Początki w związkach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 29 gru 2014, 18:10
O Boziu co ja mam robić? Wczoraj mówił,że sam nie wie czego chce,dziś nie odzywał się pół dnia i nagle dzwoni i mówi,że chce być ze mną. Dlaczego on mi funduje taką huśtawkę emocjonalną??
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez refren 29 gru 2014, 23:39
poem napisał(a):Wieczny dylemat: odrzucić kogoś na starcie czy spróbować poznać i zobaczyć co z tego wyniknie. Raczej wybieram tę drugą opcję.

Sama nie wiem czy ja jestem strasznie krytyczna wobec siebie, czy może wręcz przeciwnie... przekraczam wszelkie granice moralnego zachowanie i głupio się usprawiedliwiam, udaję grzeczną i dobrą, a po prostu źle postępuję...


Słusznie, że wybierasz drugą opcję. Jeśli są jakieś przesłanki, że gość może być dla Ciebie interesujący (np. wspólne zainteresowania, podobny typ humoru czy jakieś gesty, słowa, które Ci się spodobały czy coś nieuchwytnego, albo po prostu jest fajny) to warto dać mu jakieś trzy szanse, bo po jednym spotkaniu może nie zaskoczyć, a po kolejnych tak.

Owszem, bywa tak, że od razu wiadomo, że nic z tego, ale do tego trzeba najpierw poznać siebie, dowiedzieć się, czego się szuka - i choćby z tego powodu warto się czasem z kimś spotkać. Ale z kolei brnąć w jaką znajomość, na którą się nie ma ochoty, tylko dlatego, że się nie umie powiedzieć "nie" jest obciążające i nie warto sobie tego robić.

Nie widzę w Twoim postępowaniu nic złego, bo jeśli kogoś męczysz, to najwyżej siebie spotkaniami na które nie masz ochoty. Nie robisz nic z wyrachowania (no bo jaka korzyść dla Ciebie z tych spotkań? pieniądze? awans? chyba nie..) tylko z niepewności co do tego, czego chcesz i jak się zachować. A to, że spotykasz się z kimś, komu się podobasz, jest naturalne, to jakoś skłania do sympatii i zachęca i ciężko czasem się zorientować czy to uczucie do tego kogoś czy uczucie przyjemności, że ktoś Cię uważa za atrakcyjną.

Po kilku randkach nikt nie powinien się za dużo spodziewać i to normalne, że można się zawieść, dorosła osoba powinna się z tym liczyć, że druga strona może się rozmyślić, a jeśli ta osoba nie umie, to jej problem. Zresztą nie każde spotkanie musi być jawnie randką. Każdy był kiedyś zakochany bez wzajemności i jakoś żyjemy, trzeba sobie z tym radzić. Nie można nikogo rozjeżdżać walcem, ale mężczyzna to raczej nie jest konstrukcja, która po dwóch tygodniach znajomości wyobraża sobie ślub i dwójkę dzieci.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Online
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez ts2015 14 sty 2015, 04:18
PannaNatalia, nie odzywał się raczej dlatego, że się zastanawiał... :(

Na początku było przeróżowo, acz mój border był w nasilniejszej fazie, więc wiecznie brakowało mi zapewnień, jego towarzystwa najlepiej 24/24, fochałam i wściekałam się o byle co, byłam niesamowicie zazdrosna. Ale z czasem, po 4 latach jest już lepiej, chociaż wciąż się poznajemy i docieramy, aczkolwiek jeśli są afery, to nie takich rozmarów jak na początku a cisza nie trwa 3 dni, tylko 30minut.
Borderline, Bulimia / Fluoksetyna 40mg + Amisulpryd 200mg + Topiramat 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 sty 2015, 03:10
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 14 sty 2015, 14:11
ts2015, pewnie tak ale od tamtego czasu jest między nami dobrze(z małymi wyjątkami,jak to w każdym związku)Myślę,że on się trochę obawiał,że nie poradzi sobie z moimi lękami,nie będzie wiedział jak ma się zachować ale jednak postanowił spróbować,jest dla mnie wielkim wsparciem.
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Początki w związkach

przez siddom 16 sty 2015, 16:36
Z jednej strony chciałabym abyśmy byli na początku, bo mój ukochany zdecydowanie bardziej się starał, a z drugiej nie - bo wiem, kim jest - to nie znaczy, że się nie stara (ale nie wychodzi ze skóry..). Nigdy, nawet przez moment nie myśleliśmy o rozstaniu, Nasz związek oparty jest na przyjaźni.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 sty 2015, 14:13

Początki w związkach

przez rigenwaldka 25 kwi 2015, 18:07
hejka.Niestety też mam takie kłopoty jak niektorzy z was.totalnie mi to cos przypomina jak dejavu .zmoim tez mialam fajne poczatki,ale ostatnio zaczelo cos sie psuc miedzy nami.mieszkamy z dala od siebie,kontaktujemy sie zapomoca telefonu lub skype.juz dwa razy sie widzielismy a znamy sie półroku.mam chwiejne emocje i nastroje denerwuje sie coraz czesciej wszystko we mnie sie gotuje nieraz pokazywalam mu zlosc,niewiem moze sie wystraszyl i teraz malo ze mna rozmawia,bardzo malo.czuje zmeczenie juz tym jego zachowaniem wobec mnie.niejestem pewna juz jego uczuc choc mowi ze kocha,jakos tego nieodczuwam juz.wiem ze mam problem z okazywaniem uczuc,ale ma zaskoki ze czuje sie przy nim szczesliwa,ale jiedy u niego pojawi sie znowu zaskok to nie mam pojecia,juz niczego nie jestem pewna,a czekanie mnie boli i przez to noce mam niespokojne,bo nic niewiem, o co mu chodzi.co jest grane co znami bedzie dalej.mam dosc juz tego,moze powinnam z nim jednak zerwac,mam pustke w glowie i rozdarte serce.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 kwi 2015, 18:46

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez refren 26 kwi 2015, 00:14
Dobrze rozumiem, że do tej pory widzieliście się dwa razy?
Avatar użytkownika
Online
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Początki w związkach

przez rigenwaldka 26 kwi 2015, 03:32
No niestety.jak narazie.czekam na nastepne wozyty.poki co odpukac miedzy nami dochodzi do normalnosci.jestesmy różnego charakterku.koszmar jest jak jestesmy z dala od siebie.a jak sie widzimy jest zajefajnie.ale mam tylko jego.zalezy mi na nim.tylko czy ja dam rade byc tak cierpliwa i wytrzymac jeszcze do czerwca.a potem do lipca a jeszcze potem na epitafum jakie nastapi w pazdzierniku.az taka cierpliwa nie jestem.musze przecierpiec te chwile.dla nas.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 kwi 2015, 18:46

Początki w związkach

przez rigenwaldka 28 kwi 2015, 08:41
Witam ponownie.obecnie w mym zwiazku zaswiecilo slonce ale z lekkim zachmurzeniem.owszem rozmawiamy ze soba tylko ze nie moge sie spodziewac po nim ze raptem zaskoczy i zacznie sypac mi milymi slowami.do tego mu daleko.nie jest gotow po ostatniej sprzeszcze.ale ze zartuje ze mna i ze mnie to juz sukces.bo uwielbiam jak sie smieje.to juz jest szansa ze cos sie poprawi to tylko kwestia czasu niemoge miec wszystkiego naraz.ja go i tak kocham ze ze mnie niezrezygnowal .a co dalej bedzie czas pokaze.oby bylo ok.badz co badz nie lubie sie klocic z nim to nic nie pomaga ale szkodzi.wole juz jak jest teraz niz mialo byc gorzej.nadal mam awersje do niego ale mi to minie jest on wart mego spokoju.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 kwi 2015, 18:46

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2015, 01:39
Kto zaczyna te sprzeczki i o co się kłócicie? (jeśli można spytać) Z czego wynikają te trudności w związku? Póki co nie kumam.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Początki w związkach

przez rigenwaldka 29 kwi 2015, 18:43
witam,odpowiem jak tylko potrafie na twe pytanie Refren.Niestety te sprzeczki to sama wywoluje ale on do tego mnie prowokuje.nie lubie jak wiecznie narzeka i marudzi ze cos go boli,ze zle sie czuje i tak codziennie,marudzi ze o to sie go czepiam.ze tak juz znim jest .duzo spi i malo sie mna interesuje.mowi mi ze jak mu nie pasuje to mam sobie zmienic partnera na lepszy model.ze nie bedzie taki jak ja chce i robil to co chce.ma swoj styl bycia i tyle.przestalam sie juz czepiac,ale zlosc u mnie zostala.nie chce juz soe klocic ale nie moge zniesc tego jak chlodno sie domnie odzywa,juz wole by milczal niz mnie dolowal swoimi slowami.ja juz taka jestem znerwicowana i dlatego sa te sprzeczki i ciche dni.niewiem co mam dalej robic.dac mu spokoj czy brnac dalej w ten zwiazek,a to dopiero poczatek a my juz sie klocimy jak w malzenstwie.boje sie co bedzie dalej.niemam pojecia
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 kwi 2015, 18:46

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2015, 19:48
Jeśli denerwuje Cię jego styl życia, to może się to nie zmienić.. Musisz sobie odpowiedzieć, czy jesteś w stanie zaakceptować chłopaka z tym wszystkim, co Cię w nim denerwuje. Taki maruda może umęczyć (ale może są dla Ciebie jakieś ważniejsze rzeczy?). Jeśli nie czujesz się przy nim dobrze, to jest powód, żeby się poważnie zastanowić, czy to dla Ciebie właściwa osoba.
Piszesz, że Ty zaczynasz sprzeczki, ale to nie znaczy, że chłopak musi być bez winy, chłodne, lekceważące traktowanie jest przykre i wywołuje u drugiej osoby złość, może wyprowadzać z równowagi. Może też nakręcacie się nawzajem - on reaguje chłodem na Twoje wybuchy, a Ty wybuchami na jego chłód.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Początki w związkach

przez rigenwaldka 29 kwi 2015, 20:54
Własnie sa w nim rzeczy które m i sie podobaja,rozbawia mnie do łez,intryguje,pociesza,przytula,itp,jak jestesmy razem.no a jak mamy przerwe w widzeniu,to jest juz nie do zniesienia.malo sie odzywa,a jak juz to tak ze niewiem co mam myslec.raz sie smieje do mnie raz jest powazny,takie ma rozne nastroje.dawno juz to zakceptowalam,bo kocham go bardzo i niechce go stracic,tylko jak ja wytrzymam swoja hustawke nastroju.on cierpi na depresje,ja na nerwice,ale jaka to niewiem.chodze na terapie.wiem ze bywam agresywna i czesto wybucham zloscia.tak mam juz od dawna a to ze on czasami mnie wyprowadza z nerw to jescze nic strasznego,fakt meczy mnie tym chlodem,ale sa dni ze jest spokojny.ale tych dni jest malo,a co dziwne on odczuwa dziwnym trafem ze jestem zdenerwowana.poprostu musze sie opanowac nad swymi emocjami i niedac sie sprowokowac,bo to na dobre nie wychodzi,sam mnie skierowal na terapie,tj pokierowal.bo terapia mi dobrze zrobi.dobrze zrobi dla nas obu.nioe lubi sie ze mna klocic,wiec probuje unikac klotni a nerwy uspokoic lekami jakim mi lekarka przepisala,obym dala rade i ze soba i z nim.w przyszlosci planujemy ze soba zamieszkac,taki mamy plan.a czy dojdzie do tego to mi sie wydaje ze chodzi tu jedynie o moj wybór,ze to głownie odemnie zalezya on tylko sie dostosuje do mej decyzji,wie czego ja chce.tylko ja niewiem czego on chce naprawde po ostatniej sprzeszcze,(to był taki test z mojej strony bo chcialam zobaczyc jak zareaguje na mysl ze ja popijam alkochol,a obiecalam mu ze nic nie bede pic,bo on juz sie wyleczyl dawno temu.straszne to bylo niechcial mnie znac juz ze go zawiodlam,to juz byl koniec zwiazku,ale potem mu napisalam ze to maly test ale glupi,bo chcialam zobaczyc jakby bylo,noi mam za swoje,przeprosilam go i wytlumaczylam ze nie pilam nic.ze dotrzymuje slowa,strasznie sie przejelam jego slowami.wystraszylam sie ze to koniec,wiec mu wyjasnilam wszystko)teraz wiem czemu sie tak zachpwuje,to moja wina,niepowinnam robic tego testu.ale mimo to i tak chce z nim byc,zalezy mi na nim.tylko mam odwieczny problem jak dam rade wytrzymac z nim przez reszte zycia.majac ze soba klopoty zdrowotne i psychiczne.ciezka sprawa.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 kwi 2015, 18:46

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 kwi 2015, 22:25
rigenwaldka napisał(a):...to był taki test z mojej strony bo chcialam zobaczyc jak zareaguje na mysl ze ja popijam alkochol,...

Po co?
To Twój partner, czy królik doświadczalny jest?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do