą a Twoim marzeniem jest tylko to, żeby się z nim przespać.
Ja taki tekst ostatnio usłyszałam znowu wczoraj i raczej słucham tego z politowaniem już i uśmieszkiem ironicznym, uważam ,ze jestem przeciętna z wyglądu a jednak i tak gadają, wiec tym się nie przejmuj mnie to raczej bawią takie teksty i śmieszą trochę. Moim zdaniem zachował się nie fair bo takie rzeczy jak nie szukam związku tylko chce się pospotykać i podymać mówi się na początku wtedy jest sytuacja ok i wiadomo na czym się stoi i nie jest wcale powiedziane ,ze nie znajdzie chętnych na seks bo znajdzie z pewnością . Natomiast nie powiedzenie wprost tego tylko robienie komuś wody z mózgu i zachowywanie się tak jakby chciał czegoś poważniejszego a to ma prowadzić tylko do łóżka jest słabe i nieuczciwe bo druga strona może się nakręcić na coś poważniejszego i czuć się oszukana choćby po tych 3 tygodniach. Można się poczuć w takiej sytuacji zmanipulowanym czy oszukanym i ty się tak poczułaś po prostu i tyla. Pan chciał Cie przelecieć ,ale zamiast jasno i wprost powiedzieć tylko kulturalnie o co chodzi zaczął kombinować jak koń pod górę , wysyłać sygnały, które świadczyły ,ze chce czegoś więcej a nie chciał i na tym styku powstał konflikt bo jednak nie był uczciwy w intencjach swoich.
Ostatnio edytowano 29 paź 2013, 13:59 przez tahela, łącznie edytowano 2 razy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 29 paź 2013, 13:50
MalaMi1001 napisał(a):Mhm, czyli to moja wina, sama jestem sobie winna, że za dużo sobie wyobrażałam. Miał prawo najpierw mówić, że chce ze mną być a potem z dnia na dzień przekwalifikować to na zwykły romans. Dobra, już rozumiem. Ale skoro nie chciał się ze mną dalej spotykać, żeby sprawdzić jak będzie dalej, bo nawet wyjazd nie był żadną przeszkodą musiałam być po prostu do bani. No rozumiem. Wszystkie chwyty dozwolone a to ja czuję się podle jak pierwsza lepsze sekretarka, która puszcza się dla chwili rozkoszy z przystojnym panem z działu kadr. Obrzydliwe.


Czemu puszcza się? Jakie przekwalifikowanie? to co, kobietom nie wolno mieć żadnej przygody? Nic, tylko głębokie i długie związki? Sama sobie wmawiasz swoją winę, zamiast przejsć do porządku dziennego nad tym, ze romanse i przygody się zdarzają i ze nie ma w nich nic złego. Zastanawiam się, czy ty do niego coś czułaś (po tak krótkim czasie), czy tylko chodzi ci o zachowanie: "jak on mógł". Bo z twoich komentarzy bardziej wyziera zranienie wynikające z potwierdzenia jakiejś rzekomej winy/niedostatków intelektualnych, które sobie wmówiłaś, niż zranienie uczuciowe.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

przez rotten soul 29 paź 2013, 14:00
tahela,
ze faceci jak to mowia to zawsze mysla, ze śa tymi jedynymi, którzy to mysla a Twoim marzeniem jest tylko to,zeby sie z nim przespac.

Brawo. :brawo: Wspaniałe, uniwersalne poglądy :silence: Dobrze się wgryzłaś w psychikę każdego faceta na świecie.

raczej słucham tego z politowaniem już i usmieszkiem ironicznym

Tak samo zrobiłem czytając Twoją złotą myśl.
rotten soul
Offline

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

przez anna.anakaia 29 paź 2013, 14:02
MalaMi1001, ale Ty go pytałaś czy w ogóle chce się z kimś wiązać mając na głowie rozwód, dziecko, planując wyjazd? Czy to było na zasadzie "teraz jest ok, a potem się zobaczy"?

Ile razy mnie upokorzono jakimś durnym gwizdaniem za plecami, czy zwracanie się do mnie jak do debilki, która z założenia, że ładna pewnie nie dociera co się do niej mówi.

A ile kobiet ma z tym do czynienia na co dzień? Do mnie też w pracy co niektórzy mówili głośno i powoli jakbym była upośledzona, ale zazwyczaj kwitowałam to odpowiedzią "nie jestem głucha" i robiłam to co należało do moich obowiązków ;) Nawet mi się zdarzyło dostać propozycję "spotkań w miłym towarzystwie" w zamian za pracę. No ale czy to cokolwiek zmieniło w moim życiu i przez to mam unikać facetów zrzucając winę na "jestem za ładna i nie traktują mnie poważnie"? No nie.
Ostatnio edytowano 29 paź 2013, 14:10 przez anna.anakaia, łącznie edytowano 1 raz
anna.anakaia
Offline

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 14:04
zmęczona_wszystkim napisał(a):
MalaMi1001 napisał(a):Mhm, czyli to moja wina, sama jestem sobie winna, że za dużo sobie wyobrażałam. Miał prawo najpierw mówić, że chce ze mną być a potem z dnia na dzień przekwalifikować to na zwykły romans. Dobra, już rozumiem. Ale skoro nie chciał się ze mną dalej spotykać, żeby sprawdzić jak będzie dalej, bo nawet wyjazd nie był żadną przeszkodą musiałam być po prostu do bani. No rozumiem. Wszystkie chwyty dozwolone a to ja czuję się podle jak pierwsza lepsze sekretarka, która puszcza się dla chwili rozkoszy z przystojnym panem z działu kadr. Obrzydliwe.


Czemu puszcza się? Jakie przekwalifikowanie? to co, kobietom nie wolno mieć żadnej przygody? Nic, tylko głębokie i długie związki? Sama sobie wmawiasz swoją winę, zamiast przejsć do porządku dziennego nad tym, ze romanse i przygody się zdarzają i ze nie ma w nich nic złego. Zastanawiam się, czy ty do niego coś czułaś (po tak krótkim czasie), czy tylko chodzi ci o zachowanie: "jak on mógł". Bo z twoich komentarzy bardziej wyziera zranienie wynikające z potwierdzenia jakiejś rzekomej winy/niedostatków intelektualnych, które sobie wmówiłaś, niż zranienie uczuciowe.


A czy ja mogę uważać za obrzydliwe przygody dla seksu i chwili uniesień? Mogę nie chcieć brać w tym udziału? Chyba mam do tego prawo? Więc jeśli ktos mówi jedno a potem drugie to jak mam się czuć? Gdyby od początku powiedział, że chodzi o układ bez zobowiązań na jakiś czas usłyszałby NIE. A tak czuję się podle. No chyba, że muszę akceptować, również w stosunku do siebie wszystkie sytuacje w jakich mnie ktos stawia i udawać, że nic sie nie stało, a może udawać, że mi się to podobało.

-- 29 paź 2013, 14:10 --

anna.anakaia napisał(a):MalaMi1001, ale Ty go pytałaś czy w ogóle chce się z kimś wiązać mając na głowie rozwód, dziecko, planując wyjazd? Czy to było na zasadzie "teraz jest ok, a potem się zobaczy"?


On nie ma na głowie rozwodu, bo żona nie chce mu go dać, ponieważ on chce od niej połowy pieniędzy za mieszkanie, a ona w tej chwili nie ma i skoro to się ciagnie już prawie 3 lata mieć nie będzie. Tyle, że jemu albo jest tak wygodnie, albo nie ma jaj, żeby sie jej postawić skoro jest taka psychopatką. Wyjazd mu nie przeszkadzał, mówił że będzie na miejscu co 2 tydzień, więc nie będzie problemu. Dziecko też nie było problemem, nawet byłam zdziwiona że na wakacje nie zabrał córki tylko mnie. I mówił, że ma już dość samotności, że w sumie żony nie ma i łaczy ją z nim tylko papier i chce czegoś więcej od życia.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez tahela 29 paź 2013, 14:10
rotten soul,
niestety prawdziwe to jest a takie teksty to trzeba puszczać mimo uszu , chyba ze ma sie ochote na jakis niezobowiązujący seks a nie jest sie w stałym zwiazku to wtedy nie puszcza sie mimo uszu od czasu do czasu oczywiście, bo w sumie kazdy potrzebuje seksu
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 paź 2013, 14:12

Role ofiary? Nie czuję się jak ofiara, czuję się jak ładna zabawka, która przecież nie ma uczuć, można się nią pobawić i odstawić, bo przecież wszystko sie konczy i to jest normalne. Normalne jest też nie uprzedzanie kogoś o swoich prawdziwych intencjach, które dla mnie są obrzydliwe.

Ano ..jak facet mial ochote tylko odskoczyc sobie od rozwodu ( swoja droga po cholere spotykac sie z kims kto nie ma uporzadkowanych spraw) to powinien o tym wyraznie powiedziec na poczatku.
Poza tym zgadzam sie z tym co napisala zmęczona_wszystkim, wmawiasz sobie, ze Twoje niepowodzenia zwiazkowe sa spowodowane uroda. Na cos trzeba zwalic. Urode, brak urody, za ladny usmiech, krzywe zeby i 100 innych powodow zeby nie przyjrzec sie sobie blizej. Jak kobieta ma osobowosc to wszystko inne jest drugorzedne bo to ona wybiera a nie ja wybieraja.

-- 29 paź 2013, 14:14 --

On nie ma na głowie rozwodu, bo żona nie chce mu go dać, ponieważ on chce od niej połowy pieniędzy za mieszkanie, a ona w tej chwili nie ma i skoro to się ciagnie już prawie 3 lata mieć nie będzie.

Rozwod a podzial majatku to sa dwie oddzielne sprawy. Mozna spokojnie uzyskac rozwod bez podzialu majatku wiec cos krecil
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez tahela 29 paź 2013, 14:14
w sumie typowe teksty faceta zonatego:
Ona już ma, już ma taką pewność,
o którą wszystkim wam chodzi.
Zasypia bez żadnych proszków, wino w lodówce się chłodzi.
A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć?
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.


ze zona go nie szanuje, ze wcale ze soba juz nie spia ona na pamieć to ummie,
a gdy przyjdzie zapomniec i w pamieci to zatrzec , lepiej milczeć wymownie i patrzec,
czy te oczy moga kłamac chyba nie ,
czy ja mogłbym serce złamac itp :?:
kiedys to zrozumiesz sama to był bład , czy te oczy moga kłamac ,ależ skąd

czytajcie stare , dobre polskie teksty piosenek, szczgólnie Agnieszki Osieckiej, zawsze aktualne, życiowe to łatwiej zrozumiecie sytuację
Ostatnio edytowano 29 paź 2013, 14:23 przez tahela, łącznie edytowano 1 raz
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 14:22
Candy14 napisał(a):

Role ofiary? Nie czuję się jak ofiara, czuję się jak ładna zabawka, która przecież nie ma uczuć, można się nią pobawić i odstawić, bo przecież wszystko sie konczy i to jest normalne. Normalne jest też nie uprzedzanie kogoś o swoich prawdziwych intencjach, które dla mnie są obrzydliwe.

Ano ..jak facet mial ochote tylko odskoczyc sobie od rozwodu ( swoja droga po cholere spotykac sie z kims kto nie ma uporzadkowanych spraw) to powinien o tym wyraznie powiedziec na poczatku.
Poza tym zgadzam sie z tym co napisala zmęczona_wszystkim, wmawiasz sobie, ze Twoje niepowodzenia zwiazkowe sa spowodowane uroda. Na cos trzeba zwalic. Urode, brak urody, za ladny usmiech, krzywe zeby i 100 innych powodow zeby nie przyjrzec sie sobie blizej. Jak kobieta ma osobowosc to wszystko inne jest drugorzedne bo to ona wybiera a nie ja wybieraja.

-- 29 paź 2013, 14:14 --

On nie ma na głowie rozwodu, bo żona nie chce mu go dać, ponieważ on chce od niej połowy pieniędzy za mieszkanie, a ona w tej chwili nie ma i skoro to się ciagnie już prawie 3 lata mieć nie będzie.

Rozwod a podzial majatku to sa dwie oddzielne sprawy. Mozna spokojnie uzyskac rozwod bez podzialu majatku wiec cos krecil


Więc skoro sobie to wmawiam to jest cos ze mną nie tak zgadza się? Więc to moja wina zgadza się? Chciałabym spotkac kogoś na stałe i będąc sobą, nie siląc się na udawanie nikogo nie mam szans, bo mam gównianą osobowość. To chcesz powiedzieć? No ok, juz wyraźniej się nie da. Zrozumiałam.

Acha i jeszcze jedno. Ja nikogo nie wybieram bo juz zaakcptowałam fakt, że nie mam u nikogo szans. To był jednen raz od bardzo dawna kiedy sobie na cos powzoliłam. więcej razy już nie będzie.
Ostatnio edytowano 29 paź 2013, 14:25 przez MalaMi1001, łącznie edytowano 2 razy
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 29 paź 2013, 14:22
MalaMi1001 napisał(a):A czy ja mogę uważać za obrzydliwe przygody dla seksu i chwili uniesień? Mogę nie chcieć brać w tym udziału? Chyba mam do tego prawo? Więc jeśli ktos mówi jedno a potem drugie to jak mam się czuć? Gdyby od początku powiedział, że chodzi o układ bez zobowiązań na jakiś czas usłyszałby NIE. A tak czuję się podle. No chyba, że muszę akceptować, również w stosunku do siebie wszystkie sytuacje w jakich mnie ktos stawia i udawać, że nic sie nie stało, a może udawać, że mi się to podobało.


Sama sobie przeczysz. Oczywiście, że masz prawo mieć pogląd własny na takie przygody i romanse, ale jeśli wskakujesz z facetem do łóżka po kilku dniach, to chyba nie oczekujesz, że on przez te kilka dni powziął decyzję, ze będzie z tobą na dłużej. Nie znam go, może od początku nie chciał niczego więcej, może zrezygnował, bo stwierdził, że nie chce się angażowac, itp. Nawet nie odpowiedziałaś, czy Ty coś do niego czułaś, tak jakby to było w tej całej sprawie nieważne, bo na pierwszym miejscu jest tylko to, jak ciebie potraktował.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 14:29
zmęczona_wszystkim napisał(a):
MalaMi1001 napisał(a):A czy ja mogę uważać za obrzydliwe przygody dla seksu i chwili uniesień? Mogę nie chcieć brać w tym udziału? Chyba mam do tego prawo? Więc jeśli ktos mówi jedno a potem drugie to jak mam się czuć? Gdyby od początku powiedział, że chodzi o układ bez zobowiązań na jakiś czas usłyszałby NIE. A tak czuję się podle. No chyba, że muszę akceptować, również w stosunku do siebie wszystkie sytuacje w jakich mnie ktos stawia i udawać, że nic sie nie stało, a może udawać, że mi się to podobało.


Sama sobie przeczysz. Oczywiście, że masz prawo mieć pogląd własny na takie przygody i romanse, ale jeśli wskakujesz z facetem do łóżka po kilku dniach, to chyba nie oczekujesz, że on przez te kilka dni powziął decyzję, ze będzie z tobą na dłużej. Nie znam go, może od początku nie chciał niczego więcej, może zrezygnował, bo stwierdził, że nie chce się angażowac, itp. Nawet nie odpowiedziałaś, czy Ty coś do niego czułaś, tak jakby to było w tej całej sprawie nieważne, bo na pierwszym miejscu jest tylko to, jak ciebie potraktował.


Ja nie wskoczyłam mu do łózka po kilku dniach, matko! Znamy się już 3 lata, od jakiegoś roku z przerwami do siebie startowaliśmy, było kino, spacer, potem przerwa bo sie nie dogadaliśmy, a wszystko zostało źle zrozumiane. Potem znów coś było, znowu trochę kino, jakies piwo i znowu niedopowiedzenie i kontakt zluzowany. A później zaczęło się na dobre. Więc to nie był pierwszy lepszy z którym poszłam do łóżka po paru dniach znajomości na wakacjach w domkach letniskowych.

A co do uczuć lubiłam go, nawet bardzo, miłość nie pojawia się od razu, na to potrzeba czasu, a on tego czasu nie chciał. Ja chciałam spróbować, nawet pomimo wyjazdu, ale zmienił kwalifikację na romans i już próbować nikt niczego nie będzie. W każdym razie ja jeszcze nie zdążyłam się przekonać czy nadajemy na tych samych falach, spotykając zawsze cos robiliśmy wspólnie, więc średnio był czas na wymianę jakichś szczerych poglądów itp.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez tahela 29 paź 2013, 14:35
MalaMi1001,
jak szukasz stałego związku to zawsze tylko z facetem, który ma uregulowane do końca sprawy urzędowo - małżeńskie czyli jest po rozwodzie albo nigdy nie był żonaty, bo z tymi co mają zony to zawsze jest właśnie tak to znaczy prawie zawsze jak w piosence cytowanej wyżej i poniżej dużo gadają na temat zony źle i na tym się kończy ich gadanie , nie zawsze tak jest ,ale częściej nizż rzadziej, choćby to miało rok potrwać to z tymi co maja zony często się tak kończy: kiedyś to zrozumiesz sama to był błąd, czy te oczy mogą kłamać ależ skąd :!: :!: :!: :?:

A gdy się zejdą, raz i drugi,
kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,
bardzo się męczą, męczą przez czas długi,
co zrobić, co zrobić z tą miłością?
On już je widział, on zna te dziewczyny,
z poszarpanymi nerwami, co wracają nad ranem nie same,
on już słyszał o życiu złamanym.
Ona już wie, już zna tę historię,
że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią,
ona na pamięć to umie.
Jakże o tym zapomnieć? Jak w pamięci to zatrzeć?
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...
Gdy się farsa zmienia w dramat, nie gnam w kąt.
Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!

A gdy się czasem w życiu uda
kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach,
kąt wynajmują gdzieś u ludzi
i łapią, i łapią trochę szczęścia.
On zapomina na rok te dziewczyny z bardzo długimi nogami,
co wracają nad ranem nie same.
Woli ciszę z radzieckim szampanem.
Ona już ma, już ma taką pewność,
o którą wszystkim wam chodzi.
Zasypia bez żadnych proszków, wino w lodówce się chłodzi.
A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć?
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...
Kiedyś to zrozuniesz sama, to był błąd.
Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!
Ostatnio edytowano 29 paź 2013, 14:43 przez tahela, łącznie edytowano 1 raz
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 29 paź 2013, 14:43
MalaMi1001 napisał(a):A co do uczuć lubiłam go, nawet bardzo, miłość nie pojawia się od razu, na to potrzeba czasu, a on tego czasu nie chciał. Ja chciałam spróbować, nawet pomimo wyjazdu, ale zmienił kwalifikację na romans i już próbować nikt niczego nie będzie. W każdym razie ja jeszcze nie zdążyłam się przekonać czy nadajemy na tych samych falach, spotykając zawsze cos robiliśmy wspólnie, więc średnio był czas na wymianę jakichś szczerych poglądów itp.


To skoro go tylko lubiłaś, to równie dobrze nic mogło nie wyjść z twojej strony. Rozumiałabym Twoje narzekania, gdyby chodziło o wielkie uczucie, ale z tego co piszesz wynika, ze bardziej zraniło cię samo odrzucenie. myślę, ze niepotrzebnie szukasz dziury w całym i szukasz tylko kolejnych argumentów, żeby potwierdzić swoją tezę.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do