Proszę o wypowiedz specjalisty.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Proszę o wypowiedz specjalisty.

przez marekmarkowski 15 lip 2013, 22:49
Witam, jak już wspomniałem mam 28 lat.Jestem po rozwodzie z zona, lecz razem mieszkamy i postanowiliśmy wrócić do siebie dla siebie jak rownież dobra dziecka. Mój problem polega na tym ze odnoszę wrażenie podczas chociaż by kłótni, moja zona nie posiada zdolności rozwiązywania problemów, gdy obrazi sie potrafi odwrócić sie i zasnąć bez problemu. Natomiast ja nie potrafię tak, nosi mnie, nie mogę spać, jeść itd. Palę dość sporo, po alkoholu nie jestem agresywny ale posiadam skłonności do wypominania jej tego co robiła podczas gdy nie byliśmy ze sobą i to uważam za swoją broń. Ponadto prowadzę życie w sposób ponad standardowy, drogie ciuchy które daja mi poczucie wartości,satysfakcji. Zona zarabia marne 1500 zł, dom w którym mieszkamy należy do mnie i sam go wykanczalem.Sposob zarobkowania mam zróżnicowany, są to raczej handle autami, elektronika itd. Zona wywiera na mnie stres w postaci obowiązków związanych z utrzymywaniem domu, opłaty rachunków itd. Przy czym ja jej zarzucam ze jest legatem i osoba która nie szuka pracy bardziej dowartosciowujacej ja samà. Problem z którym sie borykam ma podłoże finansowe jak i seksualne, gdy zona nie ma ochoty na seks, jestem zdenerwowany i wpadam w zły nastrój, a to właśnie po seksie czuje bliskość odprezenie i uczucie. Poprzedni związek który prowadziłem po rozwodzie był otwartym związkiem, ale pózniej przerodziła sie w miłość tej kobiety do mojej osoby. W pewnym momencie obudzilem sie i powiedziałem dość! Mam dziecko i żonę z która rozstalismy sie po przez upartosc obojga. Czuje ze zona nie zabiega o mnie, próbowałem rozmów ale ona czasem milczy lub zmienia temat na inny. Lęk ma podłoże finansowe, erotyczne. boje sie gdy z zona nam nie wyjdzie drugi raz będę miał po raz któryś z kolei problem, w którym wydaje mi sie ze każda kobieta leci na moje drogie auto, wystawny tryb życia, dom itd. Mam bardzo cwany charakter i zdolność manipulowania kimś, ale nie umiem sobie poradzić sam ze sobą. Ciagle spożywanie alkoholu w klubach i wystawie życie znudziło mnie, doznałem potrzeby bliskości rodziny. Mam nadzieje ze tak zostanie ale jak poradzić sobie ze sobą?
Ostatnio edytowano 17 lip 2013, 00:26 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Nerwica Natręctw
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lip 2013, 22:27

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez rikuhod 16 lip 2013, 10:32
wiesz specjalistą nie jestem :( żonaty też nie ale myśle że powinieneś dalej próbować częściej rozmawiać z żoną. Wiem, że już próbowałeś ale prawie wszystkie problemy w rodzinie można rozwiązać jeśli członkowie częściej ze sobą rozmawiają. Bo to przez rozmowę bardziej się zbliżają. Kiedy rozmawiasz może spróbuj być bardziej pokornym, nawet jak ona podnosi głos i zaczyna to ty bądź spokojny i nie podnoś głosu. Staraj się być spokojny i rozmawiać normalnie. To nie łatwe wiem, ale to ważne bo jeśli będziesz zachowywać się spokojnie to nie dojdzie do kłótni. Przez to będziecie kłócić się mniej i bardziej się zbliżycie.

To na pewno robicie, ale ja bym rozmawiał na każdy temat co było w pracy, czy słyszałeś o jakimś filmie, czy zapytaj co tam u niej, czy nie czytała jakiejś książki warto rozmawiać na każdy temat, nawet o rzeczach trywialnych, najważniejsze rozmawiać.

Nie poddawaj się też i próbuj dalej z nią rozmawiać (jest takie przysłowie dopiero kiedy się poddasz to koniec, póki próbujesz wszystko jest możliwe) . Powiedz jej też, że bardzo zależy ci na niej, ale też potrzebujesz jej wsparcia i żeby zrobiła coś dla ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lip 2013, 11:16
Ponadto prowadzę życie w sposób ponad standardowy, drogie ciuchy które daja mi poczucie wartości,satysfakcji. Zona zarabia marne 1500 zł, dom w którym mieszkamy należy do mnie i sam go wykanczalem.Sposob zarobkowania mam zróżnicowany, są to raczej handle autami, elektronika itd. Zona wywiera na mnie stres w postaci obowiązków związanych z utrzymywaniem domu, opłaty rachunków itd.

Nie rozumiem..sam piszesz, ze masz kupe forsy a zona marne 1500 zl i nie poczuwasz sie do tego zeby oplacac rachunki skoro razem mieszkacie?
Ja bym Cie wyslala na terapie ale obawiam sie, ze nie jestes jeszcze gotowy zeby spojrzec na siebie obiektywnie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez deader 16 lip 2013, 12:00
Candy14 napisał(a):
Zona wywiera na mnie stres w postaci obowiązków związanych z utrzymywaniem domu, opłaty rachunków itd.

Nie rozumiem..sam piszesz, ze masz kupe forsy a zona marne 1500 zl i nie poczuwasz sie do tego zeby oplacac rachunki skoro razem mieszkacie?

Chyba chodzi o to że koleś zarabia kasę a żona jeszcze od niego wymaga żeby latał po urzędach/pocztach opłacać rachunki kiedy sama mogłaby się tym zająć.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2013, 00:22
marekmarkowski napisał(a):Witam, jak już wspomniałem mam 28 lat.Jestem po rozwodzie z zona, lecz razem mieszkamy i postanowiliśmy wrócić do siebie dla siebie jak rownież dobra dziecka. Mój problem polega na tym ze odnoszę wrażenie podczas chociaż by kłótni, moja zona nie posiada zdolności rozwiązywania problemów, gdy obrazi sie potrafi odwrócić sie i zasnąć bez problemu.

Wy obydwoje prawdopodobnie nie potraficie ze sobą rozmawiać, a co dopiero mówić tu o rozwiązywaniu problemów i pójściu na kompromis.
Natomiast ja nie potrafię tak, nosi mnie, nie mogę spać, jeść itd.

Myślę, że przed małżeństwem też tak było, ale uwydatniło się po ślubie. Bo z łóżka niestety kiedyś trzeba wstać i zacząć borykać się z problemami dnia codziennego.
Palę dość sporo, po alkoholu nie jestem agresywny ale posiadam skłonności do wypominania jej tego co robiła podczas gdy nie byliśmy ze sobą i to uważam za swoją broń.

Znasz powiedzenie, ...."jaką bronią władasz, od takiej giniesz" ...?
Czyli ranisz żonę emocjonalnie, a to nie jest objaw dojrzałości.
Ty byłeś święty?
Ponadto prowadzę życie w sposób ponad standardowy, drogie ciuchy które daja mi poczucie wartości,satysfakcji.

Raczej mogą podwyższać Twoją samoocenę , która daje wiele do życzenia. Nadrabiasz na zewnątrz bo wnętrze może być uboższe.
To są typowe trudności charakterystyczne dla życia na pokaz.
Zona zarabia marne 1500 zł, dom w którym mieszkamy należy do mnie i sam go wykanczalem.Sposob zarobkowania mam zróżnicowany, są to raczej handle autami, elektronika itd.

To jakie Ty masz oczekiwania względem żony?
Że na każde skiniecie palca przyniesie Ci kapcie w zębach?
Myślę, że te marne 1 500 zł powinieneś docenić.
Kto prowadzi dom, robi zakupy, więcej czasu spędza z dzieckiem, pierz, gotuje, prasuje? Macie jakis podział obowiązków? Bo niektórym wydaje się, że wychowywanie dziecka i prowadzenie domu nie jest pracą. Jeśli Ty tak uważasz, to właśnie wyprowadzam Cię z błędu.
Zona wywiera na mnie stres w postaci obowiązków związanych z utrzymywaniem domu, opłaty rachunków itd.

Chciałbyś, żeby to ona utrzymywała dom, a Ty zająłbyś się wychowywaniem dziecka, prowadzeniem domu podczas, gdy ona zarabiałaby pieniądze?
Przy czym ja jej zarzucam ze jest legatem i osoba która nie szuka pracy bardziej dowartosciowujacej ja samà.

A Twoja praca Cię satysfakcjonuje i dowartościowuje?
Ty chciałbyś, żeby żona Cię uszczęśliwiła tym ,że zmieni pracę na taką,żebyś Ty czuł pełnie szczęścia?
Każdy ma wady i zalety, które trzeba akceptować, rozmawiać o nich, a nie wymieniać zarzuty i mieć tylko wobec siebie pretensje.
Problem z którym sie borykam ma podłoże finansowe jak i seksualne, gdy zona nie ma ochoty na seks, jestem zdenerwowany i wpadam w zły nastrój, a to właśnie po seksie czuje bliskość odprezenie i uczucie.

Może żona nie czuje się na siłach, żeby z Tobą spędzić noc, kiedy ty jesteś dla Niej taki roszczący?
Poprzedni związek który prowadziłem po rozwodzie był otwartym związkiem, ale pózniej przerodziła sie w miłość tej kobiety do mojej osoby. W pewnym momencie obudzilem sie i powiedziałem dość!

Czyli też nie uszanowałeś uczuć drugiej kobiety.
Mam dziecko i żonę z która rozstalismy sie po przez upartosc obojga.

Bardzo niedojrzały powód rozstania.
Czuje ze zona nie zabiega o mnie, próbowałem rozmów ale ona czasem milczy lub zmienia temat na inny.

Ja też nie umiałabym troszczyć się o kogoś, kto widziałby czubek własnego nosa, wymawiał mi poprzedni związek, truł, że mało zarabiam i mam pracę nie na topie.
Lęk ma podłoże finansowe, erotyczne.


Obawiam się, ze lek ma podłoże nieco głębsze. To mogą być zaleciałości jeszcze z dzieciństwa, błędnych wzorców wyniesionych z domu, błędów wychowawczych rodziców etc.
boje sie gdy z zona nam nie wyjdzie drugi raz będę miał po raz któryś z kolei problem, w którym wydaje mi sie ze każda kobieta leci na moje drogie auto, wystawny tryb życia, dom itd. Mam bardzo cwany charakter i zdolność manipulowania kimś, ale nie umiem sobie poradzić sam ze sobą. Ciagle spożywanie alkoholu w klubach i wystawie życie znudziło mnie, doznałem potrzeby bliskości rodziny. Mam nadzieje ze tak zostanie ale jak poradzić sobie ze sobą?

Czyli tak na prawdę masz wiele trudności, które należałoby przepracować na psychoterapii, a najlepiej małżeńskiej, jeśli obydwoje chcecie jeszcze ze sobą być.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 lip 2013, 00:32
marekmarkowski, cześć.
Nie wiem co ci mam doradzić, mam dziwny dzień dzisiaj.

Ustabilizować się, czemu nie?

Nie będę moralizował, nie dzisiaj. Dlatego nic nie napiszę. Ostatnio chciałem naprawiać świat, ale powoli widzę że od jest tak precyzyjny, że naprawianie go to fikcja. Po co go ulepszać, skoro można go brać jakim jest. :)
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Proszę o wypowiedz specjalisty.

przez marekmarkowski 17 lip 2013, 20:12
Candy14 napisał(a):
Ponadto prowadzę życie w sposób ponad standardowy, drogie ciuchy które daja mi poczucie wartości,satysfakcji. Zona zarabia marne 1500 zł, dom w którym mieszkamy należy do mnie i sam go wykanczalem.Sposob zarobkowania mam zróżnicowany, są to raczej handle autami, elektronika itd. Zona wywiera na mnie stres w postaci obowiązków związanych z utrzymywaniem domu, opłaty rachunków itd.

Nie rozumiem..sam piszesz, ze masz kupe forsy a zona marne 1500 zl i nie poczuwasz sie do tego zeby oplacac rachunki skoro razem mieszkacie?
Ja bym Cie wyslala na terapie ale obawiam sie, ze nie jestes jeszcze gotowy zeby spojrzec na siebie obiektywnie


Otóż problem w tym ze być może mam kupę kasy ale nie wyobrażam sob,ie żeby zona malowania paznokcie na białej wykladzinie ponieważ dla niej jest to normalne chyba jak coś sie ubrudz i tak zostanie upiepszone.Moze to głupie ale jak sie nie dba o coś swojego to jak można dbać o czyjeś?Po za tym kulturaa wymaga chyba tego ze jak sie z kimś rozmawia przez telefon to nie rozmawia sie z pełna budzią bo budzi to obraz braku szacunku. Kolejna sprawa jest brak umiejętności prowadzenia normalnej rozmowy, cedzi coś w złości przez swoje zaciągnięty żeby.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lip 2013, 22:27

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2013, 20:15
marekmarkowski, Zastanawiam się skąd tyle krytyki u Ciebie wobec żony.
Wcześniej nie irytowały Cię jej zachowania?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o wypowiedz specjalisty.

przez marekmarkowski 17 lip 2013, 20:16
Życie razem to chyba wspólne opłacanie rachunków itd?chyba ze jest to jawny sponsoring....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lip 2013, 22:27

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2013, 20:26
marekmarkowski, Po tym co piszesz wydaje mi się, że masz tyle złości w sobie, a moje pytanie brzmi...Czy Ty kochasz swoją żonę i chcesz z nią być? Bo na razie nie napisałeś na jej temat żadnej pozytywnej rzeczy. Więcej Was dzieli niż łączy wg tego co opisujesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 lip 2013, 20:35
a żona jeszcze od niego wymaga żeby latał po urzędach/pocztach opłacać rachunki kiedy sama mogłaby się tym zająć.

deader, kto dzis oplaca rachunki na poczcie ? Chyba emeryci.. wiekszosc robi to kilkoma kliknieciami przez net

Kolejna sprawa jest brak umiejętności prowadzenia normalnej rozmowy, cedzi coś w złości przez swoje zaciągnięty żeby.

no ok.a Ty? jak z nia rozmawiasz? Bo jezeli czepiasz sie , ze akurat cos je jak dzwonisz to sorry... co ma zrobic? wypluc zeby Cie nie urazic?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Proszę o wypowiedz specjalisty.

przez marekmarkowski 17 lip 2013, 21:46
Opłacanie rachunków przez internet....oczywiście. coś pozytywnego o żonie? W przeciwieństwie do zony nie prowadzę rozmów z pełna budzią oraz z innymi osobami.Oczywiscie ze kocham, gdybym nie kochał to bym nie oczekiwał ze wrócimy do siebie, ale samo kochać nie wystarcza. Przecież bycie ze sobą to wspólny szacunek do siebie, bycie dla siebie oparciem. puki co wszystko jest zwalane na mnie i oczywiście to ja muszę zawsze przepraszać. w jej zasobie słownictwa takie słowo nie istnieje. mam dość tego i powiedziałem jej to, jak rownież sam sposób prowadzenia rozmowy z moja zona jest monologiem, ponieważ milczy ciagle. Więc jak prowadzić rozmowę.? najlepsza rozmowa dla niej jest zakup samochodu dla niej w tym temacie można godzinami, wspólnie przeglądać oferty itd. Na tym to polega.? Kupuj, płac a ja będę Cię kochać i z Tobą rozmawiać - takie mam wrażenie i niejednokrotnie o tym mówiłem, oczywiście brak zmiany oraz chęci dialogu. Najlepszym rozwiązaniem wspólny biznes, ten temat rownież jest interesujący dla niej. Jak sama powiedziała ze rozwiedlismy sie tez z tego powodu ze nie mieliśmy wspólnego majątku i ze nic jej nie trzymało.Moja odpowiedz była taka ze wspólnym majątkiem jest dziecko.... Przykra sprawa a moje odczucia są ze jest to po prostu materialne podejście do życia.jesli sie mylę dlaczego druga Polowka nie robi nic w tym kierunku żeby moje myślenie zmienić?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lip 2013, 22:27

Proszę o wypowiedz specjalisty.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2013, 21:53
marekmarkowski napisał(a): dlaczego druga Polowka nie robi nic w tym kierunku żeby moje myślenie zmienić?

ciężko powiedzieć, może nie jest nauczona z domu rozmawiać, takie wyniosła wzorce...
a jakie są jej relacje z rodzicami? i Twoje z Twoimi?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o wypowiedz specjalisty.

przez marekmarkowski 17 lip 2013, 21:58
*Monika*, Moniko, jej relacje z rodzicami są raczej dobre, ale wspominała coś ze maila problem w szkole średniej i chodziła do psychologa, powodem było za mało poświęcenia uwagi ze strony rodziców.Nigdy na ten temat nie rozmawiała ze mną unikała go. moje relacje są czysto przyjacielskie mogę liczyć na wsparcie, mieszkamy od siebie 4 domy dalej ale unikam codziennych spotkań oraz odwiedzin ze względu na fakt ze moje życie rodzinne jest skupione tylko na żonie i dziecku, rodzice nie ingeruja na moja prosbe.Przepraszam za błędy pisowni ale mój tablet tak uzupełnia.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
15 lip 2013, 22:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do