Moje "daddy issues"...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moje "daddy issues"...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 maja 2013, 13:03
ja tam nie wyobrażam sobie żeby z kimś mieszkać i żyć pod jednym dachem( w sensie tak poważnego zwiąku), zresztą raczej mi to nie grozi bo jestem stokroć gorszy i mniej zaradny od chłopaka autorki postu.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Moje "daddy issues"...

przez zmienny 13 maja 2013, 13:09
carlosbueno, ja też sobie nie wyobrażam, to znaczy kupie przyszłej żonie domek dwupiętrowy i żona na dole będzie mieszkała ja na piętrze, albo na odwrót. lubie mieć swoją przestrzeń.
zmienny
Offline

Moje "daddy issues"...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 maja 2013, 13:13
zmienny, chcesz kupić dom żonie :?: na domek na pewno by się wiele chętnych znalazło. Ja tam nigdy nie byłem nawet zakochany( no może poza nieodwzajemnionym uczuciem ale nie wiem czy to zakochaniem można by nazawć) i taka dobroć i poświęcenie dla innej osoby typu kupienie domu i zamieszkanie w nim z lubą wydają mi się totalną abstrakcją.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje "daddy issues"...

przez zmienny 13 maja 2013, 13:15
carlosbueno, no jak będę miał dużo kasy to czemu nie?
ale najpierw będę udawał biedaka, żeby sprawdzić czy jej uczucie jest szczere.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do