kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez zmienny 22 cze 2013, 13:09
Monar,
zmienny, mniej sfrustrowany? to chyba nie wiesz, jak czuje się facet (też nie wiem z autopsji, ale znam takiego faceta), który zdradza, on też ma uczucia, choćby autor tego wątku, ma straszne poczucie winy, wstydzi się, boi, nie ma tak kolorowo, że czuje tylko "miłość" do tej, dla której rzuca żonę. rzucić dziewczynę jest prosto, ale kobietę, z którą ma się tyle wspólnego już nie....... podjął już swój życiowy wybór, a teraz mu się odwidziało. to się nazywa brak dojrzałości i egoizm.


tak jak napisałem to już kwestie indywidualne, gdy ktoś nie ulega wpływowi tych nakazów społecznych to może nie być sfrustrowany, ktoś inny może być.

wyobraź sobie Hanka z californication gdyby Karen nie miała nic przeciwko, że coś tam na boku, to miałby sytuację idealnie dostosowaną do swojej natury. :P
a był rozdarty bo kazano mu wybierać.
zmienny
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Monar 22 cze 2013, 13:15
linka, może nie doczytałam, że nie sypia z żoną. Ale to nie warto ratować tego małżeństwa? Od razu tak przekreślać? Są terapie małżeńskie. W końcu kiedyś na pewno kochał żonę. Niech sobie pomyśli, dlaczego z nią był, dlaczego się zakochał, i co mu w niej brakuje. Bo to wygląda jakby się znudził. Ja bym polecała mimo wszystko terapię małżeńską, a jeśli to nie wypali, to niech stara się o rozwód, bo po co ma unieszczęśliwiać, przede wszystkim, dzieci. Lepiej jak dzieci nie patrzą i nie słyszą tych prawdopodobnych kłótni, wrzasków, wiecznych pretesji. Trzeba dzieciom zaoszczędzić stresu.

-- 22 cze 2013, 13:16 --

W każdej takiej sprawie liczy się najbardziej dobro dziecka!
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez zmienny 22 cze 2013, 13:19
Monar, ale przecież nie musi dzieciom mówić i może dalej je wychowywać.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Monar 22 cze 2013, 13:20
zmienny, żonie też nie ma mówić?
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez khaleesi 22 cze 2013, 13:22
Tak ideał kobiety. Zacznie się normalne życie to przestaniesz sobie idealizować. Zaczną się brudne gary, mieszkanie do posprzątania, tyranie to motylki będa bardziej wyblakłe. Obrzydliwe jest to co robisz autorze.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez zmienny 22 cze 2013, 13:23
Monar, no a po co ma ją niepokoić, to by było egoistyczne z jego strony.
zmienny
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez linka 22 cze 2013, 13:35
Monar, to już jest inna sprawa - oczywiście, że powinien ratować małżeństwo - tyle tylko, że nie wiem czy zostałoby coś do ratowania gdyby żona dowiedziała się o jego romansie, bo chyba tak to można nazwać - a to co on opisuje, ten związek..... to chyba gorsze od jednorazowego skosu w bok....
O małżeństwo muszą walczyć obie osoby w to zaangażowane i muszą chcieć, a o to już nie tak łatwo ....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 22 cze 2013, 13:55
linka napisał(a):
Saraid napisał(a):
zmienny napisał(a):weź rozwód i ślub z tą kobietą, ona też rozwód wcześniej i tyle. niechaj miłość zwycięży. :great:

To jest miłość według Ciebie?budowanie swojego szczęścia na nieszczęściu innych osób?to zwykły egoizm i brak odpowiedzialności.


Pewnie lepiej trwać w małżeństwie z kimś kogo się nie kocha - to jest dopiero miłość..... :roll:

Prawda jest taka, że jemu jak widać brakuje czegoś w małżeństwie więc szuka tego gdzie indziej - nie mówię, ze to wina żony, ale ona nic nie zauważa? Nie czuje że coś jest nie tak...?


Prawda jest taka, że skoro żony już nie kocha - powinien odejść - i przestać ją oszukiwać. Każdy zasługuje na szczęście - ona też, może ułoży sobie życie z kimś dla kogo to ona będzie całym światem.....

On nie napisał że żony nie kocha raz
dwa jest dorosły i podjął samodzielnie decyzję o małżeństwie
trzy ma dzieci
cztery skok w bok jak napisałaś później
(nie ma tego w tym cytacie) jest zakończeniem związku moim zdaniem
skoczyły mu endorfinki i dopamina człowiek nie zwierzę potrafi się opanować on nie zdradził żony i dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez linka 22 cze 2013, 14:12
wykończony napisał(a): On nie napisał że żony nie kocha raz

No to niech się zdecyduje, skoro pisał o tej kobiecie, że ją kocha i że jest dla niego ideałem - powinien podjąć decyzję jak najszybciej - bo oszukuje swoją żonę..... a to fair nie jest.

wykończony napisał(a):dwa jest dorosły i podjął samodzielnie decyzję o małżeństwie

Tk samo jak może podjąć decyzję o jego zakończeniu .... tylko żeby się nie obudził z ręką w nocniku....

wykończony napisał(a):trzy ma dzieci

No tak, ma dzieci - tylko nie wiem co lepsze dla dzieci rodzice którzy pomimo braku uczucia są razem czy gdy się rozstaną i ułożą życie na nowo....

wykończony napisał(a):cztery skok w bok jak napisałaś później
(nie ma tego w tym cytacie) jest zakończeniem związku moim zdaniem

Twoim zdaniem - owszem - jesteś młody, masz swoje poglądy - ale życie nie jest czarne i białe i nieraz nie jest tak łatwo jak piszesz...
Nie mówię, że jednorazowy skok w bok jest ok, i bym się z tym pogodziła - ale ma to zupełnie inny wymiar niż taki układ jaki ma on z ową mężatką.....

wykończony napisał(a):skoczyły mu endorfinki i dopamina człowiek nie zwierzę potrafi się opanować on nie zdradził żony i dobrze

Dla mnie to co opisał, ten związek emocjonalny jest jak najbardziej zdradą, bez dwóch zdań.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 22 cze 2013, 14:17
to jak jej fizycznie nie zdradził niech to zakończy przyzna się i przeprosi
a dziwi mnie to że chyba lepszy taki związek niż gdy dzieciaki wychowają się w niepełnej rodzinie

jak je spłodził to niech odpowiada za nie życie jest brutalne
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez linka 22 cze 2013, 14:26
wykończony napisał(a):to jak jej fizycznie nie zdradził niech to zakończy przyzna się i przeprosi

Zdradził ją, wierz mi..... widocznie dla mężczyzn co innego jest zdradą jak widać....... dla mnie nie ma różnicy czy z nią sypiał czy nie. Prowadzi podwójne życie, związał się z nią emocjonalnie.....
I myślisz, ze tak przyzna się, przeprosi i będzie cacy? I żona jeszcze mu podziękuje, że na szczęście z tamtą seksu nie uprawiał?


wykończony napisał(a):a dziwi mnie to że chyba lepszy taki związek niż gdy dzieciaki wychowają się w niepełnej rodzinie

Nie sądzę ...... co to w ogóle jest "niepełna rodzina" ? Zakładając, że rodzice się rozwodzą - zdarza się, nie kochają się już, został chłód i przyzwyczajenie lub co gorsza niechęć - i każde z nich w jakiś sposób układa sobie życie, znajdują partnerów, są szczęśliwi - nie sądzisz, że tak dzieciom będzie lepiej? Niż dom bez miłości, czułości tylko z rutyną.. ale dla dobra dzieci?

wykończony napisał(a):jak je spłodził to niech odpowiada za nie życie jest brutalne

Co ma wspólnego odpowiedzialność za życie dzieci z tym wszystkim? To znaczy, że teraz żeby "skały srały" MUSI być z matką swoich dzieci? I rozumiem, że matka tychże dzieci też MUSI swojemu mężowi wybaczyć zdradę - bo w końcu spłodzili je razem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 22 cze 2013, 14:40
linka napisał(a):
wykończony napisał(a):to jak jej fizycznie nie zdradził niech to zakończy przyzna się i przeprosi

Zdradził ją, wierz mi..... widocznie dla mężczyzn co innego jest zdradą jak widać....... dla mnie nie ma różnicy czy z nią sypiał czy nie. Prowadzi podwójne życie, związał się z nią emocjonalnie.....
I myślisz, ze tak przyzna się, przeprosi i będzie cacy? I żona jeszcze mu podziękuje, że na szczęście z tamtą seksu nie uprawiał?


wykończony napisał(a):a dziwi mnie to że chyba lepszy taki związek niż gdy dzieciaki wychowają się w niepełnej rodzinie

Nie sądzę ...... co to w ogóle jest "niepełna rodzina" ? Zakładając, że rodzice się rozwodzą - zdarza się, nie kochają się już, został chłód i przyzwyczajenie lub co gorsza niechęć - i każde z nich w jakiś sposób układa sobie życie, znajdują partnerów, są szczęśliwi - nie sądzisz, że tak dzieciom będzie lepiej? Niż dom bez miłości, czułości tylko z rutyną.. ale dla dobra dzieci?

wykończony napisał(a):jak je spłodził to niech odpowiada za nie życie jest brutalne

Co ma wspólnego odpowiedzialność za życie dzieci z tym wszystkim? To znaczy, że teraz żeby "skały srały" MUSI być z matką swoich dzieci? I rozumiem, że matka tychże dzieci też MUSI swojemu mężowi wybaczyć zdradę - bo w końcu spłodzili je razem.

nie nie powinna mu wybaczyć ale on powinien powiedzieć prawdę

on moim zdaniem się zadurzył -parę reakcji biochemicznych mózgu

widzę że jak nie masz argumentów to używasz słów niecenzuralnych
ja też ich używam ale nie gdy nie mam argumentów ale w złości ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez linka 22 cze 2013, 14:52
nie nie powinna mu wybaczyć ale on powinien powiedzieć prawdę

Tu się w zupełności zgadzamy. Jakkolwiek ta sytuacja się rozwiąże - żona powinna wiedzieć.

on moim zdaniem się zadurzył -parę reakcji biochemicznych mózgu

Skąd wiesz co z tego będzie dalej? Każda miłość zaczyna się tak samo...... a miłość to ponoć nic tylko chemia....

widzę że jak nie masz argumentów to używasz słów niecenzuralnych

Aż tak bardzo razi cię słowo "srać"? :lol: to tylko związek frazeologiczny .... nie ma tu nic do rzeczy brak argumentów, zadałam ci pytanie, gdzie tu miejsce na moje argumenty?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez khaleesi 22 cze 2013, 14:54
No ale on ją zdradził fizycznie przeciez pisze o tym wykończony
lomax napisał(a):Hej:)
Sam nie wiem po co pisze... miliony razy analizowalem za i przeciw... ale nie potrafie zapomniec o pewnej kobiecie:(
Zarowno ona, jak i ja mamy troche po trzydziestce, mamy rodziny, dzieci, meza/zone.... znamy sie bardzo dlugo,
od kilku lat nawiazalismy blizszy kontakt, zblizylismy sie do siebie, godzinami rozmawiamy, czasem sie widujemy,
niby normalnie, na poczatku staralem sie aby byla to bezinteresowna/szczera przyjazn. Przyszla chwila ze stalismy
sie bliscy sobie, byly namietne pocalunki, pieszczoty, uczucie... opisalem to w wielkim skrocie.


Też napisze sraty taty oby zona autora i mąż tej zdrajczyni się o tym szybko dowiedzieli. Obrzydlistwo.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do