czy to początki?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

czy to początki?

przez qwitekrozsa 06 wrz 2013, 14:46
Witam. Ostatnimi czasy w moim życiu wiele się zmieniło: skończyłem liceum, zdałem maturę, mój ojciec ponownie zmienił stan cywilny, przeżyłem załamanie nerwowe, dziewczyna się mną zabawiła, uzależniłem się od alkoholu, jednym słowem kolejka górska.

Mam stwierdzone Borderline, więc sporo część mojego dorastania to walka ze smutkiem, bólem, rozczarowaniem, wstydem. Przez pewien czas kompletnie sobie z tym nie radziłem: okaleczałem się, nie wychodziłem z domu, wmawiałem sobie różne, niestworzone rzeczy. Po nieudanej pierwszej miłości byłem nawet bliski śmierci, lekarze po próbie samobójczej uratowali mnie w zasadzie w ostatniej chwili. Niedawno, bo jakieś 3 miesiące temu próbowałem kolejny raz targnąć się na życie, ale zabrakło mi odwagi, przestałem na 30tabletkach i płukaniu żołądka na pogotowiu. Od wtedy zaczęły się moje problemy: nie wychodziłem z domu, godzinami nie odzywałem się do nikogo z domowników, nadużywałem alkoholu(potrafiłem wypić 10-12 piw jednego dnia), słuchałem dobijającej muzyki,bardzo długie chwile patrzyłem w sufit nie mogąc oderwać wzroku, zacząłem mieć problemy ze snem, ciśnieniem, z kontrolą agresji... aż do pewnego dnia. Stał się przełom, poznałem dziewczynę, ideał- wygląd i charakter. Był tylko jeden, w zasadzie nieistotny szczegół, odległość-200KM, ale i z tym postanowiłem walczyć. Zaangażowałem się, mam wrażenie, że Ona też, rozmwialiśmy godzinami, planowaliśmy spotkania, ale za każdym razem dzień przed urywała kontakt, robiła to 5-6 razy. Dwa dni temu był ten ostatni raz. Zabawiła się mną, takie odnoszę wrażenie, tylko ciągle nurtuje mnie dlaczego, nie miała żadnego konkretnego powodu. Mnóstwo czasu poświęcała wspólnym rozmową przez telefon, gg(średnio 7-8 godzin dziennie). To mnie zabolało, bardzo... Zakochałem się, Ona sama pisała, że czuję to samo. Dawała mi to, czego nigdy nie dostałem w dzieciństwie, miłość, komfort, bezpieczeństwo, ciepło, uczucie...

Wszystko przepadło, minęło. A ja... od dwóch dni nie rozmawiam z nikim, nie odzywam się do nikogo, mój żołądek nie przyjmuje żadnego pokarmu, walczę także z uzależnieniem od alkoholu(wypiłem wczoraj 3 piwa, nie udało mi się zapanować nad tym popędem), nieustannie płaczę, każda czynność przypomina mi o Niej, o tym co planowaliśmy, co mieliśmy zamiar robić, itp. Regularnie nachodzą mnie myśli samobójczę, z którymi powolę przestaję sobie radzić. Nie mogę wstać z łóżka mimo, że przestałem wgl. sypiać(ostatnie dwie nocy to 3 godziny snu, po kolejnych kilku, gdzie próbowałem usnąć), każda czynność to dal mnie jak wspinaczka górska, droga do łazienki dłuży się jakbym biegł maraton. Mam problemy z żołądkiem, po każdej zjedzonej potrawie jest mi niedobrze, nawet wymiotowałem kilkakrotnie. Mam praktycznie wszelkie objawy depresji: obniżony nastrój, bezsens życia, etc. Czuję głęboki gniew do kobiet, do siebie(walczyłem ponad 6lat o akceptację własnej osoby, i kiedy już mi się to udawało Ona jedną wiadomością zburzyła te kilka lat ciężkiej pracy)

Załamałem się i nie wiem co dalej robić...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 cze 2013, 00:13

czy to początki?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 wrz 2013, 09:34
qwitekrozsa, powiedziała/napisała Ci wprost, że nie chce kontaktu? Dała Ci to jasno i wyraźnie do zrozumienia, czy po prostu nagle przestała się odzywać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

czy to początki?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 11 wrz 2013, 08:30
Z całym szacunkiem, ale dla Was obojga dobrze, że tak się stało. Analizując Twój post i charakter reakcji stwierdzam, iż zdecydowanie nie dojrzałeś emocjonalnie do tego, aby być z kimś i tworzyć związek oparty na równowadze. W pierwszej kolejności powinieneś uporać się z samym sobą i obsesyjnym zaangażowaniem w relacje damsko - męskie oraz co najistotniejsze nauczyć się wchodzić w dane sytuacje biorąc je wraz z tradycyjnym pakietem ewentualnych konsekwencji. Nie oczekuj od inteligentnych/rozsądnych kobiet , że po tak krótkim czasie będą się kręcić dookoła Ciebie jak dziecięcy bączek. Proces poznawczy absolutnie nie jest równoznaczny z ożenkiem, raczej z elastycznością i swobodą późniejszego wyboru .
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do