Pomóż obrać mi drogę

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Pomóż obrać mi drogę

przez Piotr2278 15 cze 2013, 13:30
Witam Serdecznie mam na imię Piotr, 22 lata, szukam porady dotyczącej mojego life planu.
Mianowicie, sytuacja wygląda tak, że mieszkam na wsi razem z młodszym bratem (19 l.), mamą i ojcem.
Od pewnego czasu, tydzień w tydzień, pijany ojciec awanturuje się całą noc, nie dając nam spać, trwa to zazwyczaj

przez piątek i sobotę bo w niedzielę odpoczywa po takim wysiłku werbalnym. Całą noc lecą wyzwiska, przekleństwa w

moją stronę, mamy i brata. Policja podczas interwencji nie chciała go zabrać, uznając, że przesadzamy a ojciec sobie

tylko "bałamuci" pod nosem.
Nasza trójka finansowo jest zrujnowana, ojciec nie dokłada się do niczego, poza opłatami za energię elektryczną.
Ja pracuję w branży IT, zarabiam 1300 zł netto, mama jest opiekunką jej dochód to mniej więcej 700-800 zł. Brat

jeszcze się uczy w technikum.
Jak wychodzi suma naszych zarobków na 3 osoby to około 2000 zł, szukaliśmy pomocy w MOPSIE, lecz bezskutecznie, gdyż

GUS klasyfikuje, życie w ubóstwie >1800 zł netto na 3 osoby, więc jedynie co otrzymaliśmy to jednorazową pomoc w

wysokości 300 zł.
Ja pracuję od pn do piątku po 8-9 godzin, mama jeszcze w soboty i niedziele (ale mniej), jedynie dni kiedy możemy

sobie odpocząć to właśnie weekend, który jest z góry zarezerwowany przez Ojca...
W swojej pracy używam, jako narzędzia pracy samochodu, jeżdzę do klientów, samochód oczywiście jest Ojca, który już

nie raz został mi zabrany, przez co zostałem narażony na stratę pracy. W planach mam wzięcie malutkiego kredytu, za

który chciałbym kupić samochód, aby chociaż w tej kwestii być niezależnym od niego.
Jednym z naszych celów, jest wyprowadzka, lecz nas na to nie stać, bardzo chciałem, nadal chcę skończyć studia na Politechnice, musiałem je przerwać ze względów finansowych. Przez całą tą sytuację, mama je tylko tabletki na uspokojenie, brat leczy się psychiatrycznie (nerwica lękowa, zaburzenia derealizacji, zaburzenia obsesyjno kompulsyjne), ja jakoś daję radę, (dzięki Brain'ie Tracy!). Aktualnie mam problem z ułożeniem sobie wszystkiego w głowie, jak ułozyć ten game plan?
Podsumowując:
1. Zmiana mieszkania (nie stać nas jeszcze)
2. Zmiana pracy (jest ściśle związana ze zmianą miejsca zamiesznia, mieszkam na wsi, gdzie rynek pracy jest bardzo wąski, chciałbym przeprowadzić, się do miasta, gdzie mielibyśmy większe pole manewru dotyczące rozwoju "kariery" zawodowej, ale patrz pkt1)
3. Kupno taniego samochodu w kredycie, utrzymanie się w pracy, uniezależnienie się od fantazji ojca, redukcja kosztów związanych z paliwem, aktualnie posiadam samochód w benzynie, chciałbym kupić z LPG)
4. Podwyżka w pracy, jest możliwa, nie na ten moment, jej maksymalna wysokość to >200 zł netto)
5. Podwyżka w pracy mamy, immpossilbe.
6. Brat aktualnie roznosi ulotki w weekendy.

Dodatkowo brat, wiąże swoje życie ze sportami walki, chciałby jechać na obóz sportowy, w lipcu, lecz nie udało się nam pozyskać żadnych dofinansować, a kwota bardzo przekracza nasze możliwości ok. 900 zł. Chciałbym, żeby chociaż on mógł sobie odpocząć, bo bardzo to przeżywa. Momentami mam myśli, że jestem strasznie nie udolny, nie potrafię zorganizować godnego życie sobie i moim bliskim, oraz zapewnić im poczucie bezpieczeństwa.

Finansowo, jak pisałem wyżej nie jest ciekawie, regularnie spłacamy długi, które zaciągamy w poprzednim miesiącu, bo brakuje na jedzenie i podstawowe potrzeby.

Jakie są wasze przemyślenia, jaką drogę obrać.

PS. Sprawa dotycząca, znęcenia się psychicznego jest już w prokuraturze, z alimentami może być ciężko, zobaczymy jak będzie dalej. Mimo wszystko celem i tak MUSI być wyprowadzka, gdyż, mieszkanie tutaj przywołuje same nieprzyjemne wspomnienia, nie chciałbym za kilka lat odwiedzać moich bliskich w zakładzie psychiatrycznym lub na cmentarzu.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2013, 13:29

Pomóż obrać mi drogę

przez TAO 15 cze 2013, 14:22
Czy założyliście niebieską kartę?
Mniemam że tak skoro prokuratura ma sprawę u siebie.

Niestety prawo w Polsce chroni alkoholików.
Są potrzebni do napychania kabzy budżetowi.
Przebitka na alkoholu i obłożenie go podatkami jest zbyt opłacalne,
żeby zmienić politykę, wprowadzić przymusowe leczenie, czy izolować
uciążliwych alkoholików.
Mało tego maja oni w prawie większe przywileje jeśli chodzi o prawo do lokali niż
samotne matki.
Niestety.
Zostaje Wam, moim zdaniem nękanie policji do skutku, aż go nie zabiorą
przynajmniej na wytrzeźwiałkę kilka razy.
Ponadto możesz skorzystać z obłożenia jego pensji obowiązkiem alimentacyjnym.
Wtedy zakład pracy będzie zobowiązany do odprowadzania części jego pieniędzy
na konto Twojej mamy.
Sprawy o alimenty idą bardzo szybko, a złożenie samego pozwu już powoduje zajęcie konta, w celu zabezpieczenia
należności.

Nie znoszę alkoholików. To biedni ale i krzywdzący innych ludzie.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomóż obrać mi drogę

przez Piotr2278 15 cze 2013, 14:28
Czy założyliście niebieską kartę?
Mniemam że tak skoro prokuratura ma sprawę u siebie.

Tak.

Właśnie sobie słuchamy wyzwisk 2 dzień, od wczoraj od popołudnia.
Nie mam pomysłu, jak to przerwać, czuję, że czas wziąć sprawy we własne "ręce".

-- 15 cze 2013, 15:39 --

A jak sprawa wygląda z alimentami. U nas sytuacja wygląda tak, moje zarobki ~1300 zł netto, zarobki mamy 700-900 zł netto, brat się uczy. Ojciec sam sobie kupuje jedzenie i sam z niego korzysta. My również, on nie dotyka tego co kupimy. Czy nadal są jakieś szanse na uzyskanie alimentów? W jakiej wysokości, czy jest możliwość przymusowego skierowania go na badania psychiatryczne? Gdzie się udać. W najbliższym czasie będziemy mieli spotkanie z radcą prawnym w Centrum Wspierania Rodziny, gdzie jeszcze czegoś szukać? Jak wygląda sprawa z mieszkaniami socjalnymi?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2013, 13:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomóż obrać mi drogę

przez TAO 15 cze 2013, 16:13
Alimenty jak najbardziej! Nawet jeśli przebywa we wspólnym gospodarstwie.
Rękoczynów nie stosuj póki co. Czekaj aż sam się wyrwie... i wtedy bum! A potem policja.
Wystarczy oświadczenie, że nie łoży na utrzymanie dzieci. Dzieci się uczą i póki tak jest
to do 24 roku, o ile pamiętam musi łożyć. Wyjdzie to na dobre i jemu bo będzie miał mniej na picie.
Alkoholizm to niska samoocena, zatem jeździ po was jak po burych sukach żeby się dowartościować.
O tym musisz pamiętać. on sobie ze sobą nie daje rady, ale nie chce się do tego przyznać.
I nie licz że tak będzie.
A jak to jest kiedy jest trzeźwy?
Najlepsza metoda na takiego agresora to udawać, że go nie ma, nie grać w jego grę.
Czekać aż albo sam zaatakuje, albo się wyniesie tam gdzie znajdzie graczy.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomóż obrać mi drogę

przez Piotr2278 15 cze 2013, 16:19
A jak to jest kiedy jest trzeźwy?


Gdy jest trzeźwy, nie rozmawia z nami, nic się nie odzywa. Jest spokojny, nikt by nie powiedział, widząc, go trzeźwego i rozmawiając z nim, że potrafi się tak zachowywać jak wypije.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2013, 13:29

Pomóż obrać mi drogę

przez TAO 15 cze 2013, 16:27
Piotr2278,

A czy Wy się do niego odzywacie?
Są miedzy wami wtedy jakieś ludzkie reakcje?
Może tak żyjecie tymi jego "łyk-endami", że nie przychodzi wam do głowy
zeby z nim na trzeźwo normalnie spróbowac zamienić kilka słów.
Może się otworzy co nieco, powie o co mu chodzi?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomóż obrać mi drogę

przez Piotr2278 15 cze 2013, 16:36
Odkąd pamiętam, zawsze jako pierwsi wyciągaliśmy rękę, ja próbowałem z nim rozmawiać z milion razy, nigdy nie widział problemu u siebie. Jego proces myślowy, robię awantury, wyzywam, rzucam wszystkim po domu bo? TO JEST MÓJ DOM, wy jesteście tylko lokatorami, wasze jest tylko powietrze. Mamy mu okazywać wdzięczność. Ile było sytuacji, że zapierd*laliśmy koło domu, po skończonej pracy, on pijany podziękował nam wyzwiskami od nierobów itd. Brat się leczy psychiatrycznie, co jest przyczyną? Jasna sprawa, sytuacja w domu, wg niego, brat sobie coś wmówił, ludzie od zawsze mieli problemy i nikt z tym do psychologów nie chodził. Jak ja mam mu pomagać, jak w odwecie dostaje takie podziękowanie? NIGDY /cenzura/ NIGDY nas nie przeprosił. Nie możemy sobie momentami robić jedzenia, bo czemu? Deska do krojenia i noże są jego. Bratu zabrał komputer, mi pewnie zabierze samochód, dlatego zastanawiam się nad tym kredytem. On w sobie nie widzi problemu, dobrze, wie że nie daje sobie rady z obowiązkami w domu i koło domu i nie potrafi tego powiedzieć, tylko robi takie cuda. Kiedyś wyciągnął mame do jej rodziny w góry, wrócili wieczorem, nachlany całą noc się awanturował, że go mama wyciągnęła, że ma oddać za paliwo i stracony czas, wszystkie prezenty jakie dostali od rodziny zniszczył i wyrzucił. W moim mniemaniu on ma problem psychiczny.

-- 15 cze 2013, 16:38 --

Gdy mama próbuje coś porozmawiać, to dostaje odpowiedź: "nie będę z tobą rozmawiał", brat się do niego nie zbliża bo o jednym o czym marzy, to żeby mu dopier*olić. Nienawidzi go.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2013, 13:29

Pomóż obrać mi drogę

przez TAO 15 cze 2013, 16:49
No to jasne, jest psychiczny ale nie na tyle, żeby w naszym kraju zmusić go do leczenia.
Typowy agresor.
Musiał od swoich rodziców strasznie dostać wpier...
Oki!!!
Nic nie mam do dodania, ponad to co powyżej.
Może inni forumowicze będą mieli lepsze pomysły.
pozdrawiam i Trzymajcie się!!!
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomóż obrać mi drogę

przez vifi 15 cze 2013, 17:06
Pracujesz jako programista? Może możesz znaleźć jakąś lepiej płatną pracę i jeśli będzie możliwość to wyprowadzić się. Na pewno nie dalibyście rady wyżyć za te 2 tyś?
Myślę że możesz mieć racje z tym że on ma problemy psychiczne. Ktoś mu powinien przemówić głośno do rozsądku. On powinien się leczyć.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Pomóż obrać mi drogę

przez Piotr2278 15 cze 2013, 17:55
Pracuję w helpdesku IT, mało mam wspólnego z programowaniem. Bardziej administracja sieciami, ich budowa, zabezpieczenie, optymalizacja pracy systemów itp. W tym kierunku bardzo istotne są studia, programista może pokazać jakiś projekt swojej aplikacji, ja nie mam takiej możliwości. Wyżyjemy za 2000 zł, tylko tak jak pisałem wcześniej, dla mnie zmiana pracy = zmiana miejsca zamieszkania, w miejscowości gdzie mieszkam jest bardzo wąski rynek pracy, musiałbym targetować większe miasta np. Kraków, ponieważ mieszkanie tutaj a dojazd do pracy do Krakowa trochę by mnie kosztował. 2000 zł na życie to całkiem ok, mogło by być nawet mniej trochę, oczywiście ta kwota na życie (rachunki, media, jedzenie), nie wliczam opłat za wynajem mieszkania.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2013, 13:29

Pomóż obrać mi drogę

przez essprit 15 cze 2013, 18:57
Nie znam się dokładnie jak to wygląda, ale jest coś takiego - jak przymusowe leczenie alkoholików, idzie się do jakiejś komisji (?) zgłasza i już.
I podobno idzie to sprawnie i szybko.

Inna rzecz, możesz się zgłosić do czegoś takiego jak Ośrdek Interwencji Kryzysowej (np.: w Krakowie i choćby tylko telefonicznie) - oni mają swoich prawników, psychologów więc tam jesteś w stanie uzyskać pomoc za darmo.

Co do przeprowadzki ... to jakieś mieszane uczucia mam ponieważ ... Ty zachowujesz się jakbyś był głową rodziny i ok, rozumiem dlaczego tak się podziało. Ale długofalowo nie jesteś przecież od tego, żeby organizować życie swojej mamie i bratu.
Na żadne mieszkania socjalne/komunalne w Pl nie licz. Może lepszą opcją byłoby gdyby to twój ojciec został sądownie usunięty z mieszkania. I o dziwo, takie sytuacje mają miejsce w Polsce - nawet jak ktoś jest właścicielem mieszkania.

Gdybyście jednak rzeczywiście przenieśli się ... to punkt z kredytem na auto chyba odpada. Zakładając, że znajdziesz pracę w mieście (większa komunikacja etc.).

Hm ... choć kurcze ja bym to widziała całkowicie inaczej.
Idziecie wpierw np do Interwnecji Kryzysowej - tam uzyskujesz porady co robić z obecną sytuacją (leczenie sądowne, alimenty, mieszkanie etc.). Dalej, jakoś wspominałeś o Krakowie - tam są fajne ośrodki (np.: Zakład Terapii Rodzin), gdzie jako rodzina możecie uzyskać pomoc i leczenie psychologiczne. A to jest WAŻNE dla WAS WSZYSTKICH (Ty, brat i rodzice).
Sytuacja zostaje "jakoś" opanowana. I dalej - Ty wynosisz się na studia albo dojeżdzasz na studia (w systemie zaocznym) i pracujesz. Kończysz je, wyprowadzasz się i układasz swoje życie ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Pomóż obrać mi drogę

przez TAO 15 cze 2013, 19:01
essprit,

No jeśli to co piszesz to prawda... to już zupełnie nieźle, teraz tylko brać się i załatwiać.
Ale z tym przymusowym leczeniem to... chmmm no oby, oby!!!
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do