Problem w temacie byłej już dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 27 wrz 2013, 21:18
nerwus84, problem jest tu:
czasami po prostu zanikła chemia

ona zniknie predzej czy pozniej, milosc sie buduje.to nie jest cos co pojawia sie znikad i niewiadomo dlaczego. moze tez za duzo wymagasz.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez anna.anakaia 27 wrz 2013, 21:37
Wkurzyłem się, poprzezywałem ją i znowu za tydzień zerwałem.

Znowu się wkurzyłem i ją poprzezywałem, że mnie oszukuje itp.

Powiedziałem jej, że spotkałem się z jedną z portalu randkowego i pokazałem jej zdjęcia tej osoby. No to się wkurzyła, poprzezywała mnie od "męskich dziwek"

przez parę dni chciałem ją utwierdzić w przekonaniu, że ją zdradzałem by wreszcie ją zabolało tak jak mnie bolało.

Powiedziała, że z szumowinami się nie zadaje. Wtedy po raz pierwszy byłem lepszy od niej. Chciałem zwyciężyć.

Ja jej na to, że ze szmatami nie utrzymuję ale znowu na drugi dzień chciałem powrócić.(...)To jej dowaliłem do końca. Napisałem jej egipskim kolegom, że ich zdradzała


Sory, ale aż mną wzdrygnęło....
Wzajemny szacunek aż od Was bije. To o czym piszesz jest mało, że niedojrzałe ale najnormalniej w świecie prostackie.
anna.anakaia
Offline

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez NieznanySprawca 27 wrz 2013, 21:43
anna.anakaia, nie mow tak brzydko do kolegi bo Cie poprzezywam ;<
NieznanySprawca
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez anna.anakaia 27 wrz 2013, 21:56
Dobrze NieznanySprawco.... już nie będę.... tylko mnie nie przezywaj bo się zasmucę i będę musiała iść na pole (w pole?) :D
anna.anakaia
Offline

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 27 wrz 2013, 23:15
Wiecie to wszystko było po tym jak zerwałem i po dwóch tygodniach wróciłem. Czułem się przez nią oszukany bo wielce się kochała, a tu się z byłym spotykała.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 28 wrz 2013, 15:22
nerwus84, no to juz troche za wiele. milosc sie buduje, byly tez jej sie podobal na tyle by mogla z nim to budowac. jestes zbyt wymagajacy i za malo masz sobie do zarzucenia. a wiedz ze z cholerykami ciezko sie zyje.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 28 wrz 2013, 16:06
zima napisał(a):nerwus84, no to juz troche za wiele. milosc sie buduje, byly tez jej sie podobal na tyle by mogla z nim to budowac. jestes zbyt wymagajacy i za malo masz sobie do zarzucenia. a wiedz ze z cholerykami ciezko sie zyje.


Chyba mam też jakieś prawo nie tolerować jej zachowania i oszukiwania. że mnie kocha itp. Te wszystkie przezywania były na końcu związku. W trakcie tylko jej gadałem jak były kłótnie: czemu się z byłym chciała spotkać, czemu chciała zerwać bo rodzice no i wszystko to co opisywałem. Nigdy słowa przepraszam za to nie usłyszałem. No chyba, że po pijaku. Przy rodzicach mnie kopała w ...., żarty typu smsy "robię loda sąsiadowi", alkoholizm. Sama zaczynała mnie traktować z pogardą i brakiem szacunku. Jakoś to tolerowałem ale na koniec pękło coś we mnie. Jej były też męczarnie przeżywał (pogadaliśmy raz sobie) tylko, że on się zamykał w swoim komputerowym świecie. Przecież miałem prawo nie tolerować jej zachowania jakie było na początku?
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 28 wrz 2013, 16:17
nerwus84, o ile zaklad ze za kazdym razem bedzie tak samo?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 28 wrz 2013, 16:26
zima napisał(a):nerwus84, o ile zaklad ze za kazdym razem bedzie tak samo?


No to co mam zrobić? Mam tolerować takie zachowania? Mam się zgadzać na wszystkie numery jakie jakakolwiek laska mi będzie robić? Łącznie ze spotkaniami z byłym "jako z przyjacielem" (przyjaźń damsko - męska nie istnieje). Z innymi kobietami dochodziłem jakoś do porozumienia choć jakieś sprzeczki były ale trwały góra 2 dni. A ona już na początku mi takie numery wywijała jak sylwester i starzy. Ja do niej byłem wtedy miły i normalny. Kwiaty kupowałem. Nie kłóciłem się. Gadałem jej żeby podjęła decyzję co do sylwestra i jak pójdzie z nim to jakoś to przeżyję i tyle i się rozejdziemy. Co mam się zgadzać na wszystko? Przecież też mam jakiś honor i godność?

-- 28 wrz 2013, 16:32 --

Co mam budować skoro na początku moich starań o nią to już się wahała i chciała zerwać bez powodu (rodzice to nie powód). Po tym zerwaniu i powrocie tylko ciągle żyłem w ryzyku, że ona zerwie i jakoś nie wierzyłem w jej zapewnienia, że nigdy nie zerwie. Potem to ja często nosiłem się z zamiarem zerwania ale serce gadało co innego.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 28 wrz 2013, 20:42
nerwus84, masz odkryć jakie błędy Ty popełniasz. jesli do tego nie dojdziesz to za każdym razem bedzie tak samo.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 29 wrz 2013, 23:08
No od jakiegoś czasu próbuję się spotykać z różnymi dziewczynami głównie z internetu. Niestety mam jakąś blokadę. Poczucie winy, że coś źle zrobiłem wtedy. O dziwo jak ja zerwałem to było mi jakoś łatwiej i były inne sprawy na głowie, a jak wróciłem i zaczęły się te akcje (przezywanie wzajemne smsami itp) i znowu zerwałem, a jednocześnie...sam nie wiem co wtedy chciałem to jakoś nie umiem się do innych kobiet przekonać. Z resztą doszło do takich patologii, że parę razy skorzystałem z usług pań wiadomych (parę razy mi się zdarzyło jak się pokłóciliśmy jeszcze za związku). Raz żeby jakoś mieć odskocznię, a dwa to skoro ona mi wałki robiła i akcje to ja też. Nie wiem jak się otworzyć na świat. Łapię doły itp. Wcześniej raczej po rozstaniu starałem od razu się bawić życiem, a teraz to jakaś masakra jest. Będąc z nią to często przewijały mi się myśli by z nią skończyć bo miała wredny charakter (choć ja z początku byłem miły i normalny). Jak się rozpadło to przez jakiś czas chciałem wrócić ale znając jej feministyczno - szmaciarskie podejście do życia to odrzuca mnie to. Jak widzę, że ma nowego faceta to mnie szlag trafia ale jakbym miał fo niej wrócić to by znowu były kłótnie i podejrzane sytuacje, a każda próba wyjaśnienia tych sytuacji byłaby skwitowana nerwowo, że ja "żyję przeszłością". Tylko przeszłość jaka była każdy widzi. Pies ogrodnika ze mnie jakiś jest. Dodatkowo choleryk choć moje zdenerwowanie i frustracja miały powód. Kiedyś jakbym zerwał z dziewczyną to mniej więcej za 2 tygodnie miałbym nową, a teraz? Jakiś sajgon. Albo spotykam jakieś brzydkie ale z pięknym charakterem albo fajne ale bez charakteru i po prostu głupie imprezowe lale. To leczenie mi jakoś nie wychodzi. Tylko kawiarnie na mnie zarabiają.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 29 wrz 2013, 23:26
Powiem szczerze, że gdybym była hetero, to raczej nie chciałabym mieć wiele wspólnego z kimś, kto w ramach zemsty lub innych powodów korzysta (będąc w związku) z usług prostytutki, ani takiego, kto w 2 tygodnie po zakończeniu związku miałby od razu "bez problemu" nową dziewczynę, bo przecież trzeba się bawić. Z opisu zachowania tej byłej dziewczyny nie wynika nic "feministycznego", raczej dziecinność, i to po obu stronach.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 30 wrz 2013, 15:58
zmęczona_wszystkim napisał(a):Powiem szczerze, że gdybym była hetero, to raczej nie chciałabym mieć wiele wspólnego z kimś, kto w ramach zemsty lub innych powodów korzysta (będąc w związku) z usług prostytutki, ani takiego, kto w 2 tygodnie po zakończeniu związku miałby od razu "bez problemu" nową dziewczynę, bo przecież trzeba się bawić. Z opisu zachowania tej byłej dziewczyny nie wynika nic "feministycznego", raczej dziecinność, i to po obu stronach.


A co mam być jakimś frajerem, który się na wszystko godzi w imię "zaufania" (zawsze mi o tym zaufaniu mówiła ale jakoś nie umiałem jej zaufać choć wszystko gadała mi)? Mam być grzecznym pantoflem słuchającym jak ja to się nie golę i nie ubieram wg nowych trendów jednocześnie słuchając jaki to ładny facet z tego opalonego jakiegoś kolesia? No to jak jej się pytałem czy jej się podobam to mi powiedziała, że tak ale potem mi mówiła "ty nie masz pewności siebie itp". Wybuchnąłem, wypominałem jej ewidentne winy no to ona na to, że to przez rodziców. Tylko pytanie jedno. Czemu skoro mnie nie kochała i w jej ocenie byłem brzydki, gorszy, grubszy i biedniejszy (ja to tak widziałem) to pomimo tego, że z nią zerwałem to ona zaczęła dobre prawie 2 tygodnie latać za mną i przepraszać. Czemu jak zrywałem to ona się robiła dla mnie miła i czuła, a jak chciałem coś wyjaśnić albo się wkurzyłem na jej wałki to oczywiście obraza i to, że ja żyję przeszłością, zmierzam do jazdy, wypominam jej itp. Mam bezwzględnie takim kobietom ufać i godzić się na wszystko w imię zaufania łącznie z tym żeby nic nie gadać potencjalnym adoratorom celem odgonienia ich (w sumie jeden adorator był nie licząc byłego faceta). Wkurzałem się ale to ja byłem winny bo się wkurzałem, a nie ona, że krzywe ruchy robiła. Ja miałem nie jeść, ubierać się jak gej (nic do nich nie mam ale mój styl ubierania to przede wszystkim wygoda i funkcjonalność). Za to ja jej musiałbym pozwalać na: imprezy całonocne, chlanie piwska z kolegami do późna w nocy, spotykanie się z byłym (bo to "przyjaciel") i to, że mnie często i gęsto traktuje z pogardą i brakiem szacunku. Dopiero jak ja postawiłem sprawę na ostrzu noża czyli zerwałem to zaczynała się cywilizować. I na te jej ucywilizowanie się to się nabrałem. Frustracja, gniew, żal, uczucie oszukania narastało. Stąd dziwki, stąd przezywanie na końcu związku wzajemne. Czy wszystkie dzisiejsze kobiety mają podeście do faceta żeby był bankomatem i uciechą seksualną? Tu jest feminizm. Nie taki feminizm z XIX wieku gdyż wtedy kobiety walczyły o równe prawa typu głosowanie itp. Dzisiaj feminizm polega na tym, że faceta trzeba zgnoić, a jak się nie da zgnoić i ma pretensje i się drze bo widzi co się dzieje to znaczy, że jest wariat i szowinista. Czemu wszystkie traktujecie faceta jak śmiecia? Zaznaczam, że na początku związku byłem miły i normalny. Potem frustracja na jej akcje narastała. Ale patrząc w firmie nie widzę normalnych kobiet, a te które są piękne są zwykłymi puszczalskimi laskami gdyż mają podobny pogląd na życie jak ta, o której mowa:)
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 30 wrz 2013, 18:14
nerwus84, czy Ty naprawdę nie widzisz,ze tez masz wredny charakter??

kazdy szlachetny czlowiek dowiedziawszy się o notorycznej zdradzie partnerki po prostu się z nią rozstaje.
brzydkie ale fajny charakter..
ladne ale glupie..
w zyciu rzadko się zdarzaja takie skrajności. albo nakladasz na każdą zadbaną laskę projekcje swojego myslenia albo nie dojrzales do związku- uroda się zmienia, rzadko zdarzaja się brzydcy ludzie, po prostu są takie w naszym typie albo takie nie w naszym guscie.
na poczatku kazdy jest mily i "normalny", chce dac się poznać z lepszej strony.
firmie nie widzę normalnych kobiet, a te które są piękne są zwykłymi puszczalskimi laskami gdyż mają podobny pogląd na życie jak ta, o której mowa

masz zaburzone myslenie.
poza tym to Ty korzystałeś z usług prostytutek i o Tobie mozna powiedziec ze jestes puszczalski.
Czemu nie spojrzysz na siebie? bije z Ciebie taka zajadłość, taka zacietość i jad, że jestem pewna iz masz trudny charakter.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do