Początki w związkach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez novymivo 27 maja 2015, 22:18
NN4V napisał(a):
Artemizja napisał(a):Semir, to naturalne, że ludzie wnoszą doświadczenia z poprzednich relacji. Nie zawsze są one pozytywne i niejednokrotnie wiążą się z dużą dozą lęku. Niemniej jednak, skoro wiemy, z czym może być problem, to warto obserwować siebie i sytuację. Jeśli uda się wyodrębnić schemat, to być może uda się również go przerwać ;)

Raczej popularne niż naturalne. W każdym razie niezbyt rezolutne, bo nie mozna oceniać jednej osoby na podstawie doświadczeń z inną osobą. Nie można - to moja świadomosć wie. Tak tez mówiłem mojej obecnie przyszłej pani. Mówiłem jej, że nie wnoszę przeszłych doświadczeń do obecnych relacji. Okazało się to nieprawdą, gdy nasze koleżeńskie stosunki niespodziewanie ewoluowały, gdy zagrały emocje.

Myślałem, że przeszłe urazy nie mają znaczenia, bo tak postanowiłem. Okazało się, że muszę włożyć spory wysiłek w kontrolę reakcji, by skutecznie ograniczyć wpływ fatalnej przeszłości, by niedopuścić do niszczenia teraźniejszości. Na szczęście nie ma między nami durnowatych gierek. Ona pomaga mi w wyłapywaniu lęków nabytych w ciągu przeszłego roku. Nabytych przez zaangażowanie w pannę totalnie zaburzoną. Czasem wyłapię lękowe reakcje na czas. Wówczas opowiadam o nich mojej pani i razem się z nich śmiejemy. Czasem Ona pokazuje mi, jak reaguję. Zamiast typowej kobiecej reakcji emocjonalnej, potrafi w kilku racjonalnych zdaniach wyłożyć mi mechanizmy działania. Niby mojego działania, a jednak nie mojego. Patrzę na to wszystko z dystansu i widzę jak moje zufanie dla Niej wzrasta. Widzę jak dzięki Niej przełamuję nabyte automatyzmy emocjonalne. To idzie w tempie błyskawicznym.

Jest między nami porozumienie, przyjaźń, dobre intencje. Jest tolerancja i wzajemna troska, a również mój wielki szacunek dla niej, za umiejętność argumentacji zdolnej zmienić moje zdanie. Nasze wzajemne zaufanie rośnie. Takiej kobiety szukałem i z Nią chcę budować związek. Czy to się uda? - nie wiadomo. Za wcześnie cokolwiek proroczyć.

Poprosze o namiary do tej Panny , moze byc na priv :).
pzdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez novymivo 27 maja 2015, 22:24
NN4V napisał(a):
refren napisał(a):....Kobiety tak mają, że nieraz bardziej zwracają uwagę na drobiazgi i nie widzą tego, że np. facet, żeby je gdzieś zabrać, musiał sporo wyłożyć na benzynę, a potem np. na naprawę auta. .....
To jest bardzo racjonalna kobieta - inaczej nie zostałaby kandydatką. ;)
Kasa jest bez znaczenia - nie przywiązuję się do kasy.
Ona mi chciała nawet za pstrąga zwracać, co wywołało drobną sprzeczkę. Wkurza się, że chcę za nią płacić wszędzie. Dla mnie to logiczne, bo zarabiam 3-4 razy więcej.

Jeszcze nie wiem czy lubi dostawać zielsko. Jeśli lubi - będzie dostawać.
Przydałaby się taka usługa, by można było zlecić dostarczanie kwiatków raz w miesiącu, w przypadkowych dniach.
Zamówiłoby się na rok z góry abonament.... :twisted:

Gdzie tu racjonalizm ? Kasa bez znaczenia?dobry zart. Racjonalna kobieta nie laczy sie w tych czasach z biedakiem i moze brzmi to brutalnie ale taka jest prawda. Irracjonalne jest myslenie ze kasa nie ma znaczenia. Pozyjesz zobaczysz. Kazda kobieta ma swoja cene. Kasa daje stabilnosc im wiecej tym lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 maja 2015, 00:36
Kurcze, ponad dwie godziny zajmuje odpisanie na maila. :lol:
No ale przynajmniej jesteśmy umówieni kiedy się widzimy. ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4345
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 28 maja 2015, 19:45
NN4V napisał(a):2. Już Ci napisałem gdzieś, ze Twoja zawiść jest widoczna nieuzbrojonym okiem. Popracuj nad tym.



Jaka zawiść ?
Możesz rozwinąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 22 cze 2015, 07:16
Długi rudy włos znaleziony w wannie sprowadza na mnie stan podobny, jaki deszcz sprowadza na wieprza.
Nie pieprz deszczu wieprza pietrem... ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4345
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 lip 2015, 17:36
Poszarpane 2 tygodnie.
Były mojej obecnie przyszłej rok temu zostawił ją bez słowa.
Po prostu zniknął z jej życia.
Ona bardzo cierpiała.
W zimie, za moim wsparciem, poprosiła o spotkanie i wyjaśnienie.
Wówczas była tylko wirtualną koleżanką.
Dostała je, ale nijak nie usprawiedliwiło ono faktu porzucenia w tak buracki sposób.
Nagle, dwa tygodnie temu poprosił ją, by wrócili do siebie.
Zapłon szachisty korespondencyjnego.
Wydawało się niemożliwym odwieść wciąż-zakochaną-kobietę od robienia głupot.
Odwieść bez widoczności, wyłącznie mailem.
Nastąpiła totalna destabilizacja emocjonalna - jej i moja.
Myślałem, że już po ptokach.
Jednak wygląda, że się udało.
Wygląda, że wszystko z wolna wraca na pozycje.
Może nawet na lepsze pozycje.
Prawdopodobnie zobaczymy się w ciągu 2 tyg.
Może w przyszły weekend.

Związki na odległość są chore z definicji - nie sądziłem, że pozwolę się wkręcić.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4345
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 13 lip 2015, 14:41
NN4V napisał(a):A co wy jesteście krowy i żrecie roslinność? ;)
Jaki inny pożytek z kwiatów?
Narzucono wam jakies durne symbole i nie potraficie wyzwolić się z powielania schematów.
Jak by mi dziewczyna miauczała o kwiaty, to ją na psychoterapię wysyłam natychmiast. :twisted:

Mnie zawsze zdziwiają ludzie mający problem z dawaniem (a raczej KUPOWANIEM) prezentów, bo TRZEBA. I kompletnie nie wiedzą CO, no bo już tyle lat razem, bo on/ona już wszystko ma, albo wiadomo że sam kupi sobie lepsze. Paranoja jakaś.
Najbardziej cieszą drobne podarunki, takie z serca, kiedy tylko ja wiem, że ta osoba tego chce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Aurora88 13 lip 2015, 16:43
Ja jestem taką osobą. Nie daję prezentów, bo to dla mnie zbyt duża presja. Przyjaciele to zaakceptowali. Ale jak znajdę coś, co dla danej osoby pasuje, to nie mam problemu żeby jej to dać.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 lip 2015, 17:14
Aurora88 napisał(a):Ja jestem taką osobą. Nie daję prezentów, bo to dla mnie zbyt duża presja. Przyjaciele to zaakceptowali. Ale jak znajdę coś, co dla danej osoby pasuje, to nie mam problemu żeby jej to dać.

Mam podobnie. To znaczy nie daję z okazji urodzin/imienin/świąt. Daję natomiast wtedy, gdy mi wpadnie pomysł na prezent - bez okazji.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4345
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 15 lip 2015, 12:50
Ją lubię robić niespodzianki nawet drobiazgami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Początki w związkach

przez oaza 02 sie 2015, 08:24
A ja uwielbiam dawać i dostawać prezenty :mrgreen:
Do kupna każdego prezentu zawsze przykładam wiele uwagi, głownie dlatego, że zawsze staram się wsłuchać w drugą osobę, aby znać jej potrzeby bądź choćby pasje. :)
Uwielbiam kupować prezenty rodzinie i swojemu chłopakowi. Bez okazji, ale kiedy nagle coś zauważę co odpowiada danej osobie. :D
Niestety,moja postawa spotyka się z dużym niezrozumieniem...mojego portfela :yeah:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
18 mar 2015, 14:19

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Semir 11 sie 2015, 10:02
Ja często staram się nie zapominać o swoich znajomych,szkoda tylko że od jakiegoś czasu oni zapominają o mnie :(. Życie singla nie jest usłane różami w świecie gdzie 99.9% (a jak jestem tym 0.1%) żyję szczęśliwie ze swoimi partnerami życiowym,dziećmi i zajebistym życiem. A samotnością to ja już przesiąkłem na tyle że z butów mi się ona wylewa i nie potrafię się zmobilizować do zmian. A o noszeniu portfela mogę zapomnieć bo pustego nie opłaca się nosić :P
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 wrz 2015, 23:18
Semir, pytanie czy to zycie singla to konieczność czy wybór.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Początki w związkach

przez Druid 20 wrz 2015, 18:41
Czy jestem okrutna?

Podrywałam (w sumie nie ja, lecz moje wyższe ja) w klubie faceta, następnie nie wymieniłam się z nim numerem telefonu, po swojemu to uzasadniając (do dziś uważam uzasadnienie za słuszne).
Druid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do