Problem w temacie byłej już dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez khaleesi 14 paź 2013, 17:14
nerwus84 napisał(a): Nie ma co się zastanawiać. Po prostu jak kobieta za bardzo zaczyna faceta nerwować to trzeba się w porę wycofać i iść do innej, a nie szukać winy w sobie. Swoją drogą tak też zrobiłem i to mnie podbudowuje.


Masakra człowieku co robisz :shock: :?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 14 paź 2013, 19:45
khaleesi napisał(a):
nerwus84 napisał(a): Nie ma co się zastanawiać. Po prostu jak kobieta za bardzo zaczyna faceta nerwować to trzeba się w porę wycofać i iść do innej, a nie szukać winy w sobie. Swoją drogą tak też zrobiłem i to mnie podbudowuje.


Masakra człowieku co robisz :shock: :?


A co mam być pantofel? Uciekłem od niej bo się z nią nie dało wytrzymać. Tylko jak pantofel dałem się nabrać na jej gadanie. Ale chyba jako jedyny facet w jej bujnej historii dałem jej w kość i powiedziałem jej jaka jest. Tylko nie wiem czemu chciała się pogodzić. Nie wiem na ile zabolało ją to, żoe ją zdradzałem ale była załamana. Na dzień dzisiejszy ma zakaz odezwania się do mnie i taki cel w sumie chciałem osiągnąć. Feministka sama mówiła "zerwałeś, ja cię kochałam". I na tym poprzestańmy. Z "przyjaciółką" kręcę już od ponad półtora miesiąca. Ona ma swojego pantofla, ja mam kochającą kobietę i jej na pewno nie zdradzę (nigdy jej nie zdradziłem). Mogłem wcześniej wrócić do przyjaciółki tak aby jeszcze bardziej "feministkę" zabolało. Wtedy byłbym szowinistą. Nie wiem czemu tylko "feministka" dalej chciała utrzymywać ze mną kontakt pomimo tego, że jej o zdradzie powiedziałem.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 14 paź 2013, 21:25
nerwus84 napisał(a):A co mam być pantofel? Uciekłem od niej bo się z nią nie dało wytrzymać. Tylko jak pantofel dałem się nabrać na jej gadanie. Ale chyba jako jedyny facet w jej bujnej historii dałem jej w kość i powiedziałem jej jaka jest. Tylko nie wiem czemu chciała się pogodzić. Nie wiem na ile zabolało ją to, żoe ją zdradzałem ale była załamana. Na dzień dzisiejszy ma zakaz odezwania się do mnie i taki cel w sumie chciałem osiągnąć. Feministka sama mówiła "zerwałeś, ja cię kochałam". I na tym poprzestańmy. Z "przyjaciółką" kręcę już od ponad półtora miesiąca. Ona ma swojego pantofla, ja mam kochającą kobietę i jej na pewno nie zdradzę (nigdy jej nie zdradziłem). Mogłem wcześniej wrócić do przyjaciółki tak aby jeszcze bardziej "feministkę" zabolało. Wtedy byłbym szowinistą. Nie wiem czemu tylko "feministka" dalej chciała utrzymywać ze mną kontakt pomimo tego, że jej o zdradzie powiedziałem.


Nie byłbyś, ale jesteś szowinistą i to z dość zrytym mózgiem. Masz szowinistyczne podejście do kobiet, a świadczy o tym niemalże każde zdanie, które piszesz. Pewnie wiekszość domniemanych zdrad uroiło ci się w chorej wyobraźni, z wyjątkiem tych twoich. Bądź dalej dumny, że ją zraniłeś. Zresztą kawał drania z Ciebie. Tu się żalisz, jaki to biedny jesteś, a z kimś innym już sobie kręcisz na boku, chociaż sam piszesz, ze fizycznie ci nie odpowiada. Jak spotkasz ładniejszą, to historia się powtórzy. Dorośnij dzieciaku.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 14 paź 2013, 21:35
nerwus84, nie znam sytuacji i moge sie mylic w ocenie, wiec nie bede jej podejmowac.
przynajmniej masz jaja, a nie zwijasz sie w kłębuszek jak co niektórzy i czekasz az minie kilka zachodów słońca, zeby zaczelo sie dziac zycie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 14 paź 2013, 22:22
zima napisał(a):nerwus84, nie znam sytuacji i moge sie mylic w ocenie, wiec nie bede jej podejmowac.
przynajmniej masz jaja, a nie zwijasz sie w kłębuszek jak co niektórzy i czekasz az minie kilka zachodów słońca, zeby zaczelo sie dziac zycie.


Hipokryzja i szowinizm to oznaka "posiadania jaj"? Myślałam, ze o o męstwie świadczy chociażby dojrzałość, a nie postawa: zejdę się z nią jeszcze raz, żeby ją rzucić i pokazać, kto wygrał. ciekawe, jakbyś się czuła na miejscu tamtej kobiety (zdradzanej przez nerwusa) albo na miejscu "przyjaciółki", z którą "kręci", bo ta działa według zasady "morda w kubeł" i słuchać pana i władcy, zresztą kobiety, która wcale go nie pociąga fizycznie, ale trzeba przecież zranić tamtą ex. A porządną kobietę trzyma się w odwodzie i do zwierzeń. Lubisz facetów, którzy uważają, ze oni mogą wszystko, a kobiety to dziwki? Jak spotkasz takiego na swojej drodze, to może zmienisz zdanie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 14 paź 2013, 22:31
zmęczona_wszystkim, to co przeszkadza Ci u innych nosisz w sobie
działa według zasady "morda w kubeł" i słuchać pana i władcy

tak wlasnie dzialasz.
a ta kobieta nierozsadna byla, bo kto wchodzi drugi raz do tej samej rzeki...zreszta gdyby choc troche znala nerwusa to by wiedziala ze tak to sie wlasnie skonczy.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 14 paź 2013, 22:37
zima napisał(a):zmęczona_wszystkim, to co przeszkadza Ci u innych nosisz w sobie
działa według zasady "morda w kubeł" i słuchać pana i władcy

tak wlasnie dzialasz.
a ta kobieta nierozsadna byla, bo kto wchodzi drugi raz do tej samej rzeki...zreszta gdyby choc troche znala nerwusa to by wiedziala ze tak to sie wlasnie skonczy.



Chyba niezupełnie zrozumiałaś, co nerwus napisał. On żałował tego, że nie mógł rzucić jej po raz drugi, bo na tym polega męski honor. Odniesienia do mnie trochę śmieszne, bo akurat w takim związku nigdy nie byłam, ale wczytałam się w to, co nerwus napisał, i tam dość dokładnie wyłuszczył swoje podejście do kobiet. I do tej "feministki", i do tej "przyjaciółki. Mają słuchać i tyle i nie denerwować faceta, która ma prawo robić, co mu się żywnie podoba. A uczucia kobiety trzymanej "w zapasie" ma widocznie gdzieś, bo przecież to nie jego typ. Super postępowanie. dlaczego włączylam się do dyskusji? Bo widze takie typy na co dzień i w rodzinie i zepsuli już życie niejednej kobiecie. akurat ze mną nie ma to nic wspólnego, bo nawet w panach nie gustuję.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 paź 2013, 11:01
zmęczona_wszystkim, nic dodać nic ująć. Jak dla mnie autor tematu jest zwyczajnie zryty w relacjach damsko męskich. Jak on to wszystko opisuje. Dramat. Nawet jeśli go zdradzała to czym on się szczyci? Kontaktami z prostytutkami?
nerwus84 napisał(a):

A co mam być pantofel? Uciekłem od niej bo się z nią nie dało wytrzymać. Tylko jak pantofel dałem się nabrać na jej gadanie. Ale chyba jako jedyny facet w jej bujnej historii dałem jej w kość i powiedziałem jej jaka jest. Tylko nie wiem czemu chciała się pogodzić. Nie wiem na ile zabolało ją to, żoe ją zdradzałem ale była załamana. Na dzień dzisiejszy ma zakaz odezwania się do mnie i taki cel w sumie chciałem osiągnąć. Feministka sama mówiła "zerwałeś, ja cię kochałam". I na tym poprzestańmy. Z "przyjaciółką" kręcę już od ponad półtora miesiąca. Ona ma swojego pantofla, ja mam kochającą kobietę i jej na pewno nie zdradzę (nigdy jej nie zdradziłem). Mogłem wcześniej wrócić do przyjaciółki tak aby jeszcze bardziej "feministkę" zabolało. Wtedy byłbym szowinistą. Nie wiem czemu tylko "feministka" dalej chciała utrzymywać ze mną kontakt pomimo tego, że jej o zdradzie powiedziałem.

Masakra po prostu. Człowieku szybko do psychiatry bo coś nie halo z tym jak postępujesz. To nazewnictwo kobiet?
Cierpisz na zespół Otella tyle zdązyłam zinterpretować z tych wypowiedzi co umieściłeś na forum.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 15 paź 2013, 12:07
khaleesi napisał(a):zmęczona_wszystkim, nic dodać nic ująć. Jak dla mnie autor tematu jest zwyczajnie zryty w relacjach damsko męskich. Jak on to wszystko opisuje. Dramat. Nawet jeśli go zdradzała to czym on się szczyci? Kontaktami z prostytutkami?
nerwus84 napisał(a):

A co mam być pantofel? Uciekłem od niej bo się z nią nie dało wytrzymać. Tylko jak pantofel dałem się nabrać na jej gadanie. Ale chyba jako jedyny facet w jej bujnej historii dałem jej w kość i powiedziałem jej jaka jest. Tylko nie wiem czemu chciała się pogodzić. Nie wiem na ile zabolało ją to, żoe ją zdradzałem ale była załamana. Na dzień dzisiejszy ma zakaz odezwania się do mnie i taki cel w sumie chciałem osiągnąć. Feministka sama mówiła "zerwałeś, ja cię kochałam". I na tym poprzestańmy. Z "przyjaciółką" kręcę już od ponad półtora miesiąca. Ona ma swojego pantofla, ja mam kochającą kobietę i jej na pewno nie zdradzę (nigdy jej nie zdradziłem). Mogłem wcześniej wrócić do przyjaciółki tak aby jeszcze bardziej "feministkę" zabolało. Wtedy byłbym szowinistą. Nie wiem czemu tylko "feministka" dalej chciała utrzymywać ze mną kontakt pomimo tego, że jej o zdradzie powiedziałem.

Masakra po prostu. Człowieku szybko do psychiatry bo coś nie halo z tym jak postępujesz. To nazewnictwo kobiet?
Cierpisz na zespół Otella tyle zdązyłam zinterpretować z tych wypowiedzi co umieściłeś na forum.


Mogła mi nie udawać jak zrywałem, że ona tęskni, że jej tulenia brakuje itp. Udawane to było wg mojej oceny.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zima 15 paź 2013, 18:24
zmęczona_wszystkim, mój honor tez na tym polega. zrób innym co zrobiono Tobie- to oczyszcza.

-- 15 paź 2013, 17:26 --

zreszta...nadstawisz drugi policzek jak ktos Cie źle potraktuje?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 15 paź 2013, 19:13
zima napisał(a):zmęczona_wszystkim, mój honor tez na tym polega. zrób innym co zrobiono Tobie- to oczyszcza.

-- 15 paź 2013, 17:26 --

zreszta...nadstawisz drugi policzek jak ktos Cie źle potraktuje?


To jednak się nie wczytałaś w jego wynurzenia, bo z tej pisaniny wynika, ze wiele rzeczy samo sobie nawmawiał. On zdradzał, chociaż nie miał dowodów, a z tych jego wynurzeń widac, ze wiele być może sam sobie uroił. Nie chce mi się nawet wyszukiwać tych fragmentów, ale możesz się sama pozagłębiać w lekturę :smile: Ogólnie nie podoba mi się jego podejście do kobiet, bo sam jest gorszy od kobiety, którą opisywał, ale przecież jako facet ma prawo do wszystkiego, nie? kobiety to dziwki, a faceci mogą z każdą na prawo i lewo - fajny pogląd? I mają nie denerwowac faceta. Teraz zawraca głowe kolejnej, chociaż mu fizycznie nie odpowiada, ale przecież trzeba jakoś dociąć ex, a poza ty ta wie, czego nie mówić, zeby go nie zdenerwować. Jego poglądy dotyczące kobiet podobają ci się? Powiedziałabym, ze między honorem a byciem dziecinnym jest bardzo duża różnica. Podliczanie zdrad, zeby "wygrac" coś, co to w ogóle za zabawa? Przecież on nawet nie cierpi z miłości, ale dlatego, ze nie on ją rzucił, ale ona jego. Urażone ego. Nie powiedział "spadaj maleńka" i to go tak boli. Na poziomie gimbazy to byłoby już dziecinne, a co dopiero w jego wieku.
Czy to oczyszcza? widac jego nie oczyściło, bo niby "kręci" z tamtą od 1,5 miesiąca, a dalej wypisuje o swojej ex. Mściwość nie jest dla mnie oznaką dojrzałości.
Czy nadstawię drugi policzek? Nie, wycofałabym się z dziecinnej zabawy.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 paź 2013, 19:17
zmęczona_wszystkim, mój honor tez na tym polega. zrób innym co zrobiono Tobie

Jak ktos lubi sie znizac do poziomu szamba
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem w temacie byłej już dziewczyny

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 paź 2013, 19:21
zmęczona_wszystkim, zrozumiałam to identycznie jak Ty. Trzeba się wczytać i odpowiednio zinterpretować ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem w temacie byłej już dziewczyny

przez nerwus84 15 paź 2013, 20:40
Ale jej mówiłem "spadaj maleńka" albo, że "nie chce mi się z tobą gadać". Ona niestety (po pijaku), że zawsze mnie kochała i czemu ja ją nie kocham i takie tam. No i że jej serce złamałem bo miałem "backup". Tylko nie wiem czemu mi z początku o wszystkim gadała i pokazywała np. że z byłym chce się spotykać jako z przyjacielem, że skończyła z nim (jej i jego wypociny na gg). Przecież dobrze wiedziała, że mnie takie spotkania by wkurzały. Albo, że się do niej jakiś koleś dostawiał (potem tekst dla przypomnienia "a co jeżeli chciałabym od niego coś"). Poza tym jej tekst w temacie byłego "chciałabym mieć do czego wracać jak się pokłócimy (w temacie byłego)". Czy to nie jest dowód na zdradę?
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do