Rodzina: odejść czy ją sobą (się z nią) męczyć?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzina: odejść czy ją sobą (się z nią) męczyć?

Avatar użytkownika
przez Arnica 06 paź 2013, 19:02
No właśnie.. tak naprawdę nie wiem. Bo czasami myślę sobie że dam radę, że strasznie ich kocham / męża i 3 letnie dziecko/ i zrobię dla nich wszystko i że nigdy ich nie opuszczę a czasem mam ich serdecznie dość, jestem wściekła, wyżywam się, krzyczę, mam dość ich a oni mnie, chcę uciec i chcę żeby oni uciekli. Teraz akurat mam dosyć siebie i ich. Chciałabym wyjechać i nie być z nimi. Być jak najdalej. Nie męczyć się nimi i nie męczyć ich sobą. Mąż ma mnie serdecznie dosyć. Sam powinien iść na terapie po 4 latach ze mną. Ja chodzę. poszłam dla siebie i mojej rodziny, żeby nas uratować. Żebym dziecku krzywdy nie zrobiła na całe życie swoją sinusoidą emocjonalną. Tylko czy w ogóle jest sens żeby oni się ze mną męczyli przez następne lata a ja z nimi? Przecież dziecko rośnie i na cholerę mu taka matka? Matka która go bardzo kocha i bardzo nienawidzi. Mój mąż jest stabilny i mnie to najbardziej w nim wkurza. Myśli racjonalnie co mnie doprowadza do szału. Jednocześnie to wszystko mnie w nim pociąga.
Będzie i jest dobrym ojcem dla dziecka. Może lepiej żeby sam wychowywał dziecko? Często tak sobie myślę. Przynajmniej nie będzie karmił dziecka humorami jak ja.
Lepiej by im było beze mnie. Łatwiej. I mi by było lepiej i łatwiej. Mogłabym ulegać swoim zachciankom, tułać się po świecie, uciekać od wszystkich i wszystkiego, łapać wiatr w żagle, być wolna, żyć w swoim kochanym chaosie.... A nie dopasowywać się do realnego świata, stabilnego, systematycznego, próbować zmieścić się w normach społecznych co mi w ogóle nie wychodzi... Nienawidzę codzienności. Męczę się....
Ostatnio edytowano 06 paź 2013, 20:47 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono wątek do odpowiedniego działu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 paź 2013, 23:57

Rodzina: odejść czy ją sobą (się z nią) męczyć?

Avatar użytkownika
przez k123 07 paź 2013, 10:41
Tylko się nam wydaje, że moglibyśmy uciec od świata, ale to niestety nie jest prawdą.. Codzienność jest wszędzie. Leczysz się? Jeśli tak, to pozostaje walczyć z tym dalej.. A jeśli nie, to pozostaje iść do psychiatry.. Ja idę dzisiaj, jest coś o co chcę zapytać, pomyślałam, że może masz podobnie do mnie.. Zauważyłam otóż, że kiedy jestem przed miesiączką to nie wiadomo dlaczego zaczynam odczuwać głęboki smutek i nieustannie myślę o samobójstwie, zastanawiam się więc czy ma to jakieś związki z hormonami i czy coś można z tym zrobić.. U ciebie też to się pojawia w takich ramach czasowych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 lip 2012, 18:46
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do