Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 paź 2013, 00:44
MalaMi1001 napisał(a):
Candy14 napisał(a):
Mówi na nią psychopatka i że jego winy w tym wszystkim nie było żadnej.

czyli zadnych wnioskow nie wyciagnal i wszystkie bledy przenioslby na nowy zwiazek. Nie ma tak ze malzenstwo sie rozpada z winy wylacznie jednej osoby


Nie no przecież to JA nie nadaję na tych samych falach, a z nim jest wszystko w porządku. To moja wina :smile: . Chyba samo to mówi za siebie....

Hmm,chyba nie ma co roztrząsać/wspominać, Nie wiem ile masz lat (strzelam że dwadzieścia-parę ),znajdziesz jeszcze sobie kogoś wartościowego.
I nie Nieomylnego (w jego własnym mniemaniu)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 09:07
Kestrel napisał(a):Hmm,chyba nie ma co roztrząsać/wspominać, Nie wiem ile masz lat (strzelam że dwadzieścia-parę ),znajdziesz jeszcze sobie kogoś wartościowego.
I nie Nieomylnego (w jego własnym mniemaniu)


O nie nie, to już koniec ze "związkami", ja nie mam na to siły, a skoro nawet nie potrafię ocenić czyichś intencji to nie mam się za co znów zabierać. To nie był pierwszy raz, więc nie ma się co oszukiwać. Lat mam 27, więc w naszym cudnym kraju to jakby nie patrzeć staropanieństwo, zatem zamierzam zaszyć się w swoim malutkim mieszkanku z papugą i tak sobie egzystować w samotności. Szkoda tylko, że nie stać mnie na żako kongijskie, bo przynajmniej miałabym z kim pogadać wieczorami ;)

Póki co niezmienna cisza w eterze i raczej tak już zostanie. Chyba nastąpiła ciężka obraza. Ale za co? Za mój punkt widzenia?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 paź 2013, 09:53
może miał wyrzuty sumienia, stwierdził, że popełnił błąd, ale chciał to zakończyć z klasą i nie zostawiać Cię na lodzie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez refren 29 paź 2013, 10:05
MalaMi1001 napisał(a):
Candy14 napisał(a):
Mówi na nią psychopatka i że jego winy w tym wszystkim nie było żadnej.

czyli zadnych wnioskow nie wyciagnal i wszystkie bledy przenioslby na nowy zwiazek. Nie ma tak ze malzenstwo sie rozpada z winy wylacznie jednej osoby


Nie no przecież to JA nie nadaję na tych samych falach, a z nim jest wszystko w porządku. To moja wina :smile: . Chyba samo to mówi za siebie....


To nie jest niczyja wina, jeśli nadajecie na różnych falach, nie odbieraj jego słów tak, że z Tobą jest coś nie w porządku (bo chyba Cię to dotknęło).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 10:05
jetodik napisał(a):może miał wyrzuty sumienia, stwierdził, że popełnił błąd, ale chciał to zakończyć z klasą i nie zostawiać Cię na lodzie.


Nie rozumiem chyba? Popełnił błąd w czym? W sposobie w jaki to załatwił?Nie sadzę, żeby zdawał sobie z tego sprawę. I zakończyć z klasą po ponad miesiącu? No to niezła "klasa", bo wypowiedzianych raz słów się nie cofnie. Nie chciał mnie zostawić na lodzie? :lol: Jakiż on szarmancki, że wniesie mi lodówkę po 3 schodkach na parter :mrgreen: A poza tym na lodzie? A co on jedyny, ostatni na kuli ziemskiej, który jest w stanie tego dokonać? No doprawdy, słaby powód... O to Ci chodziło?

-- 29 paź 2013, 10:09 --

refren napisał(a):To nie jest niczyja wina, jeśli nadajecie na różnych falach, nie odbieraj jego słów tak, że z Tobą jest coś nie w porządku (bo chyba Cię to dotknęło).


Może trochę, w sumie przywykłam od dzieciństwa słyszeć takie słowa, więc spływa to po mnie. Najbardziej zabolał sposób w jaki to załatwił i że w moim mniemaniu mnie oszukał. Poza tym gdyby nie przypadkowa rozmowa sam by tego nie załatwił. Pewnie dostałabym maila albo smsa z tekstem, że nie nadajemy na tych samych falach i to był tylko romans.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 paź 2013, 10:20
MalaMi1001, on nie oceniał Ciebie tylko waszą relację. zobaczył po 3 tygodniach, że nic z tego nie wyjdzie i nie chciał dalej brnąć, a nie wynikało to z braku szacunku i chciał to pokazać, że Cie szanuje, rozstać w pozytywnych stosunkach, bo może uważa, że jesteś ok, ale po prostu nie pasujecie do siebie. po 3 tygodniach na serio nie idzie tego wyczuć?

czemu od razu zakładasz, że myślał, że jest jedynym który pomoże, to jak coś Ci spadnie na ulicy i ktoś to podniesie i Ci poda, myśli, że sama byś sobie nie potrafiła, albo, że nikt inny by tego nie zrobił?
dziwna logika ;)
pewnie nic nie myślał, a chciał pokazać, swoje nastawienie i poinformować, że jak coś to możesz sie zwrócić do niego z czymś.

-- 29 paź 2013, 10:22 --

do tego wyżej, dodaj sobie "wydaje mi się" bo przecież nie siedze w jego głowie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 paź 2013, 10:28
Może trochę, w sumie przywykłam od dzieciństwa słyszeć takie słowa, więc spływa to po mnie. Najbardziej zabolał sposób w jaki to załatwił i że w moim mniemaniu mnie oszukał.

Rany..spotykaliscie sie raptem 3 tygodnie..on nic nie musial..mogl sie przestac odzywac w kazdej chwili. Chociaz gdyby mial jaja zalatwilby to do konca
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 paź 2013, 10:28
Nie chciał mnie zostawić na lodzie? :lol: Jakiż on szarmancki, że wniesie mi lodówkę po 3 schodkach na parter :mrgreen: A poza tym na lodzie? A co on jedyny, ostatni na kuli ziemskiej, który jest w stanie tego dokonać? No doprawdy, słaby powód... O to Ci chodziło?



na lodzie, w sensie, że nie powiedział, "spoko dymanko, ale już spierdalaj", nie chciał żebyś myślała, że tak do tego podszedł, bo może nie podszedł ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez refren 29 paź 2013, 10:46
MalaMi1001 napisał(a):
refren napisał(a):To nie jest niczyja wina, jeśli nadajecie na różnych falach, nie odbieraj jego słów tak, że z Tobą jest coś nie w porządku (bo chyba Cię to dotknęło).


Może trochę, w sumie przywykłam od dzieciństwa słyszeć takie słowa, więc spływa to po mnie. Najbardziej zabolał sposób w jaki to załatwił i że w moim mniemaniu mnie oszukał. Poza tym gdyby nie przypadkowa rozmowa sam by tego nie załatwił. Pewnie dostałabym maila albo smsa z tekstem, że nie nadajemy na tych samych falach i to był tylko romans.


To znaczy jakie słowa słyszysz od dzieciństwa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 11:05
jetodik napisał(a):MalaMi1001, on nie oceniał Ciebie tylko waszą relację. zobaczył po 3 tygodniach, że nic z tego nie wyjdzie i nie chciał dalej brnąć, a nie wynikało to z braku szacunku i chciał to pokazać, że Cie szanuje, rozstać w pozytywnych stosunkach, bo może uważa, że jesteś ok, ale po prostu nie pasujecie do siebie. po 3 tygodniach na serio nie idzie tego wyczuć?

czemu od razu zakładasz, że myślał, że jest jedynym który pomoże, to jak coś Ci spadnie na ulicy i ktoś to podniesie i Ci poda, myśli, że sama byś sobie nie potrafiła, albo, że nikt inny by tego nie zrobił?
dziwna logika ;)
pewnie nic nie myślał, a chciał pokazać, swoje nastawienie i poinformować, że jak coś to możesz sie zwrócić do niego z czymś.

-- 29 paź 2013, 10:22 --

do tego wyżej, dodaj sobie "wydaje mi się" bo przecież nie siedze w jego głowie.


Coś bardzo go bronisz. Dziwne, że po miesiącu coś takiego mu sie przypomniało?
jetodik napisał(a):
Nie chciał mnie zostawić na lodzie? :lol: Jakiż on szarmancki, że wniesie mi lodówkę po 3 schodkach na parter :mrgreen: A poza tym na lodzie? A co on jedyny, ostatni na kuli ziemskiej, który jest w stanie tego dokonać? No doprawdy, słaby powód... O to Ci chodziło?



na lodzie, w sensie, że nie powiedział, "spoko dymanko, ale już spierdalaj", nie chciał żebyś myślała, że tak do tego podszedł, bo może nie podszedł ;)


Nie no "tylko romans" to faktycznie zupełnie inne podejście niż spoko dymano....
Candy14 napisał(a):
Może trochę, w sumie przywykłam od dzieciństwa słyszeć takie słowa, więc spływa to po mnie. Najbardziej zabolał sposób w jaki to załatwił i że w moim mniemaniu mnie oszukał.

Rany..spotykaliscie sie raptem 3 tygodnie..on nic nie musial..mogl sie przestac odzywac w kazdej chwili. Chociaz gdyby mial jaja zalatwilby to do konca


Nie no, pewnie, kazdy facet w ciagu tych 3 tygodni najpierw słodzi, zaprasza na wakacje, mówi, że "nie może uwierzyć" a potem spieprza. Kazdy.
refren napisał(a):
MalaMi1001 napisał(a):
refren napisał(a):To nie jest niczyja wina, jeśli nadajecie na różnych falach, nie odbieraj jego słów tak, że z Tobą jest coś nie w porządku (bo chyba Cię to dotknęło).


Może trochę, w sumie przywykłam od dzieciństwa słyszeć takie słowa, więc spływa to po mnie. Najbardziej zabolał sposób w jaki to załatwił i że w moim mniemaniu mnie oszukał. Poza tym gdyby nie przypadkowa rozmowa sam by tego nie załatwił. Pewnie dostałabym maila albo smsa z tekstem, że nie nadajemy na tych samych falach i to był tylko romans.


To znaczy jakie słowa słyszysz od dzieciństwa?


Jakie słowa? Że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaje. Za dużo opisywać, w kazdym razie już przywkłam do tej mojej beznadziejności i dziwię się sama sobie, że myślałam, że faktycznie ktos się mógł mna zachwycić. Ale ze mnie głupia dzida. Może dlatego wciąż od kilku lat dążę podświadomie do mojej pełnej izolacji od społeczeństwa.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez refren 29 paź 2013, 11:18
To bardzo źle, że wierzysz w swoją beznadziejność. Być może pragnienie akceptacji czy aprobaty, podziwu sprawiło, że łatwo dałaś się poderwać niewłaściwemu facetowi i chciałaś, żeby związek potwierdził wreszcie Twoją wartość (w którą wątpisz), a to, że nic z tego nie wyszło, odbierasz jako potwierdzenie tej beznadziejności i odrzucenie (choć na szczęście masz też fazy złości na tego delikwenta).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 11:23
refren napisał(a):To bardzo źle, że wierzysz w swoją beznadziejność. Być może pragnienie akceptacji czy aprobaty, podziwu sprawiło, że łatwo dałaś się poderwać niewłaściwemu facetowi i chciałaś, żeby związek potwierdził wreszcie Twoją wartość (w którą wątpisz), a to, że nic z tego nie wyszło, odbierasz jako potwierdzenie tej beznadziejności i odrzucenie (choć na szczęście masz też fazy złości na tego delikwenta).


Dobra dotarło już do mnie, że to znowu moja wina. Tylko wkurwia mnie, że za kazdym razem słyszę słowa zachwytu, jaka to jestem piękna i wspaniała, a potem ni z gruchy ni z pietruchy wypierdalaj. Poparzę sobie ryja kwasem i upasę się jak prosiak, może wtedy ktoś normalny zwróci na mnie uwagę. Tyle, że może faktycznie nie mam nic w środku.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 paź 2013, 11:38
MalaMi1001,
Coś bardzo go bronisz. Dziwne, że po miesiącu coś takiego mu sie przypomniało?


racja, co ja piszę :shock: trochę spojrzałem z perspektywy swojej sytuacji przeszłej i pominąłem zupełnie niepasujące elementy i że to zupełnie inna sytuacja.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 29 paź 2013, 11:43
jetodik napisał(a):MalaMi1001,
Coś bardzo go bronisz. Dziwne, że po miesiącu coś takiego mu sie przypomniało?


racja, co ja piszę :shock: trochę spojrzałem z perspektywy swojej sytuacji przeszłej i pominąłem zupełnie niepasujące elementy i że to zupełnie inna sytuacja.


A co też tak przyjemnie kogoś załatwiłeś? To był tylko romans czego ty chce?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do