Niestabilność uczuciowa

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Niestabilność uczuciowa

przez k1992 07 maja 2013, 19:10
Próbuję uporać się z pewnym problemem. Odkąd zachorowałem na depresję i nerwicę (przy okazji na depersonalizację), zacząłem bać się samotności. Wcześniej ją uwielbiałem i lubiłem być sam. Ponoć depersonalizacja, wg mojego dawnego psychologa, częściowo spowodowana jest otworzeniem się na uczucia. Muszę się z tym zgodzić. Zachorowałem w czerwcu zeszłego roku. Od tego momentu spotykałem się z niejedną dziewczyną, wstyd mi podawać dokładną liczbę. Niestety, z żadną nic nie wyszło. Wiele z nich było świetnymi osobami, jednak za każdym razem dokuczała mi depersonalizacja.
W tym momencie wszystko się w miarę normuję, jak chodzi o depersonalizację. Poznałem dziewczynę, z którą się spotykam. Bardzo ją cenię. Gdyby nie depresja i anhedonia, na pewno byłbym szczęśliwy z powodu związku z taką dziewczyną. Jednak... no właśnie, anhedonia i depresja. Będąc zdrowym ten związek byłby dla mnie bardzo ważny i cenny. Jednak w tej chorobie dokucza mi niestabilność emocjonalna. Gdy jest trochę lepiej, bardzo cieszę się ze spotkania z nią. Gdy jest gorzej, mam ochotę być sam, albo znaleźć kogoś innego (pojawia się przekonanie, że z inną będzie lepiej). Niestety coraz częściej z powodu depresji i nerwicy nachodzą mnie myśli o zostawieniu jej. Ale sumienie mi na to nie pozwala totalnie. Dziewczyna bardzo się zaangażowała, jest bardzo we mnie zakochana. Jednak gdy myślę o zerwaniu jej, czuję się jak drań. Sypiamy ze sobą, jesteśmy blisko, jej bardzo zależy. Po rzuceniu jej czułbym się jak... mówiąc kolokwialnie, ostatnia świnia, która wykorzystała zakochaną dziewczynę, a teraz ją rzuca. Nie dałoby mi to spać po nocach. Z drugiej strony wiem, że gdyby nie choroba, ten związek byłby da mnie ważny i również byłbym zakochany. Ale niestety - w moim stanie żywienie do kogoś głębszego uczucia jest trudne, tym bardziej przy tej zmienności.
Docenię każdą radę odnośnie tego, jak mam do tej sprawy podejść i jak radzić sobie z tą niestabilnością...
k1992
Offline

Niestabilność uczuciowa

przez albenka 13 maja 2013, 16:15
Mysle , że dobry specjalista pomoże Ci bez problemu .Sa teraz takie leki , że świat nabiera kolorów w 5 min .
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 maja 2013, 13:48

Niestabilność uczuciowa

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 maja 2013, 23:09
Mnie żadne leki ani specjaliści do tej pory nie pomogli.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niestabilność uczuciowa

przez Just 05 cze 2013, 00:04
Myślałam, że tylko ja jestem tak pomylona :) Ale mam tak samo jak Ty ;) :great:


Po pierwsze dobrze się zastanów i przemyśl co do niej czujesz. Czy na prawdę ją nie kochasz, czy to tylko Twoje złudzenie determinowane depresją i nerwicą? Jeżeli jesteś pewien, że jej nie kochasz i nie pokochasz, to chyba nie warto kontynuować tej znajomości. Ale najpierw wytłumacz jej wszystko, powiedz o swoich problemach, dylematach. Może zrozumie i pomoże Ci z Twoją niestabilnością. Szkoda kochającej Cię dziewczyny... ale pamiętaj, że nie można być też z kimś tylko z litości.


Jestem z kimś kogo kocham (jestem tego pewna)..., ale jak tylko pojawia się u mnie depresja, nagromadzenie problemów, to mam ochotę być sama i to tak dosłownie. Nie chcę wtedy być z nimi związana. Tak jakby związek mi przeszkadzał, stawał się przeszkodą, problemem w walce z depresją. Potęguje moją depresje.
Mam skłonność do poświęcania się dla ukochanego, a gdy nachodzi mnie d., żałuję wszystkiego co dla niego zrobiłam. Poświęciłam czas jemu, zamiast sobie. Mogłam sobie w tym czasie pomóc.

I jeszcze ta pogoda.... :why:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lut 2010, 00:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do