Żona wykorzystuje moje słabości

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 02 wrz 2013, 22:55
Koleżanka wraz ze swoim mężem cie straszą i nękają?


Zrobiła mi u mnie awanturę w domu że opisuje ją na forum i że to są same kłamstwa.
Potem mi złośliwości wypisywała w postach na FB - już ją zablokowałem
Z mężem na FB rozmawiałem ale chyba nie zrozumiał że nie mam pretensji do jego zony tylko do swojej
Wtedy jest najgorzej się dogadać


Mieliśmy nie raz kłótnie ale jakoś się dogadywaliśmy, ja po kłótni zawsze szedłem do żony o zgodę - nie cierpię być skłócony - może tu popełniłem błąd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez true 03 wrz 2013, 13:32
troche to niedojrzale , sorry , pisales na fb , nk , zablokowales, kurde facet malzenstwo ci sie sypie a tu jakies dziecinne zagrywki -- bo cie zablokuje na facebokuu :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 03 wrz 2013, 14:01
zablokowałem koleżanke żony ze względu na to ze wypisywała mi w zemście różne żeczy po tej kłótni.
Co jest dziecinnego że nie chce wdawać się w kłótnie? wole kogoś wyrzucic ze znajomych nisz wdawać się w pisemne kłótnie.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zima 03 wrz 2013, 19:01
zdaje mi się że komunikacja między Wami szwankuje.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Żona wykorzystuje moje słabości

przez nerwus84 10 paź 2013, 09:54
Stary jedna rada. Twoja żona to jakiś świr. Czytając to zauważyłem podobieństwo do mojej sytuacji. Tyle, że ja się nie hajtnąłem, w miarę szybko uciekłem (choć wahania i czasami myślenie o naprawie tego przychodzą). Podsumowanie jest takie. Byłeś tak jak prawie ja - lekki pantofel. Dałeś się jej zdominować. Ważne jest wtedy odejść w miarę szybko. Twoja historia dała mi motywację do tego żeby się nie poddawać, nie cierpieć durnie romantyczną miłością za kobietą, która jest dla faceta suką albo zwykłą lafiryndą. Drogie panie, trzeba nazwać niektóre rzeczy po imieniu. Nie bądź pantofel. Znajdź inną, lepszą i bez problemów (zdaje mi się) alkoholowych. Dla mnie lekcja z tej historii jest jedna: ciesz się nerwusie, że nie wciągnęła cię w małżeństwo (bo przez jakiś czas tego chciała) i w dodatkowe pożyczki (bo kasy ma zawsze mało). Nie bądź pantofel, a kobietę będziesz mieć posłuszną. Inaczej znajdziesz same frustratki. A do sądu daj wniosek o odebranie praw rodzicielskich. Z twoich wypocin wynika, że ona ma coś z głową i każdy psychiatra to uzna. Także problem z głowy.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 10 paź 2013, 12:03
nerwus84 napisał(a):Nie bądź pantofel, a kobietę będziesz mieć posłuszną. Inaczej znajdziesz same frustratki.


O to chodzi, prawda? Żeby kobieta słuchała, usługiwała wielkim panom "macho". Żałosne. Bo jak nie słucha, to "lafirynda" i "feministka". Oboje jesteście jak dzieci, głupawe gadki o wygrywaniu, i zagrywki na FB. Takie rzeczy to w wieku 15 lat, choć nawet w tym wieku znajdzie się dojrzalsze osoby.

-- 10 paź 2013, 12:07 --

nerwus84 napisał(a): A do sądu daj wniosek o odebranie praw rodzicielskich. Z twoich wypocin wynika, że ona ma coś z głową i każdy psychiatra to uzna. Także problem z głowy.


Z głową to ma być może autor, bo nie dorósł do ojcostwa. Wychowanie dzieci to wspólna sprawa, a nie tylko obowiązek kobiety. Jak facet wychodzi do kolegów, to jest ok, jak to samo robi kobieta, to jest be i w ogóle "to zła kobieta była.
Tak to bywa, jak niedojrzałe osobniki biorą się do związków i małżeństw. Żenada i groteska.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Żona wykorzystuje moje słabości

przez nerwus84 10 paź 2013, 12:27
Droga pani. Chłopu trzeba dać po prostu motywacji do działania. Jak kobieta się tak zachowuje to wniosek jest jeden: albo alkoholiczka albo "kobieta wyzwolona" czyli w ostatecznym rozrachunku wychodzi na jedno. Urodziłem się w "wesołej dzielnicy" i choć nie chciałem nigdy mieć nic wspólnego z tą żulernią jaka była w moim otoczeniu poza domem to napatrzałem się na ten cały syf. Profil psychologiczny kobiety pijącej i wyzwolonej jest podobny zarówno do mojej ex jak i do byłej żony tego pana. Zdrady, nerwy, szarpaniny. Od tego się ucieka, a nie naprawia. Chyba, że piszący w/w historię sam jest jakimś terapeutą i chce coś reperować. Sama taka do terapeuty nie pójdzie bo jest "dupną panią". W wieku 18 lat poprzysiągnąłem sobie, że nigdy się nie wezmę za laskę, która pije i jest wyzwolona albo ma tendencje do robienia z faceta pantofla. Niestety przysięga odeszła w niepamięć i trzeba ją odnowić.
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 10 paź 2013, 12:36
Myślę, że zamiast odnowienia przysięgi przydałby ci się dobry psychiatra i długa terapia, zanim skrzywdzisz normalną kobietę. Pelikana nie ma na forum, więc mam nadzieję, że doszedł do podobnych wniosków. Skoro profil kobiety wyzwolonej i alkoholiczki to dla ciebie jedno, to nic tylko pogratulować "zdrowia psychicznego". Współczuję kobietom, które kiedykolwiek spotkają kogoś takiego, jak ty. Ale pewnie szybko taką spotkasz, bo wiele jest zaburzonych kobiet, które lubią dziwkarzy i szowinistów - nazwijmy to, drogi panie, po imieniu.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Żona wykorzystuje moje słabości

przez nerwus84 10 paź 2013, 14:01
zmęczona_wszystkim napisał(a):Myślę, że zamiast odnowienia przysięgi przydałby ci się dobry psychiatra i długa terapia, zanim skrzywdzisz normalną kobietę. Pelikana nie ma na forum, więc mam nadzieję, że doszedł do podobnych wniosków. Skoro profil kobiety wyzwolonej i alkoholiczki to dla ciebie jedno, to nic tylko pogratulować "zdrowia psychicznego". Współczuję kobietom, które kiedykolwiek spotkają kogoś takiego, jak ty. Ale pewnie szybko taką spotkasz, bo wiele jest zaburzonych kobiet, które lubią dziwkarzy i szowinistów - nazwijmy to, drogi panie, po imieniu.


Przysłowia mądrością narodu. Jedno z przysłów brzmi "kobieta pijana d..a sprzedana". A tak by the way to dziwkarzem i szowinistą stałem się przez moją ex gdyż to ona mnie nauczyła całkowitego braku szacunku do takich kobiet. To ona mnie nauczyła starej dzielnicowej zasady "przed..ić i wy..pić" dla tego typu kobiet. Tak by płakała i wiedziała gdzie jej miejsce w społeczeństwie. Dla romantyczek, kobiet czułych i normalnych mógłbym nawet do Warszawy pojechać (a mam daleko), a dla innych kobiet mam tekst "lepsze z łóżka wyrzucałem".
Zagłębie rulez:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 00:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do