Co robic?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Co robic?

przez madelajn 11 lip 2013, 11:53
Przede mna najtrudniejsza decyzja w moim zyciu. Dostalam sie na studia do Krakowa, moj chlopak nie. Chce,zebym poszla z nim do Rzeszowa. Ale ja nie wiem czy chce. Tzn chce byc z moim chlopakiem, kocham go, ciezko bedzie wytrzymac rozlake, ale szkoda mi rezygnowac z AGH o ktorym marzylam przez 3 lata. On powiedzial, ze nie da sobie rady beze mnie, bo teraz widzimy sie dzien w dzien po 12 godzin , a gdy bedziemy sie widziec raz na miesiac to on nie da rady. Co robic? Zrezygnowac z Krakowa dla niego czy nie? Bo Z jednej strony wiadomo ze przez to moge stracic milosc zycia, a zdrugiej strony z nim moze mi sie cos popsuc i wtedy bede w d.upie z niczym. Pomozcie :(

-- 11 lip 2013, 12:12 --

nigdy w zyciu nie wybaczylabym sobie tego gdyby nasz zwiazek sie rozwalil przez to ,ze pojde do Krakowa.
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Co robic?

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 12:30
Nie jedź do Krakowa.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 lip 2013, 12:32
nie rezygnuj ze swoich marzeń, będziesz tylko potem żałować i mu to wyrzygiwać
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co robic?

przez essprit 11 lip 2013, 12:43
NIE REZYGNUJ z Krakowa.

Twój chłopak również powinien chcieć twojego dobra - AGH jest b.dobrą uczelnią, i to dzięki wykształceniu tam jesteś w stanie b.dużo osiągnąć. Nie słyszałam żeby jakaś szkoła z Rzeszowa miała podobną renomę. A to się przekłada jakby nie było ;) na twoją przyszłość zawodową.
Gdyby kierował się twoim dobrem - to co najwyżej powinien CI powiedzieć, że będzie mu ciężko ale jedź - spełniaj swoje marzenia, buduj swoją przyszłość, bo tam jest lepiej.

A dlaczego twój chłopak nie może iść na wieczorowe/zaoczne do Krakowa ?
Przecież może tam pracować i jednocześnie uczyć się.
Może również próbować za rok ...

A już na koniec, dajcie sobie więcej przestrzeni ;) 12 godz dziennie - to prawie brak miejsca na własny oddech ;)

Piszesz "miłość życia" - a ja może okrutnie odpowiem, że nie wiesz co czeka Ciebie w przyszłości. I rezygnować z bardzo dobrej uczelni dla niego jest - delikatnie pisząc - lekkomyślne.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Co robic?

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 12:50
essprit napisał(a):Piszesz "miłość życia" - a ja może okrutnie odpowiem, że nie wiesz co czeka Ciebie w przyszłości. I rezygnować z bardzo dobrej uczelni dla niego jest - delikatnie pisząc - lekkomyślne.

Cóż za wspaniały świat, gdzie karierę przedkłada się nad miłość.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 lip 2013, 12:51
deader, ale się obudziłeś.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co robic?

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 12:51
Ja się nie "obudziłem", po prostu nie mogłem pozostawić tego bez komentarza. Pewnie, zachęcajmy ją, niech będzie jeszcze gorzej.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 lip 2013, 12:54
Spoko jak wolisz być zakochanym biedakiem to klep se biedę, ale w swoje iluzje koleżanki nie wciągaj.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lip 2013, 12:56
madelajn, powiem tak. Miałam kiedyś bardzo podobną sytuację. Dla chłopaka zrezygnowałam z wymarzonego Uniwersytetu i przez rok w ogóle wstrzymałam się ze studiami i poszłam do pracy. Utrzymywałam i siebie i Jego. Do tej pory nie mogę sobie tego darować. Zostałam, zrezygnowałam ze swoich planów, na które bardzo długo i cieżko pracowałam. To był totalny błąd, tym bardziej, że facet okazał się skończonym draniem i związek rozleciał się z hukiem. Nie rezygnuj z marzeń, z siebie. Jeżeli chcesz jechać do Krakowa- to jedź. Jeśli uczucie jest silne, to przetrwa, znajdziecie sposób na kontakt, na to, żeby się widywać. Jeśli zrezygnujesz, to będziesz sobie to wyrzucać, ale przede wszystkim- z czasem będziesz winić Jego, że dla Niego zrezygnowałaś. A jak Wam- odpukać- nie wyjdzie? I co wtedy? Myślę, że na wiążące decyzje względem siebie macie jeszcze czas. Przede wszystkim, miej na uwadze swoje dobro, własną przyszłość, niezależność, bo tylko wówczas, będziesz miała pełne pole manewru. Jeśli się kochacie, to uczucie przetrwa. Oczywiście, decyzja należy do Ciebie, ale przemyśl to. Życie jest bardzo nieprzewidywalne i nigdy nie wiesz, co może się jutro wydarzyć. Może to przykre, ale nie masz stuprocentowej pewności, że jeśli pojedziesz razem z Nim, to nadal będziecie razem. Wiem, że trudno jest wybrać między tym, co podpowiada serce, a tym, co mówi rozum. Mimo wszystko, jednak warto byłoby się zastanowić, czy w tym wypadku nie pójść za głosem rozumu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co robic?

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 12:57
Nie klepię biedy wcale i w żadne iluzje nie wciągam.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 11 lip 2013, 12:58
madelajn, a skąd wiesz, że związek przetrwa jak wybierzesz Rzeszów?
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 lip 2013, 13:07
luk_dig napisał(a):madelajn, a skąd wiesz, że związek przetrwa jak wybierzesz Rzeszów?

dokładnie
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co robic?

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 lip 2013, 13:13
nigdy w zyciu nie wybaczylabym sobie tego gdyby nasz zwiazek sie rozwalil przez to ,ze pojde do Krakowa.

Jezeli z takiego powodu mialby sie rozpasc to kiepski to zwiazek. Marzylas o tej uczelni wiec nie rezygnuj bo wyjdzie to kiedys bokiem. A chlopak chociaz rozumie , ze moze byc mu ciezko powinien myslec rowniez o Tobie a nie tylko o sobie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Co robic?

przez madelajn 11 lip 2013, 13:24
tylko jak mu to teraz powiedziec... No wlasnie on od razu zaklada ,ze jak bedziemy w innych miastach to nasz zwiazek sie rozpadnie. Ale jak pomysle sobie ,ze bede go widziec raz na miesiac to trafia mnie cos. Chyba pojde za glosem rozumu, nie bede taka lekkomyslna, przeciez od tego zalezy moja cala przyszlosc.

-- 11 lip 2013, 13:39 --

powiedzialam mu, przyjal to do wiadomosci, ale widze po nim,ze jest zalamany, siedzi i ma lzy w oczach, nic sie nie odzywa. Boze,czuje sie strasznie..
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do