Początki w związkach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Aurora88 24 wrz 2015, 14:31
No ale nie wiesz przecież wszystkiego. Nie wiesz jak się ta osoba zachowuje po dłuższym czasie, jakie naprawdę wyznaje wartości. O niektórych rzeczach można pogadać, o niektórych wiemy, jasne. Ale zawsze jest ryzyko że coś nas zaskoczy. I takie momenty są częste na początku. I ja ich nie lubię :P To dotyczy nie tylko związków miłosnych, ale też przyjaźni.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 wrz 2015, 15:02
Prisonbreak napisał(a):....Wchodzisz związki z osobami o których piszesz ''kim on właściwie jest''. Ja myślałem że związek to nie przygoda na jedną noc i najpierw trzeba tą osobą poznać i zdecydować co z tego będzie :smile:

Powalająca logika.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Rebelia 24 wrz 2015, 16:17
Prisonbreak napisał(a):
Aurora88 napisał(a):Dark Velvet, luzik, nie jesteś bezlitosna ani okrutna, mi też się tak zdarzało ;)

Prisonbreak napisał(a):Początki związku są trudne? WTF Początki są najłatwiejsza i najprzyjemniejsze najgorsze jak przychodzi stabilizacja związku oczekiwania lekka monotonia,porównania gdy etap zauroczenia i pierwszych cudownych chwil mija.


Ha, a dla mnie właśnie bezpieczniej jest później.
Jak już wiem, czego się spodziewać po partnerze i wiem, że mogę mu ufać i że to się nie sypnie tak po prostu, bez powodu.
Na początku jest ten lęk, ta niepewność, kim on właściwie jest, czy się nagle przy okazji nie okaże, że jest jakimś rasistą? :P


Wchodzisz związki z osobami o których piszesz ''kim on właściwie jest''. Ja myślałem że związek to nie przygoda na jedną noc i najpierw trzeba tą osobą poznać i zdecydować co z tego będzie :smile:

Chyba nie do końca załapałeś, co koleżanka chciała powiedzieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Początki w związkach

przez Celice 29 wrz 2015, 18:23
Ciekawy artykuł ;) (tak, wiem że to "NIE")

http://nie.com.pl/test/na-co-wala-konie/#more-33051
Celice
Offline

Początki w związkach

przez Felicja12 12 paź 2015, 17:56
Pytanie powstaje kiedy możemy mówić o "początku" - pierwsze 3 miesiące, pierwszy rok?
Z biologicznego punktu widzenia ,gdzieś po pół roku kończy się okres zauroczenia - w sumie by się zgadzało ,bo po takim czasie rozpada się bardzo dużo związków.

Moje początki są zawsze cudowne- nie jestem jeszcze aż tak przywiązana do partnera, zaskakuje mnie wszystko i każde spotkanie wprawia w euforię.Zawsze wiązałam się szybko, poznawałam chłopaka i po miesiącu czy dwóch potrafiliśmy być już parą.Z obecnym wiążę najwięcej "najszybszych" emocji i najintensywniejszych,do tej pory mam motyle w brzuchu jak przypominam sobie nasze pierwsze randki ,pierwszy pocałunek etc.

Po tym okresie gdy emocje opadają i zaczyna budować się prawdziwe uczucie, jest najtrudniej.Pojawiają się zgrzyty, juz nie kontrolujemy się tak bardzo i nagle okazuje się,że ta cudowna,roześmiana dziewczyna może dostać depresji ,dużo płakać i chodzić smutna a ten cudowny facet potrafi schlać się jak świnia,wrócić nad ranem i mieć olewkę na kobietę .

Pojawia się też temat poprzednich związków ,jeżeli zostaliśmy zostawieni,byliśmy źle traktowani , w tym momencie zaczyna się to przenosić.
Tak naprawdę budowanie takiej relacji wymaga dużo siły, ja jako nerwicowiec i były fobik społeczny ,ciągle zmagam się z własnymi emocjami ,mam straszny bajzel w głowie i często reaguję nieadekwatnie .

Generalnie ludzie z takimi przypadłościami mają ogromny problem w budowaniu relacji i ten drugi człowiek albo musi być bardzo opanowany i wyrozumiały oraz ogromnie kochać tę osobę , albo być z zawodu specjalistą psychiatrą/psychologiem/terapeutą.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 paź 2015, 15:52

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 17 paź 2015, 09:39
Felicja12 napisał(a):Pytanie powstaje kiedy możemy mówić o "początku" - pierwsze 3 miesiące, pierwszy rok?
Z biologicznego punktu widzenia ,gdzieś po pół roku kończy się okres zauroczenia - w sumie by się zgadzało ,bo po takim czasie rozpada się bardzo dużo związków.

Co to znaczy: "z biologicznego punktu widzenia"? Skąd informacja, że po pół roku się kończy?

Felicja12 napisał(a):...Generalnie ludzie z takimi przypadłościami mają ogromny problem w budowaniu relacji i ten drugi człowiek albo musi być bardzo opanowany i wyrozumiały oraz ogromnie kochać tę osobę , albo być z zawodu specjalistą psychiatrą/psychologiem/terapeutą.

Generalnie ludzie mają problem, bo są słabi i trzęsą się, by przypadkiem nie zostać zranionym.
Naruszają tym zasadę domniemania dobrych intencji.
Czyli nadracjonalność konieczną do utrzymania więzi, zmieniają w racjonalność nie bycia naiwnym.
Jeszcze się szczycą, jacy "mądrzy" są, nie widząc, że sami kierują się tym sposobem na bocznicę i karmią samospełniające się proroctwa.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

przez arrivistE 24 paź 2015, 22:37
spotkalem sie 2 razy z dziewczyna poczatkowo fajna. na pierwszym spotkaniu (sroda) dowiedzialem sie ze zerwala z ex 2 miesiace temu - ok, i ze miesiac temu sie z nim widziala - ok, powiedzmy. na drugim sie dowiedzialem (piatek) ze widziala sie z nim w zeszly piatek.

tutaj do Was pytanie, czy to dobrze ze jednak jeszcze jakies mechanizmy obronne u mnie dzialaja i wlaczyla mi sie czerwona lampka jak sie o tym dowiedzialem? :))
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 paź 2015, 13:07
Lokalizacja
overseas

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 paź 2015, 22:45
arrivistE napisał(a):spotkalem sie 2 razy z dziewczyna poczatkowo fajna. na pierwszym spotkaniu (sroda) dowiedzialem sie ze zerwala z ex 2 miesiace temu - ok, i ze miesiac temu sie z nim widziala - ok, powiedzmy. na drugim sie dowiedzialem (piatek) ze widziala sie z nim w zeszly piatek.

tutaj do Was pytanie, czy to dobrze ze jednak jeszcze jakies mechanizmy obronne u mnie dzialaja i wlaczyla mi sie czerwona lampka jak sie o tym dowiedzialem? :))

Co za różnica, kiedy się z nim widziała?
Zapytałbym (jej) dlaczego się z nim widziała po rozstaniu (nieważne kiedy)?
Jaka ich łaczy więź obecnie?
Jakie ma do niego uczucia?

Masz nieistotną informację.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

przez arrivistE 26 paź 2015, 23:50
NN4V napisał(a):
arrivistE napisał(a):spotkalem sie 2 razy z dziewczyna poczatkowo fajna. na pierwszym spotkaniu (sroda) dowiedzialem sie ze zerwala z ex 2 miesiace temu - ok, i ze miesiac temu sie z nim widziala - ok, powiedzmy. na drugim sie dowiedzialem (piatek) ze widziala sie z nim w zeszly piatek.

tutaj do Was pytanie, czy to dobrze ze jednak jeszcze jakies mechanizmy obronne u mnie dzialaja i wlaczyla mi sie czerwona lampka jak sie o tym dowiedzialem? :))

Co za różnica, kiedy się z nim widziała?
Zapytałbym (jej) dlaczego się z nim widziała po rozstaniu (nieważne kiedy)?
Jaka ich łaczy więź obecnie?
Jakie ma do niego uczucia?

Masz nieistotną informację.


moze to przez moja apatie ale ja jak koncze zwiazek to zrywam kontakt i go nienawiazuje badz nawet ignoruje
1. jesli to co mi mowi to prawda to zadna
2. kolezenskie spotkania
3. kolezenstwo
4. kolezenskie

tylko, ze ja wiem tyle ile ona mi pozwoli wiedziec, a fakt jest taki, ze on z nia zerwal dla kogos kto zniknal. moze mam racje, moze nie mam, ale czy to nie jest czesty schemat? dosyc czesto slyszy sie o zaczetych zwiazkach a starych nie zupelnie skonczonych
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 paź 2015, 13:07
Lokalizacja
overseas

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 paź 2015, 08:34
arrivistE, schematy i zasłyszane opowieści nijak sie mają do konkretnej relacji. W konkretnej relacji koniecznym jest ustalić stan faktyczny. Wydumywanie schematów i wnioskowanie generalne raczej w tym nie pomoże.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

przez arrivistE 28 paź 2015, 00:29
stan faktyczny na obecna chwile jest taki ze dostalem kosza :P wiec to juz znaczenia nie ma :mhm:
Smiling when you don't feel like it? Fake.
Showing enthusiasm when you're not sure about the issue? Fake.
Asking how I feel just to show concern? Fakefakefake.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 paź 2015, 13:07
Lokalizacja
overseas

Początki w związkach

przez bonsai 28 paź 2015, 00:35
arrivistE, zdecydowanie można się było tego domyślić. Ciesz się, że byłeś na tyle rozsądny, że zaświeciła Ci się lampka. Czasem, gdy człowiek bardzo chce, to nawet jeśli coś nie gra od początku, wchodzi się w to, jak w masło. ;)
bonsai
Offline

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez black swan 04 lis 2015, 19:26
Artemizja napisał(a):Z jakimi problemami borykaliście się na początku związku? Mówi się, że początki zawsze są trudne. Jak udało się Wam przez to przejść, dotrzeć się? Czy był jakiś szczególny problem, który omal nie rozbił związku? Jak radziliście sobie z pierwszymi kryzysami? Co było dla Was najtrudniejsze do pokonania?

Z problemem oporów przed waleniem prosto z mostu co się myśli, przez obie strony. Gdy już uda się pozbyć sztuczności, masek, konwenansów itp, to rozmowy stają się znacznie bardziej satysfakcjonujące. Po co stwarzać jakąś fazę gadania o pogodzie, pracy i innych bzdetach, jak można od razu przejść do konkretów. :twisted:
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 lis 2015, 10:55
black swan, zależy jeszcze co się rozumie przez konkrety ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do