Zmiany w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 paź 2013, 22:53
chciałbym aby było jak kiedyś

zycie to ciagle zmiany..nikt i nikt nie stoi w miejscu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez wilzyx 28 paź 2013, 22:59
Rozumiem, że gdy byłeś jej jedynym wsparciem to było ok.Teraz jak sobie znalazła znajomych i sytuacja jest odwrotna - ty potrzebujesz jej bardziej niż zwykle a ona się tobą nie opiekuje. Nice. Co do tego smsa o muzycznym chłoptasiu to już wg. mnie jest stąpanie po cienkim lodzie. Oczywiście nie znam twojej sytuacji na tyle, żeby orzec jak faktycznie jest, ale poważnie bym się zastanowił nad tym o czym może świadczyć zachowanie twojej dziewczyny.
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Zmiany w związku

przez daw_sam 31 paź 2013, 02:04
Od trzech dni mamy "przerwę", gdyż moja kochana dziewczyna zastanawia się czy mnie kocha czy po prostu to było przywiązanie. Każdy, kto ją znał, mówi, że strasznie się zmieniła i myśli teraz tylko o sobie i swoim szczęściu. Dam jej jeszcze troche czasu, może to tylko taki chwilowy zachwyt, ale jeżeli nie to czas to zakończyć i to jak najszybciej ;) Pozdrawiam wszystkie szczęsliwe pary, niech was takie coś nie spotka. :great:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 paź 2013, 21:58
daw_sam, nawet jak sie rozstaniecie, to nie popełniaj tego samego błedu, bo zobacz skoncentrowałes sie na dziewczynie i teraz jesteś samotny. Gdybyś miał przyjaciół, znajomych na pewno byłoby Ci łatwiej. Nie mozna nawet będąc w związku koncentrować się tylko na drugiej osobie, trzeba miec tez swoje sprawy, hobby itd.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zmiany w związku

przez daw_sam 13 lis 2013, 13:38
To znowu ja.
Nadal mamy przerwę, ona chce, by czuła, że jestem jej przyjacielem a nie chłopakiem, chce sprawdzić czy nadal pociągam ją jako mężczyzna. Dobrze nam się rozmawia, nie jest to przerwa taka, że udajemy jakbyśmy się nie znali. Piszemy codziennie, czasami spotykami sie na jakiś wspólny wypad, jednak jest to teraz takie typowo przyjacielskie, podczas tych spotkań i rozmów muszę w sobie tłumić wszystkie moje uczucia. Bardzo dobrze mi się z nią rozmawia, dogadujemy się, jednak, gdy czasami rozmowa jakoś zchodzi na temat tego co między nami się dzieję i czasami widzę jej brak zaangażowania to czuję sie strasznie, brakuje mi "tego czegoś" czyli wspacia z jej strony, poczucia tego, że jestem jej potrzebny, jednak czasami jak o tym rozmawiamy, ona mi mówi, że ma takie chwile, że na 100% do mnie wróci i nie wyobraża sobie życia z kimś innym, ale mówi, że teraz potrzebuje troche czasu aby być sama. Mój stan jest chyba dość ciężki, funkcjonuję w miarę normalnie, poza tym, że wszystko odkładam prawie. Ale czasami jak mnie złapie dół to jest w cholerę ciężko. Boję się, że przez to robienie sobie nadziei, że wszystko będzie dobrze, będzie mi bardzo ciężko po rozstaniu ale z drugiej strony myślę, że będzie mi sie łatwiej pozbierać, bo teraz podświadomie czuję, że to ona mi powinna teraz pomóc i tylko ona da rade, po rozstaniu będę wiedział, że mogę liczyć tylko na siebie, natomiast jak byśmy do siebie wrócili, to myślę, że ona pomogła by mi troche pomóc, tyle mi wystarczy aby dalej dążyć do tego, żeby coś ze sobą zrobić, znaleźć jakieś hobby. W tym momencie niestety nie dam rady chyba, potrzebuje jakiegoś kopa, taki jestem.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez zima 13 lis 2013, 19:54
daw_sam, ona Cie nie chce!!!zrozum to do cholery!!!!!!!!!!!!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Zmiany w związku

przez daw_sam 13 lis 2013, 21:18
Dlaczego tak sądzisz? Gdyby mnie nie chciała to by mnie zostawiła i już... Wiele razy mi mówi, że ma takie chwile, gdzie chciałaby po prostu powiedziedzieć "wróćmy już do siebie". Myślisz, że ona robi mi nadzieję, żeby mnie jeszcze bardziej zabolało? Nie jest taka, uwierz mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez rafzap 13 lis 2013, 21:51
daw_sam napisał(a):To znowu ja.
Nadal mamy przerwę, ona chce, by czuła, że jestem jej przyjacielem a nie chłopakiem, chce sprawdzić czy nadal pociągam ją jako mężczyzna. Dobrze nam się rozmawia, nie jest to przerwa taka, że udajemy jakbyśmy się nie znali. Piszemy codziennie, czasami spotykami sie na jakiś wspólny wypad, jednak jest to teraz takie typowo przyjacielskie, podczas tych spotkań i rozmów muszę w sobie tłumić wszystkie moje uczucia. Bardzo dobrze mi się z nią rozmawia, dogadujemy się, jednak, gdy czasami rozmowa jakoś zchodzi na temat tego co między nami się dzieję i czasami widzę jej brak zaangażowania to czuję sie strasznie, brakuje mi "tego czegoś" czyli wsparcia z jej strony, poczucia tego, że jestem jej potrzebny, jednak czasami jak o tym rozmawiamy, ona mi mówi, że ma takie chwile, że na 100% do mnie wróci i nie wyobraża sobie życia z kimś innym, ale mówi, że teraz potrzebuje troche czasu aby być sama. Mój stan jest chyba dość ciężki, funkcjonuję w miarę normalnie, poza tym, że wszystko odkładam prawie. Ale czasami jak mnie złapie dół to jest w cholerę ciężko. Boję się, że przez to robienie sobie nadziei, że wszystko będzie dobrze, będzie mi bardzo ciężko po rozstaniu ale z drugiej strony myślę, że będzie mi sie łatwiej pozbierać, bo teraz podświadomie czuję, że to ona mi powinna teraz pomóc i tylko ona da rade, po rozstaniu będę wiedział, że mogę liczyć tylko na siebie, natomiast jak byśmy do siebie wrócili, to myślę, że ona pomogła by mi troche pomóc, tyle mi wystarczy aby dalej dążyć do tego, żeby coś ze sobą zrobić, znaleźć jakieś hobby. W tym momencie niestety nie dam rady chyba, potrzebuje jakiegoś kopa, taki jestem.

Też to słyszałem stary, ale z doświadczenia powiem: nie wierz w to ślepo.
Mnie w moim poprzednim związku najbardziej bolało to, że laska była na początku w 100% mi oddana, jak lwica broniła moich decyzji i postanowień, poszła by za mną w ogień. Niestety po wielu zawodach jej podejście baaardzo się zmieniło, pojawiła się krytyka moich zachowań, postępowania a nawet cech charakteru, co bolało w perspektywie tego jak wyglądało to na początku. Uważam, że zima ma rację, choć mogę się mylić.
Z perspektywy czasu podaję w wątpliwość czy była to miłość czy właśnie uzależnienie, bo kiedy związek się skończył to zdałem sobie spawę że nie mam życia takiego własnego. Życzę wszystkiego dobego.
evil boy 4 life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
08 paź 2013, 20:53
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Zmiany w związku

przez daw_sam 17 lis 2013, 01:15
W poniedziałek będziemy rozmawiać, prawdopodobnie to już jest koniec. Jednak męczy mnie ciągle to, że czuję to, że ona oszukuje sama siebie, bo już wcześniej nie chciała abyśmy sie przytulali ani nic takiego bo wtedy chce do mnie wrócić a wie, że tak nie może myśleć, nie wiem czemu ale czuję, że ona robi to trochę wbrew sobie, albo się mylę. Mógłby mi ktoś pomóc to zrozumieć? Bo ja za cholere nie jestem w stanie tego pojąć nawet jak wytężam swoje wszystkie szare komórki.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 01:27
daw_sam napisał(a):Jednak męczy mnie ciągle to, że czuję to, że ona oszukuje sama siebie, bo już wcześniej nie chciała abyśmy sie przytulali ani nic takiego bo wtedy chce do mnie wrócić a wie, że tak nie może myśleć, nie wiem czemu ale czuję, że ona robi to trochę wbrew sobie
A może zwyczajnie widzisz w tym to, co chcesz widzieć? Tak jest niestety często kiedy bardzo nam na czymś zależy - rzeczywistość naginamy wg własnych pragnień. Powiem jedno - gdyby chciała, byłaby z Tobą i nie miała żadnych wątpliwości. To boli, ale taka jest brutalna prawda. I dotyczy to i kobiet, i mężczyzn. Więc przestań się zadręczać i ułóż życie po swojemu, na nowo, zwłaszcza że masz ku temu świetną okazję, jak nowe środowisko i możliwości.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Zmiany w związku

przez daw_sam 17 lis 2013, 01:30
Może masz racje. Może za bardzo mi zależy, jestem okropnie stały w uczuciach, dlatego tak to przeżywam może.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 02:00
Przemyśl to sobie spokojnie, rozstańcie się w zgodzie i niech każde z was pójdzie w soją stronę. Nipewność takich sytuacji jest okropna, znam ją, dlatego powinniście zdecydowc tak czy nie.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Zmiany w związku

przez rotten soul 17 lis 2013, 03:30
Candy14,
nikt i nikt nie stoi w miejscu

A mi się to udało. Stałem ponad dekadę. ;) Aż mnie nogi rozbolały.
rotten soul
Offline

Zmiany w związku

przez daw_sam 05 sty 2014, 19:27
Witam, trochę odkopię temat.
Zerwaliśmy jakoś kilka dni po moim ostatnim poście. Chciała się ze mną spotykać, czasami pisać, wiem, że mnie lubi. Nie mieliśmy kontakty przez miesiąc, 2 tygodnie przechodziłem tragicznie, później było troszkę lepiej, po miesiącu do mnie napisała. "Co tam? jak tam studia" inne duperele, chciała sie spotkać, pogadać, nie zgodziłem się- za bardzo sie bałem. znowu krótki urwanie kontaktu. "Wesołych świąt, co tam?". Trochę pisaliśmy, teraz pisze do mnie prawie codziennie, robi mi głupią nadzieję. Wiem o tym, że w jej życiu jest inny chłopak, chłopak który z każdą dziewczyną się liże, miesza jej w głowie, ale nie chce żadnego związku, nie wiem, ja na takich mówię frajer ;). Zaprosiła mnie na obiad, mówi do mnie, że "chciałaby żebyśmy się poznali na nowo" i inne tego typu wiadomości, które robią mi wielką nadzieję. Nie wiem, czy ona jest kompletnie nieświadoma tego, że może mi znowu wbić nóż w serce czy po prostu ma to gdzieś i dla niej liczy się tylko jej szczęście i boi się, że w końcu nikt jej nie zostanie i gram tutaj rolę deski ratunkowej. Lubię ją, lubię spędzać z nią czas, możliwe, że nadal ją kocham, choć wiem, że nie powinienem, ale cóż... Każde moje działanie które planuję zrobić wiąże się z podświadomą nadzieją "może zrozumie co straciła i jak głupie teraz postępuje". Chciałbym ruszyć jakoś na przód, może przestać mieć złudną nadzieję. Chcę z nią porozmawiać, powiedzieć jej, żeby przestała robić mi z mózgu galaretkę dała sobie ze mną spokój raz na zawsze i skonczyła te swoje głupie gierki. Ale tu znowu rodzi sie nadzieja "wymięknie, powie, że mnie kocha i będzie jak kiedyś""po jakimś czasie zrozumie i wróci".

Każdy mi mówi "olej ją". Nawet jej najlepsza przyjaciółka, która pomagała mi przez to wszystko przejść a wcześniej starała się jakoś naprawić nasz związek. Jednak takie olanie też rodzi we mnie nadzieje.
Boję się, że w przyszłości będę miał problemy z innymi związkami z uwagi tego, że nigdy nic nie wskazywało na to co się stało, było stabilnie jak cholera, zero wzmianek o rozstaniu, oboje byliśmy pewni.

Bardzo się zmieniłem po jej stracie, zgasłem. Jedyne na co mam ochote to spanie, bierność i oglądanie seriali. Kilka pytań do was:
1. Czy taka nadzieja to coś z czym muszę w jakiś sposób walczyć?
2. Czego ona ode mnie chce? :D (chociaż możliwe, że ona sama tego nie wie)
3. Przejdzie samo?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do