Chorobliwa zazdrość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 03 wrz 2013, 23:11
Witam.
Mam duży problem, przynajmniej tak mi się wydaje. Jakieś 4 lata temu rozpadł się mój najdłuższy związek, facet mnie zdradził i po czasie dowiedziałam się, że robił to nawet będąc ze mną wcześniej. Po dwóch latach tułaczki i samotności poznałam mojego obecnego faceta. I zaczęło się. Mieszkamy w różnych miejscach i nie mamy możliwości, aby widywać się codziennie, a nawet w każdy weekend. Mój obecny tż często wypisuje wiadomości ze swoimi koleżankami, próbuje się umawiać - niby na piwko, kawę (spotkania rzekomo nie doszły do skutku). I w tym momencie krew mnie zalewa. Nie jestem w stanie zgodzić się na to, żeby wychodził gdzieś z jakimiś dziewczynami. Po prostu panicznie się boję,że powtórzy się sytuacja z przeszłości. Doszło nawet do tego, że sprawdzam jego korespondencję i nie raz znalazłam wiadomości, w których znów się umawia, chociaż obiecał, że nie będzie tego robił. Twierdzi, że ma więcej koleżanek i nic na to nie poradzi.
Nie wiem co mam robić. On twierdzi, że mnie kocha i nigdy nie zdradzi, ale ja nawet go o to nie posądzam, ja po prostu nie chcę, żeby wychodził z innymi dziewczynami. Tż już się denerwuje i mówi, że czasem ma ochotę po prostu nie odzywać się do mnie kilka dni, bo męczy go to, że go sprawdzam.

Pomocy

Mam nadzieję, że w dobrym dziale napisałam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez elo 03 wrz 2013, 23:18
kaja23 napisał(a):

poczulam sie jak na kafeterii :lol:

w ogole ile juz jestescie razem?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez socorro 03 wrz 2013, 23:26
kaja23, witaj ;)

wydaje mi się że Wasza relacja jest odrobinę toksyczna- on umawia się z dziewczynami, Ty jesteś zazdrosna, im bardziej miota Tobą zazdrość- tym bardziej on dba o to, żebyś nie wiedziała o jego sprawach- co z kolei powoduje, że Ty jesteś coraz bardziej zazdrosna i zaborcza- i tworzy się błędne koło. wydaje mi się, że wina leży zarówno po jego jak i po Twojej stronie. po Twojej- bo jesteś zaborcza, czytasz jego wiadomości, nie szanujesz jego prywatności, chciałabyś zamknąć go w klatce, żeby był tylko dla Ciebie, po jego- bo on prowokuje takie zachowanie i widocznie jakoś specjalnie nie przejmuje się tym co czujesz, poza tym oszukuje Cię.

w takiej sytuacji nie ma złotej recepty. napisałabym- postaraj mu się bardziej zaufać, uwierz w to co mówi. ale z drugiej strony wiem że to jest takie dryfowanie które prowadzi na mieliznę.. jak jest u Ciebie z poczuciem własnej wartości? bo z tego co piszesz, to wynika że kiepskawo, skoro boisz się że on na każdym kroku może Cię zdradzić, że jakaś koleżanka okaże się dla niego bardziej atrakcyjna niż Ty. słyszałaś coś o kobietach, które kochają za bardzo? może poszukaj w necie jakichś informacji na ten temat, bo naprawdę tego mnóstwo. :) no i opcja chyba z największą nadzieją na powodzenie- może pomyślicie o jakiejś terapii dla par?

ściskam kciuki, powodzenia ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 03 wrz 2013, 23:46
Jesteśmy razem 2 lata.
Ja zdaję sobie z tego sprawę, że wina leży po obu stronach. Już nawet ograniczył swoje rozmowy. Tyle, że sprawdzanie zaczęło się kiedy przypadkiem trafiłam na jakąś wiadomość typu: "załóż tą krótką spódniczkę jak będziemy jechać" - zabierał koleżankę, bo zmierzali w tym samym kierunku. Zdaję sobie sprawę, że sprawdzanie nic mi nie da bo równie dobrze może usuwać te wiadomości. A mawiają również, że jak ktoś chce to zawsze coś znajdzie. On tłumaczy, że to głupie żarty tylko.

Dzięki za szybką odpowiedź. Fajnie chociaż z kimś o tym pogadać.

Z poczuciem własnej wartości kiepsko. Dzięki również za wskazówki na pewno poczytam. A co do terapii to on chyba nie widziałby takiej potrzeby.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2013, 00:59
A co do terapii to on chyba nie widziałby takiej potrzeby.


A Ty? Bo ewidentnie nie przerobilas traumy po zdradzie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 04 wrz 2013, 10:56
Tyle, że to nie zaczęło się od razu. Wcześniej było nam świetnie, póki nie zaczęły się jakieś głupie wiadomości do koleżanek o których się dowiedziałam.
Nie wykluczam takiej możliwości, że to piętno z poprzedniego związku. Ale mieszkam w małej mieścinie i tutaj raczej terapia nie wchodzi w grę.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

przez Saraid 04 wrz 2013, 11:00
kaja23, jeżeli nie uporządkujesz przeszłości ,niestety będzie ona miała wpływ na ten związek obecny i inne,a poza miejscowością nie możesz szukać terapii?
Saraid
Offline

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 04 wrz 2013, 11:01
Wolałabym skorzystać z mniej drastycznych środków, może którejś z Was udało się to bez terapii ...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 wrz 2013, 11:05
kaja23, chyba masz prawo być zazdrosna
powiedz mu że Ci się to nie podoba
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 04 wrz 2013, 11:11
mówiłam... staram się z nim o tym rozmawiać. On się strasznie denerwuje i zazwyczaj kończy się to kłótnią. Nie rozumie, że sobie tego nie życzę, bo jego zdaniem to normalne. Co prawda już ograniczył to pisanie i stara się tego nie robić, ale martwię się, że to tylko chwilowe i znów się zacznie wraz z rokiem akademickim. Nie wiem może ja faktycznie za bardzo się czepiam ?
Ja też mam znajomych, wychodzę z nimi. On wychodzi ze swoimi. Ja po prostu nie chce zaakceptować samotnego wychodzenia z innymi dziewczynami. Albo mówienia mi, że się idzie potańczyć z kolegami a w tym czasie piszę się do koleżanki, żeby wpadała. hm..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez socorro 04 wrz 2013, 11:31
kaja23, ja nie widzę sensu w takim oszukiwaniu się, martwieniu :roll: może poczytaj sobie w internecie na te tematy co Ci wcześniej napisałam. inicjatywa poprawy relacji musi wyjść zarówno z Twojej strony, jak i z jego- bo inaczej to ten związek będzie pędził ku rozpadowi, niestety :?

no i ważna też jest praca nad sobą, jesteś w pułapce starych schematów, dodatkowo niska samoocena wszystko utrudnia. jeśli tego nie przerobisz, to nie ma takiej opcji, żebyś ruszyła z miejsca, bo cały czas będziesz powtarzała te same błędy, te same mechanizmy będą Tobą kierować, cały czas będziesz wpadała w potrzaski. od tego musisz zacząć, jeśli rzeczywiście chcesz cokolwiek zmienić- i to nie tylko w tym związku.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2013, 12:05
kaja23, nie jest problemem ze pisze z kolezankami bo ma prawo miec kolezanki i problem ze tego nie akceptujesz jest w Tobie ,,,,ale co pisze. Moze jest nie w porzadku a moze na sile doszukujesz sie ze jest nie w porzadku bo przeciez facet nie moze byc ok, oni zdradzaja. Byc moze podswiadomie wybralas dokladnie taki sam typ jak poprzednio. Moim zdaniem terapia bardzo by sie przydala i nie widze przeszkod zeby jezdzic do wiekszej miejsowosci. Tez nie chcialam u siebie i jezdzila godzine drogi w jedna strone.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chorobliwa zazdrość

przez kaja23 04 wrz 2013, 13:07
Dzięki za rady, najpierw muszę się wziąć za siebie to jest najważniejsze. Macie racje, że chyba chcę wrzucić wszystkich do jednego worka. Tyle, że problem jest taki, wierzę, że mnie nie zdradzi, ja po prostu nie chcę, żeby się spotykał z jakimiś dziewczynami ot tak. Ja tego nie robię, nie czuję takiej potrzeby i tego samego oczekuję od partnera.

-- 04 wrz 2013, 13:32 --

dodam, że poza tymi kłótniami to raczej nie mamy powodów do sprzeczek i jesteśmy zgodni. Może ja po prostu szukam dziury w całym ?
Ogólnie to dogadujemy się świetnie, mamy wspólne zainteresowania, każde z nas potrafi pójść na kompromis(oczywiście oprócz tej konkretnej sytuacji). I jest nam naprawdę dobrze razem. Tak sobie teraz pomyślałam, że chyba ludzie mają jednak większe problemy. Muszę się ogarnąć z tą podejrzliwością i powinno być lepiej, co o tym myślicie ?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 23:04

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2013, 14:29
wierzę, że mnie nie zdradzi, ja po prostu nie chcę, żeby się spotykał z jakimiś dziewczynami

a wiec nie wierzysz. Gdybys mu ufala to spotkania z innymi laskami w ogole nie bylyby dla Ciebie problemem. Moze podswiadomie oczekujesz , ze jednak okaze sie nie w porzadku wiec mialas racje sprawdzajac go ( to efekt traumy po poprzedniej zdradzie) albo facet rzeczywiscie nie jest godny zaufania i pozwala sobie na zbyt wiele
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do