kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez lomax 21 cze 2013, 00:55
Hej:)
Sam nie wiem po co pisze... miliony razy analizowalem za i przeciw... ale nie potrafie zapomniec o pewnej kobiecie:(
Zarowno ona, jak i ja mamy troche po trzydziestce, mamy rodziny, dzieci, meza/zone.... znamy sie bardzo dlugo,
od kilku lat nawiazalismy blizszy kontakt, zblizylismy sie do siebie, godzinami rozmawiamy, czasem sie widujemy,
niby normalnie, na poczatku staralem sie aby byla to bezinteresowna/szczera przyjazn. Przyszla chwila ze stalismy
sie bliscy sobie, byly namietne pocalunki, pieszczoty, uczucie... opisalem to w wielkim skrocie.
Istota tego zwiazku - wedle mojego punktu widzenia jest przyjazn, dbalosc o druga osobe, szczerosc i bezinteresownosc.
Ona - nie potrafi jasno okreslic kim jestem, co czuje do mnie, ja - w 100% wiem ze kocham, jest dla mnie jak
przeznaczenie. Niestety to nie zauroczenie:( Niestety mamy rodziny, a mimo to kontaktujemy sie, czasem spotkamy - i wtedy
sa czulosc, bliskosc... nie poszlismy do lozka, ale nasza przyjazn/dziwny zwiazek jest beznadziejny/skazany na porazke:(
Wiemy o sobie wszystko, dla mnie to ideal kobiety... probowalem sie odciac, zapomniec. Byl wielki przelom - dowiedzial sie
jej maz - mimo wszystko nie zerwalismy kontaktu, tylko sie on "utrudnil"....
Nie potrafie sie wyrwac z tego malo realnego pragnienia milosci, zwiazku:( z kims kto nie jest i nie bedzie wolny:(
Wiedzac ze robie zle - robie to, wiem ze o maly wlos nie rozbilem rodziny - a tkwie w tym.

Nie potrafie sobie z tym poradzic:(

Zmieszajcie mnie z blotem... ale moze ktos ma jakies doswiadczenia, co robic...

Z gory dziekuje...:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 cze 2013, 00:38

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Saraid 21 cze 2013, 01:03
Witaj zniszczycie dwie rodziny uwazacie ze tak prosto z tym sie zyje?nie jest to zwykly wasz egoizm? Przeciez sa tez inne osoby ktore ucierpia na tym waszym zblizeniu partnerzy i dzieci..idealow nie ma i cale szczescie .W zwiazku zakladajac go stajemy sie tez odpowiedzialni za inne osoby .To wszystko jest miara naszej milosci do nich kochasz swoja rodzine?
Saraid
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez lomax 21 cze 2013, 01:19
Tak... destrukcja, cierpienie, znieszczenie swiata niewinnych istot, mam tego swiadomosc - nie dopuszcze do tego, nie chce tego. TAk kocham rodzine, ale to nie takie proste niestety, rzaucajac na szale za i przeciw - werdykt jest tylko jeden - coz z tego - gdy w glowie mimo wizji zniszczenia, cierpienia - tylko tesknota do niej...

Potrzebuje chyba krytyki, takich wlasnie pytan...

NIestety to co w glowie nie zawsze da sie sprowadzic do powinien/musi/wypada... czasem zrobi sie bajzel w glowie i trudno wybrnac:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 cze 2013, 00:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Saraid 21 cze 2013, 01:29
Jezei Twoje kocham jest prawdziwe wobec Twojej rodziny bedziesz wiedzial co zrobic.Wlasnie serce polaczone z rozsadkiem daje najlepsze rozwiazania.Tak wiem,ze nie bedzie latwo cokolwiek wybierzesz nie bedzie .W zyciu sa jednak sprawy wazne i wazniejsze.
Saraid
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Monar 21 cze 2013, 03:59
Chyba trochę za szybko na kryzys wieku średniego...? Pomyśl, dlaczego jesteś ze swoją żoną? Gdzie była Twoja przyjaciółka? To nie fair w stosunku do żony. Powiedz jej o tym, jeśli Cię wyrzuci za drzwi - okaże się, kto jest dla Ciebie ważniejszy - zona i dzieci czy "kochanka" ( bo niedługo to pewnie i tak dojdzie do seksu...) zobaczymy o kogo będziesz zabiegać. W takich chwilach zazwyczaj tacy faceci wracają do swoich zon (o ile one na to jeszcze pozwolą)

-- 21 cze 2013, 04:03 --

tak wgl to ja nie jestem za tym byś był z zona dla dobra dzieci lub Bóg wie czego... Dlatego poradziłam byś sprawdził siebie. Moze wtedy zrozumiesz z kim tak naprawde bedziesz szczęśliwy.

-- 21 cze 2013, 04:07 --

Bo nieszczęśliwy ojciec to też nieszczęśliwe dzieci.Zostaniesz ale bd Cię ciągnąć do przyjaciolki - zranisz dzieci. Weźmiesz rozwód z zona i się wyprowadzisz, ułożysz nowe życie - skrzywdzisz dzieci... No chyba, ze kochasz Zone i dzieci a przyjaciolka to chwilowy Twój kaprys, fantazja, to możecie być jeszcze szczęśliwa, pelna rodzina.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Werty 21 cze 2013, 09:18
Od razu mówię, że za bardzo moralizować nie będę (tylko trochę). Słuchaj chłopie, pomyśl czego tak naprawdę oczekujesz po tym wszystkim i do czego to ma dążyć. No, do czego? Moim skromnym zdaniem, bardzo skromnym, po prostu szukasz powrotu do świata, którego dawno nie ma - do czasów, w których nie było wielkich zobowiązań, a związek był jeszcze przygodą czyli do czasów osiemnastu-dwudziestu kilku lat. Czyste emocje, życie z dnia na dzień. Taki tam powrót do przeszłości.
W pewnym momencie, a szczególnie wtedy, gdy pojawiają się dzieci to... trzeba poświęcić swoje osobiste szczęście dla nich, aby zadbać o ich prawidłowy rozwój. Rozbite domy nie sprzyjają dorastaniu. Biorąc pod uwagę, że oboje macie rodziny/dzieci, to sobie wyobraź co działoby się, gdyby do tego doszło... Dwie rozbite rodziny!

Wspominasz, że kochasz tę kobietę, ale co z Twoją żoną? Nie kochasz już jej? Czy ona Ciebie kocha? Piszesz, że ta druga jest "ideałem kobiety", ale skąd możesz wiedzieć jak by to wyglądało, gdybyście byli ze sobą codziennie. Przecież w końcu dopadłaby was proza życia.
Stary, spróbuj spojrzeć na żonę w innym świetle, może znajdź w niej to co widziałeś w niej na samym początku. Wszak to kobieta, do której też coś czułeś, gdy się pobieraliście?..
Nie umiem sobie wyobrazić co sam bym zrobił na Twoim miejscu, bo sytuacja jest skomplikowana, ale nie niszcz pochopnie rodziny. Rodzina to tak naprawdę wszystko co się liczy w życiu (gdy się ją ma), prawdę powiedziawszy nic innego nie ma takiego sensu jak właśnie rodzina.

Zgadzam się z Monar znam z "podwórka" sytuację, gdy facet zostawił swoją zonę i dzieci na rzecz "tej drugiej", aby potem szybko wrócić. Dlaczego? Bo po fazie zakochania zaczęła się taka sama proza życia; kłotnie, problemy itd. Tym bardziej, że zostawił swoje dzieci i poszedł wychowywać jej.

Takie jest moje zdanie, możesz przeczytać i olać, powiedzieć, że się nie znam i co mogę wiedzieć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 cze 2013, 11:45
Wiemy o sobie wszystko, dla mnie to ideal kobiety...

dopoki sie spotykacie ukradkiem to pewnie. Zamieszkajcie razem a ideal okaze sie nie lepszy od Twojej zony.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez artinen 21 cze 2013, 11:55
Masz poważny problem .Po prostu sie zakochałeś
Prosta instalacja wodorowa dzięki której, zamienisz swoje auto w prawdziwy samochód na wode. I zaoszczędzisz przy tym pieniądze.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2013, 16:48

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 cze 2013, 12:29
Nie jest to jakas wielka milosc skoro brak odwagi na uczciwe postawienie sprawy. Przyprawianie rogow za plecami wspolmalzonka jest obrzydliwe
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez tahela 21 cze 2013, 13:01
Candy14 napisał(a):
Wiemy o sobie wszystko, dla mnie to ideal kobiety...

dopoki sie spotykacie ukradkiem to pewnie. Zamieszkajcie razem a ideal okaze sie nie lepszy od Twojej zony.

bo to tak zawsze jest niestety
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez zmienny 21 cze 2013, 15:05
weź rozwód i ślub z tą kobietą, ona też rozwód wcześniej i tyle. niechaj miłość zwycięży. :great:
zmienny
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 cze 2013, 16:03
lomax, odpowiedź sobie sam na pytanie... co czujesz do żony? Jest tylko matką Twoich dzieci? Co Ci daje związek z nią, a co z tą drugą? Daj sobie czas... zwłaszcza, że "przyjaciółka" nie potrafi się jednoznacznie, co do Ciebie określić. Fakt, jesteś ojcem, głową rodziny, ale jesteż też lub przede wszystkim mężczyzną, który zasługuje na szczęście.
Popieram zdanie Candy14.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Saraid 21 cze 2013, 16:15
zmienny napisał(a):weź rozwód i ślub z tą kobietą, ona też rozwód wcześniej i tyle. niechaj miłość zwycięży. :great:

To jest miłość według Ciebie?budowanie swojego szczeęścia na nieszczęściu innych osób?to zwykły egoizm i brak odpowiedzialności.
Saraid
Offline

kocham mezatke... nie potrafie sie od tego uwolnic:(

przez Monar 21 cze 2013, 16:36
zmienny, to rozumiem, że ironia? ;)
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do