25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

przez andziana 20 sie 2013, 17:50
Na wstępie witam wszystkich serdecznie. Forum jest rewelacyjne, poczytuję je od czasu do czasu i widzę, że panuje tu atmosfera wszechobecnej tolerancji, więc i ja postanowiłam się odważyć i nieco uzewnętrznić :-). Trudno mi opisywać problemy w związkach, bo... No właśnie. Żadnego takowego na swym koncie nie mam. Przejmuje mnie strach przed bliskością, a jednocześnie odczuwam ogromną potrzebę miłości i przelania jej na drugą osobę. Oczywiście wzorzec jest bardzo klasyczny, pochodzę z rozbitej rodziny (nie mam żadnego kontaktu z ojcem), na dodatek doszedł problem różnicy pokoleń, bo mieszkałam całe życie z mamą u dziadków. Do tego babcia o nieco dyktatorsko-apodyktycznych skłonnościach i zamiłowaniu do pedantyzmu. Skończyłam studia, staram się coś zrobić z tym moim życiem, jakoś się usamodzielnić i pokierować je na prostsze tory, ale rezultaty są jakie są. Wstyd się przyznać, ale dopiero teraz postanowiłam wziąć się porządnie za siebie. Nie byłam nigdy u psychologa (wybieram się od września, to moje postanowienie), więc nie zostałam zdiagnozowana, ale podejrzewam u siebie nerwicę i zalążki depresji. W dodatku od okresu dojrzewania borykam się z problemami hormonalnymi (PCOS i niedoczynność tarczycy), co też bardzo wpływa na moją samoocenę i nastrój. Ale jestem ciekawa życia i chciałabym wreszcie zacząć żyć jego pełnią. Interesuję się literaturą, filmem, lubię podróżować, chciałabym poznawać świat. Znajomi, poza jedną najbliższą przyjaciółką, nie wiedzą o moich problemach i postrzegają mnie jako osobę wesołą i zaradną, bo sztukę pozorów opanowałam do perfekcji. A ja czuję, że mam problemy i to duże. Na co dzień niby funkcjonuję ok w kontaktach międzyludzkich i nie unikam ich, ale mam straaaasznie zaniżoną samoocenę, wszystko okropnie przeżywam i odbija się to na moim zdrowiu i samopoczuciu (bóle brzucha i częste latanie do toalety to norma). Jest też we mnie przy tym wszystkim dużo złości na świat, żalu i negatywnej energii. Wyśmiewam świergoczące pary, żeby za chwilę uświadomić sobie, że przemawia przeze mnie zazdrość. No, to trochę się pożaliłam :-). Wiem, że wszystko zależy ode mnie i ja sama wyznaczam sobie granice tego, jak daleko jestem w stanie dojść i co osiągnąć i że czeka mnie dużo pracy nad sobą, a nikt za mnie tego nie zrobi, ale, drodzy forumowicze, może macie dla mnie jakieś rady? Może jest ktoś o podobnych doświadczeniach (a raczej z brakiem pewnych doświadczeń)? Czy jestem jakimś reliktem :-)? Jak radzicie sobie z lękiem przed bliskością, przed zranieniem, stratą? Nie chcę, żeby to zdominowało moje życie, chcę się w końcu zakochać, ale oceniam się tak surowo i widzę wszystko w czarnych barwach, że mam wrażenie, że jest to skazane na porażkę. Muszę coś z tym zrobić, bo nie chcę tak dalej żyć. Zapraszam do dyskusji, chętnie posłucham cennych rad. Jeśli ktoś ma podobne problemy, to śmiało może się ze mną kontaktować - pełna tolerancja i zero oceniania.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 sie 2013, 16:49

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 sie 2013, 18:48
andziana,
Czy jestem jakimś reliktem :-)
Takich reliktów a nawet starszych tu jest sporo na forum zwłaszcza w męskim wydaniu. ;)
chcę się w końcu zakochać,
tak na siłę to jest ciężko, ale trzeba se stwarzać ku temu szanse czyli wychodzić do ludzi, no i ważne też żeby się szczęśliwie zakochać z wzajemnością a to nie zawsze się trafia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

przez andziana 20 sie 2013, 19:09
tak na siłę to jest ciężko, ale trzeba se stwarzać ku temu szanse czyli wychodzić do ludzi, no i ważne też żeby się szczęśliwie zakochać z wzajemnością a to nie zawsze się trafia.


Oj to prawda. Pamiętam, że kiedyś na zajęciach z psychologii ktoś porównał bycie w związku do posiadania dwóch skrzydeł. Jednym jesteśmy my sami, drugim nasz partner. Jeśli związek jest udany, to możemy rozkwitnąć, w pełni "rozwinąć skrzydła" i pofrunąć, żyć na całego. Bez jednego skrzydełka jest trochę kulawo, ale lepiej niż w przypadku, gdy w jakimś beznadziejnym układzie ktoś nas ciągnie swoim skrzydłem w dół. Fajna metafora i chyba bardzo prawdziwa. Tego trzeba się trzymać,tylko wiadomo, przychodzą takie dni, że człowiek już chciałby nie tylko lecieć, a wręcz szybować ;)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 sie 2013, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 sie 2013, 19:19
(nie mam żadnego kontaktu z ojcem),

Całkiem nawet zaczynam Cię rozumieć,,,Andzia. Brak ojca i kontaktu na Nim,,,a dla małej dziewczynki to wzorzec i serum Prawdy o facetach . Poza tym hormony , wiek , potrzeba bycia z drugim człowiekiem ( ale nie koleżanką) i już mamy mieszanke , która nazywa się "Przybądz Romeo na białym koniu , zabierz mnie stąd" . Mówię Ci Andzia , będzie jak w tej piosence Oddziału Zamkniętego "O Andzia" ;)

<<<< Patrzę wokoło i jest mi źle G C D

Coraz więcej widzę i jeszcze więcej G C D

Muszę więc szybko z nią spotkać się G C D

Z Andzią życie będzie łatwiejsze G C D>>>
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 20 sie 2013, 19:34
Kurcze aż Ci odpisze,bo nie wierzyłem że istnieją jeszcze takie kobiety jak ty;) No ja mam ten sam problem.Ale mam też pewne doświadczenia w szukaniu i może Ci coś poradze i powiem gdzie faceci szukają kobiet i na co lecą ;)

Wiem że raczej oczekujesz konkretów a nie rad typu "bedzie dobrze",bo nic tak nie wkurza.No to ode mnie.

1/ Najlepsze miejsca do poznania facetów:Kurs tańca<tylko po to tam chodzą,faceci nie lubią tańczyć>,siłownia<na siłowni nawet brzydkie laski mają wziencie bo wiadomo testosteron robi swoje>,jakiś studencki klub<bardziej goście na poziomie są w takich>,koncert<duzo par sie tak poznało,nie wiem czemu,ja nie chodze>,internet.
2/Faceci to wzrokowcy,pewnie to wiesz.Ale praktycznie kazda młoda dziewczyna może sie podobac,najwazniejsze żebyś nie była otyła,to chyba jedyna rzecz która może odrzucić faceta.Na siłowni nie tylko możesz kogoś poznac ale wyrobisz sobie fajne ciałko,a to działa,taka np.sportowa pupa :105:
3/Kobiecość-największy a zapomniany atut.Kobieta w zwiewnej sukience w groszki wybija się cąłkowiecie na tle dziesiątek lasek w tych samych dżinsach,w ogóle mężczyźni szczególnie tacy na poziomie uwielbiają kobiecość.Mała zmiana image na pewno pomoże.Kokardka we włosy,sukienka i działasz:)
4/
Jak radzicie sobie z lękiem przed bliskością, przed zranieniem, stratą? Nie chcę, żeby to zdominowało moje życie, chcę się w końcu zakochać, ale oceniam się tak surowo i widzę wszystko w czarnych barwach, że mam wrażenie, że jest to skazane na porażkę

A to myśle główna przyczyna twoich problemów.Mam identycznie i też jestem sam,a mniej atrakcyjni faceci ode mnie podbierają mi wszystkie laski:P Ja staram się to poskromic w ten sposób że zakładam że dana dziewczyna na 100% mnie odrzuci,raczej na pewno mnie zrani,jak wszystkie inne itd.....tak wyolbżymiam to odżucenie że aż staje się śmieszne,wiesz zero nacisku na siebie,raczej i tak zostane spławiony więc co sie martwić :D

W ogóle masz spoko podejscie,widać że nie przeżywasz tej swojej samotności tak bardzo,jak mam od 2 lat obsesje na tym punkcie i ciągle się tym załamuje:D:P
Ale teraz przestaje i też wrzucam na luz i jakoś się lepiej żyje:) Pozdro
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 sie 2013, 19:37
Dean Brawo, może w końcu trafiłeś na Swoją,,,pssst
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 sie 2013, 19:40
1/ Najlepsze miejsca do poznania facetów:
zapomniałeś dodać forumowe zloty i spotkania bo z reguły jest nadmiar wolnych facetów na nich ;) przynajmniej w trójmieście i na ogólnokrajowych bo gdzie indziej może jest inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 sie 2013, 19:42
zapomniałeś dodać forumowe zloty i spotkania bo z reguły jest nadmiar wolnych facetów na nich

Lepiej daj mu namiary , gdzie kształtnych dupeczek jest więcej niż owłosionych klat ;)

-- 20 sie 2013, 19:43 --

a nie kolejnego nieudacznika z naszego forum

o czym Ty mówisz , pijany jesteś ? Znasz tu jakiegoś nieudacznika ?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 20 sie 2013, 19:42
No ale to nie jest typowe miejsce do poznania facetów.Zresztą niech dziewczyna se znajdzie jakiegoś porządnego ogarnietego faceta a nie kolejnego nieudacznika z naszego forum ;)
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

przez andziana 20 sie 2013, 20:26
Dziękuję wszystkim za rady, te żartem i te serio :D i ogólnie za wkład w dyskusję :D
( Dean )^2, rozbroiłeś mnie totalnie człowieku i już Cię uwielbiam :D
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 sie 2013, 16:49

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez socorro 20 sie 2013, 20:50
( Dean )^2, rozbroiłeś mnie totalnie człowieku i już Cię uwielbiam :D


andziana, co Ci szkodzi zagadać do chłopaka na pw :pirate:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 sie 2013, 21:10
andziana, co Ci szkodzi zagadać do chłopaka na pw

To raczej chłopak powinien pierwszy odezwać się do dziewczyny ,a nie biadolić całe życie jak mu żle jest samemu i nic z tym nie robić.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

przez Ophelia 20 sie 2013, 21:52
Kalebx3 napisał(a):
andziana, co Ci szkodzi zagadać do chłopaka na pw

To raczej chłopak powinien pierwszy odezwać się do dziewczyny

moze to staroswieckie podejscie, ale chcocby nie wiem jak swedzialy mnie paluszki, nie napisze pierwsza. pierwsza tez nie zagaduje. uwazam, ze to nie moja rola.
i wkurwia mnie, ze sa faceci, ktorzy czekaja az laska zacznie sie lasic, najlepiej od razu, kurde, na klęczkach.
to tylko takie moje wtracenie, wieeem wiem, nie ma zwiazku w ogole z tematem.
Ophelia
Offline

25 lat i doświadczeń w pewnej sferze brak

przez andziana 20 sie 2013, 22:02
To ja tylko żeby rozwiać wszelkie wątpliwości napiszę, że odezwał się pierwszy :lol:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 sie 2013, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do