"Furtka ?"...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

"Furtka ?"...

przez aimx 06 lip 2013, 00:39
Jestem zła i niedobra, to na wstępie.
Mam chłopaka, jesteśmy razem 3 tygodnie, więc to okres największego szaleństwa, wiadomo. Jestem totalnie przeszczęśliwa w jego obecności, rumieńce na policzkach, szybsze bicie serca, takie tam.
A jednak zostawiam sobie 'plecy'. Nie uświadamiam osób, które liczą na coś z mojej strony, że jestem w związku. Ot, pozwalam im mieć nadzieję. Mam ogromne opory, by im powiedzieć...
Sama nie wiem, czy potrzebuję jakiegoś zabezpieczenia - w razie gdyby P. mnie zostawił, miałabym ramiona, w które mogłabym się rzucić... A może po prostu karmię swoją samoocenę, którą mam niebywale niską?

Jak Wy to widzicie? Widzicie jakkolwiek?
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

"Furtka?"

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lip 2013, 00:48
aimx, z góry zakładasz, że Cię zostawi, to jest zastanawiające.
Za każdym razem ktoś Ciebie rzucał?Odchodził?
Bo to wygląda tak, jakbyś już miała jakiś gotowy schemat.
Z jakiej pochodzisz rodziny? Pełnej?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"Furtka ?"...

przez ameliaa 06 lip 2013, 00:50
Wg mnie po prostu nie potrafisz definitywnie zakończyć czegoś (poinformować zainteresowanych,że po faworkach), jak gdyby coś z tego powodu miałoby cię ominąć. Wygodniej być stroną, z której ktoś rezygnuje niż samemu zrezygnować. Chyba większość osób tak ma ;)
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
31 mar 2013, 01:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Furtka ?"...

przez aimx 06 lip 2013, 00:54
*Monika*, raczej ja zostawiałam wszystkich. Nie wiem czemu z góry tak zakładam, ale czasem potrafię przez cały dzień być na granicy płaczu ze strachu, że mnie zostawi. Pochodzę z pełnej rodziny, ale mama miała romans, o którym wiedziałam tylko ja (ona nie wiedziała, że wiem).

ameliaa, być może tak jest.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

"Furtka ?"...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lip 2013, 00:57
aimx, no, a jak Twoje stosunki z tatą, mamą, Wasze relacje ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"Furtka"...

przez aimx 06 lip 2013, 00:59
Chyba normalne, raz na wozie, raz pod. Z mamą się specjalnie nie lubimy, z tatą okej.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

"Furtka ?"...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 lip 2013, 01:03
Tytuł wątku jakoś dziwnie brzmi ;) Myślę , że miałaś na myśli zostawianie sobie furtki, tak?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"Furtka"...

przez aimx 06 lip 2013, 01:04
Pal sześć, moze być i furtka :mrgreen:
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

"Furtka"...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lip 2013, 01:06
aimx, Twoja mama też sobie zostawiła taką furtkę, z jakiegoś powodu zaczęła spotykać się z kimś innym. Obserwujesz na co dzień relacje mamy i taty więc coś jest na rzeczy. Obawiasz się, ze źle zainwestujesz uczucia? Umiesz w ogóle je okazywać bo wydaje mi się, ze nie, ze masz z tym trudności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"Furtka"...

przez rotten soul 06 lip 2013, 01:06
*Wiola*,
Ja myślałem, że to będzie temat traktujący o koneksjach ;) Ewentualnie o bólu pleców.
Cóż za rozczarowanie :(
rotten soul
Offline

"Furtka"...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 lip 2013, 01:09
rotten soul, Ja się zastanawiałam jakim problemem mogą być plecy w związku? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"Furtka"...

przez aimx 06 lip 2013, 01:11
rotten soul, o bólu pleców też zawsze chętnie porozmawiam ;)

*Monika*, sama nie wiem, mętlik mam w głowie. Obaw mam całe mnóstwo. Zauważyłam, że boję się w ogóle myśleć o przyszłości, boję się rozczarowania, przez to ciągle mam ochotę się odsunąć, ale jakoś z tym walczę. Uczuć nie umiem okazywać, rozmawiać o nich tym bardziej.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

"Furtka ?"...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 lip 2013, 01:16
aimx, wobec tego zmieniłam, brzmi i tak zachęcająco, dosłownie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"Furtka ?"...

Avatar użytkownika
przez tahela 06 lip 2013, 01:21
Zgadzam się z wiollą to0 tak zwn. furtka nie zamykam wszystkich drzwi bo jak cos nie wyjdzie a tutaj nie zostawie sobie zabezpieczenia w innym mężczyźnie czy mezczyznach tylko zakończę definitywnie to później bede musiała relacje od poczatku budowac .
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do