Początki w związkach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Początki w związkach

przez ebonic 14 paź 2014, 17:35
Początki są zawsze bardzo emocjonalne, tyle się dzieje dobrego i złego zarazem. W moim przypadku 'docieranie się' trwa zwykle kilka ładnych miesięcy. Nie uważam, że idealna para to podobni do siebie ludzie, ale też nie jestem za teorią, że przeciwieństwa sie przyciągają. Ze związku nic nie będzie, jeśli nie ma chemii między dwogiem ludzi.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
26 cze 2014, 13:21

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 paź 2014, 06:16
Ze związku nic nie będzie, jeśli nie ma chemii między dwogiem ludzi.
Często się używa tego określenia, ale co to dokładnie oznacza? Dla każdego znaczy to trochę coś innego...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Początki w związkach

przez kamilas 26 paź 2014, 13:11
Z moją nietypową osobowością trudno będzie mi znaleźć żonę. Nigdy nie miałem dziewczyny, a mam już 26 lat. Nigdy żadna dziewczyna nie przejawiała jakiegokolwiek zainteresowania mną, a i moje nieporadne próby zawsze spełzały na niczym.
Patrząc na forach i w życiu codziennym czasami mam wrażenie, że każda dziewczyna szuka identycznego faceta - przede wszystkim poważnego, dojrzałego, który poświęci jej dużo czasu, a ona będzie leżeć i czekać na kwiaty. Nie obraźcie się, ale przeglądałem sporo for i przysłuchiwałem się nieraz w pracy rozmowom dziewczyn i taki obraz mi się wyłania, tak jakby pod tym względem wszystkie dziewczyny były takie same. Oczywiście, że jest to taki mój stereotyp, ale skoro nawet w internecie nie mogę znaleźć dziewczyny podobnej do siebie, to szansa w życiu realnym jest prawie zerowa. A nie chciałbym, żeby moja żona kompletnie się ode mnie różniła, gdyby tak miało być to już wolę być chyba sam. Ja dojrzały i poważny nigdy nie będę. W pracy czy teatrze rzecz jasna umiem zachować powagę, radzę sobie w życiu, ale w zaciszu domowym jestem nadal małym dzieckiem i tak już zostanie. A dziewczyny niestety takich facetów nie znoszą i trudno znaleźć choć jeden wyjątek.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
26 paź 2014, 01:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Początki w związkach

przez Siddhi 26 paź 2014, 13:30
Znasz każdą dziewczynę? :o Jak żeś to zrobił?
ale w zaciszu domowym jestem nadal małym dzieckiem i tak już zostanie.
Czyli, że co takiego właściwie robisz co pozycjonuje Ciebie jako osobę będącą nadal małym dzieckiem?
Siddhi
Offline

Początki w związkach

przez kamilas 26 paź 2014, 13:57
Szczegółowo opisałem to tutaj:
zdzecinnienie-infantylno-da-si-to-jako-sprawdzi-t48614-14.html
Nie chciałem nikogo obrazić, po prostu patrzę często po różnych forach, z ciekawości zaglądam też na te damskie fora i rozmowy o facetach zawsze są takie same, tak jakby każda dziewczyna miała identyczne preferencje. W pracy podczas słuchania rozmów dziewczyn to samo. Oczywiście, że na pewno są wyjątki, ale po prostu jeszcze takiej osoby nie spotkałem i wątpię, żebym kiedyś spotkał, czy to w necie, czy w realu.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
26 paź 2014, 01:18

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 lis 2014, 17:32
Ale myślę, że to jednak wcale nie taki rzadki problem: zastanawianie się, czy to tylko randkowanie czy nie? Bo dla jednej strony to może być coś więcej, a dla drugiej nie. Jeśli nie padną określone deklaracje, to nie ma tej chociażby małej pewności. Znam przypadki, w których jedna ze stron wykorzystała właśnie ten brak deklaracji, odgrywając później "zaskoczoną", bo przecież skoro nie obiecywała niczego, ani się nie deklarowała, to znaczy, że była wolna :evil:


Tak, to jest częsty problem. Ja mam na to jedną odpowiedź: o ile nie śpieszy Ci się, żeby już zakładać rodzinę i brać kredyt, po prostu bądź z kimś póki czerpiesz ze związku radość. Jeśli okaże się, że ten ktoś z Ciebie tylko żartował i "wykorzystywał sytuację", możesz mimo jakiejś goryczy powiedzieć sobie "mimo wszystko spędziłam te parę miesięcy będąc naprawdę szczęśliwą, to nie był stracony czas". Wydaje mi się, że jeśli takie podejście będą podzielać dwie osoby w związku, mogą stworzyć coś pięknego. Nikt nie jest w tym z przymusu, nikt nie boi się o to, że druga osoba nie odwzajemnia uczuć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 09 lis 2014, 19:56
Właśnie sobie kolejny raz uświadamiam, że nie udaje mi się bo zawsze jest tak, że to facet we mnie się zakochuje, a ja, głupia, postanawiam spotkać się z nim kilka razy. Jestem w tej bezpiecznej pozycji, że nie narażam swoich uczuć. Nigdy nie odważyłam się okazać swoich uczuć komuś kto mi się podoba, bałabym się odrzucenia, zranienia. A może takie doświadczenie czegoś by mnie nauczyło?
Może jestem okrutnym człowiekiem, który bawi się ciągle czyimiś uczuciami, bez żadnej empatii. Nigdy nie chciałam taka być, a ciągle tak robię :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 lis 2014, 00:56
Nigdy nie odważyłam się okazać swoich uczuć komuś kto mi się podoba, bałabym się odrzucenia, zranienia. A może takie doświadczenie czegoś by mnie nauczyło?



jedno imo zostawiłoby uraz, szereg uodpornił być może.
najwięcej by dało doświadczenie, kiedy okazanie uczucia nie spotkałoby się z odrzuceniem -
takie nawet tylko jedno może wiele nauczyć :105:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 10 lis 2014, 09:22
jetodik napisał(a):
Nigdy nie odważyłam się okazać swoich uczuć komuś kto mi się podoba, bałabym się odrzucenia, zranienia. A może takie doświadczenie czegoś by mnie nauczyło?



jedno imo zostawiłoby uraz, szereg uodpornił być może.

Taki uraz, że już bym nie chciała więcej próbować?
Może po prostu zrozumiałabym jak to jest być w innej roli. Przypuszczam że to bardz bolesne, dlatego nigdy się "nie naraziłam".

Myślę też że ja mam jakąś chorą potrzebę żeby to mną interesował się ktoś, na kim mi z kolei średnio zależy, ja go odrzucam sprawdzając tym samym czy będzie walczył o mnie. Durne to wszystko...

-- 10 lis 2014, o 09:27 --

jetodik napisał(a):najwięcej by dało doświadczenie, kiedy okazanie uczucia nie spotkałoby się z odrzuceniem -
takie nawet tylko jedno może wiele nauczyć :105:

Pewnie tak :smile: chociaż jakoś tak mam, że zakładam porażkę. Ale bezpieczniej jest wzdychać sobie po cichu względem kolegi z pracy niż przeżyć jego ewentualne odrzucenie i dziwną sytuację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 lis 2014, 16:00
Taki uraz, że już bym nie chciała więcej próbować?


nie no bez przesady raczej nie.

bezpieczniej jest wzdychać sobie po cichu względem kolegi z pracy niż przeżyć jego ewentualne odrzucenie i dziwną sytuację.


możesz przecież wybrać drogę posrednią i wysyłać sygnały, a nie od razu deklaracje.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez ocek 12 lis 2014, 17:57
Odrzucenie jest bardzo bolesne. Wiem coś o tym ale w pewnym sensie po jakimś czasie możesz zauważyć, że wyszło ci to na dobre. Nie da się żyć w związku gdzie jedna osoba kocha druga nie (może przez jakiś czas). Sam ze swoją kobietą jesteśmy już ponad 2 lata i nie wyobrażamy sobie ,żeby było inaczej. Poznaliśmy się przez internet (badoo) i według mnie dla zamkniętych i wstydliwych osób jest to świetne rozwiązanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lis 2014, 13:00
Lokalizacja
Gniezno

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 14 lis 2014, 16:36
możesz przecież wybrać drogę posrednią i wysyłać sygnały, a nie od razu deklaracje.

Wiadomo, nawet nie potrafiłabym tak wprost. A z drugiej strony to może strach ma wielkie oczy i nie byłoby żadnych dramatów?

Odrzucenie jest bardzo bolesne. Wiem coś o tym ale w pewnym sensie po jakimś czasie możesz zauważyć, że wyszło ci to na dobre.

Tak właśnie myślę.

Nie da się żyć w związku gdzie jedna osoba kocha druga nie (może przez jakiś czas).

Niestety tylko takie "związki" mi się przydarzały. Chociaż gdy z perspektywy czasu o tym myślę, to jednak "coś" czułam. Może to było pragnienie miłości, zainteresowania od kogoś. Sama zawsze czuję że od siebie nic nie umiem dać komuś. Oceniam siebie jako bezwartościową osobę. Strasznie nie chcę, by ktoś to odkrył.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez ocek 14 lis 2014, 22:49
poem napisał(a):
możesz przecież wybrać drogę posrednią i wysyłać sygnały, a nie od razu deklaracje.

Wiadomo, nawet nie potrafiłabym tak wprost. A z drugiej strony to może strach ma wielkie oczy i nie byłoby żadnych dramatów?

Odrzucenie jest bardzo bolesne. Wiem coś o tym ale w pewnym sensie po jakimś czasie możesz zauważyć, że wyszło ci to na dobre.

Tak właśnie myślę.

Nie da się żyć w związku gdzie jedna osoba kocha druga nie (może przez jakiś czas).

Niestety tylko takie "związki" mi się przydarzały. Chociaż gdy z perspektywy czasu o tym myślę, to jednak "coś" czułam. Może to było pragnienie miłości, zainteresowania od kogoś. Sama zawsze czuję że od siebie nic nie umiem dać komuś. Oceniam siebie jako bezwartościową osobę. Strasznie nie chcę, by ktoś to odkrył.


Dlaczego uważasz, że jesteś bezwartościowa? Podaj choć 3 konkretne powody, może źle szukasz partnera, może wydaje ci się ,że powinien on być taki czy owaki a później się rozczarowujesz. Szukaj kogoś z podobnymi problemami, nieważne co robi, ważne że będziecie mieć jeden ale bardzo ważny temat do rozmów, wymianą doświadczeń i przeżywania wszystkiego razem, jest to trudne ale nie niemożliwe, otwórz oczy i szukaj dlatego myślę ,że takich ludzi nałatwiej znaleźć włąśnie przez internet (serwisy randkowe i inne).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lis 2014, 13:00
Lokalizacja
Gniezno

Początki w związkach

Avatar użytkownika
przez poem 17 lis 2014, 18:15
Dlaczego uważasz, że jesteś bezwartościowa? Podaj choć 3 konkretne powody

Na przykład dlatego, że nie ma o czym ze mną rozmawiać. Nie bardzo umiem podać takie trzy przykłady. Szczerze mówiąc to często nie potrafię czegoś sprecyzować, wyrazić i to też bardzo obniża moją samoocenę...

może źle szukasz partnera

W zasadzie to czy ja w ogóle szukam? No właśnie, jeśli chodzi o tych z którymi faktycznie się spotykałam/związałam to raczej ja im "wpadłam w oko".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do