OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 lip 2013, 23:44
on powtarza że muszę trochę nad sobą panować i nauczyć się nie wyrzucać słów, które gnieżdżą się w mojej głowie w przypływie gniewu.

Ma racje.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez Saraid 09 lip 2013, 00:14
Owszem ma racje,ale nie tylko to jest problemem w relacjach wg, mnie jak juz napisalam nic z tego nie bedzie.Jezeli chlopak by ja kochal dbal by o nia ,a nie unikal spotkan z milionek wymowek.
Saraid
Offline

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 lip 2013, 01:13
Obydwoje na psychoterapię sięwybierzcie, jeśli Wam zależy na sobie i chcecie zawalczyć o Wasz związek.
Za dużo trudności Was dzieli Gabrielo1.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2013, 01:18
Saraid, ale to bylo dawno na poczatku ich zwiazku. Teraz po prostu nie chce jej zabrac do swojego toksycznego z tego co mowi domu rodzinnego i pewnie wkurza sie, ze zamiast zrozumienia dostaje awanture
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez Saraid 09 lip 2013, 04:35
Candy rozumien to ,ale i tak relacje ich sa toksyczne.Tak dobrze napisano powyzej psychoterapia dla obojga.Moze wtedy ?pojda?watpie.
Saraid
Offline

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 lip 2013, 11:47
Nie dziwię Ci się, jesteś agresywna bo partner nie zaspokoja Twojej największej potrzeby: miłości. Nie przebywa z Tobą za często, nie zabiera na spotkania, nie zaprasza do domu rodzinnego. Musisz sie zastanowić czego chcesz. Jezeli Ci odpowiada taka sytuacja to zostań z nim i nie narzekaj, albo stawiasz mu ultimatum i jak nie pomoze to sie rozstajesz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2013, 13:28
Nie dziwię Ci się, jesteś agresywna bo partner nie zaspokoja Twojej największej potrzeby

Bo zupa byla za slona? co to za wytlumaczenie dla agresji?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 lip 2013, 14:35
Candy14, nie piszemy tu o słonej zupie, tylko o tym co wyzej: nie traktuje jej powaznie a jak produkt zastępczy kiedy mu sie podoba, to z nią jest a kiedy nie, to odstawia na boczny tor. Po pewnym czasie kiedy czlowiek sie czuje odrzucany, to rodzi sie w nim agresja i poczucie niepewnosci. Co doprowadza do kłotni, zazdrosci w koncu do rekoczynow( zazwyczaj). Jezeli w zwiazku nie sa zaspokojane potrzeby obojga partnerow to jest to rownia pochyła. Nie piszę tu o przypadkach skrajnych, kiedy ktoś przejawia elementy osobowosci dyssocjalnej, ale ogolnie o mniej wiecej zdrowych jednostkach.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2013, 15:20
kiedy czlowiek sie czuje odrzucany, to rodzi sie w nim agresja i poczucie niepewnosci. Co doprowadza do kłotni, zazdrosci w koncu do rekoczynow( zazwyczaj).

:shock: a to w jakiejs innej bajce zyjemy bo nie wyobrazam sobie, ze zamiast pogadac z partnerem ze jestem na niego zla bo to czy tamto zachowywac sie agresywnie i tluc go.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez Saraid 09 lip 2013, 15:22
Candy14 napisał(a):
kiedy czlowiek sie czuje odrzucany, to rodzi sie w nim agresja i poczucie niepewnosci. Co doprowadza do kłotni, zazdrosci w koncu do rekoczynow( zazwyczaj).

:shock: a to w jakiejs innej bajce zyjemy bo nie wyobrazam sobie, ze zamiast pogadac z partnerem ze jestem na niego zla bo to czy tamto zachowywac sie agresywnie i tluc go.

No ja też nie ,tak czytam to i aż sie dziwie rękoczyny?
Saraid
Offline

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez Gabriela1 09 lip 2013, 18:26
próbuję z nim rozmawiać, pytam... z jednej strony mówi "wszystko spoko, zabiorę cię, zobaczysz. masz rację tak nie może być", ale wciąż tego nie zrobił... ile mozna słuchać? To nieprawda, że od razu go biję. Czasem po prostu nie wytrzymuję kiedy dociera do mnie, że stać go na spotkanie z kumplami i ich laskami, a mnie ma centralnie w d***e... Zalezy mi, bo razem wiele przeszliśmy. Kiedyś miał wypadek i pamiętam do dziś co przeżywałam, kiedy powiedziano mi, że nie wiadomo co z nim - stan cięzki bardzo, brak kontaktu całkowity... Wiem jak mi jest źle, gdy go nie ma i on mi powtarza to samo

-- 09 lip 2013, 19:02 --

i nie tłukę go zamiast rozmowy... Wielokrotnie pisałam już, że pytam, rozmawiam... i nie wiem dlaczego powtarza mi, że spoko, mam rację, zabierze mnie, bo on tego chce, ale nic z tym nie robi... I dla jasności nie sięgam po to co mam pod ręką i nie biję go z całych sił, ale w nerwach szarpę nim, popycham, raz dałam z liścia. Martwię się, że to będzie szło coraz dalej... Kiedyś tak nie było, hamowałam się... Nawet nie wiem, w którym momencie emocje zaczęły mną rządzić. Teraz wyzywam go, kiedy jestem zła, krzyczę, że go nienawidzę, że mam go gdzieś. Chciałabym przestać, tylko że ja wiem, że jeśli cały czas będę z boku to nic się nie zmieni. Ja mam na tym punkcie takiego p*******a, że niedługo to zajdzie jeszcze dalej. Nie chciałabym tego... ROZMAWIAĆ - ROZMAWIAM Z NIM ZAWSZE. TYLKO CZUJĘ SIĘ TROCHĘ OSZUKIWANA, BO OBIECUJE I NIC NIE MA Z TEGO. NIE BYŁAM U NIEGO, NIE ZNAM JEGO ZNAJOMYCH. NIE TŁUKĘ ZAMIAST ROZMOWY, ALE JAK JAKIŚ BODZIEC ZAINICJUJE WE MNIE TĄ AGRESJĘ. CZUJĘ SIĘ ZAGROŻONA KAŻDĄ INNĄ DZIEWCZYNĄ, CHOCIAŻ MÓJ FACET NIE JEST JAKIMŚ UWODZICIELEM, ROMANTYKIEM CHWIEJNEJ NATURY I NIGDY MNIE NIE ZDRADZIŁ. Boli, że jestem jakby tylko dla niego, kiedy on tego chce, a jak przyjdą te cholerne wakacje to ląduję na dnie. Ja wiem że on i tak przeprosi i tak nie będzie chciał żebym odeszła... było wiele takich sytuacji, a on naprawdę sporo i tak mi pokazał. Na moja prośbę wykasował wszystkie dziewczyny z książki adresowej gg, pokazał swoje rozmowy... Ale mnie nie przeszkadza ich osoba, tylko to, ze on jest w ich towarzystwie, a mnie ani razu... To się nie może zmienić i prowokuje mnie, z dnia na dzień utwierdza w przekonaniu, że jestem nikim. CHCIALABYM PRZESTAĆ BYĆ AGRESYWNA I NAUCZYĆ SIĘ ZAPOBIEGAĆ NIEKONTROLOWANYM WYBUCHOM WŚCIEKŁOŚCI. JA SAMA CZUJĘ SIĘ WTEDY JAK SMIEĆ, NIKT... MAM WRAŻENIE ŻE TO MOJE PODEJŚCIE DO PSRAWY MNIE ZABIJA... NIE WIEM CO Z TYM ZROBIĆ.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
19 cze 2013, 18:16

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez Saraid 09 lip 2013, 19:20
Dobrze napisane Twoje podejscie do tej sprawy Cie niszczy,idz na terapie poniewaz nie radzisz sobie z emocjami.Zrob to dla siebie samej ,a chlopak zwyczajnie Cie nie kocha nie zauwazylas tego?milosc polega na partnerstwien,na trosce szacunku do drugiej osoby Wy je wobec siebie macie?
Saraid
Offline

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

przez anna.anakaia 09 lip 2013, 22:45
I dla jasności nie sięgam po to co mam pod ręką i nie biję go z całych sił, ale w nerwach szarpę nim, popycham, raz dałam z liścia. Martwię się, że to będzie szło coraz dalej...


To będzie szło dalej i będzie przybierało bardziej radykalne formy.
Dla mnie pierwszy moment, w którym partner użyłby wobec mnie jakiejkolwiek przemocy = ostatni raz kiedy mnie widział.

Myślę o tym w ten sposób:
Masz problem z powstrzymywaniem agresji oraz zazdrością i z tego zdajesz sobie sprawę, uświadom też sobie, że sama sobie z tym nie poradzisz. Nawet gdybyście się rozstali - przeniesiesz to w następny związek, a potem w kolejny i kolejny.

A Twój facet (bo ostrożna byłabym w nazwaniu go partnerem) być może ma problem w domu rodzinnym, który chce ukryć. A może po prostu nie umie być w związku. Jeśli byłby z Tobą szczery, nawet mając złą sytuację rodzinną, powiedziałby Ci o tym lub po prostu zaznaczył, że wizyta u niego odpada z takich i takich względów, zamiast sztucznie ją odraczać.
Ciebie w tej "relacji" widzę jako długoterminową odskocznię.

Nie zastanawiałaś się czy on nie ma kogoś, tam u siebie i dlatego nie chce zapraszać Cię na towarzyskie spotkania? Nie chcę podsycać Twojej zazdrości, nie chce go oceniać bo mogę się mylić ale ludzie kłamią. Czasem kłamią ci, po których byśmy się tego w życiu nie spodziewali.
Dla mnie nie jest normalną sprawą to, że facet (który podobno kocha) przez 3 miesiące nie czuje potrzeby spotkania z kobietą i kompletnie nie interesuje go co się z nią dzieje.
A może nie chce przedstawić Cię znajomym z uwagi na Twoje wybuchy?

Boli, że jestem jakby tylko dla niego, kiedy on tego chce, a jak przyjdą te cholerne wakacje to ląduję na dnie. Ja wiem że on i tak przeprosi i tak nie będzie chciał żebym odeszła...


Ty jesteś na każde skinienie, on robi sobie "urlopy od Ciebie" a Ty wybaczasz.
Zastanów się proszę czy chcesz się od niego uzależnić? Chcesz tkwić w takiej namiastce związku? Chcesz być cały czas niespokojna?

CHCIALABYM PRZESTAĆ BYĆ AGRESYWNA I NAUCZYĆ SIĘ ZAPOBIEGAĆ NIEKONTROLOWANYM WYBUCHOM WŚCIEKŁOŚCI. JA SAMA CZUJĘ SIĘ WTEDY JAK SMIEĆ, NIKT... MAM WRAŻENIE ŻE TO MOJE PODEJŚCIE DO PSRAWY MNIE ZABIJA... NIE WIEM CO Z TYM ZROBIĆ.


Zasięgnąć porady specjalisty. On spojrzy na to "trzeźwym okiem" - czego ja np. nie potrafię bo będę na posty, które mnie ruszają reagować emocjonalnie. Poza tym znamy tylko Twoją relację.
Jeżeli chcesz zmian to zacznij od swoich problemów, z czasem może uda Ci się namówić faceta na spotkania z terapeutą.
Terapią jest potężną bronią w starciu z problemami, potrzeba na czasu, chęci i czasem potężnego samozaparcia. Uwierz, że lepiej zainwestować w walkę niż uskuteczniać fechtunek palcem w starciu z karabinem.
anna.anakaia
Offline

OBSESYJNA ZAZDROŚĆ i AGRESJA WOBEC PARTNERA :(

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lip 2013, 09:20
Gabriela1, z tegp co opisujesz to facet kompletnie Cie lekceważy, karmi obietnicami bez pokrycia. Nic dziwnego, ze jesteś wsciekła, urażona, masz wybuchy gniewu :bezradny: ale to Twój wybór, ze tkwisz w zwiazku z kims, kto Cie traktuje olewacko. Zamiast pograzac sie w toksycznej relacji, zerwij i idź na terapie, żeby dojśc ze soba do ładu.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do