Jak pogodzić się z samotnością?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez jetodik 01 wrz 2013, 19:58
torres, właśnie abstrakcje to te myśli o jakiejś partnerce, a na bieżąco świat się dzieje.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 01 wrz 2013, 20:09
Ale jaki świat się dzieje skoro nic mnie w nim nie cieszy właśnie przez te myśli? Dlatego trzeba się pozbyć tych myśli żeby móc się na czymś skupić.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez jetodik 01 wrz 2013, 20:10
torres, to na odwrót działa, najpierw świat późnie myśli odpadają ;)
trzeba się trochę przemęczyć.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 01 wrz 2013, 20:26
Nie da rady w ten sposób. To tak jakby leczyć migrenę, która uniemożliwia wykonywanie ciężkiej pracy właśnie pracą mimo migreny. I co samo przejdzie? Nie, właśnie się nasili. Przecież cały czas żyję w tym świecie, spotykam się z ludźmi, a myśli dalej są takie jak były.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 01 wrz 2013, 21:06
socorro,
Nie bardzo wiem o co pytałaś. :bezradny: , bo miałem na myśli dokładnie to co napisałem. Zamienniki są bani. Jak kroplówki nie chce zamiast żarcia. Trzymanie się życia pazurami za wszelką cenę nie do końca pojmuję. No chyba, że tu tylko instynkt gra pierwsze skrzypce. Takie coś doświadczyłem na własnej skórze. Ciężko się jemu przeciwstawić. Dlatego do samobójstwa potrzeba wiele odwagi i determinacji, chociaż wiem, że wielu to postrzega jako tchórzostwo.

Tak po za tym to jestem egoistą i to dość dużym. Jak każdy człowiek.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 wrz 2013, 21:29
Temat: Jak pogodzić się z samotnością?

A to się da? :shock:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 01 wrz 2013, 21:33
rotten soul, właśnie chciałam zahaczyć o ten instynkt przetrwania, ale mnie uprzedziłeś ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 01 wrz 2013, 21:41
Vett
A to się da?

Ja obstaję, że nie, ale torres nadal szuka i czeka na porady i sposoby aby to zrobić.

socorro,
Bywa i tak :smile: . Możesz z resztą zahaczyć, bo może masz odmienne zdanie, albo coś chciałabyś dodać po prostu do moich wypocin.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 01 wrz 2013, 21:48
rotten soul, chodziło mi po prostu o to, że niektórzy daliby wszystko, albo prawie wszystko, żeby znaleźć się w sytuacji, którą inni gardzą.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 01 wrz 2013, 21:50
socorro,
Czyli w jakiej dokładnie? Podaj przykład, proszę.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 01 wrz 2013, 21:57
rotten soul, mówisz- substytuty są do dupy. osoba, która czeka na przeszczep przykładowo wątroby, nery czy serca - ma absolutnie odmienne zdanie, za ,,substytut,, ich własnego narządu gotowi by byli zrobić bardzo wiele. nie chodzi mi tu konkretnie o Ciebie, nie uderzam w Twoje zdanie, podałam taki ekstremalny przykład, żeby jak najlepiej móc wyrazić co mi chodzi mi po głowie ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez jetodik 01 wrz 2013, 22:58
Przecież cały czas żyję w tym świecie, spotykam się z ludźmi, a myśli dalej są takie jak były.


żyjesz, ale nie masz kontaktu, jesteś wyizolowany przez te myśli.
przykład z migreną nieadekwatny, zupełnie inna sytuacja.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 02 wrz 2013, 09:55
socorro, myślę, że to nie o taki substytut chodziło bo po przeszczepie można żyć normalnie.

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że życie nie ma wartości samo w sobie. Lepiej umrzeć niż leżeć pod respiratorem.

jetodik, właśnie analogia z migreną jest idealna. Ból głowy przeszkadza w wykonywaniu różnych czynności i tak samo te myśli w tym przeszkadzają dlatego radą nie może być skupienie się na czymś bo właśnie ta myśl to uniemożliwia.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez jetodik 02 wrz 2013, 17:30
torres, można się skupiać na czymś z początku ze słabym skutkiem, ale przy nieustawaniu, później się okazuje, że koncentracja rośnie i ten kontakt z daną sytuacją jest coraz lepszy, samo przekierowanie się powoduje, że myśli odpadają, bo uwaga jest ograniczona.


a migrena i wykonywanie różnych czynności nie wpływają na siebie wzajemnie w ten sposób, migrena sobie, robienie czegoś sobie.
przykład jest nieadekwatny.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do