Bezsilność, złość, zagubienie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Bezsilność, złość, zagubienie

przez anida 28 wrz 2013, 20:56
Witajcie

Jestem tu nowa, myślę, że potrzebuję waszego doświadczenia by zrozumieć to co zrobiłam.
Mój mąż choruję na depresję, zaczął się leczyć pół roku temu początkowo leki działały, albo tak mi się tylko wydawało bo jego stan stopniowo zaczął się poprawiać i było dobrze, ale tylko przez chwilę. Depresja wróciła, wszystko zaczęło się zmieniać znowu w szarość, doszła izolacja, nocne wyjścia z domu, brak odczuwania jakichkolwiek uczuć, pożyczki i chyba dużo zabawy próba powrotu do lat młodości- gdzie wszystko było ładne i fajne... Po którymś nocnym wyjściu mojego męża z domu, braku kontaktu telefonicznego i rannym powrocie do domu nie wytrzymałam i kazałam mu się wyprowadzić...... Dziś mieszka u mamusi, nie chce wrócić do domu, a ja i dzieci na niego czekamy. Może gdybym była silniejsza i bardziej rozumiała wszystko to co się z nim dzieje dziś było by inaczej. Nie wiem jak do niego dotrzeć. Leki które teraz bierze też nie działają zaraz będzie kolejna zmiana leków a co jeśli i te nie będą działały???? Czy wybaczę sobie to co zrobiłam i czy powinnam przyzwyczaić się do samotności, jak wytłumaczyć dzieciakom dlaczego tatuś się nie odzywa i nie wraca??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 20:29

Bezsilność, złość, zagubienie

przez blanche12 28 wrz 2013, 21:16
Wiesz, zawsze jest tak, że choroba jest tylko w pewnym stopniu katalizatorem naszych decyzji. Na pewno nie możesz siebie obwiniać, bo Twoje samopoczucie i zdrowie też mają swoją wartość.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 21:04

Bezsilność, złość, zagubienie

Avatar użytkownika
przez EmInQu 29 wrz 2013, 07:49
blanche12 napisał(a):choroba jest tylko w pewnym stopniu katalizatorem naszych decyzji.
Bardzo trafna uwaga. Nie można wszystkiego zwalać na zaburzenia, bo to nielogiczne. Przy zaburzeniach człowiek nie jest niepoczytalny 24/dobę. Większość decyzji podejmuje świadomie.
Anida. W Twoim przypadku wydaje mi się, że problem tkwi głównie w Waszych wspólnych słabych relacjach uczuciowych, a nocne zabawy dodały nieco pikanterii i nowości do monotonii(dzieci, obowiązków itp.), której mąż nie potrafił po prostu udźwignąć.
Chcesz spróbować? To nie rób nic. Niech sam dojdzie do tego czego chce od życia. Przymusem, szantażem emocjonalnym, robieniem z siebie ofiary nie wzbudzisz w nim uczuć, których być może wcale nie ma. Tylko czas pokaże na czym tak faktycznie stoisz, na czym jemu najbardziej zależy.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezsilność, złość, zagubienie

przez Saraid 29 wrz 2013, 08:45
anida, Myśle,że zniosłas tyle na ile Cię było stać na dany czas.Daj temu czas.Poza tym czy ta diagnoza jest dobra ?mnie to wyglada ciut inaczej ale to tylko moje skromne zdanie.
Saraid
Offline

Bezsilność, złość, zagubienie

przez anida 29 wrz 2013, 18:44
Dzięki Wam bardzo za słowa....
Nie wiem co będzie dalej, ale czas pokarze, dziś nie wiem co jest prawdą, co nie, co miłością a co nie.....
Dziś nic nie wiem, chce iść dalej ale dziś nie wiem którędy jest dalej....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 20:29

Bezsilność, złość, zagubienie

przez renard12 29 paź 2013, 15:41
Musisz myśleć przede wszystkim o sobie, o swojej przyszłości. Sam fakt, że zadajesz sobie takie pytania, świadczy o Twojej dużej empatii
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 15:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 9 gości

Przeskocz do