I jak tu ufać kobietom?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

I jak tu ufać kobietom?

przez anonus 03 lip 2013, 21:37
Taa, to znowu ja. Mój problem jest taki, że nie ufam płci pięknej, a właściwie to jestem do niej zrażony. Może po krótce dlaczego tak jest:
1. Kiedyś, jak miałem 14 lat, to miało miejsce pewne perfidne zdarzenie. Laska, w której bujałem się ze 2 lata, pisała mi różne smsy, że odwzajemnia moje uczucia itp. Kiedy się z nią w końcu spotkałem, wyszło, że to wszystko nieprawda, a pewni koledzy (którzy już nie byli moimi kolegami w tamtym czasie, bo się zachowywali jak uje) mieli bekę, że aż miło.
2. Następna sytuacja, która miała miejsce z jakieś 2 lata temu. Siedziałem sobie jak co dzień na gg, a nagle patrzę, że koleżanka do mnie pisze. Konkretnie napisała mi, że jej jakaś koleżanka chce ze mną popisać i takie tam. No to ja mówię czemu nie. Pisałem z nią kilka dni, ale była jakaś dziwna. Że niby strasznie napalona na mnie. Chciała się spotkać koniecznie itp, ale trochę podchodzę z dystansem do znajomości zawieranych przez neta i się opierałem dłuższy czas. W końcu jak się zgodziłem, to ona była happy, a dzień później napisała mi, że przespała się z jakimś typem (żal). Ostatecznie dochodzę do wniosku, że to była jakaś wkrętka koleżanki.
3. Spotkanie z pewnymi dwiema koleżankami, które odbyło się przedwczoraj. Niby miało być fajnie, w sumie to byłem bardzo aktywny (a się bałem, że będę milczał jak grób). Do pewnego momentu wszystko okej, aż nagle wszedłem na temat naszego wspólnego znajomego, który mnie irytuje swoją postawą (olewa wszystko i żeby się do niego dobić, to trzeba z miesiąc pisać), a że wcześniej kilka razy o nim wspominałem czy to na gg czy na fejsbuku, to koleżanka mi miło wyjechała z pytaniem czy nie jestem gejem, bo cały czas o nim gadam i że niby nie szukam dziewczyny (nie szukam, ale nie szukam na siłę dla sprostowania). I to wcale nie wyglądało na żartobliwe pytanie, a że jeszcze mam HOCD to w ogóle niezły bałagan mi się we łbie zrobił. Potem, po spotkaniu, jak pisałem z nią smsy, to odpisywała mi jednym słowem na wszystko praktycznie (wcześniej tak nie robiła), a dzień później jak napisałem do niej na gg co słychać, to mi odpowiedziała i spytała co u mnie, to jej odpisałem, co robiłem danego dnia i zapytałem co ona robiła, to napisała, że nie chce pisać. Do tej pory ani słowa nie zamieniliśmy. Zaznaczam, że na spotkaniu gadało się dobrze, nawet po tym durnym pytaniu.
4. Każda dziewczyna, do której próbuję podbić, olewa mnie, mimo, że się staram. I robi to zazwyczaj jakoś przykro, np. mówiąc, że jestem brzydki czy coś w tym guście.

Ludzie, jak mam ufać kobietom w takim przypadku, no powiedzcie?
anonus
Offline

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez abraxas 03 lip 2013, 21:50
anonus, wybacz, ale temat znajomego to chyba bardziej na rozmowy z przyjaciółką a nie koleżanką? Chyba, że te koleżanki to osoby, z którymi od dawna rozmawiasz o swoich zmartwieniach, w takim wypadku dziwię się reakcji i pytaniu o orientację.
Co do reszty, życie. Może czas pomyśleć o zmianach w sobie, bo innych ludzi nie zmienisz.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

I jak tu ufać kobietom?

przez anonus 03 lip 2013, 21:55
abraxas, dlaczego, skoro mogę rozmawiać o tym z kolegami to z koleżankami już nie? Nie tylko mnie on irytuje swoją postawą, ale zbyt wiele nie mówiłem. Raczej tyle, że nie odpowiada mi na fejsbuku i nie tylko mnie i że dawno go na treningu nie widziałem. I nie, nie zwierzam się ze swoich zmartwień, chyba, że sytuacja tego wymaga.
I co mam zmienić w sobie, skoro rozmawiam jak człowiek z człowiekiem, a taka pipka i tak mnie oleje, bo znajdzie sobie jakiś pretekst.
anonus
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

I jak tu ufać kobietom?

przez Depresyjny :( 03 lip 2013, 21:56
Kobiety są :great:
Depresyjny :(
Offline

I jak tu ufać kobietom?

przez anonus 03 lip 2013, 22:04
Depresyjny :(, ale żeś powiedział :D
anonus
Offline

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 lip 2013, 22:07
Kiedyś, jak miałem 14 lat, to miało miejsce pewne perfidne zdarzenie. Laska, w której bujałem się ze 2 lata

Gimbaza,niestety takie gówniane wybryki są częste w tym przypadku
2. Następna sytuacja, która miała miejsce z jakieś 2 lata temu. Siedziałem sobie jak co dzień na gg, a nagle patrzę, że koleżanka do mnie pisze. Konkretnie napisała mi, że jej jakaś koleżanka chce ze mną popisać i takie tam. No to ja mówię czemu nie. Pisałem z nią kilka dni, ale była jakaś dziwna. Że niby strasznie napalona na mnie. Chciała się spotkać koniecznie itp, ale trochę podchodzę z dystansem do znajomości zawieranych przez neta i się opierałem dłuższy czas. W końcu jak się zgodziłem, to ona była happy, a dzień później napisała mi, że przespała się z jakimś typem (żal). Ostatecznie dochodzę do wniosku, że to była jakaś wkrętka koleżanki.

śmierdzi ściemą i trollem na kilometr :<,ot tak napalone dziewczyny z neta raczej się nie zdarzają :mrgreen:
3. Spotkanie z pewnymi dwiema koleżankami, które odbyło się przedwczoraj. Niby miało być fajnie, w sumie to byłem bardzo aktywny (a się bałem, że będę milczał jak grób). Do pewnego momentu wszystko okej, aż nagle wszedłem na temat naszego wspólnego znajomego, który mnie irytuje swoją postawą (olewa wszystko i żeby się do niego dobić, to trzeba z miesiąc pisać), a że wcześniej kilka razy o nim wspominałem czy to na gg czy na fejsbuku, to koleżanka mi miło wyjechała z pytaniem czy nie jestem gejem, bo cały czas o nim gadam i że niby nie szukam dziewczyny (nie szukam, ale nie szukam na siłę dla sprostowania). I to wcale nie wyglądało na żartobliwe pytanie, a że jeszcze mam HOCD to w ogóle niezły bałagan mi się we łbie zrobił. Potem, po spotkaniu, jak pisałem z nią smsy, to odpisywała mi jednym słowem na wszystko praktycznie (wcześniej tak nie robiła), a dzień później jak napisałem do niej na gg co słychać, to mi odpowiedziała i spytała co u mnie, to jej odpisałem, co robiłem danego dnia i zapytałem co ona robiła, to napisała, że nie chce pisać. Do tej pory ani słowa nie zamieniliśmy.

Jak widać stereotypowe pstro w głowie,coby nie ukrywać - w przypadku wielu twoich rówieśniczek
4. Każda dziewczyna, do której próbuję podbić, olewa mnie, mimo, że się staram. I robi to zazwyczaj jakoś przykro, np. mówiąc, że jestem brzydki czy coś w tym guście.

W jaki sposób konkretnie? Myślę że w tej kwestii trzeba mieć odrobinę wyczucia,nie wyjechać z tekstem godnym bawki w wiejskiej remizie,mieć tą tzw "klasę" :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez abraxas 03 lip 2013, 22:12
anonus napisał(a):abraxas, dlaczego, skoro mogę rozmawiać o tym z kolegami to z koleżankami już nie?

Jasne, że możesz. A ona mogła poczuć się dziwnie z wrażeniem, że ciągle gadasz o tym koledze.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

I jak tu ufać kobietom?

przez anonus 03 lip 2013, 22:43
Kestrel, dowiaduje sie od osob trzecich, ze ta typiara cos o mnie powiedziala, a w jej zachowaniu widac zmiane na gorsze.
abraxas, a czemu koledzy nie robia z tego problemu?

Przypomniala mi sie jeszcze jedna sytuacja: umawiam sie z kolezanka, ktora dobrze znam w sumie, przychodze w wyznaczone miejsce o danej godzinie. Jej nie ma, ja dzwonie, a odbiera jej chlopak, o ktorym nic nie wiedzialem. Fajnie?
anonus
Offline

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez abraxas 03 lip 2013, 22:49
anonus, bo jak przy kolegach wspominasz ciągle o jednej dziewczynie to zapewne żartują, że zakochałeś się. Domyślam się, że jak chłopak Cię bardzo irytuje to mogłeś często wracać do tego tematu, więc nie dziwi mnie cała sytuacja.
Czemu zaraz problem? Może i ona zrobiła z tego problem a może tylko Ty tak to odebrałeś. Było minęło.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 lip 2013, 22:56
Ludzie, jak mam ufać kobietom w takim przypadku, no powiedzcie?

Dawales sie wkrecic wiec miales w tym swoj udzial nie? Ta laska z neta na kilometr smierdziala sciema
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

I jak tu ufać kobietom?

przez anonus 03 lip 2013, 22:58
abraxas, ale chodzi mi o to, ze z kolegami gadam konkretnie o tym gosciu i oni nie widza tego jako pedalstwa, tylko jako frustracje.

Zerwalem kontakt z ta jedza, co mnie podejrzewala o gejostwo. Zdenerwowala mnie przed chwila. Nic nie warta suka xd.

-- 03 lip 2013, 23:01 --

Candy14, dlatego podszedlem do tego z dystansem, pisalem juz. Bardziej chodzilo mi o to, ze dziewczyny probuja mnie trollowac, co mnie niepokoi.
anonus
Offline

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez abraxas 03 lip 2013, 23:04
anonus, chyba nie bardzo dostrzegasz istotę całej sytuacji, ale mniejsza. Po reakcji widzę, że bardzo Cię to trzyma, jeśli masz tak selektywne myślenie i tak emocjonalnie do tego podchodzisz, to zawsze znajdziesz jakąś jędzę i sukę po drodze.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez Łapa 03 lip 2013, 23:07
Dziwny wątek, jak na mnie można ufać kobietom tak samo jak można ufać mężczyznom, powinieneś zmienić swoje podejście i nastawienie, a nie zrzucać to na kobiety, że są złe. :nono:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

I jak tu ufać kobietom?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 03 lip 2013, 23:07
Przypomniala mi sie jeszcze jedna sytuacja: umawiam sie z kolezanka, ktora dobrze znam w sumie, przychodze w wyznaczone miejsce o danej godzinie. Jej nie ma, ja dzwonie, a odbiera jej chlopak, o ktorym nic nie wiedzialem. Fajnie?

A koleżanki mają obowiązek Ci się spowiadać z kim się spotykają?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do