Żona wykorzystuje moje słabości

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez abraxas 30 sie 2013, 19:50
No i w Polsce jest tak, że jakby te posty napisała kobieta to by było "nie męcz się z nim, zostaw drania", a że napisał to facet to jest "historia grubymi nićmi szyta". Faceci niestety też bywają wykorzystywani, a że jest to rzadkie, to zaraz wszyscy zakładają, że to jakiś mityczny jednorożec. Raczej z postów pelikana nie wynika, że on chciałby się zabawić i wymaga od żony ciągłej opieki nad dziećmi.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 sie 2013, 20:00
zima,
pelikan, wina zawsze lezy po obu stronach...


to nie jest prawda.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 sie 2013, 20:11
pelikan, nie wiadomo czy to koniec. W każdym razie wg mnie warto za jakiś czas (jutro lub pojutrze) 'wyciągnąć rękę' z propozycją terapii małżeńskiej czy innego sposobu na rozwiązanie problemów. Później można taką propozycję ponowić. Zrób to przede wszystkim dla własnego komfortu psychicznego, byś miał poczucie, że 'zrobiłeś wszystko, co było w Twojej mocy', by uratować Wasze małżeństwo!
Masz kogoś bliskiego, kto wsparłby Cię w tej trudnej sytuacji?

Teraz kwestia najtrudniejsza: stan psychiczny Waszych córeczek. Tak małe dzieci winią przede wszystkim siebie za to, że rodzice się kłócą. Myślą: 'gdybym była grzeczniejsza/y, mama z tatą by się nie kłócili/nie rozwiedli by się'. :( I to byłaby pierwsza kwestia do 'naprawienia': staraj się często rozmawiać z córkami i przekonywać je, że niczemu nie są winne; wspieraj je w tej traumatycznej dla nich sytuacji!
Drugą ciężką kwestią mogą być ich pytania: 'gdzie jest mama?' / 'kiedy wróci?' itp. Fatalnie byłoby składać dzieciom obietnice bez pokrycia lub łudzić je nadziejami, a jednocześnie brutalne powiedzenie prawdy mogłoby jeszcze bardziej pogłębić ich traumę. :?
Wg mnie skorzystanie z pomocy psychologa dziecięcego jest tu bardzo wskazane. Dzięki takiej pomocy możesz zaoszczędzić córkom wielu problemów w przyszłości.

abraxas napisał(a):No i w Polsce jest tak, że jakby te posty napisała kobieta to by było "nie męcz się z nim, zostaw drania", a że napisał to facet to jest "historia grubymi nićmi szyta". Faceci niestety też bywają wykorzystywani, a że jest to rzadkie, to zaraz wszyscy zakładają, że to jakiś mityczny jednorożec.
Zgadzam się.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zima 30 sie 2013, 20:16
ona go nie kochala, a on sie nie zorientowal na czas...nie chcial dopuscic tej mysli do siebie :hide:

pozwol jej odejsc, nie zaduszaj, bo straci do Ciebie resztki szacunku, jak juz nie straciła.
bo byla nieszczesliwa z Toba...byc moze nigdy nie powinniscie byli wiązać się ze sobą.. tylko ze Ty tego nie zauwazyles, a ona pewnie zrobila to z rozsadku..moze byla malo doswiadczona i nie wiedziala, ze zwiazki z rozsadku nigdy sie nie udaja..
zachowaj sie jak facet i odejdź..


ps. jakby post napisala kobieta bylabym rownie krytyczna.
no jak mozna kogos zmuszac do wspolnego zycia? na pewno pelikan przeoczyl wiele, lepiej dla niego byloby, gdyby zdal sobie sprawe z tego, co dokladnie, tak na przyszłość, by znow nie popelnil tego samego błędu.
no bo wlasciwie mowimy o nim , a nie o jego zonie-ona bawi sie calkiem dobrze.

czym dla Ciebie pelikan jest miłość?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sie 2013, 21:33
Jednak tu ma miejsce duże zaniedbywanie relacji z małymi dziećmi, skoro 'wybierają' tatę:

ale to wersja taty nie?

No i w Polsce jest tak, że jakby te posty napisała kobieta to by było "nie męcz się z nim, zostaw drania", a że napisał to facet to jest "historia grubymi nićmi szyta".

Nie w tym sensie to napisalam bo dla mnie nie ma roznicy. Chodzilo mi o styl pisania. Taki jakis gimnazjalny a nie jak doroslego faceta o ortach nie wspominam bo nie kazdy dorosly pisze poprawnie. Poza tym zauwaz, ze w zaden sposob nie odnosi sie do tego co czyta i postow innych osob tylko rozwija swoja historie jakby mu nie zalezalo na opinii innych (wiec po co w takim razie zalozyl temat z pytaniem co robic? ) tylko jakby chcial wzbudzic zainteresowanie swoja historyjka
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 sie 2013, 21:39
Mnie sie wydaje, że żona Cie nie szanuje i to jest podstawa wszystkiego. Kochać można przestać, natomiast chociażby ze względu na dzieci i że mieszkacie razem mogłaby sie pohamować od takich sytuacji np prowokowanie itd. Kwestia jest też pewnie taka, że jej "odbiło" w sensie, że pewnie albo kogoś ma na oku, albo myśli, że znajdzie lepszego. Nie dziwię Ci się, że Ci nerwy puściły. Na Twoim miejscu to bym żonkę nagrywała komórka, bo jak w sądzie powie że Ty ją uderzyłeś a sama prowokuje to wątpię by Ci raczej ktoś uwierzyl, na dodatek bądże w końcu facetem co to znaczy :mrgreen: nie dawaj sobą pomiatać i stosować terroru psychicznego. Idzie do koleżanki a niech siedzi, a Ty siedź z dziećmi. Nie wydzwaniaj itp, skoro złożyła pozew o rozwód, to tez pozapłacaj wszystkie rachunki, rob zakupy dotyczące jedzenia, dzieciom można wykupić obiady w szkole i w przedszkolu itp, a żonce daj 500 zl na konto i powiedz, że jak zabraknie to ma się do Ciebie zwrocic, ale niech pokaze paragony co kupiła.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Żona wykorzystuje moje słabości

przez Ophelia 30 sie 2013, 21:44
Candy14, ja jego posty, nieskladne, nielogiczne, nie powiazane z odpowiedziami innych odczytuje jako zbyt duze naladowanie emocji,nagromadzenie przezyc, ktore za posrednictwem tego watku znalazly ujscie. nie mial sie komu wygadac i byc moze forum traktuje jak substytut wygadania się u psychologa.
ale zgodze sie z toba co do tego, ze jakby caly czas oczekuje skinienia glowa, potwierdzenia, ze jego odczucia maja prawo zaistniec, potwierdzenia, ze zona jest zla itp.
Ophelia
Offline

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sie 2013, 21:53
Ophelia, byc moze ze masz racje. Ja tylko swoje odczucia napisalam.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 sie 2013, 21:53
Candy14 napisał(a):
Jednak tu ma miejsce duże zaniedbywanie relacji z małymi dziećmi, skoro 'wybierają' tatę:

ale to wersja taty nie?
A ile na forum jest historii, w których obie strony się wypowiadają (nie liczę kłótni i sporów forumowych ;) )? Gdyby uczestnictwo obu stron konfliktu/dyskusji miało być wyznacznikiem tego, czy można wierzyć w daną historię, to fora internetowe byłyby znacznie chudsze. :bezradny:

Styl pisania - tak jak nie każdy musi mieć talent do 'pełnego uzewnętrzniania się' (mimo takiej potrzeby), tak nie każdy ma np. talent do śpiewu czy tańca.
Candy14 napisał(a):Poza tym zauwaz, ze w zaden sposob nie odnosi sie do tego co czyta i postow innych osob tylko rozwija swoja historie jakby mu nie zalezalo na opinii innych (wiec po co w takim razie zalozyl temat z pytaniem co robic? ) tylko jakby chcial wzbudzic zainteresowanie swoja historyjka
Czy to dziwne, że na tym forum poszukuje się wsparcia? Dziwne, że nie próbuje się 'udowadniać światu' swojej prawdomówności, skoro podobne zarzuty wysuwała żona?
A zainteresowanie stara się pozyskać wiele osób, nie tylko na forum... ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Żona wykorzystuje moje słabości

przez NieznanySprawca 30 sie 2013, 21:58
abraxas napisał(a):No i w Polsce jest tak, że jakby te posty napisała kobieta to by było "nie męcz się z nim, zostaw drania", a że napisał to facet to jest "historia grubymi nićmi szyta". Faceci niestety też bywają wykorzystywani, a że jest to rzadkie, to zaraz wszyscy zakładają, że to jakiś mityczny jednorożec. Raczej z postów pelikana nie wynika, że on chciałby się zabawić i wymaga od żony ciągłej opieki nad dziećmi.


Otoz to ;). Oczywiscie nie sadze, ze to wina tylko zony. Cos mi karze sadzic, ze Pelikan byles po prostu za miekki, przez co Twoja zona, a juz nawet tutejsze Panie cie nie szanuja, taka kobieca specyfika.
ona go nie kochala, a on sie nie zorientowal na czas...nie chcial dopuscic tej mysli do siebie :hide:

pozwol jej odejsc, nie zaduszaj, bo straci do Ciebie resztki szacunku, jak juz nie straciła.
bo byla nieszczesliwa z Toba...byc moze nigdy nie powinniscie byli wiązać się ze sobą.. tylko ze Ty tego nie zauwazyles, a ona pewnie zrobila to z rozsadku..moze byla malo doswiadczona i nie wiedziala, ze zwiazki z rozsadku nigdy sie nie udaja..
zachowaj sie jak facet i odejdź..


Probuje sobie wyobrazic post napisany przez kobiete do kobiety w analogicznej sytuacji muhahhaha :mrgreen:.
NieznanySprawca
Offline

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sie 2013, 21:58
Czy to dziwne, że na tym forum poszukuje się wsparcia?

pewnie ze nie :) Ale chyba i tez opinii? Jestem w necie na forach z 15 lat i widzialam juz tyle roznych historii ze rozpoznaje pewne rzeczy. No ale to moje odczucia :bezradny:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez abraxas 30 sie 2013, 22:04
No tak, nauczka na przyszłość - jak właśnie dostałeś informację od męża/żony że koniec waszego małżeństwa, to szukaj wsparcia i wygadaj się dopiero jak ochłoniesz, bo wezmą cię za gimnazjalistę, przypomną że też jesteś winny i podważą wiarygodność twoich słów.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zima 31 sie 2013, 14:44
NieznanySprawca, nie chodzi o miękkość..nie znasz autora, nie znasz sytuacji..a to wszystko brzmi zbyt klawo, zeby bylo prawdziwe.fajnie by bylo zeby i zona sie wypowiedziala. cos spowodowalo, ze odeszla..pytanie, co..bo autor nie dokonca zdaje sobie z tego sprawe.
a na domiar wszystkiego nie chce jej puscic...
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 01 wrz 2013, 17:09
No i ciekawostka
Kiedy żona była właśnie u teścia, (ojciec żony od ok 15 lat jest w separacji z teściową, jak się dowiedziała że ojciec sprzedał ziemie i ma pieniądze regularnie odwiedza - teraz już nie ma wszystko roztrwonił, ale czasem zagląda do nie go jeszcze teściowa - zostało mu jeszcze kawałek ziemi i stary dom) okazało się że zeszła się z matką - matka jej się wyparła jak wyszła za mnie - z tego powodu żona chodziła do psychologa, ale przestała.
Krótko mówiąc przez 6 lat teściowa uciekała dosłownie jak tylko zobaczyła nawet samą żonę na drugą stronę ulicy.
A teraz okazało się że się chyba się zgadały.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do