Zmiany w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zmiany w związku

przez daw_sam 20 paź 2013, 19:27
Witam.
Z moją dziewczyną jesteśmy od 2.5 roku, poznaliśmy się na początku liceum,(jesteśmy z tej samej klasy) bywały momenty gorsze i lepsze. Od 3 tygodni zaczęliśmy studiować, wyjechaliśmy z naszego rodzinnego miasta. Strasznie chcieliśmy ze mną razem zamieszkać, jednak w pierwszym miesciacu bylismy zmuszenie do mieszkania w osobnych akademikach. Już w pierwszych dniach czułem sie przytłoczony nowym miejscem, oddaleniem od rodziny i takie tam, jednak miałem ją i to mi bardzo pomagało. Od jakiegoś tygodnia zaczeliśmy się od siebie oddalać, ona znalazła już sobie znajomych z kierunku, ja natomiast zostałem sam, nigdy nie lubilem zawierać nowych znajomoścy, raczej skupiam się na kilku osobach i to mi wystarczało. Teraz, gdy pojawia się temat szukania razem stancji ona nie chce, mówiąc, że musi sie wyszaleć, gdyż w przeszłości była ograniczana przez swoich rodziców. Pomimo tego, że spędzamy ze sobą wiecej czasu niż ostatnio, brakuje mi jej dawniej niż wtedy, gdy spotykaliśmy się raz na tydzien, może troche częściej. Zawsze ja miałem tylko ją a ona tylko mnie. Teraz czuję sie jej strasznie niepotrzebny, caly dzień mam łzy w oczach, nie chce mi sie nic jeść, nic mi sie nie chce. Moja dziewczyna radzi mi, żebym znalazł sobie jakichś znajomych i się czymś zajął, ale ja nie potrafie, nic mnie nie interesuje, straciłem całą moją chęć do życia. Wiem, że teraz dla mojej dziewczyny jestem bardziej ciężarem, w przeciwienstwie do wcześniejszych lat, gdy byłem jej jedynym wsparciem. W naszym związku nie ma już czułości, romantycznych chwil, jest tylko mój płacz i jej denerwowanie się na mnie. Rozmawiałem z nią o tym bardzo otwarcie, wie co się ze mną dzieje, jednak ani ona ani ja nie wiemy, co z tym zrobić, nie chciałbym szukać psychologa. Proszę tylko o jakąś radę, wskazówkę, cokolwiek. Przepraszam za chaos oraz za to, że może to być dla was niezrozumiałe.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 paź 2013, 13:16
daw_sam, bo nie mozna sie uzalezniac od jednego człowieka bo pozniej sie na tym traci. Zreszta nie zyjesz sam ze swoja dziewczyną na świecie, są różni ludzie i różne sprawy. Dziewczyna ma rację, zajmij się czymś, znajdź hobby.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zmiany w związku

przez daw_sam 21 paź 2013, 19:26
Wydaje mi się, że jestem od niej całkowicie uzależniony, szczęście sprawia mi tylko sprawianie szczęścia jej oraz sytuacje, gdy czuję, że jestem jej potrzebny. Chciałbym się czymś zająć, może kogoś poznać nowego ale mam jakąś wewnętrzną blokadę, która mi na to nie pozwala.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez tahela 21 paź 2013, 19:33
daw_sam,
Naucz się szczęścia niezależnie od niej , to nie przeszkadza żeby być dalej razem, ale w bardziej zdrowy dla psychiki sposób.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zmiany w związku

przez daw_sam 21 paź 2013, 20:02
Nie wiem czy potrafię, nie umiem sobie jakoś tego wyobrazić, w każdej mojej myśli pojawia się ona, nie wyobrażam sobie abym mógł coś robić sam i żeby sprawiało mi to radość.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez refren 22 paź 2013, 01:16
Od jakiegoś tygodnia zaczeliśmy się od siebie oddalać, ona znalazła już sobie znajomych z kierunku, ja natomiast zostałem sam


To, że ma nowych znajomych, to nie znaczy, że się od Ciebie oddaliła, to poczucie oddalenia może być Twoim subiektywnym poczuciem, a nie faktem - bo, jak sam piszesz, jesteś od dziewczyny uzależniony.

Nie wiem czy potrafię, nie umiem sobie jakoś tego wyobrazić, w każdej mojej myśli pojawia się ona, nie wyobrażam sobie abym mógł coś robić sam i żeby sprawiało mi to radość.


Jeśli sam siebie przekonasz, że nie ma innej drogi, to będziesz potrafił. Uzależnienie od drugiej osoby ogranicza Twoją wolność wewnętrzną, kiedy uda Ci się do tej wolności przebić i jej zakosztujesz, będzie już łatwiej - bo doświadczysz, że jest to lepszy stan niż to, co masz teraz.

Rozmawiałem z nią o tym bardzo otwarcie, wie co się ze mną dzieje, jednak ani ona ani ja nie wiemy, co z tym zrobić, nie chciałbym szukać psychologa

Nie oczekuj, że dziewczyna coś z tym zrobi, to jest w Tobie - ten problem. Jeśli będziesz ją zamęczał, to ją stracisz - nikt nie ma siły opiekować się kimś dorosłym na okrągło.
Może spróbuj na początek o niej nie myśleć - na przykład zabroń sobie na godzinę w ogóle myśleć o niej - pojawi się wolna przestrzeń i inne myśli - zobaczysz, co u Ciebie słychać poza tym, że jesteś z nią w związku - może dowiesz się na co masz ochotę, z czym masz problem - idź potem za tym.

Zobacz jakie filmy grają w kinie, wybierz taki, który najbardziej Ci odpowiada i idź sam - albo zrób cokolwiek innego przyjemnego dla siebie - samemu.

Zawsze ja miałem tylko ją a ona tylko mnie. Teraz czuję sie jej strasznie niepotrzebny


To normalne, że ma znajomych, nie może przebywać tylko z Tobą - życie tak nie wygląda. To nie znaczy, że jesteś jej niepotrzebny. Sytuacja się zmieniła i Wasz związek też się powinien trochę zmienić, ale to nie znaczy, że będzie gorzej - tylko to nowy etap, nowe wyzwania i możliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3272
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez tahela 22 paź 2013, 12:57
Musisz się nauczyć niezależności wewnętrznej, takiej niezależności , która jest w Twoim środku bo inaczej przeniesiesz to na każdy kolejny związek i będzie się działo to samo, ty nie masz problemu z dziewczyna tylko z niezależnością własna ,ze swoim Ja, ta sytuacja obciąża Ciebie i ja a dodatkowo będzie zawsze to szło za tobą nawet jak będziesz z kimś innym popełnisz ten sam błąd dopóki nie zaczniesz być niezależny w swoim własnym poczuciu Ego, tylko wtedy poczujesz normalność, w tym wypadku jednak doradzam psychologa bo leków na to nie ma ,to nie lęki czy natręctwa, no i własna praca nad sobą. Zrób to dla siebie a zobaczysz ,ze zmieni Ci się perspektywa odbioru świata i łatwiej będzie ci odczuwać przyjemność ze wszystkiego. Jak się tego nauczysz to będzie Ci łatwiej zobaczyć pozytywy wielu sytuacji , które są dokoła Ciebie,ale jesteś na nie zamknięty przez takie ograniczone myślenie, które przejęło nad tobą władzę.Czasem trzeba sobie pozwolić na swoja własna wewnętrzna przyemność.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zmiany w związku

przez daw_sam 22 paź 2013, 16:54
Wczoraj trochę pisałem z dawnymi znajomymi, trochę mi było lepiej.
Dzisiaj z dziewczyną postanowiliśmy, że nie mamy ze sobą w ogóle kontaktu i mam się zająć sobą, byłoby dobrze, gdybym tylko rano nie przeczytal smsów (wiem, że zachowałem sie jak ostatnia świnia), które moja dziewczyna pisała ze swoją przyjaćiółką, w których pisała, że imponuje jej pewien chłopak, grał jej na gitarze i pokazywał wiersze. Ogólnie to prawie całe dnie moja dziewczyna z nim czas, jednak mam teraz tak namieszane w głowie bo ten chłopak pisze już z jakąś dziewczyna i ma nadzieje na coś z nią. Powiedziałem mojej dziewczynie o smsach to mi powiedziała, że to tylko dlatego, że tak sobie pisze z koleżanką i to wyolbrzymia i to tak bardziej dla jaj. Teraz doszedł strach przed utraceniem jej. Potrzebuję jakiejś obiektywnej opinii o tym bo sam nie dam rady. Na psychologa mnie niestety nie stać. Dziś po basenie też troche rozmawiałem z ludzmi, poznałem fajnego kolege, będę dalej coś próbować, ale zacznę od małych kroków.

Wiem, że to troche wygląda jak historyjka smutnie zakochanej 13-latki.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez linka 22 paź 2013, 17:22
daw_sam, to historia dorastania, przystosowywania się do innej, nowej sytuacji .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Zmiany w związku

przez daw_sam 22 paź 2013, 17:27
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, staram się teraz jak cholera, nie chce jej stracić, jak coś się będzie zmieniać to na pewno o tym napiszę, byćmoże jutro coś napiszę po rozmowię, która jest poprzedzona dniem wolności na zastanowienie sie co z tym dalej robić. Tak bardzo jej pragnę....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez zima 22 paź 2013, 17:49
moim zdaniem to relacja zaleznosci.
zaduszasz ją swoja bliskoscią.
albo

laska Ci sciemę sprzedała, bo tak naprawde nie mysli o Tobie powaznie- jestes jedną z jej opcji, a jak tylko kogoś sobie znajdzie- rzuci Cie. więc...kto pierwszy ten lepszy.

wydaje mi sie ze mozesz miec problemy ze stabilnoscią psychiczną, ale nie wiem czy to jest normalna reakcja na odrzucenie (bo podswiadomie wiesz ze nic z tego nie bedzie) czy wynika to z Twoich wiekszych problemów psychicznych (np. niskie poczucie wlasnej wartosci lub nieprzepracowana trauma z dzieciństwa).

i nie wierz ze to bylo dla jaj- ona jak sobie kogos znajdzie to Cie zostawi, bo poki co Ty jej przeszkadzasz. Zachowaj godność i zmień dziewczynę.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez refren 23 paź 2013, 01:38
daw_sam napisał(a):Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, staram się teraz jak cholera, nie chce jej stracić, jak coś się będzie zmieniać to na pewno o tym napiszę, byćmoże jutro coś napiszę po rozmowię, która jest poprzedzona dniem wolności na zastanowienie sie co z tym dalej robić. Tak bardzo jej pragnę....


Mówiłeś, że dziewczyna chce się wyszumieć i wygląda na to, że rzeczywiście tak, moim zdaniem musisz się z tym pogodzić i pozwolić jej na wolność - bo im bardziej będziesz ją chciał zatrzymać przy sobie, tym bardziej Ci będzie uciekać. Im bardziej będziesz od niej uzależniony, tym szybciej poszuka kogoś innego - i to może właśnie zaczął się ten efekt. Jeśli chce się rozejrzeć za kimś innym, trudno - i tak nie masz na to wpływu, co zrobi, jeśli rzeczywiście łączy Was coś ważnego, co ma przyszłość - to powinno jej przejść, jeśli nie - i tak by się z czasem rozpadło.
Na razie moim zdaniem nie stało się nic strasznego - ma prawo, żeby ktoś inny jej się podobał, ale to o niczym nie przesądza. Dobrze, że zacząłeś te małe kroki - cokolwiek będzie z Twoim związkiem, i tak na tym wygrasz, rób to dla siebie, a nie żeby jej nie stracić. Na razie moim zdaniem nie ma dramatu, nie załamuj się - nie takie rzeczy mogą się jeszcze wydarzyć w Waszym związku, jak jej kilka sms-ów o tym, że ktoś jest fajny. Jeśli ludzie są ze sobą dłuższy czas - kilka lat, to nie ma bata, żeby nie było żadnej konkurencji - i trzeba to przerobić - jeśli poznając innych nadal wybieramy osobę, z którą jesteśmy, jako tę jedyną - to związek się umacnia, jeśli nie, to lepiej, żeby się teraz rozpadło niż np. po ślubie.

-- 23 paź 2013, 01:50 --

Bierz przykład ze starszych pokoleń, oni wiedzieli, jak trzeba z kobietami ;)
http://www.youtube.com/watch?v=SXBlVIXNL6E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3272
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Zmiany w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 paź 2013, 21:37
Moje zdanie jest yakie samo jak refren. Chyba najtrafniej w swoich postach ujela sytuacje.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zmiany w związku

przez daw_sam 23 paź 2013, 22:08
Wiem, że coś z tym trzeba zrobić, wiem, że tak będzie lepiej ale jakoś nie potrafię zaakceptować tej zmiany, chciałbym aby było jak kiedyś lecz wiem, że tak by było gdyby nagle ona straciła wszystkich i miała tylko mnie a nie chce żeby znowu miała depresje. Chciałbym znaleźć jakiś złoty środek, gdzie i jej i mi będzie dobrze.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do