Początki w związkach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Początki w związkach

przez anna.anakaia 11 wrz 2013, 03:38
zmęczona_wszystkim, mogę pisać tylko jak to wygląda z mojego punktu widzenia i jest to poparte moimi doświadczeniami.
U mnie nigdy nie padały jakieś deklaracje, nie było dat "od teraz jesteśmy w związku". Czułam, że z tą daną osobą jestem związana.
albo tak po prostu jesteś z kimś, bo lubisz się z tą osobą spotykać i wzajemnie dotrzymujecie sobie towarzystwa. i jeszcze dodatkowy problem, bo jeśli nie kochasz tej osoby, to czy to związek? Czy spotykanie się, czy coś innego?

Najbardziej do takiej relacji pasuje mi określenie "układ".
anna.anakaia
Offline

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 11 wrz 2013, 04:02
anna.anakaia napisał(a):[b], mogę pisać tylko jak to wygląda z mojego punktu widzenia i jest to poparte moimi doświadczeniami.
U mnie nigdy nie padały jakieś deklaracje, nie było dat "od teraz jesteśmy w związku". Czułam, że z tą daną osobą jestem związana.
albo tak po prostu jesteś z kimś, bo lubisz się z tą osobą spotykać i wzajemnie dotrzymujecie sobie towarzystwa. i jeszcze dodatkowy problem, bo jeśli nie kochasz tej osoby, to czy to związek? Czy spotykanie się, czy coś innego?

Najbardziej do takiej relacji pasuje mi określenie "układ".


Tylko że czasami ta druga strona może mieć odmienne uczucia. A takie stwierdzenie jednoznaczne bardziej upewnia :D i myślę, że nie chodzi tu o konkretną datę, od której liczymy bycie razem, bo to chyba trudno określić. Nie wiem zresztą, bo nie mam doświadczenia z takimi emocjami, więc nie znam się na takich procedurach :smile:
W dzisiejszych czasach tak łatwo każdą relację określa się związkiem, że określenie układ/związek może ulec zatarciu. Młodziaki nazywają związkiem zwykłe randkowanie + trochę rozmówek na gg i FB + ewentualne seksualne dodatki, czyli to, co dla innych jest tylko układem. Chyba takie określenia ulegają zatarciu w obecnym codziennym życiu.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Początki w związkach

przez Alexandra 22 wrz 2013, 21:13
Moje początki wlasnie sie skonczyły... po 2 mcach :( meżczyzna tak deklarował swoja milosc, tęsknotę, wiersze pisał... przez 2 lata. A jak mnie zaczęło zależeć, nagle przestał mieć dla mnie czas, non stop praca, zaczął się oddalać. W piątek podjęłam decyzję, ze dłużej tak nie mogę, że nie chcę. Tak więc znowu jestem sama
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Początki w związkach

przez hasacz 17 paź 2013, 17:35
Początki związku są świetne-ja zadowolony ona zadowolona i jeszcze nie wie że jestem pojebany :D
Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D
Offline
Posty
966
Dołączył(a)
29 lip 2012, 18:31
Lokalizacja
Kraków

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez cryo 21 paź 2013, 10:42
Początek spotkał się z końcem.
Najpierw wielka miłość, a później ponad pół roku czekania, życia na wielką odległość, bo nie można było zostawić pracy. Tzn. można było, ale nie było woli drugiej strony. Na początku było ciężko, później jeszcze ciężej. Odległość i czekanie mnie zabiły, z każdym miesiącem było coraz gorzej, czułam chłód i dystans - komunikowałam to, ale słyszałam, że jak zwykle przesadzam. Teraz mieszkamy razem, ale właściwie niewiele zostało z tego, co było. Okazuje się, że znowu praca - tym razem nowa - jest ważniejsza ode mnie. Nienawidzę tego, jak ludzie wmawiają miłość, a później nie są w stanie pójść na żaden kompromis. Znowu jestem w sytuacji typu: albo się pogodzę z tym jak jest albo to mój problem.
Zżera mnie depresja. Znieczulam się tabletkami, ale to nie jest życie.
and only in my tears it lasts
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 02:19

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 paź 2013, 13:13
Dla mnie problemem z początkami jest to że u mnie się nie zdarzają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez tahela 21 paź 2013, 13:30
MalaMi1001, Mi sie wydaje ,że teksty typu chodzimy ze soba to w młodszym wieku, później to sie kończy wszystko dzieje sie inaczej, ciezej sie okreslic, powiedzieć ze to na pewno, doprecyzować, nawet jak zalezy to ma sie duzo watpliwosci i ginie w gestosci mysli, te takie okreslone zwiazki ze na pewno kończa sie gdzieś z 25 rokiem zycia. Później ludzie tez sa ze soba, biora sluby ,,ale wszystko juz jest inne i inaczej sie to rozgrywa.To co nappisałaś to raczej typowy rys watpliwosci , które powstaja w ppewnnym wieku i nie mozna sie z nich wyleczyć, i mozna zmieniac partnerów ciagle i często a zawsze bedzie to samo, im człowiek starszy tym trudniej to wszystko zdefiniować i zdecydowac a jak sie jest młodyym to sie wydaje ,ze to na zawsze juz i koniec a czesto własnie te zwiazki takie z głupim hura ,ze na zawsze kończa sie z duzym hukiem a te powoli dojrzewajace trwaja poniewaz sa juz bardziej dojrzałe.

-- 21 paź 2013, 12:34 --

Moja kolezanka w jeden dzień che brac rozwód i jest pewna a na drugi juz nie i tak ma w kólko huśatawke i pewnie zostanie z tym facetm juz na dlugie lata, chyba sa szczesliwi co nie przeszkadza jej miec pełno watpliwosci, wątpliwosci sa zawsze.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Daenerys 17 lis 2013, 22:23
Z doświadczenia kolezanki wiem że początki zazwyczaj są najlepszym okresem w związku. Te czekania, pierwsze przytulenia, poznawanie sie nawzajem... A potem rutyna, brak zainteresowania, kłótnie.
Do związku trzeba dorosnąć i podchodzić lekko z dystansem, nie odkrywać wszystkiego od razu, tylko stopniowo i zaskakiwać (oczywiście bardzo pozytywnie).
Ja jestem z chłopakiem pół roku i jeszcze ani razu się nie pokłóciliśmy, żadnej awantury. Co będzie dalej, zobaczymy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 lis 2013, 20:33
Lokalizacja
Kraków

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 05 gru 2013, 13:08
Niepewność swoich własnych uczuć. Główny mój problem.
Moje zbytnie uleganie temu co ktoś chce i pozwalanie na snucie planów.
Boję się (wiem, to idiotyczne) utraty zainteresowania z jego strony, gdy powiem, że chciałabym się jedynie przyjaźnić. A właściwie nie wiem czego bym chciała.
Jestem okropną egoistką :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Początki w związkach

przez aardvark3 05 sty 2014, 18:02
Poczatki - czyli cos sie moze zaczac a moze nie.
Jesli ma to byc niewlasciwy, nie rozwijajacy nas obydwoje zwiazek, to lepiej dac sobie spokoj i szanse na cos lepszego.
Dlatego - z doswiadczenia na "nie" moge rzec - szczerosc. Na poczatku kawe na lawe odnosnie naszej sytuacji (to, co moze wplynac na jakosc zwiazku, potencjalne przeszkody itp - ale ja moze pisze z punktu widzenia osoby ktora ma jus spore doswiadczenie i bagaz wiec chcac nie chcac musialabym o tym wspomniec) - i przede wszystkim o tym, co skrywamy w obawie przed odrzuceniem.
Na poczatku nie ma odrzucenia bio nic nie ma - a jesli tak nam sie wydaje to w naszej glowie. Nie ma zwiazku jeszcze tylko jakies marzenia, pragnienia i mrzonki na zasadzie myslenia zyczeniowego. I dlatego tak czesto sie nie udaje bo nie ma wlasciwych podstaw tylko jakies polprawdy albo wydumane, albo przekonanie "bedzie dobrze".
Ja to wiem dopiero teraz. Lepiej pozno niz wcale.

-- 09 sty 2014, 10:21 --

... i ja wlasciwie nie boje sie odrzucenia i stwierdzenia, ze ktos bedac ze mna mimo moich niewatpliwych wartosci nie jest w stanie dac mi wsparcia, nie stac go na branie na siebie czesci mojej odpowiedzialnosci, potrzebuje spokojnego zycia a nie cudzych problemow na karku. To byloby dla mnie zrozumiale, bo najczesciej z taka postawa sie spotykalam. Ktos moze stwierdzic (i bedzie mial czesciowo racje) ze mialam w wiekszosci na swej drodze nieodpowiednich ludzi. Dlatego nie znam innej rzeczywistosci i trudno mi w nia uwierzyc. Nie wierze na slowo ani czasem na logiczne wytlumaczenie - wierze jak zobacze, przekonam sie, doswiadcze.
Boje sie ze ktos na mnie naskoczy agresywnie za to, ze wogole smialam mu czas zabierac, ze osoba w mojej sytuacji powinna siedziec na dupie i cieszyc sie ze ma spokoj a nie zawracac innym glowy, a tak wogole to moze mi za to zrobic kolo piora zeby mi pokazac gdzie moje miejsce.
Kiedy pisalam ostatnie zdanie dotarl do mnie jego bezsens i paranoidalnosc. Totalny bezsens. I dobrze, bo zaczynam w to wierzyc - ze to bezsens. Wytwor zaburzonej wyobrazni.
Boje sie tez tego, ze uslysze: to zaden problem, nie musisz sie wiecej tym martwic, nie jestes sama. Razem damy rade chocby swiat walil sie nam na glowy. Mozesz bez obawy powiedziec mi o wszystkich swoich rozterkach i trudnosciach i zobaczymy co sie da zrobic.
A to zdanie z kolei brzmi jak jakas niedorobiona bajka. Nie do konca smiale myslenie zyczeniowe.

Nie umiem wyposrodkowac. Zawsze albo za duzo obaw, albo nadziei. Albo nic, zupelnie nic.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Freak696 24 sty 2014, 12:06
Początki były fajne, cóż mówić Ona mała osóbka zagubiona w świecie. Potem szybko poszło ślub, kłopoty, awantury (byłe zawsze strona bierną), brak pracy, walka o prace, ciągłe jej wyjazdy do rodziny (2-3 miesiące w roku), brak kontroli (co się później zemściło ) nad jej procesem leczenia w końcu porządna kłótnia przez telefon i rodzina ja zabrała. Byłem z Nią 5,5 roku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
20 sty 2014, 08:38
Lokalizacja
UB wydział Z.

Początki w związkach

przez lunatic 24 sty 2014, 23:50
lepiej nic nie zaczynać to i nie będzie problemu że trzeba kończyć
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez jetodik 24 sty 2014, 23:54
lunatic, i całe życie jako singiel być?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Początki w związkach

przez lunatic 25 sty 2014, 12:06
jetodik,
mniej problemów
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do