Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 25 paź 2013, 11:02
Kestrel napisał(a):MalaMi1001, No niestety,skur*ysyństwo boli,na dodatek niestety bije po systemie moralnym i szokuje,nic nowego,tylko to takie do d... bo boli "podwójnie"
Cieszy mnie że jednak szanujesz się i jesteś asertywna i konsekwentna w tej sprawie.
I tak,może wystąpić ego- ból dupy u owego typa.


Widzisz ja chyba żyję w zbyt wyidealizowanym świecie, gdzie ludzie się szanują nawzajem i są szczerzy, chyba wyniosłam to z domu i tylko takimi ludźmi się otaczam. Jeszcze ciężko jest mi zaakceptować to, że nie każdy na mojej drodze będzie taki jak mi się wydaje. Chyba powinnam przywyknąć do tego po moim toksycznym związku, że tacy ludzie są. Jednak nadal nie mogę tego pojąć, zwyczajnie wydaje mi się to taką abstrakcją, która nie mieści się w granicach ludzkiego pojmowania.

Zamierzam byc konsekwentna, żaden łajdak nie będzie sobie ze mną pogrywał, bo nie jestem zabawką. A niech go dupa boli ;) .
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 11:06
MalaMi1001, Boleć będzie zapewne ;)

Co do pojmowania,to każdy ma tam swoje ideały,i boli gdy ktoś nam te ideały czy poglądy zbutuje,to akurat każdemu człowiekowi się pewnie zdarza..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

przez anna.anakaia 25 paź 2013, 11:08
Odnoszę wrażenie, że lubicie sobie komplikować życie. Troszkę się dziwię, że chciałaś mieć do czynienia z tym gościem. Urwało się, było ok, zerwał kontakt, potem było ok, potem wyjechał - zerwał kontakt, teraz znów się odzywa. Analogicznie jak wcześniej, a Ty MalaMi1001 się zastanawiasz o co chodzi... a przecież sama wiesz :) Tylko podświadomie chcesz żeby ktoś go usprawiedliwił (może się zmienił, może jest w porządku), bo mimo wszystko Ty dalej masz na coś nadzieję, bo przecież co jakiś czas było fajnie - troszkę nadzieji się pojawiło, nie? ;)
Ale to tylko moje zdanie, no monopolu na wszechwiedze nie mam, ot przeczucia.
anna.anakaia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 25 paź 2013, 11:11
Kestrel napisał(a):MalaMi1001, Boleć będzie zapewne ;)

Co do pojmowania,to każdy ma tam swoje ideały,i boli gdy ktoś nam te ideały czy poglądy zbutuje,to akurat każdemu człowiekowi się pewnie zdarza..


Ja wiem?, bolało przez chwilę, jednak głównie uczucie to totalnie zaskoczenie, niedowierzanie, że tak się da? są tacy ludzie? Nigdy wcześniej mnie coś takiego nie spotkało, więc takiego newsa można porównać do wiadomości typu światem rządzą niewidzialne bakterie i to one sterują naszymi mózgami.

-- 25 paź 2013, 11:14 --

anna.anakaia napisał(a):Odnoszę wrażenie, że lubicie sobie komplikować życie. Troszkę się dziwię, że chciałaś mieć do czynienia z tym gościem. Urwało się, było ok, zerwał kontakt, potem było ok, potem wyjechał - zerwał kontakt, teraz znów się odzywa. Analogicznie jak wcześniej, a Ty MalaMi1001 się zastanawiasz o co chodzi... a przecież sama wiesz :) Tylko podświadomie chcesz żeby ktoś go usprawiedliwił (może się zmienił, może jest w porządku), bo mimo wszystko Ty dalej masz na coś nadzieję, bo przecież co jakiś czas było fajnie - troszkę nadzieji się pojawiło, nie? ;)
Ale to tylko moje zdanie, no monopolu na wszechwiedze nie mam, ot przeczucia.


Ja wiem czy nadzieja? Nie sądzę, dla mnie nie, oznacza nie i nie ma powrotów. Bardziej może chciałam usłyszeć prawdziwy powód i pośmiać się z tego, że sadził, że trafił na panienkę, która będzie na każde zawołanie. No nie będzie.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 11:31
MalaMi1001, Czyli to nowy rodzaj "bólu" który zaskakuje,jest na przyszłość hmm.."lekcja" ? czy raczej nowe doświadczenie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 25 paź 2013, 13:29
Kestrel napisał(a):MalaMi1001, Czyli to nowy rodzaj "bólu" który zaskakuje,jest na przyszłość hmm.."lekcja" ? czy raczej nowe doświadczenie.


Lekcja, nowe doświadczenie i nauczka. Teraz tak sobie myślę, że ktoś postepujący w ten sposób zwyczajnie "nie ma jaj". I tyle.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez tahela 25 paź 2013, 13:57
MalaMi1001,
Wiesz jak to się mówi porządnego gościa to żona nie wypuści a jak taki byle jaki i takie numery odwala to niech spierdala, dzisiaj po rozwodzie jest sporo ludzi, ale jednak rozwód to znaczy coś z nim nie tak było i dostał kopa w dupsko jak podejrzewam, w sumie może uratowałaś się przed wpakowaniem się w sytuacje w której była jego żona.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10965
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

przez Masked_Man 25 paź 2013, 14:39
Chyba macie rację, że to kolejny cwaniak w moim życiu i tyle. Z tym wskakiwaniem do łózka to też nie tak, bo znamy się już 3 lata, ale ja myślałam że on mnie nie lubi i on myślał że ja nie lubię jego, więc żadne z nas nie miało ochoty na bliższy kontakt.

I być może on Ciebie nie lubiał, tylko może pewnego razu sobie pomyślał: "ok, nie lubię jej, ale może wskoczy ze mną do łóżka jak się przy niej trochę więcej pokręcę".
Masked_Man
Offline

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez deader 25 paź 2013, 14:42
tahela napisał(a):jednak rozwód to znaczy coś z nim nie tak było

O, przepraszam, cóż za seksistowski wtręt. Zawsze to facet musi być "tym złym", nie? Kobiety są bez skazy i ani jeden rozwód nie jest z kobiety winy?

Bullshit detected!!!
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 15:19
Tu płeć nic do rzeczy nie ma,a sam człowiek,ile par,tyle historii,ani faceci,ani kobity są "złe" czy "źli".
Nie urządzajcie choć tu kolejnej nudnej wojenki płci,jeśli można prosić D: .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 25 paź 2013, 20:48
tahela napisał(a):MalaMi1001,
Wiesz jak to się mówi porządnego gościa to żona nie wypuści a jak taki byle jaki i takie numery odwala to niech spierdala, dzisiaj po rozwodzie jest sporo ludzi, ale jednak rozwód to znaczy coś z nim nie tak było i dostał kopa w dupsko jak podejrzewam, w sumie może uratowałaś się przed wpakowaniem się w sytuacje w której była jego żona.


Też sobie tak pomyślałam. Ale z drugiej strony znam też takie, które przy spokojnym i opanowanym facecie się nudzą, bo kochają adrenalinę. I muszę też przyznać, że nie powiedział nigdy ani jednego dobrego słowa o żonie, oprócz tego, że jest matką jego dziecka. Mówi na nią psychopatka i że jego winy w tym wszystkim nie było żadnej. A kiedyś usłyszałam takie stwierdzenie, że wartość faceta poznaje się po tym jak wypowiada się o swojej matce i swoich ex, bo żadna kobieta nie chciałaby żeby ktoś ją przeklinał. I może coś w tym jest.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez refren 26 paź 2013, 09:22
MalaMi1001 napisał(a): Bardziej może chciałam usłyszeć prawdziwy powód


Prawdziwy powód zna tylko on, albo i to nie (bo może sobie czegoś nie uświadamiać), Ty możesz tylko gdybać, my na forum też, wiem, że męcząca jest taka niejasność, ale na Twoim miejscu już bym odpuściła zastanawianie się nad tym, ewentualnie możesz poprosić go o rozmowę - ja bym tak nie zrobiła, ale to też jakieś wyjście i masz do tego prawo, byle tylko nie skończyło się kolejną fazą "romansu", bo nie wygląda raczej na to, żeby Cię czekało z nim coś dobrego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 12:57
Mówi na nią psychopatka i że jego winy w tym wszystkim nie było żadnej.

czyli zadnych wnioskow nie wyciagnal i wszystkie bledy przenioslby na nowy zwiazek. Nie ma tak ze malzenstwo sie rozpada z winy wylacznie jednej osoby
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie rozumiem i nie daj mi to spokoju

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 28 paź 2013, 23:58
Candy14 napisał(a):
Mówi na nią psychopatka i że jego winy w tym wszystkim nie było żadnej.

czyli zadnych wnioskow nie wyciagnal i wszystkie bledy przenioslby na nowy zwiazek. Nie ma tak ze malzenstwo sie rozpada z winy wylacznie jednej osoby


Nie no przecież to JA nie nadaję na tych samych falach, a z nim jest wszystko w porządku. To moja wina :smile: . Chyba samo to mówi za siebie....
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do