Żona wykorzystuje moje słabości

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 30 sie 2013, 08:26
ZIMANAPracuje zawodowo, jestem głównym żywicielem rodziny, żona w kwietniu starciła pracę, do tego dorabia sobie.
Mamy kredyt mieszkaniowy, mówie jej co z dziećmi jak stracimi mieszkanie przez rozwód - niechce wogóle słuchać.

A no właśnie dowiedziałem się że złożyła pozew o rozwód bez orzekania o winie.

I więcej niechce powiedzieć.

Jeszcze jedna sytuacja mi się przypomniała. - Kilka miesięcy temu żauważyłem że żona pokasowała kilka sms i z rejestru wykoasowała połączenia tak abym chyba ja nie wiedział o niech, pytam się dlaczego to zrobiła - powiedziałą że nie moja sprawa i że nic nie powie, wtedy powiedziałem jeżeli ukrywa przedemną że wykonuje połączenia a potem mówi że z nikim nie rozmawiała to zabieram jej telefon - telefon jest na mnie i ma żona duży abonament aby mogła sobie rozmawiać z kim chce i ile chce, tak uzgodniliśmy. A więc poszarpalismy się i zabrałem jej telefon.
Ona wyszła z domu do koleżanki grożąc mi że zadzwoni na policje. No i omkazało się że wezwała.
Policja wysłuchała żony jak ona ma cięzko ze mną, że ją psychicznie męcze kontroluje, że awantury robie, no i mówi Policji że zabrałem jej telefon - Policja pyta się kogo jest telefon - żona powiedziała że mój, No i powiedzieli że w takim razie nic nie mogą zrobić i dali mi pouczenie.

Potem mówiła ze była rozdrażniona przed miesiączka i że zrobiła głupote.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

przez zujzuj 30 sie 2013, 08:34
a w jaki sposób żona wykorzystuje twoje słabości? Bo nic z tego twojego tekstu na to nie wskazuje
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 30 sie 2013, 08:51
Pierwsze
Kiedy proszę aby odpuściła w kłótni, bo się już zapędziłem w nerwach i próbuje się uspokoić ona zaczyna krzyczeć że jej groże i dalej się kłóci, pare razy z tego powodu żuciłem to tależem to pilotem, raz nie wytrzymałem i walnołem w ściane.
Wtedy dopiero sobie odpuszcza ale po jakimś czasie zaczyna mówić że powinienm się leczyć bo nie panuje nad sobą, jak mówie żeby jak widzi i proszę żeby sobie odpuściła nie krzyczała że jej groże, żae chce się uspokoić czemu dalej na mnie krzyczy.
Teraz jak tylko widze że zaczyna krzyczeć mówie że przyjde porozmawiać jak się uspokoi - to chodzi cały czas zła tak jakby jej przeszkadzało że nie chce się kłócić

i tu dochodzimy do drugiego.
Żona przyjdzie oskarży mnie oczywiście krzycząc np. że załozyłem córce złą bluzke bo ta jest do lekarza, jak jej mówie ze skąd mam widzieć które bluzeczki sobie wyznaczyła do lekarza, zuci jakić komentarz że jestem nie udolny, a jak zaczynam dalej się łumaczyc ona nagle mówi nie będę z tobą o tym rozmawiać, czasem dorzuci "mów co chcesz, ja wiem swoje"
I to moja jes słabość, denerwuje się jak ktoś nie pozwala mi się obronic z zażutów, a wszególności jak są jeszcze nie dożeczne, jak bluzka założona na lewą stronę dziecku, jak to że nie zajmuje się dziećmi kiedy ona jest w pracy - skąd ona to wie jak jej nie ma w domu.

Czy jeszcze jakieś pytania z chęcią odpowiem bo jestem już zdesperowany. Nie wiem co robić.
Mielismy iść na terapie ale żona jak dowiedziałą się ze tam nie stwierdzają że ma się różnice charakteru i mówią że nie pasujhe cie do siebie tylko próbują rozwiązać nasze problemy to zrezygnowała.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez true 30 sie 2013, 09:39
pelikan napisał(a):I do tego Matka zabrała jej klucze do domu - jak zonę poznałem miała 20 parę lat nadal nie miała kluczy do domu, a Matka jak wychodziła na Miasto to ją zamykała w domu


no to chyba mamy odpowiedz , , to byc moze uraz psychiczny relacji matka- corka , niestety :(
do ciebie pretesje jak tesciowa do tescia moze miala , a zona wychodzi "na miasto" jak jej matka i ciebie ma to nie obchodzic i juz , nie pytaj , nie sprawdzaj , nie kontroluj , jak jej matka

teraz doczytalam o rozwodzie i juz nie wiem :/ chyba jednak kogos ma i moze ktos jej mowi- zrob tak , zeby to on cie zostawil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez abraxas 30 sie 2013, 09:53
... albo odreagowuje swoje poczucie winy. Zawsze to lepiej znaleźć w kimś masę wad tak na usprawiedliwienie siebie.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Żona wykorzystuje moje słabości

przez zujzuj 30 sie 2013, 10:20
Takie wykładanie racji nie ma chyba sensu...z tego co piszesz po prostu kłócicie sie juz o jakieś bzdury i tylko po to żeby sobie dopiec...głównie żona tobie(jak wynika z opisu)...Bądzmy szczerzy. Niektórzy mają coś z głową. Mozna mówić o dzieciństwie o zaburzeniach o tym o tamtym...ale są ludzie mający wręcz zerową odporność na stres, są ciągle drażliwi...do tego sposób rozwiązywania sporów mają typowo siłowy...Nie dogadasz się i już...Mam wrażenie że takie sa raczej kobiety i z różnych powodów...To że żona wykorzystuje twoje słabości to jest oczywiste jeśli sa miezy wami takie relacje...w końcu kłócąc się jeden drugiemu chce dopieprzyć...Ja nie wiem jak mozna cokolwiek tutaj doradzić. Nie piszesz nic o zródłach konfliktów, początkach co żonie sie nie podoba w tobie...bo to co opisujesz to juz raczej stadium końcowe w którym kłócimy sie o byle co i juz nawet nie wiadomo po co
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sie 2013, 10:43
Jakos ta cala historia jest mi grubymi nicmi szyta
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 30 sie 2013, 10:57
Jakos ta cala historia jest mi grubymi nicmi szyta


Nie rozumiem jak gruby mi nićmi.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez zima 30 sie 2013, 17:09
pelikan, wina zawsze lezy po obu stronach...
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez abraxas 30 sie 2013, 17:41
Przecież żona już go zawiadomiła o rozwodzie - więc po co teraz roztrząsacie czyja wina, a zwłaszcza że też jego. Jedyne co można stwierdzić to, że tylko on chce naprawienia sytuacji, bo żona już wszystko skreśliła, więc po ptakach. Chyba że tu też doszukacie się trzeciego dna.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 sie 2013, 18:40
pelikan, ze swej strony popełniłeś ten błąd, że kontrolowałeś/sprawdzałeś żonę (nie wiem, czy zacząłeś ją kontrolować po tym, jak zaczęła uciekać od życia rodzinnego, czy też ona ucieka m.in. z powodu Twojego kontrolowania). W przypadku Twojej żony, której wolność ograniczano zamykaniem w domu, kontrolowanie mogło być odczuwane przez nią bardzo dotkliwie.
Z kolei błędem żony jest, że tak bardzo zachłystuje się 'wolnością', że ucieka od odpowiedzialności za Wasze córeczki, za Wasze małżeństwo, za siebie samą. :roll: Uciekanie do koleżanek, do towarzystwa, to uciekanie od trudów i problemów dnia codziennego... podziała tylko na krótką metę. :roll:

Jedyną możliwością ratowania Waszego małżeństwa, wydaje mi się szukanie momentów, gdy możecie na spokojnie porozmawiać. Wtedy staraj się uzmysławiać jej, że oboje popełniliście błędy... a uciekanie przed nimi (zamiast rozwiązywania) w niczym Wam nie pomoże, bo w ewentualnych kolejnych relacjach popełnicie je ponownie.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sie 2013, 18:43
Z kolei błędem żony jest, że tak bardzo zachłystuje się wolnością, że ucieka od odpowiedzialności za Wasze córeczki,

O pezepraszam..dzieci maja dwoje rodzicow i nie ma w tym nic zlego, ze matka zostawi je z ojcem a sama pojdzie do kolezanek. To w Polsce jedynie jest kult matki polki ktora nie opuszcza dzieci ani na chwile a tatusiowie sie bawia bo musza odreagowac po pracy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żona wykorzystuje moje słabości

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 sie 2013, 19:15
Candy14 napisał(a):O pezepraszam..dzieci maja dwoje rodzicow i nie ma w tym nic zlego, ze matka zostawi je z ojcem a sama pojdzie do kolezanek.
Rozumiem spotykanie się z koleżankami. Jednak tu ma miejsce duże zaniedbywanie relacji z małymi dziećmi, skoro 'wybierają' tatę:
Pelikan napisał(a):Teraz postanowiła spać z córką w pokoju, jak córka postanowiła że będzie dziś spać z Tatą to się żona obraziła że nikt jej nie chce, wołała psa ten też już spał, to powiedziała że nawet pies jej nie słucha.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Żona wykorzystuje moje słabości

przez pelikan 30 sie 2013, 19:31
Chyba się nie zrozumieliśmy, żona może jeździć do koleżanek, tylko jak mówi że wróci o 19 a wraca o 20 a dzieci się pytają gdzie mama to jak zadzwonię kiedy przyjedzie krzyczy że ją kontroluje.
Nie mam nic przeciwko jak wychodzi tylko dlaczego nie mam prawa zadzwonić o której wróci.

Ale już chyba już po wszystkim

Dziś żona spytała dlaczego nie chce dać jej pieniędzy ze swojej wypłaty. Powiedział co chcesz to kupie, lodówka jest pełna jak czegoś potrzebujesz to powiedz. Ona że teraz to co ma się prosić o pieniądze, a ja że czego się spodziewała jak złożyła pozew rozwodowy.

Później miała iść z córkami do koleżanki starszej córki, a córka powiedziała że nie chce iść bo ją ostatnio przezywała na placu zabaw i śmiała się z niej. Więc było uzgodnione że Idze z młodszą córką (mamy się kolegują) Ja poszedłem ze starszą na plac zabaw
Kiedy wróciliśmy po zabawki do piaskownicy one jeszcze nie poszły, młodsza córka zaczęła płakać że chce na plac zabaw. Wtedy powiedziałem to weź córkę młodszą i pogadaj z nią aby poszła z Tobą, niestety nie udało się żonie, córka dalej histerycznie ryczała.
Zaproponowałem że wezmę ją na plac zabaw i jak będzie szła do tej koleżanki weźmie ją po drodze. Niestety żona poryczała się że jej dzieci zabieram, że je przekabaciłem że nigdy z nimi nie chodzę na plac zabaw a teraz nagle chodzę (może niezbyt często z nimi nie chodziłem, ale teraz nie mam zamiaru siedzieć w domu i słuchać jej narzekań) wyzwała mnie od skur......, a ja jej pytam czego się spodziewała skoro to ona mi teraz wypomina że całe życie ze mną była nieszczęśliwa. (co najlepsze dzieci były planowane Pierwsza córka - wspólnie, drugą zona chciała.)
Na placu spotkałem znajomą która mi powiedziała że widziała żonę zapłakaną na przystanku z dwiema torbami - spytała się czy do teścia pojechał.
Poszedłem do domu z dziećmi i rzeczywiście żony nie ma i nie odbiera telefonu.
Nawet z córkami nie chce rozmawiać
To już koniec :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 sie 2013, 22:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do