Kontakt w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 01 cze 2013, 08:51
ja bym chyba oszalała w takim związku gdzie wszystko jest słodkie i pierdzące :lol: może dlatego że moja i mojego mężczyzny znajomość przechodziła różne etapy od przyjaźni przez nienawiść po propozycje przyjacielskiego seksu i w końcu stabilny związek, który staramy się opierać i na miłości i na przyjaźni ;)
a co do kontaktu, potrafimy się przez kilka godzin do siebie nie odzywać - to przecież normalne, ja jestem w pracy, on na uczelni, na rozmowę mamy czas albo wieczorem, albo rano, jak się spotykamy to nie oznacza od razu, że cały dzień spędzimy razem, robiąc coś wspólnie - każdy ma swoje sprawy, więc albo on wtedy pracuje, a ja odpoczywam z książką i jest całkiem dobrze. Zresztą oboje jesteśmy raczej małomówni :D
Nawet jeśli jesteśmy bardzo zabiegani to jeden, dwa smsy w ciągu dnia to bardzo bardzo miła rzecz, a jak on mi nie nie napisze po powrocie do domu, że szczęśliwie dotarł to się zwyczajnie martwię. Gdy mieszkaliśmy w dwóch różnych miastach, ponad 250 km od siebie - pisaliśmy sobie listy (tradycyjne, na papierze, do koperty, z znaczkiem pocztowym :lol:), potrafiliśmy rozmawiać cały dzień lub noc na gg, skajpaju, smsując, a teraz jak mieszkamy praktycznie obok siebie to potrzeba takiego kontaktu się zmniejszyła ;)
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Arhol 01 cze 2013, 10:54
Myślę że często na początku związku,tym okresie fascynacji/zauroczenia - potrzeba tego kontaktu jest ciągła co on/ona robi,gdzie jest,kiedy jest, ble ble ble,że i nawet jakby się dało to i do kibla by się razem łaziło ale nie wypada.
Po jakimś czasie te potrzeby trochę ostygną/zmaleją i każda ze stron powinna potrzebować trochę własnej przestrzeni..

To tak teoretycznie,jak to by było według mnie?

Na pewno ciągły kontakt,co chwila - szlag by mnie trafił,wiadomo że związek itd, ale czasem nawet i cały dzień bez odezwania się,czy zamienienie paru słów - nie byłoby to problemem,a wręcz czasem było wskazane,jednak i z tym nie powinno się przesadzać...związek na pewno nie równa się robienie i łażenie wszędzie razem niczym "papużki nierozłączki" obydwie ze stron powinny mieć trochę tego tzw "własnego życia "
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32438
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 cze 2013, 13:40
Nawet jeśli jesteśmy bardzo zabiegani to jeden, dwa smsy w ciągu dnia to bardzo bardzo miła rzecz, a jak on mi nie nie napisze po powrocie do domu, że szczęśliwie dotarł to się zwyczajnie martwię.

No ja tez tak mam. Nie musze wisiec non stop na telefonie ale rano buziak i dzien dobry a wieczorem buziak i dobranoc musi byc 8)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 cze 2013, 16:50
Ja poza okresami początkowego zauroczenia nie czuję potrzeby częstych kontaktów. Potrafie nie kontaktowac sie ze swoim facetem przez kilka dni.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 01 cze 2013, 18:45
bittersweet napisał(a):Ja poza okresami początkowego zauroczenia nie czuję potrzeby częstych kontaktów. Potrafie nie kontaktowac sie ze swoim facetem przez kilka dni.

Też tak miałam. Jak nie kochałam. A nawet wtedy czułam, że coś tu jest nie tak.

Co do tych przesłodzonych związków - jeśli obie strony nie mają nic przeciwko, to co w tym złego? Najwyżej otoczenie się porzyga.

"Mój" facet nie odczuwa żadnej potrzeby kontaktu ze mną. A jesteśmy na etapie tego całego "początku związku", który powinien być przecież najintensywniejszy, a endorfiny powinny rozsadzać mózg...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Kontakt w związku

przez vifi 01 cze 2013, 19:43
A nie jest tak że po początkowym okresie fascynacji, spotykania się jakoś nagle "przycichł"?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 01 cze 2013, 19:45
vifi, mówisz do mnie? To w takim razie "okres fascynacji" ograniczał się do jednego dnia.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Alienated 01 cze 2013, 20:38
Nawet dla kogoś takiego jak ja codzienne podtrzymywanie kontaktu z bliską osobą jest czymś zupełnie spontanicznym. Szczególnie w początkowym okresie znajomości. Jeśli to się samo nie kręci w tym kierunku, jest lipa po prostu...

-- 01 cze 2013, 21:22 --

I też nie tyle, że chciałbym być tutaj jakimś złym prorokiem, ale jeśli facet ma problem z odezwaniem się do swojej dziewczyny w początkowej fazie kontaktów, gdyby próbować zrzucić to na karb jego zaburzenia, musiałby być chyba jakimś katatonikiem...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Kontakt w związku

przez vifi 02 cze 2013, 00:56
vifi, mówisz do mnie? To w takim razie "okres fascynacji" ograniczał się do jednego dnia.
Tak, chodziło mi o to czy za tą fasadą nie występuje u niego lęk przed bliskością.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 cze 2013, 08:27
vifi, nie wiem, dopiero go poznałam...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 cze 2013, 03:25
depresyjny86, inaczej sie gada z kimkolwiek a inaczej z osoba ktora jest Ci bliska i tesknisz za nia

Już miałem osoby które mi były bliskie,tęskniłem za nimi....ee a raczej za nią........ale....każda rozmowa z nią kosztowała mnie masakrycznie dużo wysiłku .właściwe ciągle walczyłem z myślami o natychmiastowym przerwaniu rozmowy poprzez ucieczkę..I właściwie,to nienawidziłem tych rozmów z nią tak jak rozmawiania z innymi przedstawicielami gatunku ludzkiego;p.....Nie jestem w stanie ocenić,czy mi zależało na tej osobie,ale widocznie tak skoro do dziś dobrze ją wspominam..Wyobrażacie sobie,ile strasznych momentów jest związanych z innymi ludżmi?...Jak nie to ja Wam powiem - dużo.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Kontakt w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 21 cze 2013, 23:13
:cry:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Kontakt w związku

przez vifi 21 cze 2013, 23:57
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/nauka/m ... omosc.html
Myślisz że wpadłaś w coś takiego?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Kontakt w związku

przez TAO 22 cze 2013, 00:07
To wyznam wam tajemnicę elektryków:

No z kontaktami problemu nie mam,
jak się zepsują to je wymieniam.
Gorzej z gniazdkami,
Te trzeba mościć,
Więc potem trudniej się z nich wynosić. :P
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do